Idea

ONR: Deklaracja Ideowa Obozu Narodowo-Radykalnego


30 kwietnia 2017 o 21:07   /   komentarzy (19)

Polska Jutra
Deklaracja Ideowa Obozu Narodowo-Radykalnego

W obliczu wyzwań i zagrożeń współczesnego świata, świadomi obowiązku i odpowiedzialności wynikłych z dziedzictwa naszych Ojców Ideowych, którzy poświęcili swoje życie walce o Wielką Polskę, my, działacze odrodzonego Obozu Narodowo-Radykalnego, mając na celu zachowanie depozytu Idei, wprowadzenie go w życie i przekazanie przyszłym pokoleniom, deklarujemy:

1. Zbawienie w Bogu ostatecznym celem człowieka

Bóg jest Dobrem Najwyższym, a zbawienie najważniejszym i ostatecznym celem życia człowieka. Przykazania wiary Chrystusowej wyrażonej w tradycyjnej nauce Kościoła rzymskokatolickiego kierują człowieka ku Prawdzie i wyznaczają etyczne ramy ziemskiej egzystencji. Podkreślając ogromną rolę katolicyzmu, będącego ponad tysiącletnim czynnikiem kulturotwórczym, filarem polskości i ostoją tożsamości narodowej, postulujemy wizję Wielkiej Polski jako państwa przenikniętego duchem katolickim.

2. Naród najwyższą wartością ziemską

Naród, rozumiany jako trwała, organiczna wspólnota kulturowa pokoleń przeszłych, obecnych i przyszłych, stanowi dla nas najwyższą wartość doczesną. Członkiem Narodu polskiego jest każdy, kto poczuwa się do bycia Polakiem, odczuwa przywiązanie do polskiej tradycji i historii oraz jest uznawany przez wspólnotę narodową za rodaka. Potępiając rasizm biologiczny, postulujemy zachowanie stanu homogeniczności etnicznej, który sprzyja utrzymaniu pokoju społecznego i stabilności państwa.

3. Rodzina fundamentem Narodu

Rodzina, będąc fundamentem i bogactwem Narodu, jego podstawową komórką, rozumianą jako nierozerwalny związek małżeński kobiety i mężczyzny będzie objęta szczególną ochroną, zwłaszcza w obliczu kryzysu demograficznego i szerzącej się cywilizacji śmierci zmierzającej do jej rozkładu i unicestwienia. Powołanie do życia w rodzinie i odpowiedzialność za nią są w równym stopniu obowiązkiem kobiety, jak i mężczyzny. Rozsądna polityka prorodzinna i działania chroniące życie od poczęcia są jednym z głównych zadań polityki narodowo-radykalnej. Rodzicielstwo nie wyklucza pracy społecznej na rzecz Narodu i Ojczyzny oraz aktywności zawodowej zarówno kobiet jak i mężczyzn.

4. Państwo organizacją polityczną Narodu

Państwo polskie jest emanacją zbiorowej woli Polaków. Państwo jest organizacją polityczną Narodu służącą pełnemu i wszechstronnemu rozwojowi członków Narodu oraz zabezpieczeniu interesów narodowych. Państwo polskie, pełniąc funkcję służebną wobec Narodu polskiego, będzie jednocześnie pełnić funkcje wychowawcze i będzie zobowiązane do umacniania tożsamości narodowej w szczególności poprzez kultywowanie polskiego dziedzictwa kulturowego i prowadzenie racjonalnej polityki pamięci opartej na prawdzie historycznej, wolnej od zewnętrznych wpływów.

5. Ustrój gwarantem sprawiedliwości i solidaryzmu narodowego

Ustrój Wielkiej Polski będzie stanowić kompozycję elementów wynikających wprost z tradycji i ducha polskości, przystosowanych do wyzwań XXI wieku. W swojej istocie będzie opierać się na autorytecie, zawierać suwerenność, hierarchiczność, organicyzm, samorządność i zasadę pomocniczości. Czynnikami decydującymi o miejscu w hierarchii nie będą majątek i urodzenie, lecz osiągnięty poziom moralny, zasługi na rzecz służby Ojczyźnie i poziom zdolności osobistych. Ograniczona zostanie rola partii politycznych jako instytucji szkodliwych, stawiających interes ugrupowań ponad wspólny interes Narodu, doprowadzających do sztucznych podziałów i konfliktów w łonie wspólnoty. Odrzucamy każdą formę totalitaryzmu, w tym liberalną demokrację, jako reżimy polityczne skrajnie szkodliwe dla wspólnoty narodowej. Wzmocnimy rolę samorządu terytorialnego i gospodarczego. Gmina, województwo, korporacja branżowa i inne organy samorządowe staną się ciałem pośredniczącym między obywatelem a administracją rządową.

