Społeczeństwo

Sebastian Kozłowski: „ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH”


28 grudnia 2017 o 10:00   /   komentarzy (0)

Powiedzenie „święta, święta i po świętach” doskonale odzwierciedla rozpowszechniający się w naszym narodzie stosunek do Bożego Narodzenia. Niewidzialna ręka rynku, czyli mówiąc wprost: ordynarna kapitalistyczna zachłanność, stroi sklepy choinkami zanim dogasną znicze zapalone przez nas na grobach naszych bliskich w dniu Wszystkich Świętych. W marketach, w telewizji i w internecie mówi się tylko o jakichś bezimiennych świętach. Ulice zapełniają się czerwonymi błaznami wystrojonymi ni to w szlafmyce, ni to w czapki krasnali. Z głośników nachalnie wylewają się kiczowate opracowania kolęd wyśpiewywane przez tak zwanych artystów, którzy na co dzień wygadują rzeczy plugawe i sprośne. Cały ten cyrk trwa prawie dwa miesiące, natomiast święta Bożego Narodzenia trwają tylko dwa dni.

Żądni mamony kapitaliści usiłują zohydzić Boże Narodzenie. Zlaicyzowali je, zbezcześcili i zwulgaryzowali. Religijny charakter świąt Bożego Narodzenia, których nazwy na-wet nie chcą wymawiać, zastąpili pogańską magią świąt. W miejsce Świętego Mikołaja po-stawili głupkowato uśmiechniętego czerwonego pajaca.

Święta Bożego Narodzenia usiłują nam zohydzić również inni barbarzyńcy. Co drudzy pozują na mędrców i używając poważnego słownictwa usiłują nam wmawiać, że święta Bożego Narodzenia mają rodowód pogański i że to schrystianizowany kult słońca. Jak mówili starożytni Rzymianie, analogia non est genealogia, czyli podobieństwo nie świadczy o pokrewieństwie. Termin świętowania jest ten sam, ale Bóstwo czcimy inne i powód świętowania jest różny od pogańskiego. W tych dniach mamy rozważać, że „Bóg się rodzi”, że przyszedł obiecany naszym prarodzicom Zbawiciel. Wybór terminu świąt padł nie przypadkowo na najdłuższą noc roku. Co prawda zima trwa nadal, ale dnie są co raz dłuższe, co przypomina nam, że Pan Jezus jest Światłością Świata. Te święta są pamiątką, odnowieniem i uobecnieniem w naszych duszach na-rodzenia w ciele naszego Pana Jezusa Chrystusa. Lecz nawet tak rozumiane Boże Narodzenie byłoby zawężone i spłycone bez zastanowienia się, kim jest Pan Jezus i czemu po polsku te święta nazywamy właśnie Bożym Narodzeniem.

Gdy przypomnimy sobie tekst wyznania wiary, które odmawiamy we Mszy św., to znajdziemy w nim dużą część treści świąt Bożego Narodzenia. Mówimy przecież, że „Pan Jezus Chrystus z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami.” Zdanie to nie oznacza jednak, że był czas, w którym Pan Jezus nie istniał, wręcz przeciwnie, mówimy bowiem dalej: „zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu”. A skoro Ojciec nie ma początku, to i Syn nie ma początku. Dlatego wyrażenie „przed wszystkimi wiekami” należy rozumieć w ten sposób, że Ojciec zrodził Syna zanim stworzony został świat materialny, który jest zmienny i przemijający. Jednak Boże Narodzenie, czyli wcielenie i narodzenie Syna Bożego nastąpiło w konkretnym czasie i miejscu. A więc Bóg przyjął ograniczenia ludzkiej natury, którą sam stworzył. Dziwne to jest i niepojęte, ale poeta natchniony łaską Bożą wypowiedział w polskim języku to, czego zrozumienie przekracza ludzkie pojęcie:

„Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan Niebiosów obnażony!

Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice Nieskończony.

Wzgardzony – okryty chwałą, śmiertelny Król nad wiekami.”

To, co powinniśmy rozważać w święta Bożego Narodzenia, wyrażone zostało krócej w innej polskiej kolędzie:

„Witaj Jezu nam zjawiony, witaj dwakroć narodzony,

Raz z Ojca przed wieków wiekiem, a teraz z Matki – człowiekiem.”

Dobrze jest pamiętać i o trzecim Bożym Narodzeniu, które ma się dokonać w naszych duszach przez łaskę uświęcającą otrzymaną w sakramencie pokuty i przez Komunię świętą, skoro śpiewamy:

„I my czekamy na Ciebie, Pana,

A skoro przyjdziesz na głos kapłana,

Padniemy na twarz przed Tobą,

Wierząc, żeś jest pod osłoną

Chleba i wina.”

Jeśli o to zadbamy w czasie tych świąt, to choinka, prezenty, świąteczne potrawy i spotkania z bliskimi nabiorą właściwego znaczenia i znajdą się na właściwym miejscu. Nikt nie będzie nam mógł zarzucić, że świętujemy jakieś pogańskie zwyczaje, lecz prawdziwe Boże Narodzenie.

Czytaj także


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)