Społeczeństwo

Sebastian Kozłowski: Postanowienia noworoczne


27 stycznia 2018 o 11:42   /   komentarzy (0)

Nowy rok to wspaniała okazja, aby coś zmienić w swoim życiu i wiele rzeczy zacząć od nowa. Wielu z nas usiłuje podjąć z tej okazji jakieś postanowienia. Niestety, mało które postanowienia zostają zrealizowane. Najgorsze jednak jest to, że na początku roku w mediach aż roi się od sond ulicznych, telefonicznych i internetowych na temat noworocznych postanowień. Utrzymane są w tonie żartobliwym, kpiącym i lekceważącym, jakby fakt, że ludzie nie mają charakteru był czymś śmiesznym. Postanowienia jednak nie są niczym śmiesznym, lecz czymś bardzo poważnym. Dlatego swój noworoczny artykuł poświęciłem właśnie postanowieniom i sposobom ich realizacji.

Postanowienia to poważna sprawa

Postanowienie ma to do siebie, że musi zostać wypełnione. Kto postanawia coś i tego nie wypełnia, ten rzuca słowa na wiatr, a co za tym idzie nie zasługuje na szacunek. Słusznie więc ludzie tacy nie są szanowani.

To walka. Celem zaś walki jest zwycięstwo. Postanowienie to walka z samym sobą, o samego siebie. A ponieważ ludzie szanują tylko zwycięzców, to znów dochodzimy do wniosku, że kto nie wypełnia swoich postanowień, ten na szacunek nie zasługuje.

Postanowienie ma to do siebie, że musi być często odnawiane, jego wypełnianie musi być stale nadzorowane i skrupulatnie rozliczane.

Jak wypełnić postanowienie?

Postanowienie można wypełnić tylko wtedy, gdy dobrze przemyślimy co i jak chcemy osiągnąć oraz gdy będziemy nad sobą czuwać w czasie jego realizacji. Omówmy te trzy elementy dobrego postanowienia.

ROZMYŚLANIE

Większość postanowień nigdy nie została wypełniona z powodu braku rozmyślania, które jest pierwszym elementem i warunkiem, bez którego nie ma dobrego postanowienia.

Muszę dobrze określić swoją aktualną kondycję, rozpoznać co jest do poprawy, a co jest moją mocną stroną i czy te dobre, mocne cechy mojego charakteru pomogą mi wypełnić postanowienie. Muszę określić cel postanowienia, wymyślić środki do niego prowadzące. Muszę też określić na jakie wyrzeczenia mnie stać, aby cel osiągnąć, bo zbyt ciężkie wyrzeczenia szybko mnie zniechęcą, a zbyt małe opóźnią postęp i również doprowadzą do zniechęcenia. Następnie: w trakcie realizacji postanowienia muszę robić sprawozdanie z pracy nad sobą, regularnie przypominać sobie cel, do którego dążę, badać, czy wyrzeczenia nie są zbyt ciężkie i zbyt małe, czy korzystam ze środków prowadzących do celu itd.

Nie wystarczy jedno rozmyślanie w całym procesie pracy nad postanowieniem. Rozmyślać należy codziennie. Do rozmyślania wrócimy omawiając trzeci element dobrego postanowienia.

CEL I ŚRODKI DO NIEGO PROWADZĄCE

Właściwe określenie celu, który chcę osiągnąć może się dokonać tylko poprzez porządnie przeprowadzone rozmyślanie. Muszę wyznaczyć cel realny, dokładny i wymierny. Cel realny to taki, który rzeczywiście mogę osiągnąć. Na przykład przeczytanie trzystu książek w ciągu roku jest celem nierealnym, ponieważ raczej nikt nie przeczyta jednej książki dziennie. Cel musi być dokładny, czyli musi to być coś konkretnego. Na przykład postanowienie „będę czytał więcej książek” jest ogólnikowe, brak w tym konkretnego celu. Cel musi być wymierny, to znaczy, że muszę mieć realną możliwość zmierzenia postępu. Na przykład wymiernym celem jest taki, że tygodniowo spędzę na czytaniu dwie godziny, ale niewymierne jest postanowienie czytania jednej książki tygodniowo, ponieważ różna jest objętość książek od bardzo krótkich nowel, po długie wielotomowe trylogie.

KONTROLA REALIZACJI POSTANOWIENIA

Ostatnim elementem dobrego postanowienia jest kontrola realizacji postanowienia, która w teologii nazywa się rachunkiem sumienia szczegółowym. Rachunek sumienia szczegółowy to bardzo częste (nawet dwa razy dziennie) i bardzo regularne (np. w połowie dnia i przed snem) sprawozdanie z walki przeciw wadzie, którą chcemy zwalczyć.

Wypełnienie nie każdego postanowienia da się kontrolować w taki sam sposób. Na przykład, jeśli postanowię, że będę jadł trzy razy dziennie i nie będę jadł pomiędzy posiłkami, to mogę w połowie dnia zrobić pierwszy rachunek sumienia i drugi wieczorem. Jeśli natomiast postanowię, że dziennie będę czytał książkę przez 20 min, to kontrolować się będę raczej raz dziennie, ponieważ nie ma sensu dzielenie na części tak krótkiego czasu poświęconego na czytanie.

Kontrola realizacji postanowienia nie służy temu, aby się zamartwiać porażkami, lecz temu, aby z porażek wyciągać wnioski. Poza tym łatwiej kontrolować postanowienia krótkoterminowe. Dlatego zamiast mówić: „przez cały miesiąc będę czytał książki po 20 min dziennie”, lepiej jest powiedzieć: „przez najbliższe trzy dni będę czytał po 20 min”.

Jak sobie pomóc w realizacji postanowienia?       

Wypełnienie postanowienia wymaga ciężkiej pracy nad sobą. Można sobie ją ułatwić, jeśli kontrolę z realizacji postanowienia będziemy prowadzić nie samodzielnie, lecz przy udziale drugiej osoby. Jeśli postanowienie dotyczy spraw doczesnych, jak na przykład regularnego chodzenia na siłownię, czy czytania książek, możemy prosić o pomoc kogoś bliskiego i przed tą osobą regularnie składać sprawozdanie. Ważne jednak, aby była to osoba poważna, która potrafi coś postanowić i to zrealizować. Natomiast jeśli postanowienie dotyczy spraw duchowych, walki z uzależnieniem i innych intymnych i delikatnych problemów, należy sprawozdanie składać przed kierownikiem duchowym. Kierownikiem duchowym powinien być dobry, rozsądny ksiądz, który musi dobrze mnie znać, wiedzieć o mnie jak najwięcej. Czasem może być korzystne współdziałanie kapłana i psychologa.

Ostatnim środkiem w realizacji postanowienia, który omawiam, jest modlitwa. O modlitwie mówię na końcu artykułu, ale bez niej nie ma dobrego postanowienia. Powyżej napisałem, że nie ma dobrego postanowienia bez rozmyślania. Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Dobre rozmyślanie, poprzedzone wezwaniem pomocy świętych Patronów i Ducha Świętego jest modlitwą, zwłaszcza, gdy uświadomimy sobie, że każde dobre postanowienie ma cel bliższy i dalszy. Bliższym celem jest ten, który sobie wytknęliśmy (np. regularne czytanie książek), a celem dalszym jest zbawienie duszy. Zbawienia nie sposób osiągnąć bez pracy nad sobą, która to właśnie jest tematem mojego artykułu.


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)