Społeczeństwo

Karolina Ebertowska: Europejski Dzień Języków – 26 września


3 października 2017 o 20:49   /   komentarzy (2)

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważna jest nauka języków obcych. Dla wielu przyswajanie nowych informacji w tym temacie bywa trudne, ale mimo wszystko należy zmotywować się odpowiednio i działać. Poniżej postaram się przedstawić niektóre z zalet i, być może, skłonić niejedną osobę do zmiany nastawienia i wytężonej pracy.

Dla wielu głównym atutem będzie aspekt ekonomiczny, tj. nabycie nowych umiejętności, przez co będą oni mogli poprawić swoją sytuację na rynku pracy. Nie da się ukryć, że globalizacja, otwarty rynek skłaniają nas do nauki nowych języków, poznawania kultury innych państw i pozbywania się uprzedzeń w stosunku do tego, co nowe, nieznane. Warto też zaznaczyć, że nasi pracodawcy zapewne przychylniej będą spoglądać na osoby, które w dalszym ciągu chcą nabywać doświadczenie, kwalifikacje i nie stoją w miejscu, ale wciąż się rozwijają. Nie da się ukryć, że do naszego kraju przybywa też wielu turystów z różnych zakątków świata. Dlatego też powinniśmy uczyć się języków obcych, aby przełamać bariery językowe nas dzielące, a tym samym ułatwić komunikację – niezależnie od dziedziny, w której się specjalizujemy.

Samorozwój to również bardzo ważny wątek w tym temacie. Poprzez naukę nowych języków nieustannie ćwiczymy pamięć, zarówno tę krótko-, jak i długoterminową. Nasz umysł nie wpada w swego rodzaju stagnację, ale w dalszym ciągu pragnie się rozwijać. Ważną sprawą jest też to, że dzieło przeczytane w oryginale jest zupełnie inne niż takie, które ktoś przetłumaczył, co równa się temu, że już w jakiś sposób je zinterpretował. Języki, kultury są na tyle zróżnicowane, że nie da się nigdy przetłumaczyć „słowo w słowo” wszystkiego.

Znam niewielu ludzi, którzy nie lubią podróżować czy nawiązywać nowych znajomości. Jeżeli chcemy wybrać się do innego kraju, to niezbędną będzie dla nas znajomość języka rozpoznawalnego ogólnie w świecie, a niekiedy nawet będziemy musieli posunąć się o krok dalej i wyuczyć się (chociażby podstaw) języka danego kraju. O czym dokładnie mowa? Na przykład w Turcji niby porozumiemy się z każdym po angielsku, ale może się znaleźć osoba, która będzie mówiła tylko w języku tureckim, a kontakt z nią będzie dla nas niezmiernie ważny. Dlatego też uważam, że znajomość języków jeszcze nikomu nie zaszkodziła.


KAROLINA EBERTOWSKA
Działaczka Brygady Pomorskiej ONR. Studentka Filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim. W swoich publikacjach lubi poruszać wątki o tematyce społecznej, w szczególności tematy dotyczące krajów Europy wschodniej.



Komentarze (2)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 10 października 2017 o 10:26 Niklotowiec/Zadrużanin

    Z punktu widzenia Polaka, trzeba uczyć się języków sąsiadów, w tym znać poprawnie język naszego dużego sąsiada – do wyboru niemiecki bądź rosyjski. Ja wybrałem niemiecki, głównie z przyczyn praktycznych, poza tym, rosyjski jest akurat najmniej przyjemnym w mowie i piśmie, językiem słowiańskim. Znam dość poprawnie i ukraiński, ale także i podstawy słowackiego i czeskiego. Dzieki temu, mogę sobie posłuchać przemówień Mariana Kotleby(z partii LSNS) czy Tomasza Vandasza (z parti DSSS)czy ukraińskich nacjonalistów.

    Odpowiedź
  • 12 października 2017 o 15:40 pl80

    Bonjour Madam 🙂

    Kiedyś, po powrocie do kraju po wielu latach zapytałem jakiejś dziewczyny, jakich języków ich u nas uczą. Odpowiedziała bodajże, że francuskiego. A angielski? – zapytałem. Angielski ma każdy, a oprócz tego jeden język do wyboru – odpowiedziała. I to mnie ucieszyło! Spójrzmy prawdzie w oczy – to Azja będzie niebawem dominować świat – a z nimi będzie się rozmawiać przecież nie po niemiecku, tylko angielsku. Lub oczywiście po chińsku. Heh, słyszałem o pewnym bogaczu, którego córka chodzi do publicznej szkoły – ale nauczycielkę chińskiego załatwił 🙂

    Odpowiedź