Gospodarka

Bartosz Poznański: Ustrój gospodarczy Polski wg Andrzeja Dudy


19 października 2017 o 14:40   /   komentarzy (0)

16 października br. w należącym do Polskiej Akademii Nauk Pałacu Działyńskich w Poznaniu odbyło się spotkanie w sprawie planowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę referendum mającego dotyczyć zmian w konstytucji. Dość niespodziewanie dla części zgromadzonych spotkanie w głównej mierze dotyczyło ustroju gospodarczego Polski- głównie przyszłego. Lokalizacja miejsca, w którym poruszano planowane zmiany w ustroju gospodarczym nie dziwi zważywszy na stereotypy krążące o Wielkopolsce, a zwłaszcza jej stolicy, jak i historię miasta i regionu. W końcu to właśnie tutaj w XIX wieku narodziła się polska spółdzielczość oraz rozwijała się praca organiczna i pozytywizm. To Wielkopolanie postanowili walczyć z zaborcą poprzez gromadzenie w swoich rękach jak największych zasobów materialnych i finansowych. Wspomnieli o tym także prelegenci reprezentujący środowisko Andrzeja Dudy. Należy przyznać, że mając na uwadze ten kontekst prezydent i jego otoczenie biorą na siebie dużą odpowiedzialność i wydają stawiać ambitne cele. Czy jednak tak jest naprawdę?

W dyskusji brali udział: pełnomocnik prezydenta do spraw referendum, minister Paweł Mucha, wykładający na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, doradca prezydenta prof. Cezary Kochalski oraz konstytucjonalista profesor Dariusz Dudek. Dodatkowo w czasie dyskusji głos zabrali związani z poznańskim Akademickim Klubem Obywatelskim profesorowie Paradyż i Rypiński.

Zagadnienia ogólne
Przed przejściem do ekonomicznej części dyskusji miała miejsce rozgrzewka w postaci kilku niezwiązanych ze sobą luźnych zagadnień. Prelegenci przekonywali, że środowisko prezydenta chciałoby w nowej referendum przed powstaniem nowej konstytucji pozwolić obywatelom III RP wybrać, czy w Polsce panować powinien system prezydencki – lub chociaż semiprezydencki- czy może jakiś inny. Słuchając bez trudu można było się domyślić, że Duda i jego współpracownicy woleliby uzyskać w wyniku zmian jak największa władzę dla prezydenta. Dodatkowo postulowali również oddanie większej władzy w ręce narodu. Przejawiać by się to miało poprzez ułatwienie możliwości zwołania referendum przez obywateli. Ulec zmianie miałyby również charakter referendów. W przyszłości Polacy mogliby nie tylko głosować za przyjęciem lub odrzuceniem praw i ustaw, które chciał ustanowić parlament, ale również postulować w referendach konkretne rozwiązania. Niestety pomysł ten nie został szerzej rozwinięty. Jeden z prelegentów przyznał, że po wprowadzeniu zmian, jakich chce prezydent naród bez przeszkód mógłby zawetować ustawę o podniesieniu wieku emerytalnego. Dodatkowo w nowej konstytucji wzmocniona miałaby zostać pozycja i status rodziny jako podstawowej komórki ładu społecznego. Przywrócona miałaby być również nadrzędna rola konstytucji wobec innych praw stanowionych w Polsce, które musiałyby być zgodne także z prawem Unii Europejskiej. Niestety nie widać woli by konstytucja miała stać się nadrzędna również wobec legislacji UE.

Ustrój gospodarczy
Następnie miało miejsce omówienie najważniejszego punktu poniedziałkowych dyskusji, czyli ustroju gospodarczego Polski. Na samym początku cofnięto się do końcówki PRL-u, kiedy zdaniem profesora Dudka miała miejsce najlepsza ustawa ekonomiczna w nowożytnej historii Polski, czyli tak zwana „ustawa Wilczka” dająca początek procesowi dzikiej prywatyzacji majątku państwowego. Pomimo uwielbienia dla tej ustawy profesora cieszy fakt, że dostrzegł on patologiczną sytuację, jaką ona umożliwiła, czyli dorobienie się astronomicznych majątków przez aparatczyków komunistycznego reżimu, którzy byli jej głównymi beneficjentami. Doradcy prezydenta wyciągnęli z tego nauczkę, że Polskę należy w przyszłości bronić zarówno przed dzikim niczym nieskrępowanym kapitalizmem, jak i socjalizmem, komunizmem.

Następnie przypomniano jak brzmi obecnie pełna nazwa wspomnianego ustroju. Cytując za artykułem 20 obecnej konstytucji:
„Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej. ”

Drobiazgowo omówiono 3 filary obecnej gospodarki, za jakie uznano po pierwsze swobodę gospodarczą, po drugie własność prywatną i po trzecie solidarność i dialog pomiędzy państwem, pracodawcami i pracownikami. Z późniejszych wystąpień wiadomo, że zarówno sam ustrój, jak i jego filary w wizji A. Dudy mają pozostać niezmienione. Profesor Kochalski stwierdził wprost, że obecnie brak alternatywy dla samej społecznej gospodarki rynkowej. Uznał też jednak, że w ramach samej gospodarki rynkowej nie musi panować liberalizm- nie podał niestety, czym miałby on zostać zastąpiony. Co warte uwagi podkreślił też, że nie występuje związek pomiędzy brakiem interwencji państwa a dobrobytem jego obywateli. Uznał także, że roli państwa nie da się całkowicie usunąć z gospodarki i liberalne mrzonki w tej dziedzinie nie mają pokrycia w faktach i nie da się ich w żaden sposób obronić.

