Historia

Paweł Doliński: António de Oliveira Salazar e „Estado Novo”


27 lipca 2017 o 20:30   /   komentarzy (2)

António de Oliveira Salazar urodził się 28 kwietnia 1889 r. w ubogiej rodzinie. Był głęboko wierzący, wstąpił do seminarium, gdzie otrzymał niższe święcenia. Był celibatariuszem do końca życia. Studiował prawo i ekonomię na Uniwersytecie w Coimbrze. W 1921 r. z ramienia Centrum Katolickiego został wybrany po raz pierwszy na deputowanego do parlamentu. Co charakterystyczne dla jego osobowości – wziął udział tylko w jednym posiedzeniu i złożył dymisję. Miał dość kłótni i jałowego gadulstwa parlamentarnego.

Wrócił do pracy naukowej – opublikował m.in. książkę „Bolszewizm i społeczeństwo”. Tuż po zamachu stanu z 1926 r. otrzymał propozycję sprawowania urzędu ministra finansów, którą przyjął, jednakże znowu po 5 dniach zrezygnował z powodu braku woli spełnienia jego żądań przez przywódców junty. Rok później Salazar opublikował serię artykułów krytykujących rząd za zwrócenie się o pożyczkę do Ligi Narodów, co równało się z międzynarodowym nadzorem nad finansami Portugalii.

Właściwa kariera polityczna Salazara i początek budowy przez niego Nowego Państwa (Estado Novo) rozpoczęła się 27 kwietnia 1928 r., gdy zgodził się po raz kolejny na objęcie teki ministra finansów, tym razem uzależnił jednak zgodę na przyjęcie stanowiska od spełnienia jego żądań, czyli pełnego nadzoru nad budżetami wszystkich ministerstw i prawa veta wobec wszystkich propozycji zwiększenia budżetu. Objął ten urząd i w ciągu zaledwie roku został okrzyknięty „cudotwórcą”. Wprowadził reformę podatków, rachunkowości i kredytu, zmienił statut Banku Portugalskiego i Generalnej Kasy Depozytowej – w ten sposób zapewnił stałość waluty, regulację systemu monetarnego, organizację kredytu rolniczego i przemysłowego.

Zaufanie junty wojskowej i Portugalczyków do ministra rosło, czego dowodem było nadanie mu orderu Tore Espada. Rola Salazara w poprawie sytuacji gospodarczej państwa stałą się legitymacją dla poszerzenia jego uprawnień. Od ok. 1930 r. Salazar był już faktycznym dyktatorem, będąc jednocześnie ministrem finansów. Formalnie na fotel premiera został powołany przez prezydenta Carmonę 5 lipca 1932 r. i sprawował tę funkcję nieprzerwanie do 6 września 1968 r. W dniu 17 marca 1933 r. wprowadził nową konstytucję, która przekształciła Portugalię w tzw. Nowe Państwo, oparte na koncepcji ustroju korporacyjnego, będącego połączeniem idei papieskich encyklik dotyczących chrześcijańskiej nauki społecznej i konserwatyzmu. Nowe Państwo opierało się na dwóch fundamentach: społecznych korporacjach i autorytarnych rządach jednej partii. Salazar rozwiązał wszystkie partie polityczne i na ich miejsce powołał organizację polityczną o charakterze ponadpartyjnym – Unię Narodową (União Nacional), która stała się rządząca monopartią. W 1968 r. ustąpił ze stanowiska ze względu na zły stan zdrowia. Zmarł 27 lipca 1970 r. w Lizbonie. System wprowadzony przez Salazara ostatecznie załamał się sześć lat po jego rezygnacji z funkcji dyktatora, kiedy to w Portugalii doszło do bezkrwawej rewolucji goździków pod przewodnictwem gen. Spinoli, która zapoczątkowała budowę demokratycznej formy rządów.

Myśl polityczna Salazara ma swe źródła w nauczaniu społecznym papieża Leona XIII, koncepcjach filozoficznych i socjologicznych francuskich myślicieli konserwatywnych, konserwatyzmie brytyjskim oraz rodzimym integralizmie luzytańskim, który był wypadkową przekonania o portugalskiej misji cywilizacyjnej niosącej ze sobą jezyk, kulturę i wiarę katolicką. Nie sposób wspomnieć o nacjonalizmie integralnym Charlesa Maurrasa i jego Action Française, którym się inspirował. Na pierwszym miejscu w salaryzmie stoi nacjonalizm – rozumiany jako przedkładanie interesu narodowego i suwerenności państwowej ponad wszystkie inne interesy polityczne, tj. klasowe czy partyjne.

