Idea

Filip Bator: Janusz Waluś – więzień rasistowskiego reżimu


10 kwietnia 2017 o 20:41   /   komentarzy (2)

Do międzynarodowej opinii publicznej rzadko przebijają się fakty niewygodne dla jej demoliberalnych inżynierów. Jednym z nich jest prawda o przemianach ustrojowych w RPA. W tym kontekście warto przyjrzeć się wzbudzającej wiele kontrowersji postaci naszego rodaka – Janusza Walusia.

Urodził się on w 1954 r. w Zakopanem. Pracował jako szlifierz w Radomiu, gdzie po fali strajków w 1980 roku działał w Solidarności. W 1981 r. wyemigrował do Republiki Południowej Afryki. Tam zaangażował się w działalność polityczną, współpracując z Partią Konserwatywną oraz Afrykanerskim Ruchem Oporu (AWB). Organizacje te utworzono, jako opozycję do Partii Narodowej, która prowadziła współpracę z komunistami, popularnymi wśród ludności murzyńskiej. AWB pod przywództwem Eugene’a Terre Blanche’a domagała się oderwania części RPA i utworzenia państwa Burów. Janusz Waluś wraz z działaczem konserwatystów Clivem Derby Lewisem zaplanował zamach na lidera komunistów Chrisa Haniego. W założeniu zamach ten miał wywołać wojnę domową i uniemożliwić oddanie władzy Afrykańskiemu Kongresowi Narodowemu (ANC), partii popieranej przez czarną większość, powiązanej z  Komunistyczną Partią Południowej Afryki (SACP), założoną przez litewskiego Żyda Joe Slovo oraz późniejszego prezydenta RPA, Nelsona Mandelę. Sam Hani, od 1957 r. był członkiem zbrojnego ramienia ANC o nazwie Włócznia Narodu (Umkhonto we Sizwe). Organizacja ta odpowiadała za ataki bombowe, zabójstwa ludności cywilnej, policjantów i żołnierzy. Na przykład tylko w okresie od stycznia do sierpnia 1988, w 105 dokonanych przez nich eksplozjach zginęły 22 osoby. Jej hymn zawierał słowa: „Przyrzekamy sobie zabić wszystkich białych”. Południowoafrykańscy komuniści byli wspierani przez ZSRR pod hasłami walki o demokrację i równouprawnienie ludności murzyńskiej. W rzeczywistości Sowieci dążyli do przejęcia kontroli nad RPA ze względu na bogactwa mineralne. Sam Hani, skazany na 18 lat więzienia za działalność terrorystyczną, zbiegł do Związku Radzieckiego, gdzie przeszedł szkolenie militarne, a także studiował na Uniwersytecie im. Lumumby, szkole dla afrykańskich komunistów. Nawiązał tam kontakty z najwyższymi władzami KGB, był osobiście przyjmowany przez Leonida Breżniewa i Jurija Andropowa. Po powrocie do RPA w 1990 r. objął przywództwo nad Włócznią Narodu oraz Partią Komunistyczną, był również członkiem władz ANC. 10 kwietnia 1993 r. został zastrzelony przez Janusza Walusia. Polak nie próbował uciekać. Jak sam przyznał, zdecydował się na ten czyn, aby ratować kraj przed komunizmem, którego widma doświadczył w Polsce. Śmierć Haniego wywołała zamieszki, w których straciło życie 70 osób. Nie zahamowały one jednak procesu demontażu apartheidu. Waluś i Lewis zostali skazani na śmierć, wyrok zamieniono na dożywocie. Osadzono ich w więzieniu w Pretorii. W 2015 r. Lewis został zwolniony ze względu na zły stan zdrowia. W 1996 r. powołano w RPA specjalną komisję mającą na celu rozliczenie się z przeszłością. Komisja ta ułaskawiła wielu więźniów politycznych, odrzuciła jednak wniosek dotyczący Polaka.