Pomimo poszanowania własności prywatnej minister Mucha zapowiedział, że państwo w odpowiedni sposób starać się będzie, aby strategiczne sektory gospodarki pozostały w jego rękach, chroniąc je zarówno przed przejęciem przez zagranicznych biznesmenów, jak i tych rodzimych. Ochrona odbywać by się miała jednakowo dzięki konstytucji, ale także sądom. Nie sprecyzowana niestety, w jaki sposób sądy miałyby bronić państwowej przynależności strategicznych sektorów, za jakie uznano m.in. energetykę. Dostrzeżono także patologiczną sytuację przynależności większości mediów w Polsce do niemieckiego kapitału. Profesor Paradyż postulował walkę o suwerenność mediów. Nie określił jednak czy owa suwerenność powinna objawiać się w postaci repolonizacji w ręce prywatne, państwowe czy w inny sposób. Dodatkowo minister Mucha uznał, że w przyszłości należy pilnować, by nie utracić resztek państwowego majątku w postaci np. Poczty Polskiej.

Dodatkowo w nowym prawodawstwie większej ochronie podlegać miałyby interesy konsumentów. Większy nacisk miałby być położony na promowanie patriotyzmu konsumenckiego. Nadal kładziono by nacisk na politykę zrównoważonego rozwoju, którą według prelegentów realizuje obecnie rząd poprzez Plan Morawieckiego. Dialog społeczny na linii pracownicy- pracodawcy- państwo miałby stać się rzeczywisty zamiast fikcyjnego. Dużą rolę odegrać w tym miałyby referenda, które były łatwiejsze do zwołania.
Prelegenci odnieśli się także do trwających protestów lekarzy- rezydentów. Uznali, że służbę zdrowia należy reformować, jednak nie podali w tym zakresie żadnych konkretów. Jeden z nich uznał natomiast, że aktualnie to pacjenci są największym pracodawcą w kraju.

Drugi z przedstawicieli AKO uznał, że polski złoty nie zostanie zastąpiony w czasie rządów A. Dudy nigdy poprzez Euro lub inną międzynarodową walutę, ponieważ Polska straci wówczas bardzo ważny instrument polityki finansowej, utraci suwerenność oraz możliwość wyjścia z ewentualnych kryzysów gospodarczych, co argumentował przykładem Grecji.

Wielkopolski wzorzec
Profesor Kochalski przyznał, że państwo powinno być silne i twarde w stosunkach dużych firm, a zwłaszcza ponadnarodowych koncernów, lecz wobec małych przedsiębiorstw powinno być wyrozumiałe. Uznał też, że wszystko, co nie jest zakazane przez prawo powinno być dozwolone. Gospodarka w wizji doradców Andrzeja Dudy miałaby być oparta o małe przedsiębiorstwa. Niemniej prelegenci wyrazili ubolewanie, że polskie prawodawstwo nie pomaga chronić powstawania większej liczby „rodzinnych koncernów”, które mogłyby stać się konkurentami dla międzynarodowych potentatów.

Za wzór gospodarczy pokazano Poznań oraz szerzej całą gospodarkę. Podano tu statystyki według których średnie zarobki brutto w stolicy Wielkopolski wynoszą 4900zł brutto, 99% ogólnej liczby zarejestrowanych przedsiębiorstw to małe firmy, występuje ponad 3000 spółek o zagranicznym kapitale, bezrobocie wynosi nieco ponad 2%, czyli jest mniejsze niż tak zwane bezrobocie naturalne, a sama gospodarka oparta jest o usługi. Żeby pokazać wiodącą rolę Wlkp. w ogólnonarodowej gospodarce podano podobne statystyki dla całego województwa, w którym bezrobocie wynosi 4%, a miesięczne wynagrodzenie brutto kształtuje się na poziomie 4100 złotych brutto. W związku z tym za główny problem gospodarczy uznano brak rąk do pracy oraz koszty zatrudnienia- zbyt wysokie zdaniem Kochalskiego. Nie podał on jednak skąd polscy przedsiębiorcy powinni wziąć brakujących pracowników.

Duda bez PiS?
W czasie całej trwającej około półtorej godziny konferencji podkreślano, że wszystkie pomysły i rozwiązania wywodzą się od doradców prezydenta Dudy lub niego samego. Poza odwołaniem do Planu Morawieckiego nie dało się słyszeć nawiązań do polityki rządu Beaty Szydło lub samych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości. Być może oznacza to, że Duda poprzez wzmocnienie swoich uprawnień rzeczywiście chciałby się odciąć od rodzimej partii i Jarosława Kaczyńskiego.

Podsumowanie
W czasie poznańskiego spotkania przedstawiciele Dudy przedstawili szereg postulatów gospodarczych, których część przypaść do gustu mogłaby zarówno antyliberałom, jak i liberałom. Wśród pomysłów wyraźnie rzucała się w oczy duża liczba ogólników i pięknie brzmiących frazesów przy wielokrotnym braku konkretów i wyjaśnień, w jaki sposób zostaną osiągnięte efekty i jakimi sposobami będą realizowane. Być może było to spowodowane niezbyt długim czasem konferencji, ale o wiele bardziej możliwe, że było to badanie, jak zareaguje nieprzychylne Dudzie i kojarzonej z nim partii, poznańskie społeczeństwo. Wobec tego bardzo możliwe, że na przedstawienie konkretnych rozwiązań nadejdzie pora, gdy zespół doradców prezydenta przeprowadzi analizę spotkań przedreferendalnych w całym kraju. Jak na razie widać, że głównym zamiarem Dudy jest nieśmiała próba wprowadzenia systemu prezydenckiego, w zamian za co oddałby on większy głos obywatelom i wprowadził kilka prospołecznych rozwiązań nie chcąc się jednak zbytnio narazić liberałom i warstwie najbogatszych Polaków.


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)