Wywiady

Wywiad z Prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości- Krzysztofem Kobylasem


29 marca 2016 o 19:30   /   komentarzy (2)

Niedawno został Kolega wybrany na funkcję nowego prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości zajmującego się organizacją corocznych wielkich manifestacji z okazji 11 listopada w Warszawie. Może Kolega zdradzić naszym czytelnikom kulisy wyboru?

Kadencja dotychczasowych władz Stowarzyszenia dobiegła końca i konieczne były nowe wybory. Ustępujący Prezes Witold Tumanowicz zaproponował moją kandydaturę, a Walne Zebranie Członków wybrało mnie jednogłośnie na nowego prezesa. Swoją nominację zawdzięczam przede wszystkim swojej rodzimej organizacji ONR, a także Młodzieży Wszechpolskiej, której prezes poparł moją kandydaturę.

Jakie środowiska i organizacje mają swoich reprezentantów w nowych władzach Stowarzyszenia i które tworzą to wydarzenie co roku?

Nowy Zarząd składa się z siedmiu osób i prezesa. Funkcję wiceprezesów objęli: Witold Tumanowicz, Andrzej Turkowski, Jerzy Wasiukiewicz, Łukasz Moczydłowski, Michał Melon i Przemysław Czyżewski, nowym sekretarzem został Norman Czarnecki. Skład Stowarzyszenia w dużej części stanowią osoby związane przede wszystkim z Obozem Narodowo-Radykalnym, Młodzieżą Wszechpolską i Związkiem Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

Marsz Niepodległości z 2015 r. był swoistym przełomem. Odbyło się bez większych incydentów, które każdego roku dawały mediom tzw. głównego nurtu pole do ukazywania uczestników patriotycznej demonstracji w jak najgorszym świetle. Dlaczego akurat w 2015 roku tak się stało?

Był to pierwszy Marsz bez Platformy Obywatelskiej u władzy, jednocześnie okazał się najspokojniejszy. W tym roku media głównego nurtu po raz pierwszy ukazały faktyczny obraz Marszu Niepodległości, który co roku mogliśmy oglądać jedynie w internecie i mediach niezależnych.

Mógłby Kolega krótko przedstawić temat zabezpieczenia Marszu oraz kwestii związanych z wieloma prowokacjami, których wielokrotnie byliśmy świadkami?

Nad bezpieczeństwem uczestników Marszu czuwa Straż Marszu Niepodległości, która profesjonalnie przygotowana potrafi radzić sobie w najtrudniejszych sytuacjach. Co do prowokacji, to nie ulega wątpliwości, że takowe miały miejsce. W mediach społecznościowych możemy znaleźć wiele zdjęć i filmów przedstawiających zamaskowanych prowokatorów, którzy wśród uczestników Marszu swoim zachowaniem podburzają tłum to agresji. Straż Marszu przygotowuje się do zabezpieczenia Marszu przez cały rok. Jej członkowie odbywają szkolenia z zakresu łączności, pierwszej pomocy, reagowania w tłumie, logistyki itd. Swoim wsparciem pomagają przy organizacji wydarzeń patriotycznych przez cały rok, dzięki czemu zdobywają praktykę niezbędną przy tak dużym wydarzeniu, jakim jest Marsz Niepodległości.

Do tegorocznego Marszu Niepodległości zostało jeszcze dużo czasu, ale czy Kolega ma już jakąś wizję, jak ten dzień powinien wyglądać w 2016 r.? Będą jakieś zmiany?

Zmiany będą, choć jest za wcześnie, żeby mówić o nich teraz. Chcę razem z nowym Zarządem i członkami Stowarzyszenia wypracować nowe koncepcje, które jeszcze bardziej uatrakcyjnią Dzień Odzyskania Niepodległości. Chciałbym, aby w miarę możliwości Stowarzyszenie było aktywne przez cały rok.

Jakie będą pierwsze działania nowego prezesa?

Zanim zaczniemy pracować nad właściwą organizacją Marszu, chciałbym, aby Zarząd i członkowie Stowarzyszenia podzielili się obowiązkami. Każdy powinien zajmować się działką, w której czuje się dobrze. Chcę usprawnić media, które posiada Stowarzyszenie I wypracować kilka inicjatyw, które mam nadzieję, będą poza Marszem stałą wizytówką Stowarzyszenia.

Swoją działalność narodową rozpoczął Kolega w Obozie Narodowo-Radykalnym, którego nadal jest członkiem. Czy możesz krótko nakreślić swoją „drogę nacjonalisty”?

Od 10 lat jestem działaczem ONR, współtwórcą Brygady Lubelskiej, którą stworzyliśmy dokładnie 11 listopada 2006. W tym roku Dzień Niepodległości to dla mnie szczególne święto: będzie to pierwszy Marsz z nowym prezesem oraz 10 lecie powstania Brygady Lubelskiej ONR. Początki mojej aktywności w ruchu narodowym wiążą się z zainteresowaniem okresem II RP, co miało związek z moimi studiami historycznymi w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie pełniłem funkcję wiceprezesa Akademickiego Klubu Myśli Społeczno-Politycznej „Vade Mecum”. Ciągle staram się być aktywnym członkiem Związku Żołnierzy NSZ i Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Lublinie.

Dziękujemy za rozmowę.


Komentarze (2)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 30 marca 2016 o 21:30 p

    To fajnie, że ONR i MW znów razem.

    Odpowiedź
  • 17 maja 2016 o 22:35 zirytowany

    Zapanujcie, proszę, tym razem troszkę lepiej nad tłumem, żeby tych petard nie było. I z pirotechniką też ciut ostrożniej. Może race jakoś bardziej zorganizowanie, w wydzielonych sektorach, coś na kształt opraw kibicowskich? Żeby później TVNy i inne GW nie miały do czego się przyczepiać…

    Odpowiedź