Społeczeństwo

Radosław Osenkowski: Kompleks „polaczka”


8 lutego 2018 o 14:10   /   komentarzy (5)

Niewiele jest rzeczy znienawidzonych przez liberałów równie mocno co narodowa duma. Człowiek dumny nie pozwoli się wykorzystywać, oszukiwać, ani obrażać. Nie zniesie kłamstwa i obłudy. Dlatego też jest niebezpieczny dla systemu i dlatego właśnie system zrobi wszystko, aby go uciszyć, lub oczernić.

Politycy, „elity”, media, cała „kasta wyższa” przez lata oczerniała nasz naród, próbując zabić w nim dumę, pozbawić nas godności, która sprawia, że człowiek się buntuje. Patriotyzm stał się „rasizmem”, wiara „oszołomstwem i fanatyzmem (oczywiście tyczy się to jedynie wiary katolickiej)”, aborcja „prawem kobiety”, a miłość została spłycona do fizyczności. Polacy zostali zaszufladkowani jako naród: tępy, dziki, nietolerancyjny, naród alkoholików i złodziei, którzy znęcają się nad dziećmi i kobietami, a zwierzęta porzucają w lasach, którzy są tak pełni seksizmu, że (jak powiedziała przedstawicielka „elit” „gdyby muzułmanin zobaczył, jak w Polsce traktuje się kobiety, to by się przeraził”). Stereotypowy Polak to niedbający o higienę „Janusz” taszczący za sobą reklamówkę z Biedronki i ubierający skarpety do sandałów.

Przerażającym jest fakt, że propaganda ta dała swoje plony i poskutkowała wysypem „Polaczków” (nie mylić z Polakami), którzy to z uniżaniem przyjmują każdą obelgę i prześcigają się nawzajem w swojej ojkofobii. Polaczki z podziwem patrzą na wyidealizowany zachód, który w ich oczach staje się ostoją cywilizacji (nie to, co „zacofany tenkraj”), zażarcie walczą o prawa dla zboczeńców i prawo do mordowania dzieci (z reguły nie wiedzą nawet w imię czego maszerują, ważne, żeby było „nowocześnie”), a szczytem ich marzeń jest zalegalizowanie narkotyków i związków partnerskich. Typowy Polaczek z dumą określa się jako mieszkaniec wielkiego miasta i z niezwykłą pogardą odnosi się do mieszkańców wsi (z której zazwyczaj pochodzi), bo przecież to polska wieś jest ucieleśnieniem wszystkich koszmarów „nowoczesnego” społeczeństwa, miejscem, w którym władzę dzierży ten straszny ksiądz, psy lądują na łańcuchach, a kobiety są bite kablem od telewizora i spędzają całe życie w kuchni.

Wróćmy jeszcze na chwilę do wspomnianego księdza – nie ma instytucji, która wywołuje u „Polaczków” równie wielką nienawiść, co Kościół katolicki, który w demoliberalnej propagandzie stał się źródłem całego zła, które dotyka świat (większym nawet, niż ci straszni patrioci), każdy ksiądz to oczywiście pedofil (mimo że znacznie większy odsetek pedofilii jest już wśród listonoszy i ogrodników), który nawołuje do mordowania innowierców i cudzoziemców i żeruje na „ciemnocie”, a sam kościół zaś wymordował więcej ludzi niż Hitler i Stalin razem wzięci. Wystarczy wejść na forum internetowe dla „ateistów” lub popytać ludzi na jednym z „nowoczesnych” marszów, by dojść do wniosku, że płaskoziemcy i miłośnicy wielkiej Lechii to w miarę normalni ludzie.