6. Edukacja kuźnią elit Narodu

Przyszłość Narodu zależy od stopnia przygotowania i wychowania jego nowych elit, wolnych od wpływów zewnętrznych szkodzących wspólnocie. Edukacja będzie przeniknięta duchem narodowym, będzie kształcić postawy patriotyczne oraz przywiązanie do Narodu i Ojczyzny. Polska młodzież będzie poddana wychowaniu obywatelskiemu, wolnemu od demoralizacji, deprawacji i dewiacji, których źródła upatrywać należy w ideologiach osłabiających więzy rodzinne. W interesie państwa powinno być wspieranie rozwoju szkolnictwa i jego innowacyjności w taki sposób, by interesem uczących się było wspieranie Narodu i państwa. Doprowadzimy do odrodzenia szkół zawodowych i techników. Szkolnictwo wyższe będzie cieszyło się szeroką autonomią, wolną od nacisków zewnętrznych i nieograniczoną w swych aspiracjach, tworząc swoistą „rzeczpospolitą akademicką”, będącą sprawdzianem nowych elit duchowych.

7. Wojsko Polskie na straży interesów Narodu

Wojsko polskie, nawiązując do wielowiekowych tradycji oręża polskiego, będzie przeniknięte duchem narodowym, będzie stać na straży bezpieczeństwa i będzie rzeczywistym gwarantem niepodległości Ojczyzny. Hierarchia, porządek i dyscyplina wojskowa będą promieniować na resztę Narodu, wyrabiając wśród Polaków, poprzez obowiązkowe powszechne przeszkolenie wojskowe, postawy patriotyczne i cechy obywatelskie. Wojsko Polskie będzie służyć wyłącznie celom obronnym Polski oraz zabezpieczeniu istotnych polskich interesów poza granicami państwa. Polscy żołnierze nigdy nie wezmą udziału w obcych wojnach niesłużących interesom Narodu. Etos żołnierza polskiego zostanie przywrócony, a jego mundur odzyska dawny szacunek wśród Polaków.

8. Gospodarka w służbie całego Narodu

Celem narodowo-radykalnej polityki społeczno-gospodarczej będzie przede wszystkim wypracowanie sprawiedliwego konsensusu pozwalającego na realizację interesów całego Narodu. Jesteśmy zwolennikami gospodarki trójsektorowej. Po pierwsze, strategiczne sektory gospodarki muszą pozostać pod kontrolą państwa. Po drugie, zadbamy o rozwój spółdzielczości i akcjonariatu pracowniczego. Po trzecie, własność prywatna, jako jeden z filarów systemu gospodarczego, będzie pełnić funkcję nie tylko ekonomiczną, ale przede wszystkim społeczną. Jesteśmy stanowczymi przeciwnikami rozdętej biurokracji i przywilejów dla ponadnarodowych koncernów. Z Narodu najemnych pracowników Polacy staną się gospodarzami swego kraju. Nie ma naszej zgody na oddzielenie zysków od pracy. Własność prywatna i system nie będą źródłami umacniania wyzysku i niesprawiedliwości społecznej. Państwo będzie chronić i stymulować rozwój gospodarki narodowej.

