Społeczeństwo

Monika Dębek: Język ludzki może ranić


1 grudnia 2017 o 09:39   /   komentarzy (0)

Język ludzki jest czynnikiem, który wyróżnia nas od innych stworzeń, nie jest tym samym co sygnały dźwiękowe zwierząt. Składa się ze struktury zdań, tekstu, wyrazów. Pomaga w myśleniu, poznawaniu, porozumiewaniu się, nawiązywaniu kontaktów i relacji z innymi osobami. Niestety, może także stać się narzędziem udręczenia innych ludzi, znęcania się, szykanowania, aż po niszczenie psychiczne drugiego człowieka. Język może służyć do ranienia drugiego człowieka, obrażania, atakowania, dzięki niemu można nawet zaburzyć poczucie czyjejś wartości, a w skrajnych przypadkach można nawet doprowadzić do śmierci. Znamy już przypadki np. młodych osób, które popełniły samobójstwo, ponieważ nie mogły znieść udręczenia psychicznego.

Nasze stosunki z innymi ludźmi najczęściej wyrażane są właśnie poprzez język. Mało jest osób, które lubi ciszę w relacjach. Źle znosimy tzw. ciche dni w małżeństwie, w rodzinie, wśród najbliższych. Poza językiem werbalnym istnieją także znaki pozawerbalne, symptomy i sygnały.

Od najdawniejszych już czasów istniały wysokie kultury językowe obcowania, odnoszenia się do siebie, wdrażane od dziecka w rodzinach, w szkołach, w różnej rangi społecznościach. W świecie religii chrześcijańskiej użycie języka regulują dwa przykazania – Nie bierz imienia Pana Boga (i innych imion Świętych) nadaremno i 8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, ale również przykazania 4. i 5. Czcij ojca swego i matkę swoją oraz Nie zabijaj, dotyczą w określonym zakresie zachowań językowych (ponieważ zabić można także słowem).

Znany językoznawca, prof. Zenon Klemensiewicz mówił często o higienie językowego obcowania – która bardzo mocno wpływa na dobre zdrowie psychiczne, na poprawne relacje międzyludzkie. Wszystkie podręczniki związane z tematyką dobrego wychowania i kulturalnych zachowań w różnych okolicznościach mówią o kulturze językowej. Istnieje wiele problemów związanych z komunikacja językową, jedna z nich związana z niemożnością porozumienia się- osoba nie dba o język, ponieważ nikt jej wcześniej tego nie nauczył. W szkołach niestety także mało uczy się poprawnego rozumienia języka, uczniowie nie wiedzą jak dobrze analizować tekst oraz zdanie.

Inną ważną przyczyną złego porozumiewania się jest wielka fascynacja i zauroczenie obcymi językami wielu osób. Nawet ludzie w życiu publicznym używają wiele zagranicznych zwrotów, chcąc w ten sposób ozdobić swoje wyrażenia. Należy jednak pamiętać, że mają obi obowiązek posługiwania się wzorową i poprawną polszczyzną i powinni używać polskich synonimów danego obcego wyrazu. Częste jest także, używanie wyrazów nie znając ich prawdziwego znaczenia. W życiu codziennym coraz częściej można zauważyć pogardę dla drugiego człowieka, nienawiść, lekceważenie, pretensje, a nawet nienawiść. Często nie potrafimy słuchać ludzi, a także wczuwać się w ich sytuację życiową, brak nam empatii. Język staje się coraz bardziej prymitywny, a ludziom często celowo chcą zranić i poniżyć drugiego człowieka. Nawet w szkołach nauczyciele zwracają się do dzieci w często chamski i ordynarny sposób. W języku coraz mnie jest sympatii i życzliwości, nawet w mediach często spotykamy się z wyśmiewaniem, które boli nas, szczególnie gdy co jest dla nas wartością.

Bardzo ubogi język reprezentują często politycy, którzy niejednokrotnie toczą ze sobą walkę słowną, w której często chodzi o zniszczenie przeciwnika. Godność ludzka przestała się już liczyć dla ludzi, o drugim człowieku mówi się tylko i wyłącznie źle i często rani bezkarnie. Ludzie często nie sprawdzają plotek, które pojawiają się na temat innych osób, tylko od razu zamieniają je w oskarżenia. Niegdyś język wulgarny pojawiał się w kulturze najniższej np. więziennej, przestępczej, w sferze wyższej czy też publicznej był on całkowicie niedopuszczalny. Teraz dla pseudo wolności oraz równości stał się obecny dosłownie wszędzie.

Mamy niestety w obecnych czasach szczególne nasilenie językowego znęcania się nad drugim człowiekiem. Niestety wielu osobom brakuje poczucia własnej wartości, ale też przede wszystkim empatii i wyobraźni co może czuć drugi człowiek, w trakcie obrażania, wyzywania, poniżania. Ludzie często nie potrafią, a nawet nie chcą postawić się na miejscu drugiej osoby. Mało kto potrafi zrozumieć sytuację prześladowanego. Niestety, bardzo prawdopodobne jest, że życzliwość w języku zaniknie jeszcze bardziej i z chamstwem i wulgarnością będziemy spotykać się na co dzień. Co możemy zrobić? Swoją postawą życiową a przede wszystkim językiem przeciwstawiać się współczesnym tendencjom.


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)