Drugim elementem doktryny Salazara jest autorytaryzm. Państwo rozumiane jest jako przewodnik narodu. Musi prowadzić naród niekiedy pod przymusem. Przymus ten musi być jednak zgodny z naturą i rytmem narodu, a nie tchnący duchem obcym. Państwo jest sługą narodu w tym sensie, że służy jego dobru, ale nie jest zdane na jego kapryśną wolę wyrażaną np. w wyborach. Państwo autorytarne nie jest zależne od zmiennej woli tłumu. Ustrój państwa nie może zależeć od woli ludu, ponieważ jego fundament stanowią “prawdy wieczyste”, niepodlegające dyskusji.

Pierwszą z owych prawd jest “wiara”, czyli prawda religijna. Stąd konkluzja, że źródłem wszelkiej suwerenności jest Bóg. Państwo nie ma żadnej jurysdykcji religijnej, ani nie może określać zasad moralnych. Druga prawda wieczysta to “ojczyzna”, rozumiana jako całość terytorialna i moralna oraz pełna niepodległość. Trzecia prawda wieczysta to “władza”, będąca koniecznością, prawem i obowiązkiem, bez której niemożliwe byłoby życie społeczne. Kolejnymi prawdami wieczystymi są “rodzina”, jako kolebka życia i “praca”, którą zasila się życie. Z tych powyższych prawd wynika fundamentalny antydemokratyzm Salazara.


Komentarze (2)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 28 lipca 2017 o 22:53 Dymitr Ogonowski

    Ale ekonomicznie to Portugalia Salazara była biednym krajem, co przyznawał sam Salazar. Franco, by wyprowadzić Hiszpanię z biedy ze względów pragmatycznych zdecydował się na wolność gospodarczą. Różnie można Franco oceniać, ale zostawił Hiszpanię, nie najbogatszą w porównaniu z innymi krajami, ale nieporównywalnie bogatszą, niż zastał. A Portugalia Salazara tkwiła w biedzie. Uważam, że wolność gospodarcza jest potrzebna, by ludzie mogli postępować zgodnie z tym, co mówił Święty Augustyn, by się modlić tak, jak wszystko ma zależeć od Pana Boga, a działać tak, jakby wszystko od nas zależało. Jezus Chrystus cudownie rozmnożył chleb, ale to było wyjątkowo. A tak Bóg chce, by człowiek sam zagospodarowywał Ziemię. Więc ważne jest, by były władze, które mu w tym nie będą przeszkadzać.

    Odpowiedź
    • 30 lipca 2017 o 09:55 Niklotowiec/Zadrużanin

      Wolność gospodarcza to jedno, a Kapitalizm to drugie. Jestem wolnorynkowcem i Korporacjonistą, najpierw Korporacjonistą, a dopiero potem wolnorynkowcem.
      Salazar podniósł Portugalią, która była biedna przez cały wiek XIX, od czasu 18 wieku, kiedy zaczęło upadać mocarstwo handlowe Portugalii. Po odpadnięciu Brazylii, Portugalii zostały jedynie kolonie w Afryce, których i tak nie dało się eksploatować. Handel portugalski został wyparty przez Anglię, Holandię,Francję, potem przez USA.
      Uważam, że Salazar był, obok Dolfussa, Mussolliniego i Quislinga najwybitniejszą postacią polityczną wśród Europejskich Korporacjonistów. Osobiście wolę portuglaski Korporacjonizm, zaraz obok austriackiego austrofaszyzmu i norweskiego nordyckiego nacjonailzmu za czasów Quislinga.
      Sam Franco nie był dobrym przywódcą i politykiem. Skutki gospodarcze Hiszpania odczuwa do dziś, polityczne też. Portugalia, choć biedniejsza podnosi się obecnie gospodarcza i zaczyna wracać do swojej roli, jako państwa opartego o handel i otwartość na rynki światowe.

      Odpowiedź