Społeczeństwo

Sebastian Kozłowski: Wszystkie religie prowadzą do Boga


22 września 2017 o 22:03   /   komentarzy (3)

Tak, jak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tak też wszystkie religie prowadzą do Boga. Ludzie wszystkich wyznań i religii wierzą w tego samego Boga. Nie ważne, jaką religię się wyznaje, ważne jest, aby być dobrym człowiekiem. Takie brzmi wyznanie wiary każdego rozsądnego człowieka. Przecież nikt rozsądny nie zarzuci bliźniemu błędnych przekonań w sprawie wiary. To byłby przejaw pychy, nienawiści, braku miłości…

Jeśli spojrzymy trzeźwym okiem na ludzi różnych wyznań i religii, to niechybnie dostrzeżemy w ich przekonaniach mnóstwo różnic małych i wielkich. Każda z tych religii twierdzi, że założycielem jej jest sam Bóg. Te dwa zdania będą przedmiotem rozważań w moim artykule.

CZY JEST COŚ TAKIEGO, JAK RELIGIA FAŁSZYWA?

Chrześcijanie wierzą, że Pan Jezus jest Bogiem. W Ewangelii św. Jana czytamy Jego słowa: „jestem Prawdą” (J 14,6). Skoro zaś Bóg jest jeden (Mk 12,29), to i Prawda może być tylko jedna. Jednak jest wiele religii, które twierdzą, że znają prawdę i nauczają jej, a nauczanie tych religii znacznie się różni. Na przykład: islam naucza, że Pan Jezus nie jest Bogiem, lecz tylko prorokiem, przy czym upiera się, że jest jedyną religią prawdziwą. Judaizm zaś uważa Pana Jezusa za zwykłego oszusta i wichrzyciela i również twierdzi, że jest jedyną religią prawdziwą. Widzimy więc, że owe trzy tzw. wielkie religie monoteistyczne nie zgadzają się ze sobą w wierzeniach dotyczących tylko jednej osoby, a różnice te nie są do pogodzenia. Jeśli jesteśmy przy zdrowych zmysłach, to musimy dojść do dylematu: albo wszystkie z tych religii nauczają rzeczy nieprawdziwych, albo tylko jedna z nich naucza prawdy. Jestem przekonany, że islam i judaizm są religiami fałszywymi, czego tu nie będę dowodzić, bo nie jest to tematem mojego artykułu. Przejdźmy zatem do różnic pomiędzy tzw. wyznaniami chrześcijańskimi.

Niektóre kościoły prawosławne nauczają, że nie ma czegoś takiego, jak czyściec, chociaż modlitwy za zmarłych praktykują. Protestanci natomiast nauczają, że i czyściec, i modlitwa za zmarłych to wymysł ludzki, a nie nauczanie od Boga. Katolicy zaś twierdzą, że dusze ludzi, którzy umarli w stanie łaski uświęcającej, lecz nie odpokutowali swoich grzechów, cierpią po śmierci jakiś czas w czyśćcu, a nasza modlitwa daje im ulgę w cierpieniu. A zatem tzw. wyznania chrześcijańskie nie zgadzają się ze sobą w swoim nauczaniu i te różnice również nie dadzą się pogodzić.

Jak zatem można, będąc przy zdrowych zmysłach, twierdzić, że wszystkie religie pochodzą od tego samego Boga? Jeśli Bóg przyszedł na ziemię, wypełnił przymierze zawarte z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem oraz z Mojżeszem, na dowód czego umarł na krzyżu i zmartwychwstał, to nie mógł jednocześnie objawić się Żydom i powiedzieć, że wcale nie jest Bogiem, lecz wichrzycielem, a sześćset lat później objawić się Mahometowi i powiedzieć, że wcale nie jest Bogiem, ani wichrzycielem, tylko prorokiem. Podobnie, jeśli Bóg objawił ludziom, że istnieje czyściec, to nie mógł objawić innym ludziom, że czyśćca nie ma. A więc, jeśli Bóg jest jeden, to religia prawdziwa może być tylko jedna.

PIERWIASTKI PRAWDY W RÓŻNYCH RELIGIACH

Są ludzie, którzy postawiony przeze mnie dylemat rozwiązują w osobliwy sposób. Twierdzą oni, że w różnych religiach są obecne pierwiastki, okruchy prawdy pochodzące od Boga. Wartość tych religii polega na obecności w nich tych właśnie okruchów prawdy.

Zwolennicy tego sofizmatu ignorują jednak obecność masy fałszu, w której zatopione są owe okruchy prawdy. Jednak, aby nasze rozumowanie było ciekawsze, załóżmy, że mamy przed sobą słoik z setką cukierków. Wśród tej setki cukierków jest jeden, który zawiera truciznę. Na tę truciznę nie ma żadnego lekarstwa, a spowoduje ona naszą śmierć po strasznych męczarniach… Taka jest prawdziwa wartość owych okruchów prawdy.

WIARA DOSTOSOWANA DO WARUNKÓW ŻYCIA

Słyszy się czasami, że religia powinna się dostosować do zmieniających się warunków życia. Stąd właśnie pochodzą owe różnice w religiach, bo przecież inaczej żyje się w Afryce, a inaczej tam, gdzie wieją monsuny. Ponadto kiedyś nie było mechanizacji, środków transportu, ludzie żyli w ciszy i bez pośpiechu.

