Sport

Bartosz Poznański: Podsumowanie Ekstraklasy


9 czerwca 2017 o 17:02   /   komentarzy (0)

Podsumowanie sezonu Ekstraklasy
4 czerwca zakończył się sezon 2016/2017 piłkarski najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, Lotto Ekstraklasy. Rozgrywki po raz drugi z rzędu wygrała Legia Warszawa. W stolicy mistrzowska feta już się zakończyła, można, więc pokusić się o pierwsze podsumowania, które rozpoczęli 5 czerwca sami zainteresowani na corocznej Galii Ekstraklasy.

Wygrywa najlepszy
W poprzednich kilkunastu sezonach wielokrotnie zdarzało się, że mistrzem naszego kraju zostaje nie najlepszy zespół, a najmniej słaby. Kluby piłkarskie trawiły typowe choroby dla Polaków na przełomie mileniów. Najlepsi piłkarze byli rozprzedawani do zagranicznych konkurentów niczym polski przemysł po upadku komuny. Porównanie to jest o tyle trafne, że fabryki po zmianie właściciela na zagranicznego często upadały, a piłkarze po wyjeździe zagranicę przestawali grać w pierwszym składzie i albo wracali na tarczy, albo przepadali w rezerwach swoich drużyn lub niższych ligach.

Początek właśnie zakończonego sezonu zwiastował, że w tym roku nie będzie inaczej niż w ubiegłych latach. Bardzo słabo wystartowali faworyci rozgrywek z Poznania i Warszawy, jednak po zmianie trenerów w obu przypadkach nastąpiło gwałtowne poprawienie formy piłkarzy. W związku z tym wyjątkowo mistrzem kraju naprawdę została najlepsza drużyna. Do końca sezonu o mistrzostwo walczyły cztery grające na równym, wysokim poziomie ekipy. Ostatecznie z boju zwycięsko wyszła Legia, jednak jej przewaga punktowa nad czwartą Lechią Gdańsk wyniosła zaledwie dwa punkty. Lechia z kolei miała tyle samo punktów, co druga Jagiellonia Białystok — warto zaznaczyć w tym miejscu, że dla zespołu z Białegostoku jest to najwyższa lokata w historii — i trzeci Lech Poznań. Pozycja Lechii wynika w znacznej części z regulaminu rozgrywek, gdyż przy zmianie czynników decydujących o miejscu to właśnie Gdańszczanie mogliby zająć miejsce na podium.

Największe rozczarowanie
Czwarte miejsce na koniec sezonu 2015/2016, start w europejskich pucharach i… 14 pozycja na koniec sezonu 2016/2017 po rozpaczliwej walce o utrzymanie aż do przedostatniej kolejki. O kim mowa? O Cracovii Kraków. Popularne „Pasy” do sezonu przystępowały z nadziejami na poprawienie miejsca z ubiegłego sezonu i zakończenie go na podium. Jak się okazało rzeczywistość boleśnie zweryfikowała plany Krakowian. Dodatkowo swoją przygodę z europejskimi pucharami zakończyli po kompromitującej porażce w pierwszej rundzie eliminacyjnej z macedońską FK Szkendija Tetowo. Trudna o bardziej wymowne podsumowanie sezonu w wykonaniu Cracovii.

Największa niespodzianka
Dla osób nieśledzących, na co dzień rozgrywek Ekstraklasy będzie to z pewnością wicemistrzostwo kraju dla Jagiellonii, jednak Białostocczanie poza gorszym zeszłym sezonem od kilku lat aspirowali do miejsca na podium. W związku z tym za największą niespodziankę należy uznać piątą lokatę wywalczoną przez Koronę Kielce. Przed rozpoczęciem sezonu próżno było szukać ekspertów wskazujących Koronę, jako kandydata do zajęcia tak wysokiego miejsca. Zdecydowanie częściej usłyszeć można było, że w tym roku Kielczanie do końca sezonu walczyć będą o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Znakomitą robotę wykonał jednak trener Maciej Bartoszek, który został doceniony przez piłkarzy na Galii Ekstraklasy i za swoje osiągnięcia w tym sezonie otrzymał nagrodę dla „Trenera Roku”, jednak było to zbyt mało by usatysfakcjonować niemieckich właścicieli klubu w związku z czym został zwolniony z pracy.

Najlepszy piłkarz
Bezapelacyjnie Vadis Odidja- Ofoe. Został on z resztą nagrodzony przez kolegów i rywali z boiska, którzy wybrali go „Piłkarzem Roku”. Nie dziwi to ani trochę, jako że pochodzący z Ghany obywatel Belgii był głównym architektem dobrych wyników Legii w Lidze Mistrzów oraz zdobycia przez nią mistrzostwa. Swoją znakomitą postawą zwrócił na siebie uwagę skautów z o wiele lepszych i bogatszych zagranicznych klubów w związku z czym jest mało prawdopodobne żeby na kolejny sezon pozostał w Warszawie.