Warto pokrótce przybliżyć, co dzieje się w RPA po 1994 r., pod rządami Nelsona Mandeli i jego następców. Według danych Boer Genocide Museum, w rasistowskich atakach na białą ludność życie straciło ok. 70 tys. osób, w tym ok. 4 tys. białych farmerów. Wielu pada ofiarą okrutnych tortur, liczne kobiety zostały zgwałcone. Wielu białych zdecydowało się na emigrację, ci którzy pozostali, w dużej mierze żyją poniżej granicy ubóstwa. To ze względu na ich masowe zwolnienia oraz przyjmowanie do zakładów pracy niemal samych czarnych, nawet jeśli mają niższe kwalifikacje. Obecny prezydent RPA – Jacob Zuma w przeszłości był członkiem Włóczni Narodu. Te realia stawiają czyn Walusia w zupełnie innym świetle, niż jest on przedstawiany przez demoliberalne media. Miejmy nadzieję, że nasz rodak zostanie jak najszybciej zwolniony z więzienia i będzie mógł wrócić do Polski.


FILIP BATOR
Kielczanin, koordynator Brygady Świętokrzyskiej ONR. Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania.



Komentarze (2)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 11 kwietnia 2017 o 20:00 Dymitr Ogonowski

    Popieram uwolnienie tego Polaka w RPA. Natomiast, co do komunizmu w ogóle, to nigdy nie byłem komunistą i zdawałem sobie sprawę z krzywd, jakie bolszewicy wyrządzili Rosji, Polsce itd. Jednak po upadku komunizmu odezwały się groźne zjawiska, których za komunizmu nie było. Były niedawno tragedie w metrze Petersburga i w Sztokholmie. I zwróćmy uwagę, że w pierwszym przypadku sprawcą jest Kirgiz a w drugim Uzbek. Absolutnie nie uważam, że wszyscy Kirgizi, czy Uzbecy są winni. Natomiast w czasach ZSRR, to było niemożliwe. Bowiem KGB, oprócz tego, że zwalczało to, co dla nas ważne, jak katolicyzm w zachodniej części ZSRR, to jednak również skutecznie uniemożliwiało przeniknięcie ideologii fundamentalizmu islamskiego do Azji Środkowej. Tam był islam ale dam przykład z Dziatłowa (obecny Obwód Grodzieński Białorusi, dawne Województwo Nowogródzkie II RP). Tam władze chciały zniszczyć kościół katolicki. Ponieważ nie było chętnych, to specjalnie to rozkazali żołnierzom z republik muzułmańskich, ale co ciekawe oni też odmówili. (To się zakończyło, że jeden miejscowy rozebrał płot. Niedługo potem spadł na niego obluzowany traktor, a kościół ocalał). A fundamentaliści islamscy niszczą kościoły w Syrii, mordują chrześcijan. O to mi chodzi, że komunizm radziecki jednak skutecznie blokował przeniknięcie fundamentalizmu islamskiego. Tyle, że oczywiście sam popełniał zbrodnie na Polakach również. Z drugiej strony dobrze, że wysiedlili po wojnie Niemców i Ukraińców, a po upadku komunizmu znów zaczynają napływać do Polski. Ogólnie ja odrzucam, zarówno komunizm, jak i to co jest w III RP (kosmopolityzm na usługach Niemiec i diaspory żydowskiej w USA).

    Odpowiedź
    • 12 kwietnia 2017 o 17:38 CoDoTotalitaryzmow

      Co do totalitaryzmów w ogóle: Czasami bywa tak, że tylko reżim jest w stanie zapobiec chaosowi, który by nastąpił po dojściu do władzy przez radykalnych muzułmanów. JEDNAKŻE reżim jest tego świadomy i nie niszczy zła (choć mógłby), ponieważ w ten sposób staje się gwarantem bezpieczeństwa państwa

      Odpowiedź