Wywiady

Wywiad z raperem Wuem Enceha


24 marca 2017 o 18:00   /   komentarzy (1)

Czołem! Jest mi niezmiernie miło, że wyraziłeś zgodę na udzielenie wywiadu dla naszego portalu. 

 

Rozpocznę może od kwestii najważniejszej, jak rozpoczęła się Twoja przygoda z nacjonalizmem?

Cześć, witam wszystkich. Nie ma problemu, zawsze chętnie wypowiem się także prozą. Już w czasach szkolnych interesowałem się dynastią Piastów czy Powstaniem Warszawskim. Było to jednak powierzchowne, bo tak naprawdę w tamtych czasach miałem w głowie głównie piłkę nożną, a i pedagogika w naszych szkołach pozostawia wiele do życzenia. Tak się złożyło, że właśnie przez zamiłowanie do futbolu, jeszcze w czasach szkoły średniej, znalazłem się na Łazienkowskiej 3. Zacząłem chodzić na mecze coraz częściej. To właśnie na stadionie wykreował się mój pierwszy patriotyzm, ten lokalny. Środowisko kibicowskie wywiera bardzo dobre i mocne piętno na młodym człowieku. Potrafi nauczyć tego, co w życiu jest ważne – honor, zasady i pamięć. Jeden z przemarszów spod Torwaru na Kopiec Powstania Warszawskiego bardzo poruszył moje serce. 1 sierpnia, było sporo ludzi, można było poczuć tę wspólnotę jaką powinien być naród oraz to „coś”, co w nim drzemie – siłę, dumę, tożsamość i gotowość do walki w każdym momencie. Po tym dniu coś we mnie pękło, zacząłem brać udział w różnych wydarzeniach (nie tylko kibicowskich ale i narodowych), czytałem myśli Dmowskiego, przerobiłem historię Pileckiego… I tak uczę się wszystkiego do dziś, bo każdy dzień, to dla mnie nowa lekcja, z której myślę, że warto brać co najlepsze – wyciągać dużo wniosków i starać się tworzyć nowe, lepsze jutro opierając je na solidnych, polskich fundamentach.

Jakie postacie z naszej historii ukształtowały Twoje poglądy lub kto według Ciebie jest wzorem do naśladowania ?

W zasadzie to nie wystarczyłoby miejsca, żeby wypisać nazwiska tych wszystkich, z których warto brać przykład. Mogę wymienić trzy postacie, które na mnie, jako człowieka, Polaka, nacjonalistę, wywarły wpływ i dzięki którym na poważnie wkroczyłem na właściwą drogę. Są to Roman Dmowski, Witold Pilecki i Danuta Siedzikówna. „Bądź jak Oni i nie podawaj wrogom prawej dłoni…”.

Jesteś autorem już czterech albumów ,,Siewca Chaosu”, ,,Radykalna Ofensywa”, „Partyzant” i najnowszego „Bądź Jak Oni”. Wszystkie z nich oparte są na przekazie narodowym, czy myślisz, że promowanie takich wartości jest atrakcyjne dla słuchaczy ?