Państwo polskie nie będzie bezczynnie przyglądać się emigracji zarobkowej Polaków. Obowiązkiem państwa będzie stworzenie warunków, które umożliwią szerokim masom znalezienie pracy w Ojczyźnie. Nie będziemy tolerować sytuacji, w której nasi rodacy są zmuszeni do szukania godnego życia poza granicami własnego państwa. Żeby pozyskać środki na stworzenie miejsc pracy, opodatkujemy wielki kapitał i znacjonalizujemy rozkradziony poprzez tzw. prywatyzację majątek narodowy. Ostatecznie skończymy z uprzywilejowaną pozycją zagranicznego kapitału, który, zamiast pomnażać majątek narodowy, przyczynia się do zaniżania wartości pracy i jest źródłem drenażu zysków za granicę, przy jednoczesnym braku odpowiedzialności za koszty społeczne. Uprzemysłowimy Polskę i obierzemy kierunek na jak największą samodzielność gospodarczą poprzez pobudzenie i przestawienie produkcji na zaspakajanie potrzeb Narodu, a nie przypisaną rolę w międzynarodowym podziale pracy.

9. Kultura fundamentem tożsamości Narodu

Kultura, jako jeden z fundamentów tożsamości narodowej, będzie znajdować się pod szczególną ochroną. W obliczu ofensywy libertyńskiej, rozprzestrzeniania się pseudokultury, niszczenia dorobku przeszłych pokoleń i relatywizacji uniwersalnych dogmatów cywilizacji łacińskiej przywrócimy należyte miejsce kulturze narodowej oraz będziemy promować i tworzyć nowe wzorce kulturowe, których zadaniem będzie służba przestrzeganiu etyki katolickiej w życiu publicznym i rozwojowi osobowemu jej odbiorców. Oprócz aspektów duchowych podkreślamy wielką wagę dziedzictwa narodowego, jako wielopokoleniowego dorobku materialnego i językowego ściśle związanego z przywiązaniem do ziemi ojczystej, ze szczególnym uwzględnieniem środowiska naturalnego. Miłość do swojej małej ojczyzny objawiała się w wytworzeniu osobliwych kultur regionalnych, wzbogacających i nadających wyjątkowy charakter w wymiarze ogólnonarodowym. Zachowanie tej naturalnej równowagi i wzajemnego uzupełniania uważamy za kluczowe, a swym zakresem sięgające pozostałych sfer życia Narodu polskiego.

10. Kresy Wschodnie ośrodkiem polskości i dziedzictwem Narodu

Dawne Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej, stanowiące przez stulecia miejsca, w których powstawała i rozwijała się narodowa kultura i tradycja, skąd wywodzą się dziesiątki naszych narodowych bohaterów oraz pokolenia naszych przodków, którzy przelewali krew w imię niepodległości i wolności, dalej pozostają w naszych sercach ważnymi ośrodkami polskości, a zamieszkujący je Polacy – naszymi braćmi, którzy powinni mieć prawo stanowienia o losach Ojczyzny. Oderwanie tych ziem od macierzy przez sowiecki imperializm w wyniku II wojny światowej było komunistyczną zbrodnią, która nie może ulec zapomnieniu ani przedawnieniu. Nie zgadzamy się na bezwarunkowe wyrzeczenie się przez Polskę jej dziedzictwa na Wschodzie, a postawę taką, którą forsują obecnie środowiska lewicowo-liberalne, uważamy za przejaw narodowego zaprzaństwa i zdradę.

11. Polityka zagraniczna wyrazem interesów Narodu

Na gruncie międzynarodowym państwo polskie będzie kierować się tylko i wyłącznie dążeniem do realizacji dobrze pojmowanego interesu narodowego. Miejsce, w jakim leży Polska, od wieków stanowi probierz żywotności i siły Narodu. Położenie między potęgami, z jednej strony Niemcami, a z drugiej Rosją, wymagało od Polaków wytworzenia niespotykanej woli przetrwania. Obecnie nadszedł czas, żeby zabezpieczyć polityczną, gospodarczą i militarną suwerenność Polski. Zrobimy to poprzez zainicjowanie realnej współpracy między państwami Europy Środkowo-Wschodniej, które łączy wspólna, niejednokrotnie bolesna i pełna wzajemnych krzywd, historia oraz doświadczenia. Jedynie silny i niezależny blok państw naszego regionu będzie w stanie umożliwić prowadzenie podmiotowej polityki w zglobalizowanej rzeczywistości. Nie upatrujemy swojej przyszłości i bezpieczeństwa państwa w atlantyckich gwarancjach, unijnej biurokracji i serwilizmie wobec rosyjskiego imperializmu. Opowiemy się przeciwko wszelkim zapędom imperialistycznym, a za dobrowolną współpracą niepodległych państw narodowych.

