Gospodarka

Michał Ciesielski: Niższa składka na ZUS dla małych firm


11 kwietnia 2017 o 19:56   /   komentarzy (1)

Ministerstwo Rozwoju zapowiada wprowadzenie zróżnicowanych składek na ZUS i Fundusz Pracy, dla przedsiębiorstw o najniższych przychodach. Będą one proporcjonalne do uzyskanego przychodu do kwoty 2,5-krotnie większej od pensji minimalnej. Oznacza to, że dziś korzystałyby na tym firmy zarabiające do 5 tys. zł. miesięcznie.

– Składki na ubezpieczenia społeczne w stałej kwocie dla każdego przedsiębiorcy to poważna bariera dla tysięcy mikrofirm. Chcemy pozwolić na rozwój każdemu, nawet tym najmniejszym i dlatego planujemy zmianę, która wprowadzi sprawiedliwe rozwiązania oraz zachęci do wyjścia z szarej strefy – mówi wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Aktualnie minimalna wysokość obowiązkowej składki wynosi 812,61 zł. Nowo powstałe przedsiębiorstwa mogą przez pierwsze 2 lata działalności korzystać z preferencyjnej, obniżonej do 30 procent, stawki. Dla reszty firm wysokość składki jest jednakowa, niezależnie od osiąganego przychodu. Powoduje to, że wiele firm kończy swą działalność wraz z upływem dwuletniego okresu tzw. „małego ZUSu”.

Wiceminister rozwoju, Jadwiga Emilewicz, następująco zobrazowała nowe zasady: – Dziś ten, kto uzyskuje przychód minimalny, czyli 2 tys. zł, na ZUS płaci 812 zł i 62 zł na Fundusz Pracy. Ta proporcja wydaje się obciążeniem bardzo poważnym dla przedsiębiorców. Po wejściu ustawy w życie, jego obciążenia będą proporcjonalnie niższe: wyniosą 320 zł na ZUS i 25 zł na Fundusz Pracy.

Nowe zasady wprowadzałyby zróżnicowane stawki dla kolejnych przedziałów wysokości przychodu. Rosłyby one co 200 zł. miesięcznego przychodu, tak by przy kwocie 5 000 zł. zrównywać się z dotychczasową wysokością składki.

Ministerstwo wylicza, że z nowego systemu naliczania składek skorzystałoby ok. 200 tys. firm. Poza ułatwieniem funkcjonowania małych przedsiębiorstw, resort liczy również na częstsze powstawanie nowych firm oraz wychodzenie z szarej strefy. Tych ostatnich przypadków potrzeba co najmniej 36 tys., by wyrównać straty ZUS, wynikające z obniżenia składek. Projekt trafił do wykazu prac Rady Ministrów, a Ministerstwo Rozwoju liczy, że wszystkie prace legislacyjne zakończą się przed wakacjami. Nowelizacje ustaw o systemie ubezpieczeń społecznych oraz o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy mają wejść w życie w styczniu 2018 roku.

Pomysł resortu ma być początkiem zmian dążących do ułatwienia i zmniejszenia kosztów prowadzenia działalności dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jego krytyka obejmuje głównie przyjęcie wysokości przychodu a nie dochodu (przychodu pomniejszonego o koszty), jako podstawy do wyliczenia składki. Mimo to, nowe przepisy nie spowodują zwiększenia składki zusowskiej dla żadnej firmy. Przedsiębiorstwa generujące przychód powyżej 2,5-krotności pensji minimalnej, będą płaciły tyle co dotychczas.

 

Źródło: mr.gov.pl


Komentarze (1)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 12 kwietnia 2017 o 09:11 Niklotowiec/Zadrużanin

    Dobre i to, tylko że powinno się wprowadzić dużo dalej idące ułatwienia dla tych, co zajmują się działalnością w skali mikro. Dla rzemieślników, mikro-producentów oraz ludzi handlujących. Cały czas, trzeba mieć różne pozwolenia, sanepidy, świstki i inne idiotyzmy. A wielki kapitał i średni biznesmeni cały czas dominują.
    W ogóle w tytule jest bład, bo jak można mówić o „małej firmie”, jesli ma ona 5 tysięcy przychodu? To jest jedno-osobowa działalność gospodarcza, a nie żadna tam mała firma, w ogóle nie uznaje czegoś takiego jak nazywanie kogoś kto zarabia sam na siebie, przedsiębiorcą czy biznesmenem. Że co, babcia sprzedająca czosnek to na targu to biznesłumen?
    A same ulgi wcale nie są takie znaczne, bo na takiej mikro-działalności, żeby zarobić na czysto te 2-3 tysiące, to i tak trzeba mieć te 5000 złotych przychodu, więc 800 złotych to żadna ulga. Ochłapy populistyczne.

    Odpowiedź