Kultura

„Śmiertelni”: Recenzja książki Tomasza Greniucha


22 grudnia 2017 o 19:31   /   komentarzy (1)

„Ponieważ żyli prawem wilka, historia o nich głucho milczy…”.

 

Słowa Zbigniewa Herberta o Żołnierzach Wyklętych powtarzamy bardzo często, na szczęście sytuacja ta się zmienia i historia zaczyna upominać się o swoich bohaterów. Poza Narodowym Dniem Pamięci, który wypada 1 marca, uroczystościami czy utworami muzycznymi pojawiają się również biografie i powieści.

Jednym z czołowych artystów, którzy podjęli w swojej twórczości tematykę Wyklętych, jest mój organizacyjny Kolega. Zacznę od kilku słów na temat samego autora. Tomasz Greniuch – historyk, autor książek „Droga Nacjonalisty – duchowa wędrówka do doskonałości”, „Król Podbeskidzia – biografia kpt. Henryka Flame „Bartka”, „Pod komendą Bartka”. Odznaczony Krzyżem Zasługi 25-lecia Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

Tym razem miałam wielką przyjemność przeczytać kolejną pozycję literacką Kolegi pt. „Śmiertelni – historia oparta na faktach”. Mimo sporej dawki wydarzeń historycznych książkę tę można przeczytać jednym tchem. Jej swobodna narracja, liczne dialogi, ale przede wszystkim ukazanie emocji sprawia, że postaci wydają nam się bliskie i chcemy śledzić ich losy do końca.

Przedmowę do „Śmiertelnych” napisał Tadeusz Płużański, który wprowadza nas w dalsze karty historii.

 

„Na zakończenie wstępu do takiej powieści trudno życzyć miłej lektury. Bo – jak można się spodziewać – miła okaże się jedynie okazjonalnie. Z pewnością będzie jednak prawdziwa, momentami wzniosła, romantyczna, często brutalna i tragiczna. Bo takie były losy Żołnierzy Wyklętych. Prawdziwych ludzi i prawdziwych Bohaterów”.

 

Tymi bohaterami zostali młodzi partyzanci, którym dowodził kpt. Henryk Flame „Bartek”. Dzieje oddziału poznajemy dzięki Zdzisławowi Krausowi ps.”Krakus”/ „Andrus”, który jawi się jako nasz przewodnik po beskidzkich terenach.

Przyznam, że to dla mnie kolejny walor tej książki, chociaż już bardzo subiektywny. Bohaterowie poruszają się po bliskich mi terenach. Opisują lasy i miejscowości, które często odwiedzam, w tym także moje rodzinne miasto (Bielsko-Biała). Dzięki temu moja wyobraźnia działa jeszcze lepiej i chętniej uświadamiam sobie dzieje Śląska Cieszyńskiego.

To, co wyróżnia powieść na tle innych pozycji w tej dziedzinie to właśnie przekaz, jaki serwuje nam „Andrus”. Razem z nim uczestniczymy w życiu oddziału. Dodatkowo poznajemy piękne opisy przyrody, ale przede wszystkim relacje międzyludzkie. Doskonale wiemy, jakimi uczuciami kierują się konkretne osoby — kiedy odczuwają strach i uciekają, a kiedy okazują sobie bliskość i wrażliwość.

Do tego przedstawiona zostaje działalność polskiej partyzantki, przeprowadzone akcje oraz wyroki. Sporo miejsca poświęcone jest funkcjonowaniu UB oraz codziennemu życiu na Śląsku Cieszyńskim. Poznajemy historie ludzi, którzy wybierali różne drogi – szyli na układy, donosili na swoich przyjaciół. Bardzo realnie opisany jest tragizm losów naszego głównego bohatera „Krakusa”, przykładem jest poniższy cytat dotyczący pożegnania z młodą żoną i córeczką.

„Był jeszcze młody. Miał po co, i dla kogo żyć. […] 17 maja 1947 roku, kule plutonu egzekucyjnego rzuciły młodym ciałem o więzienny mur, a krew wsiąkała w ceglany fundament. […] w chwili śmierci miał zaledwie 21 lat. […] salwa rozeszła się po więziennym dziedzińcu, docierając swym suchy trzaskiem do zimnej celi, w której Cecylia Kraus tuliła do piersi zziębnięta czteromiesięczną córeczkę. […] szeptem ostatni raz zwróciła się do męża: – „Żegnaj, żołnierzyku chwały.” Więcej już nic nie pamiętała z tego dnia”.

 

Tomasz Greniuch pokazał w „Śmiertelnych”, że Wyklęci byli przede wszystkim ludźmi, którzy tak bardzo kochali swoją Ojczyznę, że byli gotowi poświęcić dla niej największą wartość — własne życie. Mimo planów, mimo rozłąki z bliskimi, także okrutnym torturom, nigdy nie wyrzekli się swojej wiary i patriotyzmu. Zostali postawieni przed wieloma dylematami i ciężkimi wyborami. Pozostali w lesie i walczyli o wolną, suwerenną Polskę, a to wcale nie były łatwe i oczywiste decyzje. Partyzanci mimo młodego wieku udowadniali, że walka o to, co dla nas ważne ma sens do końca.

 

„Taki już los leśnego chłopca – partyzancki los. W którym płacz i tragedia przeplatały się ze śmiechem i szczęściem. Życie ze śmiercią. Dzień z nocą. Gdy niepewność jutra rodziła poczucie wyjątkowości dnia dzisiejszego. Gdy każdy dzień życia był darem od Boga, a śmierć nieodłącznym towarzyszem. Nieczuli i otępiali, targani skrajnymi emocjami. Zbyt młodzi na to, co zgotował im los. Siedzieli przy wspólnym stole weseli i smutni zarazem. Roześmiani i z wilgotnymi oczyma. Niewiedzący, jak nazwać uczucia, bo nigdy ich nie zaznali, umiejący za to zabijać.”

 

„Śmiertelnych” poleciłabym wszystkim, bez względu na podejście do tematów historycznych, ponieważ opowieść jest wielopłaszczyznowa, a przekaz z niej płynący jest ważny dla każdego Polaka, któremu nieobcy jest los Polski.

Na końcu książki umieszczone są fotografie grupy rekonstrukcyjnej w niesamowitych, przyrodniczych krajobrazach – tereny Baraniej Góry, dzięki temu będziecie mogli sobie jeszcze lepiej wyobrazić młodych, walecznych chłopaków, których marzeniem było życie w wolnym kraju.

Zachęcam do zapoznania się z oddziałem „Bartka” i do spędzenia kilku wieczorów z niesamowitymi postaciami i wydarzeniami.

Cześć i chwała bohaterom!

Koledze Tomaszowi ślę gratulacje i dziękuję za lekturę, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie.

 

Adrianna Gąsiorek

Książkę można zakupić w salonach sieci Empik oraz na http://allegro.pl/smiertelni-historia-oparta-na-faktach-i7018787200.html

https://www.facebook.com/%C5%9Amiertelni-ksi%C4%85%C5%BCka-Tomasza-Greniucha-130648144334977/

 


Komentarze (1)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)