Wszystkie są w tym samym narodowym klimacie, aczkolwiek każda z nich trochę się od siebie różni, takie jest moje zdanie. Pierwsza jest bardzo agresywna, ogromnie dużo w niej takiej buntowniczej, kipiącej, „polskiej krwi”. Druga jest już trochę spokojniejsza oraz w nostalgicznym klimacie, ale co najważniejsze, jako pierwsza w 100% na autorskich bitach. Trzecia to mieszanka klimatu z pierwszej i drugiej, plus mocniejsze wątki historyczne. Najnowsza, czyli „Bądź jak Oni” – z założenia album historyczny od A do Z. W tej chwili żałuję tylko tego, że jest on tak krótki, bo dziś wiem w jaki sposób możnaby go było jeszcze trochę rozwinąć. Taka ciekawostka – jak sprawdzałem przy nagrywaniu albumu na płytę-matkę przed oddaniem jej do tłoczni ile czasu trwa album, to wyszła mi godzina lekcyjna. No ale cóż, nikt nie zabroni mi nagrać kiedyś jego drugiej części, zobaczymy co przyniesie przyszłość. A czy jest to atrakcyjne dla słuchaczy? O to trzeba zapytać ich. Ja mogę tylko powiedzieć że robię to co od zawsze chciałem robić, czyli przekazywać w tej muzyce pozytywne treści, bo faktem jest że na polskiej scenie muzyki rap w większości trafiamy na negatywyny przekaz. Spotkałem się z opiniami iż niektórym mój rap pomógł na wyboistych życiowych drogach, wielu także dowiedziało się o pewnych faktach historycznych, o których nie mieli pojęcia. Tak więc z pewnością był sens robienia tego wszystkiego. Takie słowa zawsze dają mi swoistego kopa do dalszego działania. Nie ma dla mnie większej motywacji. Gdy zaczynałem swoją przygodę z muzyką, nie spodziewałem się tak dobrego i szerokiego odbioru, bo teraz gdzie byś nie spytał, to zawsze ktoś chociaż coś kojarzy. Jest to dla mnie duża satysfakcja. Jasne, spotykam się również z krytyką, ale zwracam uwagę by była ona konstruktywna, jeśli nie jest – nie zawracam sobie nią głowy, mam ważniejsze sprawy. Zawsze chciałem zostawić po sobie ślad, a że zaczęło mi to wychodzić w muzyce… Jedni piszą książki, inni kręcą filmy, ja robię rap o Polsce, ale nie tylko – szereg tematów jest ogromny.

W niektórych z numerów nawiązujesz do tego, że jesteś osobą wierzącą. Chciałbym zapytać jaki wpływ ma na Ciebie wiara oraz czy oceniasz pozytywnie zjawisko, że organizacje narodowe (może poza nielicznymi wyjątkami) promują oraz utożsamiają się z wartościami, jakie niesie ze sobą Kościół Katolicki ? 

Jestem osobą wierzącą i utożsamiam swoją wiarę z wartościami jakie są przekazane w Biblii. Nie zgadzam się z wieloma kwestiami, które zostały narzucone na soborach. Wierzę, że każdy z nas będzie osobno rozliczony ze swoich decyzji. Ogólnie to na pewno chciałbym widzieć na tym świecie trochę mniej tego wyścigu szczurów i ludzkiej obojętności, bo jak na razie to w większości Polak jest Polakowi wilkiem, a tak być nie powinno. Praca w korporacji i karta z debetem nie czyni nikogo lepszym od człowieka, który np. sprząta w biurze, a niestety taka jest mentalność społeczeństwa. Pozycja nic nie znaczy. Brzydzę się tym, co ma do zaoferowania teraźniejszy świat. Co raz mniej jest dobra, więcej zła, a je trzeba zwalaczać, po prostu zduszać w zarodku. W tym miejscu zawsze pojawia się garstka wielce oburzonych piewców powtarzających, że „skoro jesteś wierzący, to musisz nadstawiać drugi policzek tak jak Jezus, nie powinieneś zachowywać się inaczej bo to przeczy Twojej wierze”. Odsyłam do dialogu Chrystusa z faryzeuszami. „Nie bój się zmiany na lepsze” ;).

Jak wygląda odbiór ostatniego materiału („Bądź Jak Oni”) oraz ewentualne plany na przyszłość ?

W porządku, aczkolwiek mógłby być lepszy. Niestety, portale społecznościowe dokładają do tego swoje 3 grosze, gdyż dzięki nim mamy obecnie bardzo ograniczony zasięg docierania do odbiorców, z resztą sami wiecie. Jeśli ktoś chce sobie kupić najnowszy album oraz pozostałe płyty, to zapraszam na stronę www.ProPatriae.pl do działu „dla niego/niej”, kategoria „muzyka”. Tam na dzień dziejszy znajdziecie wszystko ode mnie.