Tak myślą ludzie zatopieni w doczesności, którzy nie wierzą, że Bóg jest ponad materialnym światem. Bóg objawił się ludziom w określonym czasie i miejscu oraz powiedział, jak chce być czczony. Jednak Bóg nie zmienia się w zależności od czasu i miejsca. Zmienność bowiem to cecha rzeczy niedoskonałych. Na przykład kwiaty są niedoskonałe: jest czas, w którym jeszcze nie są piękne, bo dopiero rosną i jest czas, w którym już nie są piękne, bo więdną. A więc kwiaty mają  czas wzrostu, w którym dochodzą do pewnego stopnia doskonałości i czas uwiądu.

Bóg jest też źródłem moralności, która nie może być zmienna w zależności od czasu i miejsca. Wyobraźmy sobie, że kradzież w jednych miejscowościach jest dozwolona w poniedziałki, a w innych zabroniona we środy…

NAJWAŻNIEJSZE, TO BYĆ DOBRYM CZŁOWIEKIEM

Wielu ludzi sądzi, że różnice w wyznawanych religiach nie są wcale ważne. Ważne ich zdaniem jest to, aby być dobrym człowiekiem. Jednak co to znaczy być dobrym człowiekiem? Czy aby być dobrym człowiekiem wystarczy nie kraść, nie zabijać i nie cudzołożyć wbrew woli drugiej osoby? Być może.

Każda religia ma jednak swój system moralny. Jak sprzeczne są wierzenia w różnych religiach, tak sprzeczne są ich systemy moralne. Co w jednej religii jest cnotą, tym inna religia gardzi. Na przykład hindusi z wyższych kast nie niosą pomocy humanitarnej pariasom, co więcej – brzydzą się ich nawet dotknąć. Osoba z wyższej kasty, która dotknęłaby pariasa, jest uważana za pokalaną i powinna poddać się rytualnemu obmyciu. Gdyby jednak taka osoba nie zdążyła obmyć się przed śmiercią, to wcieli się w kolejnym życiu w coś podlejszego. Dobry hindus to taki, który gardzi pariasem. Inny przykład znajdziemy w Koranie, który pochwala i nakazuje wręcz okłamywać i oszukiwać niewiernych. W prawosławiu natomiast żaden hierarcha nie zgani władzy świeckiej, jeśli ta postępuje zgodnie z przykazaniami Bożymi. Prawosławie nie czci ani jednego prawosławnego hierarchy jako męczennika, który zapłaciłby życiem za sprzeciwienie się prawosławnemu władcy w obronie wiary i moralności. Kościół katolicki czci wielu takich męczenników, jak choćby św. Stanisława Szczepanowskiego.

PYCHA, POGARDA, NIENAWIŚĆ

Jeśli ktokolwiek ośmieli się wygłosić pogląd, że nie może istnieć więcej religii prawdziwych, niż jedna, musi się liczyć z tym, że zostanie wyśmiany. Jeśli jednak ktokolwiek ośmieli się powiedzieć, że tylko jego religia jest prawdziwa, a pozostałe są fałszywe, musi się liczyć z oskarżeniem o pychę oraz pogardę i nienawiść dla bliźnich. Skąd takie reakcje ze strony tych, którzy taki nacisk kładą na to, aby być dobrym człowiekiem?

Nasi przodkowie żywili silne przekonanie religijne. Byli święcie przekonani, że wiara katolicka jest jedyną objawioną przez Boga i prawdziwą. To przekonanie dawało im siłę do podejmowania wysiłków i ofiar na rzecz rodziny i Polski. Kto nie ma silnego przekonania religijnego i nie umie go bronić, ten nie będzie zdolny do utrzymania swojej tożsamości narodowej i obrony swojej ojczyzny w obliczu zagrożenia światowym materializmem i wojującym islamem.


Komentarze (3)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 23 września 2017 o 07:50 Dymitr Ogonowski

    Jest prawdą, że zdolność poświęceń męczeńskich dla Narodu jest związana z katolicyzmem. Np. Witold Pilecki zdecydował się poświęcać, nie bezpośrednio dla religii (jak ojciec Kolbe) ale dla sprawy narodowej, przez ukształtowany w sobie system wartości. I było to związane z katolickim wychowaniem. Jeżeli ktoś jest wychowany w mentalności materialistycznej, to nie będzie zdolny do poświęceń. Przeważnie będzie wszystko robił, by uniknąć śmierci. Może donosić też dla własnych korzyści materialnych dla ludzi, z którymi niby współdziała. Jak ktoś jest wychowany w systemie, gdzie nie ma Boga, to uzna często, że należy dążyć do możliwie najlepszego życia na tym świecie dla siebie, a ze śmiercią w jego przekonaniu wszystko się kończy.

    Odpowiedź
    • 23 września 2017 o 17:51 pl80

      Bardzo dobrze powiedziane panie Dymitr.

      Odpowiedź
  • 23 września 2017 o 17:50 pl80

    Protestantyzm to nic innego, jak dostosowywanie wiary do własnej d., a judaizm to zwykła forma nienawiści. Najtrudniej jest być katolikiem. Ale też najpiękniej.

    Odpowiedź