Społeczeństwo

Judyta Gacek: Język polski powodem do…?


5 grudnia 2017 o 20:00   /   komentarzy (0)

Kiedy przeanalizuje się dokładnie mapę Europy czy świata, można dostrzec, jedną ciekawą rzecz, językiem polskim posługują się tylko Polacy. Mieszkając za granicą już od kilku lat, zaczęłam na tę kwestię zwracać baczniejszą uwagę, zwłaszcza gdy jestem poniekąd zmuszona do posługiwania się innymi językami. Polaków w Niemczech jest bardzo dużo i dlatego kwestia posługiwania się językiem polskim, zwłaszcza w miejscach publicznych, wywołuje tu zawsze mieszane uczucia, od złości aż po zachwyt.

Pod wpływem słów, Jerzego Stuhra w jednym z wywiadów dla wirtualnej polski ,,Jak się mnie pani pyta, jak się czuję jako Polak za granicą, to powolutku już mówię żonie na ulicy: Tylko nie za głośno po polsku, zaczęłam się zastanawiać nad tym jak to naprawdę wygląda. Czy Polacy wstydzą się polskiego języka za granicą? Sprawa nie jest tak oczywista, jak może się wydawać, bo wszystko zależy od sytuacji i od tego na kogo się w danym momencie trafi. Pracując u jednej niemieckiej, starszej pani, przyzwyczaiłam się do niemieckiego, jednak sytuacja zmieniła się, gdy zaczął się u niej pojawiać polski ogrodnik i w końcu mogłam z kimś porozmawiać w ojczystym języku. Zawsze z ogromnym zaciekawieniem nas słucha. Powiedziała mi nawet, że chyba zacznie się polskiego uczyć, żeby było nam łatwiej. Polski jest przez nią odbierany jako lekko egzotyczny język i szalenie trudny, zresztą nie tylko przez nią, większość Niemców tak uważa. Zdarzyło mi się też, że gdy rozmawiałam z przyjaciółką w metrze po polsku, zaczepiła nas kobieta i zapytała, w jakim języku rozmawiamy, gdy otrzymała odpowiedź, uśmiechnęła się i powiedziała, że mamy piękny język, którego miło się słucha. Są to niestety sporadyczne przypadki. Ostatnim dość głośnym wydarzeniem w niemieckich mediach z językiem polskim w tle, jest występ Marka Forster’a, który w niemieckiej telewizji zaśpiewał ,,Lujalże Jezuniu, wzruszył wszystkich. Niestety media nie mogły przejść obok tego obojętnie.

Każdy medal ma jednak dwie strony, okazuje się bowiem, że język polski za granicą przeszkadza głównie…Polakom. Tym razem sama znalazłam się w tym gronie, gdy jadąc ostatnio autobusem musiałam wysłuchiwać jak jeden z naszych rodaków rozmawiał przez telefon. Dla nikogo za granicą nie są tajemnicą polskie niecenzuralne słowa, zwłaszcza to jedno. Oni dobrze wiedzą, co to znaczy, a ten Polak miał go w swoich wypowiedziach aż zanadto. Wystarczyło też spojrzeć na pasażerów, są zapewne lekko przewrażliwieni, ale jednak kulturę ceni sobie tutaj każdy, bez względu na to, skąd jest. W końcu jak Cię słyszą, tak Cię widzą. Bardziej skrajnymi przypadkami są takie, w których jeden Polak krzyczy na drugiego: ,,Jesteś w Niemczech, mów po niemiecku, co ogólnie rzecz biorąc jest dla mnie już objawem totalnego zniemczenia.

Język polski tak wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, trudny i co najważniejsze nasz! Nie wstydźmy się go, ale zachowajmy też jego czystość, wtedy będzie piękny nie tylko dla nas samych.


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)