Co do przyszłości to mam jakieś tam plany, ale od paru wiosen mam w głowie takie przysłowie jak „chcesz rozśmieszyć Pana Boga to powiedz mu o swoich planach”. Na razie to chcę odpocząć, mam też pewne swoje niedokończone tematy którymi musze się zająć. Po za tym nie mam już na to wszystko tyle czasu ile miałem kiedyś, ale póki co nie powiedziałem jeszcze „dość”. Na dzień dzisiejszy jednak zero jakichkolwiek deklaracji. Zobaczymy co przyniesie jutro.


Zyski z wydanych przez Ciebie krążków przekazane były na cele charytatywne, wydaje mi się, że jest to kwintesencja nacjonalizmu. Skąd według ciebie bierze się tak negatywne, a zarazem krzywdzące postrzeganie działalności nacjonalistów? 
Trzeba sprecyzować, że te zyski nie były przekazywane z całości, a z pewnej puli płyt. Przy każdej akcji pisałem o tym dokładnie – co, ile i dla kogo. Dotyczyło to przeważnie 100-150 płyt z początku nakładu, które przeznaczałem na chore dzieci (ponieważ zawsze najlepiej szedł ode mnie pierwszy nakład), bądź zdarzały się też pojedyncze sztuki na wybrany cel, były też jakieś okazjonalne koszulki ode mnie (kilka sztuk poszło na aukcje dla potrzebujących) – zawsze tak to wyglądało. Zorganizowałem też kilka koncertów, z których zysk był przekazywany potrzebującym. Zgadzam się z tym, że takie akcje dobrze wpisują się w definicję polskiego nacjonalizmu. Niestety, nadal jest wielu rodaków, którzy potrzebują naszej pomocy, więc takie inicjatywy są stale niezbędne. Uważam, że we wszystkim powinna być zachowana zdrowa równowaga. Jeśli chodzi o mnie, to w tej chwili nie mogę zapomnieć o mojej rodzinie, która de facto również tworzy element Narodu, i muszę o nią zadbać by prawidłowo się rozwijała i w przyszłości, mam nadzieję, stanowiła o jego sile. Niezaprzeczalnie uważam, że najważniejsza jest Ojczyzna i z takim nastawieniem chcę wychować również moje dzieci, ale musimy dbać też o siebie. To my jesteśmy Jej żyłami, przez nas płynie krew do Jej serca. Zamiast palić dziennie paczkę papierosów, popijając czteropakiem piwa, można poświęcić 2 godziny na salce każdego dnia i zaliczyć dobry trening boksu czy karate. Jako naród powinniśmy być sprawni fizycznie, choć sam w tej chwili jestem, jak to się mawia, po drugiej stronie rzeki, bo naprawdę wiele zaniedbałem, miałem też kilka kontuzji które mnie blokowały, lecz teraz bardzo powoli wracam do sportu. Uważam, że powinniśmy się w tym wzajemnie wspierać. Ja też doszedłem do tej świadomości dopiero po paru latach. Co do pieniędzy, to są one ważne, ale nie najważniejsze! Nigdy nie powinny stać się celem. Jest to tylko środek. Niestety żyjemy w takim świecie, gdzie są potrzebne, w dodatku nic tutaj nie jest jednoznaczne i prostolinijne. Na tym polega cały żart.

A negatywne postrzeganie nacjonalizmu, skąd to się bierze? Mówiąc krótko, z ograniczonych umysłów ludzi. Tak, też wielokrotnie doświadczyłem tego na swojej skórze. Po pierwsze represje, po drugie niewdzięczność za okazaną pomoc niektórym potrzebującym. Niczym się jednak nie zrażam, bo nie warto. Dalej twierdzę, że warto pomagać. Co do samego nacjonalizmu, to ludzie często nadal utożsamiają polski nacjonalizm z niemieckim narodowym socjalizmem, nie ma więc o czym z nimi rozmawiać. Chyba chcą po prostu widzieć to, co chcą, a nie tak jak jest w rzeczywistości. Tu chodzi o interesy, więc wcale się nie dziwię, że trwają w swoich przekonaniach. Dla nich jedyną zasadą jest brak zasad. Nie ma co się tym zrażać, po prostu róbmy swoje. Wyklętych też chciano złamać.