Polska powinna czynnie wspierać i wzmacniać organizację polskich diaspor w duchu samopomocy, solidarności, a także przechowywania, krzewienia i budowania kultury polskiej. Sama aktywność Polaków powinna być ukierunkowana na lobbowanie takich działań państwa gospodarza, które byłyby tożsame z interesami Państwa Polskiego. Należy więc stworzyć taką wspólnotę poza granicami Ojczyzny, by była ona sprawnym narzędziem w stosunkach międzynarodowych.

12. Federacja państw Europy Środkowo-Wschodniej przyszłością Cywilizacji Łacińskiej

Polska ma do wypełnienia doniosłą misję, która przejawia się przez całe istnienie polskiej państwowości. Polska jest powołana do bycia przewodnikiem odrodzenia cywilizacji łacińskiej w Europie Środkowo-Wschodniej. Żeby to było możliwe, Polska stanie się państwem-przykładem odrodzenia chrześcijańskiego, a następnie wyjdzie z inicjatywą współpracy politycznej, gospodarczej i kulturowej z państwami regionu Adriatyk-Bałtyk-Morze Czarne. W dobie starcia cywilizacji nie może być miejsca na tolerowanie słabego poczucia tożsamości Europy, dlatego Polska, jako odwieczny filar cywilizacji wyrosłej na chrześcijaństwie, będzie inicjatorem ożywczego ruchu, który z Europy Środkowo-Wschodniej rozprzestrzeni się na cały kontynent.


Komentarze (19)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 30 kwietnia 2017 o 21:51 Dymitr Ogonowski

    „Jesteśmy stanowczymi przeciwnikami rozdętej biurokracji” Bardzo słuszne zdanie. Tylko dalej chcecie zwiększyć rolę państwa w gospodarce. Również chcecie znacjonalizować, przynajmniej część gospodarki. A czym więcej państwa w gospodarce, tym więcej aparatu urzędniczego. Może i udałoby się Wam wychować w tym nowym szkolnictwie warstwę narodowo oddanych urzędników. Tego bym Wam życzył. Ale to, że się w 100 % uda zlikwidować wszelką patologię urzędniczą, to nie dowierzam. I też nie dowierzam, że biurokracja efektywniej będzie zarządzać znacjonalizowanym przemysłem niż prywatni właściciele. Chyba, że chcecie znacjonalizować, to co było aferalnie przywłaszczone i przeprowadzić następnie nową uczciwą prywatyzację.

    Odpowiedź
    • 1 maja 2017 o 11:08 Ryszard Kubaszko

      Komunizm, upaństwowienie własności, to skrajna niewola, totalitaryzm krępujący nie tylko rozwój indywidualny człowieka, ale również wspólnoty, która deklaratywnie jest właścicielem. Z kolei skrajny indywidualizm, z definicji antywspólnotowy, w swoich konsekwencja szkodliwy jest także dla indywiduum. Już od czasów Arystotelesa wiemy, że człowiek jest istotą społeczną, że poza wspólnotą nie istnieje. Skoro tak, to ma wobec tej wspólnoty obowiązki, nie może wykorzystywać jej, czyli innych ludzi, do swoich własnych, egoistycznych interesów. Jednak to wspólnota jest dla człowieka, a nie człowiek dla wspólnoty. To indywidualny człowiek zostanie zbawiony, lub nie, a nie wspólnota. Podstawową wspólnotą życia ludzkiego jest rodzina i ona musi stanowić wzorzec organizacji życia wspólnot wyższego rzędu. Nie można się doktrynersko trzymać dogmatów „tylko państwowa własność” lub „tylko prywatna własność”. Od mądrości rządzących zależy zachowanie zmiennego, zależnego od różnych warunków, balansu różnych rodzajów własności.