Zupełnie inaczej ma się rzecz z tym wspaniałym zachodem – ostoją kultury i cywilizacji, która dla Polaczka jest tym, czym dla starożytnego Greka była Atlantyda. Przeciętny obcokrajowiec to wysportowany, czarujący jegomość, który dba o higienę (nie to, co „polski faszysta”, który nie myje zębów (przykład podany przez jedną z gadzinówek należących do Agory), zaś kobieta zza granicy to wyzwolona i nowoczesna pracowniczka korporacji, która z pogardą może spoglądać na polskie „kury domowe”. Pytanie „co pomyślą o nas zagranicą?” spędza sen z oczu każdego „nowoczesnego”. Wbrew pozorom nie dotyczy to tylko „lewactwa” i liberałów, ale także ludzi, którzy uważają się za patriotów, konserwatystów, a nawet nacjonalistów, którzy z zachwytem przyjmują każde słowa aprobaty z zagranicy i od razu są gotowi oddać życie za ich autora, wystarczy przypomnieć sobie jak wyglądał polski Internet po przemówieniu syjonisty Trumpa, w którym ten połechtał nasze ego.

Na szczęście sytuacja nie jest beznadziejna. Człowiek z natury posiada poczucie godności i nie każdy pozwala na siebie pluć. Co więcej, prymitywne oczernianie naszego narodu sprawia, że coraz więcej ludzi zaczyna się burzyć i zbliżać ku prawdzie. Jest to efekt nie tyle nawet ludzkiej natury, ile naszej narodowej cechy buntowników. Stąd też wysyp ludzi chodzących w patriotycznych koszulkach i „gimbopatriotów”, zaryzykowałbym stwierdzenie, że nie chodzi tu o patriotyzm jako taki, ani o modę, a o bunt właśnie. Bunt, który po jakimś czasie zgaśnie i dlatego też powinniśmy docierać do tych ludzi i przekuwać go na prawdziwą miłość do ojczyzny.

Społeczeństwo pozbawione godności i dumy to społeczeństwo niewolników, które żyje tylko po to, by przynosić zyski wielkim korporacjom i z czasem zupełnie wyzbywa się cech narodowych. Dlatego też musimy sprawiać, by Polacy znowu byli dumni, dumni prawdziwie, nie tylko na pokaz. Musimy dawać zdrowy przykład i odkłamywać polską historię, musimy uświadamiać nasz naród i pokazywać im, że mamy z czego być dumni. Dlatego też nie zgadzam się z popularnym ostatnio stwierdzeniem, że spoglądanie w przeszłość jest głupotą, a polski nacjonalizm powinien skupić się głównie na przyszłości. Nie patrząc w przeszłość i nie poświęcając jej wystarczająco uwagi uniemożliwimy sobie walkę z „kompleksem Polaczka”, nie przywrócimy naszym rodakom godności, a wtedy rozwój stanie się nie tylko niemożliwy, ale przede wszystkim zupełnie bezcelowy.

Czytaj także


Komentarze (5)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)

  • 8 lutego 2018 o 20:42 Bartek

    Nie jesteśmy Narodem ideałów, ale inni i tak wypadają gorzej. Jestem pewien co do tego, że w śród swoich, powinniśmy rozmawiać o naszych narodowych wadach. Jednak co do”świata”, powinniśmy być na wzajem, swoimi adwokatami. Zawsze bronić naszej narodowej racji.Bez kompleksów. Czołem Wielkiej Polsce. 🙂

    Odpowiedź
    • 8 lutego 2018 o 20:59 redakcja

      Dokładnie, wszystko na ten temat. Dziękujemy za wypowiedź.

      Odpowiedź
  • 8 lutego 2018 o 20:54 Polaczek

    Tak, pewnie, od razu to nie my chodzimy do Biedronki.

    Odpowiedź
  • 8 lutego 2018 o 20:57 nacjonalista

    To nie Polaczki, tylko CHAMY – debilny typ emancypowany przez komunę.

    Odpowiedź
    • 8 lutego 2018 o 21:07 pl80

      Jak zwał, tak zwał, w każdym razie jest to twór odrębny, Polak to nie jest.

      Odpowiedź