Sport

W Polsce nie ma łatwo! – rajdowe mistrzostwa świata na Mazurach


1 lipca 2017 o 00:25   /   komentarzy (0)

Deszcz, błoto, słaba widoczność – zakończony właśnie pierwszy* dzień 74-go rajdu Polski okazał się dla najlepszych na świecie kierowców egzaminem z jazdy w trudnych warunkach.

Po raz szósty (czwarty z rzędu) rajdowe super-gwiazdy zjawiły się w Polsce aby rozegrać rundę Rajdowych Mistrzostw Świata WRC. Tym razem na starcie stanęły nieco inne maszyny – na sezon 2017 radykalnie zmieniono przepisy techniczne cyklu WRC, co zaowocowało gamą zupełnie nowych, znacznie mocniejszych i lepszych aerodynamicznie aut o niecodziennym wyglądzie i dźwięku.

Planowane serdeczne powitanie zawodników padło ofiarą poprzedzającej rajd ulewy – ceremonia otwarcia została odwołana. Mimo to kierowców nie ominęła polska gościnność – tłumy kibiców gorąco witały motorsportowe załogi na odcinku specjalnym nr 1. Na specjalnie stworzonym do rajdów obiekcie o nazwie Mikołajki Arena zawodnicy rywalizowali w parach. Ten krótki (2.5km) „oes” wygrał Brytyjczyk Elfyn Evans jadący Fordem Fiestą WRC.

Nazajutrz kierowcy wyruszyli na właściwe trasy rajdowe. Na pierwszym odcinku dzisiejszego dnia (Chmielowo 1) triumfował Belg Thierry Neuville (pilot: Nicolas Gilsoul) i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Kolejne dwa OSy (Wieliczki 1 i Świętajno 1) padły łupem załogi Latvalla/Antilla. Latvalla – trzykrotny wicemistrz świata, obecnie kierowca Toyoty świetnie poradził sobie z błotnistą nawierzchnią i prowadzenie znalazło się w rękach Fina.  Ostatnia próba poranka (Stare Juchy 1) stała pod znakiem zaciętej rywalizacji Neuvilla i Latvalli.  Drugi z wymienionych utrzymał prowadzenie.

Pierwszy OS po przerwie serwisowej (Chmielewo 2) został odwołany ze względu na liczne grupy kibiców wałęsających się po trasie przejazdu.

W kolejnym (Wieliczki 2) kierowcy wznowili zmagania w stale pogarszających się warunkach pogodowych. Większość zawodników wybrała ostrożną (w rajdowym tego słowa znaczeniu) jazdę.  W wywiadach podkreślano nieprzewidywalną sterowność aut, lub jej całkowity brak.  Swój talent objawił młody Teemu Sunninen.  23-latek po raz pierwszy w życiu wygrał OS w klasyfikacji generalnej, mając za sobą… jedną dobę doświadczenia za kierownicą auta topowej klasy WRC.  Do rywalizacji o czołową lokatę dołączył kierowca Forda Ott Tanak. Przypomnijmy: Tanak to wielki pechowiec Rajdu Polski 2016 – przebita opona na ostatnim odcinku specjalnym odebrała mu pewne zwycięstwo. Co prawda Estończyk dopiął już celu pierwszego zwycięstwa w WRC (w poprzedniej rundzie – Rajd Sardynii), ale mimo wszystko planuje pokonać zły los na Mazurach.

Ostatni odcinek dnia to ponowny triumf Evansa, jednakże stabilna i coraz szybsza jazda Neuvilla (Hyundai) pozwoliła Belgowi utrzymać prowadzenie w generalce, 1,3 sekundy przed Tanakiem oraz niecałe 7s przed Latvalą.

Dziś dotarliśmy na miejsce, aby jutro relacjonować dla Was zawody bezpośrednio z trasy rajdu. Mamy cichą nadzieję, że pogoda nie zredukuje ścigania do poziomu ostrożnej jazdy i wyczekiwania błędów przeciwników i że będziemy świadkami otwartej szarży godnej maszyn WRC 2017.

 

Piotr Krudysz

 

Źródło – rajdpolski.pl, wrc.com

Foto – wrc.com, Marcin Kaliszka

* – pierwszy OS odbył się w czwartek. Piątek jest w świecie WRC często i niezupełnie poprawnie nazywany dniem 1, tak naprawdę jest to pierwszy „pełny” dzień rajdu


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)