Spadkowicze
Walka o pozostanie w Lotto Ekstraklasie toczyła się, aż do ostatniej kolejki, kiedy to okazało się jasne, że świętująca miesiąc wcześniej zdobycie Pucharu Polski, Arka Gdynia świętować będzie mogła także pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Wielu obserwatorów, zwłaszcza ci przychylni spadkowiczom, zaznacza, że odbyło się to w kontrowersyjnych okolicznościach, gdyż w przedostatniej kolejce, w meczu z grającym także o pozostanie Ruchem Chorzów, Arka zdobyła 1 punkt po nieprawidłowo zdobytym przez Rafała Siemaszkę golu ręką. W ostatniej kolejce z kolei Arka grała z pewnym zajęcia 9 miejsca, zaprzyjaźnionym Zagłębiem Lubin, którego piłkarze myślami byli już na wakacjach.

Ostatecznie z ligi spadają wspomniany Ruch Chorzów, który wskutek beznadziejnego zarządzania stoi na skraju bankructwa i na dziś dzień (6.06.2017) nie jest pewny otrzymania licencji na grę w 1 Lidze, oraz Górnik Łęczna. W przypadku tego ostatniego zespołu jest to o tyle zabawne, że prowadzący go od kilku miesięcy Franciszek Smuda na pierwszej konferencji po objęciu zespołu ogłosił, że klub „walczy o spadek”. Było to oczywiście przejęzyczenie, z których znany jest ex- selekcjoner, jednak jak pokazał czas i forma jego podopiecznych okazało się ono prorocze.

Postawa w europejskich pucharach
Z jednej strony ogromnym sukces jak na polskie realia odniosła Legia, która została pierwszym polskim zespołem od 21 lat grających w tych elitarnych rozgrywkach. Drabinka eliminacyjna była dla nich formalnością, gdyż rywalami były kluby nieznane większości kibiców w Polsce. W samej fazie grupowej Legioniści szczęścia już jednak nie mieli i trafili do trudnej grupy z późniejszym zwycięzcą rozgrywek Realem Madryt, Borussią Dortmund oraz Sportingiem Lizbona. Popularni „Wojskowi” zaczęli od kompromitującej porażki 0:6 z Borussią Dortmund, jednak po zmianie trenera grali już o wiele lepiej i ostatecznie zdobyli 4 punkty co pozwoliło im zająć trzecie miejsce w grupie, dające kwalifikację do fazy pucharowej Ligii Europejskiej. Tutaj także drużyna Jacka Magiery nie miała szczęścia w losowaniu i już w pierwszym dwumeczu trafiła na późniejszego finalistę, Ajax Amsterdam.

Pozostałe polskie drużyny zakończyły przygodę z europejskimi pucharami już na etapie eliminacji jak, chociażby wspomniana wcześniej Cracovia. Piast Gliwice zakończył swoją przygodę już na drugiej rundzie eliminacyjnej Ligii Europejskiej, gdzie wyeliminował go szwedzki IFK Göteborg. Z najlepszej strony w tych rozgrywkach zaprezentowało się Zagłębie Lubin, które w dwumeczach pokonało Slavię Sofia i Partizan Belgrad, ale przegrało z belgijskim zespołem Sonderyjsk i zakończyło swój udział w tych rozgrywkach w trzeciej rundzie eliminacji. Jak widać, więc poza Legią polskie zespoły utrzymały dotychczasowy, żenujący poziom.

Prognoza na kolejny sezon
W przyszłym sezonie z racji stanu aktualnych kadr, kompetencji trenerów oraz wielkości budżetów o mistrzostwo bić się powinny te same 4 kluby co w tym sezonie. Jeżeli Legia, Lech i Jagiellonia dokonają odpowiednich wzmocnień w okresie transferowym mogą także osiągnąć więcej w europejskich pucharach niż tercet Piast- Cracovia- Zagłębie. Inaczej wyglądają szanse na sukcesy w Europie dawane, nie bez przyczyn, Arce Gdynia, dla której głównym celem może być wylosowanie atrakcyjnego rywala – może być nim np. słynny AC Milan.

Do walki włączyć się mogą przy najdoskonalszej formie swoich zawodników i odrobinie szczęścia lub spadku formy faworytów Zagłębie Lubin i Cracovia, które będą chciały pokazać, że w tym roku zaliczyły tylko wypadek przy pracy i należą jednak do najlepszych polskich klubów. Jeżeli na prostą pod względem organizacyjnym wyjdzie zarządzana obecnie przez kibiców Wisła Kraków, także i ona może pokusić się o sprawienie niespodzianki.

Do ligi wraca odmłodzony kadrowo, a przez to i mniej doświadczony Górnik Zabrze oraz debiutująca w Ekstraklasie Sandecja Nowy Sącz. Pod względem sportowym to właśnie beniaminkowie wraz z Arką Gdynia i Piastem Gliwice zdają się najsłabsi i bardzo możliwe, że kluby te we własnym gronie bić się będą o utrzymanie w Ekstraklasie.


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)