Jak oceniasz obecną scenę w polskim rapie oraz zaangażowanie w krzewienie patriotyzmu ?

Tak naprawdę punkt widzenia zależy od punku siedzenia. Niektóre rzeczy mi pasują, inne zupełnie nie. Na pewno da się już zauważyć w naszej muzyce zjawisko New Age. Jest to podłe omamianie słuchaczy, brzydzę się tym i nie chcę do tego należeć. Ja promuję pozytywne wartości, nie chcę mieć nic wspólnego z lewacko-satanistycznym bełkotem pijanych i przećpanych łbów. Mimo trendu nowszych brzmień, które jeśli chodzi o samą warstwę muzyczną, poniekąd mi odpowiadają, to wkoło spotykam te same tematy: alkohol, narkotyki, „dupy”, żyj szybko, umieraj młodo, życie to chwila, itp. Często po prostu lewacki bełkot. Przeróżna negatywna symbolika w teledyskach. Ja jeśli już czegoś słucham, to częściej przeróżnych instrumentali z sieci, które naprawdę trzymają poziom, bo większości tych tekstów nie mogę zdzierżyć (przykład na czasie – „Młode wilki”).

Nawiązując do „sceny”, to ostatnio słuchałem pewnych wywiadów i jeden ze znanych warszawskich producentów muzyki rap wypowiedział się na temat Powstania Warszawskiego, że „to już było, on nie chcę do tego wracać, jego to nie interesuje”. Ja się od tego odcinam, nie chcę mieć z tym środowiskiem nic wspólnego. Jest to bardzo przykre, ponieważ jestem od małolata związany emocjonalnie z polskim rapem. Inaczej jest z muzyką patriotyczną, tutaj można spotkać wartościowych ludzi. Jednakże też zdarzają się tacy, którzy żerują tylko na wyświetleniach albo na tym, żeby sprzedać 5-10-15 płyt więcej, więc nagrają sobie o tym i o tym i zaproszą tego i tego. Albo mówią jedno, o drugim myślą, a trzecie robią, o czwartym już nie wspominając. Ja też dałem się kiedyś parę razy podejść, dlatego jeśli chodzi o współpracę, to nie jestem już na nią tak otwarty jak kiedyś.

 

Na koniec chciałbym podziękować za wywiad, pozdrowić moich zwolenników i wiernych słuchaczy oraz zaprosić na moje strony w celu śledzenia mojej aktywności muzycznej.

 

https://www.facebook.com/WuemEncehaTPN

https://twitter.com/wuemenceha

https://www.youtube.com/wuemenceha

 

Pozdrawiam serdecznie.

CWP!

W.

 

Rozmawiał Kamil Garncarczyk

 


Komentarze (1)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 25 marca 2017 o 22:21 Warchoł Lechistanu

    Brawo WUEM! W 100% popieram Twoją działalność i poglądy, które przekazujesz w swoich kawałkach. Każdy Twój utwór znam i lubię, jedne mniej, drugie bardziej, a przy trzecich mam ciarki na całym ciele i gotują we mnie krew. Obyś tworzył dalej muzykę na wysokim poziomie i nie zwalniał tempa. Ponad klubowymi podziałami, Czołem Wielkiej Polsce!

    P.S. Wyczekuję kawałka o Romualdzie Rajsie „Burym”, uważam, że zasługuje na oddanie mu czci i szacunku także poprzez muzykę, mimo, że jest kontrowersyjną postacią, cały oddał się służbie Polsce i należy mu się pamięć, zwłaszcza, gdy Jego imię jest opluwane i hańbione, a niełatwa decyzja, którą podjął, możliwością do ataku na całe podziemie niepodległościowe przez wiadome środowiska. Pozdro z Gdańska!

    Odpowiedź