Społeczeństwo

Monika Dębek: Perfekcjonizm – dar czy życiowe przekleństwo?


28 stycznia 2018 o 19:00   /   komentarzy (3)

Każdy z nas pragnie być w życiu dobrym uczniem, pracownikiem, mężem/żoną, ojcem/matką. Naukowcy jednak rozróżniają perfekcjonizm, który mieści się w granicach zdrowego rozsądku, a także ten, który staje się szkodliwy i uniemożliwia normalne funkcjonowanie.

Sam perfekcjonizm to nic innego jak postawa, która polega na wykonywaniu czynności na jak najwyższym poziomie. Każdy z nas stawia sobie lub innym większe, lub mniejsze wymagania, które są często bardzo nierealistyczne i ciężkie do wykonywania. W życiu takiej osoby wszystko musi być wykonane na sto procent i dopięte na ostatni guzik. Często człowiek perfekcjonista nie jest w stanie zaakceptować swoich własnych błędów.

W perfekcjonizmie rozróżnić można dwa elementy. Czyli tak zwana „wysoka poprzeczka” – niezwykle wygórowane standardy oraz zachowania dążące do ich realizacji przy koniecznym unikaniu błędów. Ludzie w związku ze swoimi nierealnymi oczekiwaniami, zaczynają bardzo szybko się zniechęcać, gdyż rzeczywistość wygląda inaczej, a idealnie jest tylko w ich własnych wyobrażeniach. Częsty dla nadmiernego perfekcjonisty jest fakt, że mało kiedy posiada on poczucie spełnienia i żyje on ciągle w zniechęceniu.

Wiadomym jest, że człowiek pragnie sukcesów i stara się swoimi działaniami i ciężką pracą do nich dążyć. Jednak wiele osób sukces stawia sobie jako główne wymaganie i nawet jeśli go osiąga, jest to dla nich ciągle za mało. Perfekcjoniści starają się ciągle dokonywać rzeczy niemożliwych. Stawiają sobie zazwyczaj bardzo ambitne cele i nie widzą żadnych powodów, przez które miałyby one nie zostać osiągnięte. Wysoki standard wszystkiego, co w życiu się robi z czasami u jednych osób szybciej, drugich później zaczyna w życiu człowieka nagromadzać coraz więcej negatywnych emocji oraz powodować coraz większe napięcie. Przecież oczywisty jest fakt, że nie da się wszystkiego w życiu robić na najwyższym poziomie i nie zawsze będzie nam to wychodzić.

Pęd ku realizacji działań jest w człowieku cały czas, jednak skutki nie zawsze są takie, jakie chce dana osoba. Perfekcjonista z czasem staje się coraz bardziej ostrożny w swoich działaniach i boi się życiowej porażki, co powoduje u niego coraz większy stres i często napięcia nerwowe. Czują się dobrze tylko w działaniach, w których są pewni w stu procentach, że zostaną one zrealizowane. Gdy wiedzą, że cel może nie zostać zrealizowany, nie będą niczego próbować, gdyż po prostu boją się porażki. Strach przed brakiem perfekcjonizmu w życiu może mieć bardzo poważne skutki. Może on przecież ciągle powstrzymywać od działania oraz usprawiedliwiania się. Lęk przed utratą perfekcjonizmu może w ostateczności doprowadzić osobę nawet do życiowego zastoju.

Jeśli w naszym życiu będziemy we wszystkim dążyć do perfekcjonizmu, w swoich własnych oczach nigdy nie będziemy wystarczająco dobrzy. W naszym wnętrzu wiecznie będziecie się odzywać głos krytyki, głos mówiący, że przecież mogliśmy to zrobić jeszcze lepiej, mimo że często zrobiliśmy to bardzo dobrze. Taka wewnętrzna krytyka zaczyna często skupiać nas na samych błędach i z czasem zaczynamy widzieć tylko same ograniczenia.

Z perfekcjonizmem nierozerwalnie wiążą się porównywania. Warto posiadać w swoim życiu wzorce do naśladowania oraz osoby, które są naszymi autorytetami. Jednak nie możemy ślepo za nimi podążać. Porównywanie siebie do innych oraz naszych osiągnięć do ich, może zacząć działać na nas demotywująco. Będziemy widzieć, często tylko czyjeś osiągnięcia, idealizować inne osoby, a swoje własne zdolności minimalizować. W ostateczności takie zachowania mogą doprowadzić nas nawet do depresji, gdyż będziemy widzieć w swoim zachowaniu tylko złe strony. Dobrze, że na świecie są ludzie, którzy starają się robić wszystko w swoim życiu dobrze. Jednak należy pamiętać, że jesteśmy tylko ludźmi, a nie istotami boskimi. Mamy swoje zalety, ale także wady i ograniczenia, nad którymi możemy pracować, jednak nie zawsze jesteśmy w stanie się ich pozbyć.

Cieszyć się należy z każdego, nawet najmniejszego sukcesu, a pomyłki i porażki traktować jako naukę, jednak w granicach rozsądku. Pamiętajmy, że błędy są nieodłącznym elementem życia każdego człowieka i towarzyszą nam od dziecka aż do samej śmierci.

 


MONIKA DĘBEK
Działaczka Brygady Górnośląskiej ONR. Ukończyła studia licencjackie z pedagogiki opiekuńczej i resocjalizacji, oraz studia magisterskie z pracy socjalnej na Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. W swoich publikacjach lubi najbardziej poruszać wątki o tematyce społecznej. Do swoich pasji zalicza historię, książki, muzykę, sport.


Czytaj także


Komentarze (3)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 28 stycznia 2018 o 23:50 Dymitr Ogonowski

    Powinno się dążyć do perfekcjonizmu ale w swojej dziedzinie, a nie we wszystkich. Ktoś może być skoczkiem narciarskim, ktoś inny bokserem, ktoś inny matematykiem, a jeszcze ktoś inny stać na czele firmy, czy organizacji narodowej. Nikt, z ludzi, żyjących na Ziemi, nie może być wszystkim. Ale jak już się coś robi, to trzeba się starać, jak najlepiej. Trzeba coś robić dobrze albo wcale.

    Odpowiedź
  • 30 stycznia 2018 o 23:43 pl80

    Ja rozumiem intencje autorki, ale u nas w narodzie (przepraszam: społeczeństwie) jest dokładnie odwrotnie. Bezustanne dążenie (celowe?) jest do DZIADOSTWA, a nie perfekcjonizmu. Sama postawa życiowa – prosta praca za granicą zamiast wysiłku edukacyjnego w kraju, proste formy działalności gospodarczej, pierdzenie, tania wódka i radykalny hop-siupizm przy grillach. Takim baranom lepiej wmawiać, żeby dążyli do perfekcji.

    Odpowiedź