Historia

Joanna Przywara: 78. rocznica agresji ZSRR na Polskę


17 września 2017 o 09:00   /   komentarzy (1)

17 września 1939 roku o godzinie 4:00 łamiąc postanowienia paktu o nieagresji zawartego w 1932 roku w Moskwie, 5 maja 1934 przedłużonego do 31 grudnia 1945, z pozostawieniem zasady automatycznego przedłużenia rozszerzoną na nieograniczoną ilość razy, wojska sowieckie Frontów Białoruskiego i Ukraińskiego, dowodzone kolejno przez Michaiła Kowalowa oraz Siemiona Timoszenki, w sile około 1 miliona żołnierzy przekroczyły wschodnie granice Polski, realizując w ten sposób ustalenia tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow zwanego również czwartym rozbiorem Polski. Tajny protokół dotyczył przede wszystkim „przemian terytorialnych”. Oznaczało to, że Polska miała zostać całkowicie podzielona między ZSRR i III Rzeszę.

Przekraczające granice wojska sowieckie napotkały jedynie opór nielicznych jednostek Korpusu Ochrony Pogranicza oraz niewielu oddziałów wojskowych, łącznie liczących 30 tysięcy żołnierzy. Rozkaz Naczelnego Wodza brzmiał: Jeśli możliwe, unikać walki z Sowietami. Ze względu na brak łączności dyrektywa ta dotarła do pojedynczych oddziałów polskich.

Władze polskie wzywając do unikania walki z Armią Czerwoną nie uznały jej wkroczenia za powód do wypowiedzenia wojny i nie zerwały stosunków dyplomatycznych z Moskwą. Zaistniała sytuacja zadecydowała o tym, iż w nocy z 17 na 18 września prezydent Ignacy Mościcki wraz z rządem polskim i korpusem dyplomatycznym przekroczył granicę rumuńską, planując przedostanie się do Francji. Razem z nimi terytorium polskie opuścił Naczelny Wódz marszałek Edward Śmigły-Rydz.

Atak na Polskę nastąpił w momencie, kiedy rozgrywała się bitwa nad Bzurą. Broniły się Warszawa, Lwów, Modlin, a także Hel, dowództwo wojsk polskich podejmowało próby organizacji obrony na tak zwanym przedmościu rumuńskim. Wobec niepohamowanych postępów wojsk sowieckiego Frontu Ukraińskiego organizacja obrony stała się niewykonalna.

Propaganda sowiecka określała agresję na Polskę jako „wyprawę wyzwoleńczą” w obronie „ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi”.
Za stawianie zbrojnego oporu Armii Czerwonej dokonano zbiorowych egzekucji żołnierzy polskich w okolicach Wilna, w Rohatynie i Wólce Wytyckiej, jeńców wojennych maltretowano w Grodnie, Wołkowysku, Oszmianie, Mołodecznie, Nowogródku, Sarnach, Kosowie Poleskim i Tarnopolu. Armia Czerwona dopuściła się licznych zabójstw i mordów, zarówno na jeńcach wojennych, jak i na ludności cywilnej, nie oszczędzając gwałconych kobiet ani dzieci.

W wyniku działań wojennych we wrześniu 1939 roku Niemcy uzyskały 48,45% terytorium II RP zamieszkanego przez około 22 miliony obywateli, zaś Rosjanie 51,55% całości przedwojennych ziem polskich, wraz z ludnością sięgającą około 13,5 miliona.

Komunistyczna okupacja zdeprawowała Polaków, zastopowała rozwój polskiej gospodarki, nauki i kultury, zdeklasowała przyzwoitych ludzi, zapewniając realną władzę spadkobiercom kolaborantów Rosji sowieckiej.

RAZ SIERPEM, RAZ MŁOTEM, W CZERWONĄ HOŁOTĘ !!!


JOANNA PRZYWARA
Studentka pielęgniarstwa, działaczka Obozu Narodowo-Radykalnego,a także Narodowej Organizacji Kobiet.
Do swoich pasji zalicza historię, kino, kulinaria oraz siatkówkę



Komentarze (1)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 18 września 2017 o 20:43 Dymitr Ogonowski

    Co do stosunków dyplomatycznych, to ZSRR uznało, że polski ambasador już nikogo nie reprezentuje i chciało go aresztować. Prawdę mówiąc to go uratował ambasador III Rzeszy, który był dziekanem korpusu dyplomatycznego. To był stary dyplomata, jeszcze obyty w przedhitlerowskich dyplomatycznych zwyczajach. Wiedział, że „posłów” (to co się Zbyszko z Bogdańca przekonał) nawet wrogich państw nie można aresztować. Stosunki dyplomatyczne w każdym razie ustały, mimo, że formalnego zerwania ich nie było. Zostały przywrócone dopiero układem Sikorski-Majskij.

    Odpowiedź