Sport

Piotr Przybylak: Pływanie – wysiłek dla mięśni, odpoczynek dla stawów


18 kwietnia 2017 o 18:25   /   komentarzy (2)

Wielkimi krokami zbliżają się wakacje i związany z urlopem wypoczynek nad wodą. Żeby jednak w pełni i, co ważne, bezpiecznie korzystać ze wszystkich dobrodziejstw okresu letniego, warto nauczyć się dobrze pływać. Sprawne poruszanie się w wodzie przyda się podczas gry w piłkę wodną, wszelkich rodzajach surfingu, skoków do wody czy przy nurkowaniu. Nawet jeśli można się bez tego obejść, to zawsze lepiej mieć swobodę ruchu i robić to, na co mamy ochotę niż leżeć na zatłoczonej plaży, a przy każdym kontakcie z wodą czuć się nieswojo i być zdanym na pomoc osób umiejących pływać.

Dodatkowo pływanie poprawia sylwetkę i pomaga w szybkim spalaniu tkanki tłuszczowej, co w okresie letnim jest mile widziane. Wpływ tej formy aktywności na układ oddechowy jest pozytywny, ponieważ wysiłek połączony z przytrzymaniem oddechu zwiększa pojemność płuc. Prawidłowe oddychanie oddziałuje z kolei pozytywnie na serce, które jest lepiej dotlenione. Pływanie wzmacnia także układ kostny, kręgosłup i koryguje wady postawy. Dzięki temu, że woda ma ok 800-krotnie większą gęstość niż powietrze, ruchy w wodzie są utrudnione i ćwiczymy praktycznie wszystkie mięśnie organizmu. Ponieważ ciała zanurzone w wodzie pozornie tracą wagę, nasze stawy i kręgosłup nie są obciążone. Jest to więc idealny sport dla osób ze skrzywieniem kręgosłupa czy kontuzjami stawów. Warto zaznaczyć, że przy pływaniu rekreacyjnym trudno o kontuzje. Jeśli wspomnimy dodatkowo o poprawie równowagi, spalaniu ok. 500-700 kcal na godz. oraz pozytywnym wpływie szumu wody i cyklicznych ruchów na układ nerwowy, to nie pozostaje nam nic innego jak kupić karnet na basen. W ten sposób wybieramy sport, który możemy uprawiać bez względu na warunki atmosferyczne, porę roku, wiek i stan zdrowia.

Choć pływać można się nauczyć w każdym wieku, to z największą łatwością przychodzi to niemowlakom, które mają zachowany odruch zatrzymania oddechu podczas zanurzenia głowy w wodzie. Dlatego najlepiej lekcje u dzieci jest zaczynać w czwartym miesiącu po narodzinach. Pociechy bawiące się w wodzie są zdrowsze, sprawniejsze i szybciej uczą się chodzić.

Jeżeli chodzi o naukę pływania u starszych dzieci i dorosłych, to na wpojenie podstaw wystarczy instruktorowi ok. kilku godzin zajęć. Można także rozpocząć naukę z filmów dostępnych w Internecie i próbować swoich sił pod okiem dobrze pływających bliskich. Dobry dla osób początkujących jest styl grzbietowy – wystarczy bowiem położenie się plecami na tafli wody, spięcie mięśni brzucha, pośladków i praca kończynami. Nie mamy przy tym problemu z oddychaniem, gdyż nos jest cały czas nad wodą. Przy pływaniu kraulem jesteśmy z kolei zwróceni twarzą do wody, co wymusza odpowiednie wynurzenia głowy w celu wzięcia oddechu. Tutaj również pracę wykonują ręce (70% siły) i nogi (30% mocy). Trochę trudniejszym stylem pływackim jest styl klasyczny (tzw. żabka), ponieważ o ile w kraulu drobne niedokładności nie powodują znacznej utraty prędkości, tak w stylu klasycznym ruchy muszą być ściśle skoordynowane. Najwięcej trudności przysparza jednak styl motylkowy, który opiera się na „falowaniu” w wodzie i tutaj wymagane jest zsynchronizowanie całego ciała.

Pomimo iż, według CBOS ok. 64% Polaków deklaruje umiejętności pływackie, często okazuje się, że po przepłynięciu 30 m większość osób jest pozbawiona sił i zaczyna się nieefektywnie poruszać w wodzie. Tymczasem wystarczy dobra znajomość, chociażby trzech z wyżej wymienionych, podstawowych stylów pływackich, aby pokonywać w wodzie duże odległości bez większego wysiłku. Pozostaje nadzieja, że te wakacje będą dla wszystkich czytelników owocne, pełne aktywności i bezpieczne.


Komentarze (2)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 19 kwietnia 2017 o 20:19 Piotr

    No tak, pływanie bardzo dobre, tylko jak próbowałem znaleźć trenera w Łodzi, to d…a. Jeden cham, drugi trenuje tylko mistrzów Europy, trzecia tylko w grupie, itd.

    Odpowiedź
    • 25 kwietnia 2017 o 21:15 Natek

      Skoro wystarczy kilka godzin nauki to można nauczyć się w grupie, a później pływać już samemu… To nie takie trudne. 🙂

      Odpowiedź