Kultura

Festiwal Orle Gniazdo – fotorelacja


17 lipca 2017 o 19:05   /   komentarzy (0)

Za nami kolejna edycja Festiwalu Orle Gniazdo! Jak co roku czas wśród znajomych, przy dobrej muzyce, zleciał nam zdecydowanie za szybko, pozostają kolejne wspomnienia i odliczania do VI edycji.

Śmiało mogę stwierdzić, że miniony Festiwal był nieco inny niż poprzednie edycje. Przede wszystkim widać już spore doświadczenie organizatorów, którzy wyeliminowali pewne niedociągnięcia i sprawniej zarządzali całym wydarzeniem.

Zmienia się również odbiorca, do którego adresowany jest FOG, oczywiście poza stałymi ekipami organizacji narodowych czy miłośnikami sceny tożsamościowej, zauważyć można było sporo rodzin z dziećmi. To na pewno korzyść dla całego środowiska, w końcu najlepiej poznawać muzykę, historię czy ludzi od małego. Organizatorzy wyszli najmłodszym na przeciw organizując różne atrakcje.

Dorośli również mieli, w czym się sprawdzić — zorganizowano Turniej Piłkarski, zawody rzucania oponą, strzelanie z łuku, pokazy wojów oraz pierwszą pomoc. Wszystkim uczestnikom serdecznie gratulujemy dobrych wyników.

Wszystkie atrakcje były oczywiście dodatkiem do koncertów. W tym roku mogliśmy usłyszeć narodowy rap w wykonaniu Bujaka, mocniejsze brzmienie LTW, czy Wroga, ale i nieco spokojniejszy Bastion, szwedzki Viking-Rock – Tors Vrede, czy węgierski Romantikus Eroszak. W pierwszym dniu zagrał także Irydion, który w niesamowitym stylu przypomniał o sobie festiwalowiczom. Czekamy Panowie na kolejne płyty. Na zakończenie piątkowego wieczoru usłyszeliśmy fiński Marder.

W sobotę odbyły się koncerty kapel zagranicznych: KMVII – zespół mający w składzie większość członków legendarnej włoskiej Ultimy Frontiery, Intolerant, a także Niemcy z Kategorie C, którzy już w zeszłym roku zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie. Nie zabrakło też polskich reprezentantów – ulubionych przez wszystkich członków All Bandits oraz GAN-u z charyzmatyczną Muchą na wokalu. Oba występy zaliczam do bardzo udanych. W drugim dniu doczekałam się także występu Nordici — tym razem kapela zagrała wcześniej niż ostatnio. Było legendarnie dzięki coverom, podniośle przy utworach o Żołnierzach Wyklętych, ale i rodzinnie przy wspólnym śpiewaniu „Kto Ty jesteś?” z najmłodszymi fanami zespołu.

Na zakończenie dnia zagrał Obłęd, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Wcale nie dziwię się tym, którzy przyjeżdżają na FOG tylko dla nich.

Zdecydowanie FOG to przygoda i warto za rok znowu ją przeżyć. Serdecznie zapraszam wszystkich na kolejną edycję.

Jeszcze raz podziękowania dla całej ekipy FOG!

 

Galeria

 

 

Relacja: Adrianna Gąsiorek

Zdjęcia: Piotr Bendkowski

 


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)