      Odpowiedź
      • 1 maja 2017 o 20:36 Dymitr Ogonowski

        Jak będzie i prywatna własność i państwowa własność i im się da działać na równych rynkowych warunkach i zakładając, że początkowo będą to przedsiębiorstwa jednakowo dokapitalizowane, to własność prywatna wygra konkurencję na rynku z państwową. Bowiem właściciele „egoistyczni” (Napisałem w cudzysłowie, bo mogą się kierować interesem ekonomicznym własnej rodziny a nie swoim), będą się poświęcać więcej, gdyż wiedzą, że od tego zależy ich byt. A urzędnicy, nawet uczciwi, w dużej części będą tylko odpracowywać godziny. Podobnie, jak dyrektorzy przedsiębiorstw państwowych. A ci nieuczciwi to jeszcze będą się dogadywać z nieuczciwymi urzędnikami i dzielić się częściami zdefraudowanego majątku.

        Odpowiedź
    • 1 maja 2017 o 11:19 Marek Chrapan

      W systemie komuszym kiedy prawie cała gospodarka była upaństwowiona urzędników było prawie dziesięciokrotnie mniej niż dzisiaj w przeszło 90% sprywatyzowanej (rozgrabionej do nieznacznej już wartości) gospodarki z całkowicie zlikwidowanym wówczas liczącym się w świecie przemysłem. Likwidacja patologii urzędniczej jest możliwa jedynie po wyjściu z „Jewrejsojuzu” – wzorem II RP – kara śmierci za przekręty urzędnicze.

      Odpowiedź
      • 1 maja 2017 o 20:42 Dymitr Ogonowski

        Bo, zarówno PRL, jak i UE, to systemy socjalistyczne, gdzie bardzo dużo ma do powiedzenia władza, która w tej sytuacji musi mieć armię urzędników, by wykonywali jej dyrektywy. To, że chcecie wystąpić z UE, uważając, że to służy celowi zmniejszenia liczby urzędników, to jak najbardziej jest logiczne. Ale jak przy tym znacjonalizujecie przemysł, to znów będzie potrzebna armia urzędników. Ktoś dyrektorów przedsiębiorstw musi wyznaczać, ktoś oceniać. Spółki skarbu państwa to w ogóle patologia. Tam władze wpychają do rad nadzorczych swoich kolesiów i to całkowicie na kolesiostwie się opiera. Kiedyś Leszek Miller tłumaczył, że miał prawo wepchać tam swoich kolesiów, skoro dotychczasowi byli kolesiami Krzeklewskiego ( „z zaciągu Krzaklewskiego”). Innymi słowami to wyraził ale sens taki. A jak nie spółki skarbu państwa, a własność państwowa, to pozostaje takie rozwiązanie, jak w PRL-u: przedsiębiorstwa, zjednoczenia, ministerstwa, czyli armia urzędników.

        Odpowiedź
        • 2 maja 2017 o 13:13 nacjonalista

          Wielkie filozofowanie, a wystarczy kadrę menedżerską opłacać tak jak w firmach prywatnych: per wyniki.

          Odpowiedź
          • 2 maja 2017 o 15:57 Dymitr Ogonowski

            Może mniej mają od członków rad nadzorczych niż spółki prywatne, ale bynajmniej nie biedują. Większość ludzi w Polsce chciałoby mieć takie dochody, jak oni. Jednak akcjonariusze prywatni przeważnie bardziej będą dbali o swoje wyniki, niż urzędnicy. Ale w ogóle z tego, co wiem, to zależy Wam na zwiększeniu płac dla zwykłych ludzi. I słusznie, że lepiej niech idzie więcej na płace dla zwykłych pracowników niż na wynagrodzenia dla członków rad nadzorczych, obsadzanych przez władze. Z tym, że im więcej się wyda na płace, to też mniej środków będzie na modernizację aparatu produkcyjnego. Ja nie chcę, by ludzie w Polsce cierpieli biedę. A z drugiej strony należy dbać o to, by aparat produkcyjny nie został zdekapitalizowany. Więc proponowanie, by zamiast tych dwóch spraw, jeszcze więcej szło na członków rad nadzorczych i kadrę, to zły postulat. W każdym razie, jak ma być znacjonalizowany przemysł, to siłą rzeczy muszą być urzędnicy.

