Historia

Piotr Bąk: Powstanie Styczniowe 1863 – uzbrojenie walczących oddziałów


2 lutego 2018 o 14:17   /   komentarzy (3)

W XIX wieku, kiedy świat podzielony został między imperia tj. Brytyjskie, Francuskie, Rosyjskie i jeszcze kilka pomniejszych, wiadomym było, iż ludność zamieszkująca ww. obszary nie była jednolita. Dochodziło do powstań, buntów etc. W połowie XIX wieku gdzieniegdzie budziła się świadomość narodowa, przekształcano ustrój monarchistyczny w system czy to republikański, czy też oparty o monarchię konstytucyjną. Jednakże w Imperium Rosyjskim nadal panował despotyzm, a jeden z największych narodów zamieszkujący rzeczone Imperium tj. Polacy mieli dość despotycznej władzy carskiej.

Nie będę tu przytaczał szczegółowych informacji o Powstaniu Styczniowym; chciałbym skupić się tutaj na tematyce około militarnej. Objaśnić wpierw, jakie uzbrojenie dominowało wówczas na polach bitew w Europie czy też w USA, jak wyglądało uzbrojenie powstańczych oddziałów, skąd Tymczasowy Rząd Narodowy je pozyskiwał i czy uzbrojenie miało główny wpływ na przebieg Powstania Styczniowego.

W połowie XIX wieku większość krajów posiadała armię uzbrojoną w odprzodowo ładowane karabiny na zamek kapiszonowy, czy to z gwintowaną, czy też gładkolufową lufą. Pierwszym państwem, które wprowadziło nowoczesne karabiny ładowane odtylcowo tj. tzw. Iglicówki były Prusy, konkretnie to Karabin Dreysego M/41. O wyższości tej konstrukcji nad bronią odprzodową boleśnie przekonali się Austriacy walcząc z Prusami m.in w Bitwie pod Sadową w 1866 roku, w której straty w szeregach CK Armii były dużo większe aniżeli w wojskach Pruskich. Rosjanie po klęsce w Wojnie Krymskiej widząc przepaść między Armią Rosyjską a Angielską i Francuską, również nie próżnowali. Przezbrojono większość wojsk liniowych w ładowane odprzodowo gwintowane karabiny, które wówczas były standardem. Natomiast przestarzałe gładkolufowe karabiny, niektóre posiadające archaiczny skałkowy zamek przeniesiono do oddziałów rezerwowych. W stanach Zjednoczonych m.in. podczas wojny secesyjnej dominowały
rewolwery, karabiny ładowane tak odprzodowo, jak i odtylcowo. Reasumując w dobie Powstania Styczniowego standardem były gwintowane karabiny na zamek kapiszonowy ładowane odprzodowo.

Jednakże era iglicówek ładowanych odtylcowo nadejdzie niebawem. Francja przezbroi się w 1866 roku, Rosja w 1868 roku. Uzbrojenie Powstańców Styczniowych było, mówiąc delikatnie, nieadekwatne do walki z zawodową armią rosyjską. Wpierw można wymienić kosynierów. Uzbrojeni głównie w kosy ustawione na sztorc, piki i de facto w całą maść chałupniczo wyrabianej broni białej. Ciężko tu odnosić się do dekretów Mierosławskiego, który precyzyjnie określał, w jaki sposób ma funkcjonować batalion kosynierów tj. 4 kompanie piechoty oraz kompania strzelców, gdyż Powstanie przyjęło postać wojny partyzanckiej i na większości obszarów scalanie oddziałów było na dużą skalę improwizowane i dostosowywane do lokalnych potrzeb etc.

Oddziały strzelców były dzielone na 2 rodzaje — uzbrojonych w broń gwintowaną oraz gładkolufową. Gwintowana to np. sztucery, wojskowe karabiny np. Austriackie Lorenzy, Belgijskie karabinki kupowane m.in. przez TRN. Gładkolufowa natomiast to wszelakiej maści dubeltówki, broń myśliwska o zasięgu nie większym niż 50-100 m, przestarzałe zdobyczne karabiny rosyjskie etc. Ogółem rzecz biorąc początkowa taktyka, która miała opierać się na zdobywaniu arsenałów oraz garnizonów rosyjskich, w celu zdobycia broni i amunicji, spaliła na panewce. Większość oddziałów miała mieć teoretycznie jednolite umundurowanie jednakże każdy zakładał to, co posiadał. Znakiem szczególnym były rogatywki, zazwyczaj ubierano stroje lokalne.

Często tylko oficerów i szlachtę było stać na to, aby w miarę możliwości dopasować umundurowanie do dekretu. Oficerowie zazwyczaj posiadali pistolety oraz rewolwery kapiszonowe na nabój scalony, oraz szable. Istniała również kawaleria. Wpierw była podzielona na dwa rodzaje, tj. samodzielne zgrupowania oraz grupy zwiadowczo-pościgowe. Jednakże podział ten zlikwidowano i ujednolicono całą kawalerię. Kawaleria uzbrojona była w lance, szable, pistolety kapiszonowe, karabinki kawaleryjskie o gwintowanej lufie, rarytasem były amerykańskie karabinki Henry’ego, jeśli już występowały to w elitarnych oddziałach np. wśród Żuawów Śmierci.

Ogółem rzecz biorąc uzbrojenie Powstańców Styczniowych w porównaniu do modernizowanej Carskiej Armii było nie dość, że nieliczne to w dodatku bardzo mizerne jakościowo. Jedyną jednostką, która miała jednolite umundurowanie, wyposażona była w sprzęt pozwalającym jej walczyć na równi z Carskim wojskiem byli Żuawi Śmierci. Uzbrojeni głównie w Belgijskie oraz Austriackie karabiny gwintowane potrafili m.in. w bitwach pod Miechowem czy Grochowiskami zadawać Rosjanom duże straty.

Tymczasowy Rząd Narodowy w różnych okresach zakupił ponad 200 000 sztuk karabinów. Zakupy były dokonywane m.in. w Austrii, Belgii, Francji. Jednakże transport tejże broni był bardzo utrudniony. Przede wszystkim broni takowej nie kupowało się po 10 sztuk i nie transportowało się jej wozem konnym pod sianem przez pół Europy. Zakupy te były dokonywane w większych partiach np. po 800 sztuk i przewożone były bądź co bądź przez tereny państw zaborczych tj. przez Prusy oraz Austrię.

Niestety celnicy oraz pogranicznicy bardzo często wykrywali tego typu transporty. Ogółem wedle szacunków na tereny objęte powstaniem udało się przetransportować jedynie co 10 karabin. Trudną sytuację Rządu dostrzegli także zwykli wyłudzacze, którzy albo sprzedawali buble wyrabiane przez rusznikarzy niewiadomego pochodzenia bądź często przepadali z pieniędzmi na jej zakup. Jednakże jeżeli broń ta trafiła w większej ilości do danego oddziału, to ten potrafił napsuć krwi Carskim wojskom.

Jednakże cóż po broni skoro niestety, ale bardzo nieliczna część wojsk powstańczych była odpowiednio przeszkolona, ażeby móc ją odpowiednio używać. Problem polegał na tym, iż amunicji i broni było mało, i nie można było pozwolić sobie na jej marnowanie. Starano się to ograniczać w ten sposób, iż broń dawano zazwyczaj ludziom z nią obeznanym – czyli zwykły chłop nie mógł liczyć na karabin, a przydział w głównej mierze wypełniany był przez ogólnie pojętą szlachtę i inteligencję, która była obeznana, chociażby z dubeltówkami przez polowania, oraz byłym żołnierzom służącym w Armii Rosyjskiej, których wbrew pozorom trochę się przewinęło przez oddziały powstańcze oraz nielicznym mieszczanom. Chłopi zazwyczaj dobywali broni w ostateczności.

W mojej subiektywnej ocenie; nie każdy się ze mną zapewne zgodzi, nawet gdybyśmy mieli dobrze uzbrojone oddziały, nie bylibyśmy w stanie wygrać powstania, z czysto militarnej perspektywy. Po pierwsze nie mieliśmy wyszkolonych kadr dowódczych niższego szczebla. Brakowało wyszkolonych szeregowych żołnierzy. Kulała komunikacja między poszczególnymi pułkami, kompaniami etc. Walka z zaskoczenia miała rację bytu pod warunkiem szybkiego przemieszczania się, natomiast gdy sporo oddziałów walczyło pieszo, nie było o tym mowy. Drugim problemem był mały udział ludności chłopskiej, która przez zabiegi propagandowe, jak i ukaz Carski, nie chciała walczyć za „Panów”. Ocenę Powstania każdemu pozostawiam indywidualnie, natomiast celem artykułu było objaśnienie uzbrojenia w tzw. pigułce.

Czytaj także


Komentarze (3)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 2 lutego 2018 o 17:45 spiderman

    Czyli najogólniej mówiąc – biorąc pod uwagę uzbrojenie – szanse wygrania bliskie 0. Ja wiem, że Pan poświęcił artykuł uzbrojeniu – cenię sobie, że poznałem te wszystkie szczegóły, ale o innej ważnej kwestii w Powstaniu Styczniowym pisano w czasopiśmie Historia Bez Cenzury – mianowicie o tym, jak środowiska żydowskie zachęcały chłopów do powstania, a następnie zajęły pozostawione przez nich majątki. Także o tym, jak głupawy rząd wystawił kompletnie niedozbrojonych chłopów przeciwko armii mocarstwa – pewna śmierć. O tym wszystkim tam pisali, m.in. Grzegorz Braun

    Odpowiedź
  • 3 lutego 2018 o 12:53 łysy

    Z motyką na księżyc – powstanie w pełni zasłużenie przegrane. Ale jakaż przemiana narodu po powstaniu!!! Kluczowe wydarzenie w historii.

    Odpowiedź