            Odpowiedź
  • 1 maja 2017 o 03:02 Ultima Thule

    W tego rodzaju deklaracji nie stosuje się kolokwializmów. Nie istnieje słowo „zaprzaństwo” …

    Odpowiedź
    • 1 maja 2017 o 11:12 Ryszard Kubaszko

      Mnie osobiście zarówno to słowo, jak i jego zastosowanie, bardzo się podoba. Nie dziwi jego rzadkie stosowanie w kraju rządzonym przez zaprzańców właśnie…
      (Oczywiście, nie mam na myśli Autora wpisu, który komentuję, z tego chociażby powodu, że Go nie znam.)

      Odpowiedź
    • 1 maja 2017 o 12:54 Dymitr Ogonowski

      Ja to uważam, że każdy ma prawo do wyboru języka. Kiedyś w Moskwie czegoś nie rozumiałem, bo słyszałem, jak wymawiają, wbrew zasadzie, którą głoszę. I spór dałem na rozstrzygnięcie jednego starszemu człowiekowi, który uchodził tam za autorytet. Odpowiedział: „I tam powiedzieliście dobrze i tak dobrze. Język ma wyrażać myśli duszy” Język ewoluuje. Są archaizmy i neologizmy. Można odgrzewać archaizmy. Można też używać nowy styl. Ja uważam, co innego obcy język. Bo niektórzy to „znają” taki obcy język, którego nie znają ludzie z narodu tytularnego danego języka. Kiedyś jedna kobieta z Białorusi przekonywała mnie, że po polsku mówi się: „dziennikaszka”. Mówiła, że od kogoś w Polsce to słyszała. A to możliwe. Bo Polak może obcokrajowcowi podać błędną wersję, uważając, że mówi w jego języku, a ten to przejmie, uważając, że to jest po polsku. Z tym, że nieraz są wyjątki. Np. Japończyk, który się uczy polskiego, nie powinien jednak powoływać się na „autorytet (byłego) prezydenta” Polski i pisać „bul”. Ja to nieraz dyskutowałem z polskimi nauczycielami języków obcych, że słyszałem, że ludzie danego języka mówią tak i tak. A po Komorowskim uświadomiłem sobie, że Japończyk też mógłby uważać, że jego nauczyciel polskiego powinien mu uznać wersję „bul”, jak sam prezydent Polski tak napisał.;)

      Odpowiedź
  • 1 maja 2017 o 10:48 Ryszard Kubaszko

    Federacja państw Europy Środkowo-Wschodniej pod przewodnictwem Polski to mrzonka podlana mesjanistycznym sosem. Trzeba dążyć do jak najściślejszej współpracy z sąsiadami, ale trzeba wyzbyć się utopijnego myślenia, a przede wszystkim megalomanii, która jest dla naszych sąsiadów całkowicie niestrawna. Ponadto, współpraca ta nie może już z założenia być skierowana przeciwko komukolwiek.

    Odpowiedź
  • 1 maja 2017 o 11:20 niebieskooka

    Juz Was lubię. Powodzenia.

    Odpowiedź
  • 2 maja 2017 o 08:45 Paweł

    Jak można się do was przyłączyc?

    Odpowiedź
  • 2 maja 2017 o 13:18 nacjonalista

    Deklaracja jest konretna – narodowy radykalizm w postaci CZYSTEJ. Punkt wyjścia dla dalszego planowania budowy Wielkiej Polski. Dobra robota ONR!

    Odpowiedź
  • 3 maja 2017 o 23:15 chichot

    Nie rozumiem – Polska ma być państwem narodowym po odzyskaniu kresów ? A co z Ukraińcami, Białorusinami i Liwinami?

    Odpowiedź
    • 4 maja 2017 o 11:18 nacjonalista

      Ukraińcy mają swoje ziemie na wschód od Dniepru.

      Odpowiedź
  • 6 maja 2017 o 01:28 Andrzej 1243

    Przypomnę tylko że duża część krajów Europy środkowej jest „nie chrześcijańska” od protestantyzmu w Estonii przez stron w Czechach i prawosławie na Ukrainie Białorusi… Po Islam w Bośni. Więc stworzenie konfederwcji w oparciu w wartości katolickie może nie być dobrym pomysłem

    Odpowiedź