Kultura

Teresa Sutowicz: Heroica- „Pamiętam” – recenzja


18 lutego 2018 o 20:46   /   komentarzy (0)

„Katując krzyczeli, szczekały psy, nikt nie usłyszy, nie będą pamiętać, o bezimiennych złożonych w rzędach, śpiący objęci po pięciu, dziesięciu, kościami zmieszani-pomordowani strzałem w głowy tył”. To fragment piosenki „Łączka pamięta” z nowej płyty Heroici „Pamiętam”. Autorką tekstów jest Bożena Krewska.

Wokalistka ma przyjemny dla ucha głos, ciekawie nim operuje. Pasuje do poruszanej w piosenkach tematyki, tonacji, rytmu i balladowego stylu. Melodia jest nadawana głównie przez gitarę. Słychać także dodatki w postaci perkusji, basów oraz przewijającego się męskiego i dziecięcego głosu, jednak podstawę stanowi tu gitara, co podkreśla poetyckość i balladę w utworach.

Pierwszy utwór: „Dla Krystyny” opowiada najprawdopodobniej o kobiecie, która niegdyś walczyła o Warszawę, jednak poległa w tej walce. Możliwe, że była ona artystką, a jeśli nie to na pewno miała wrażliwą duszę, ponieważ jest mowa o piosence, którą układała. Jeśli jest to metaforyczna piosenka, to nadal oznacza ona jakiś fragment duszy tej kobiety, coś czułego, co z niej się brało. W utworze charakterystyczny jest fakt, że nie ma drastycznych opisów wojny, lecz poetycki obraz rycerskiej walki, bez krzyku, cierpienia, okrucieństwa, czysta waleczna walka.

Najciekawszy jest wg mnie przedostatni utwór pt. „Tak bardzo wierzę”. Jest to piosenka, którą Heroica zaśpiewała z córką. Tekst mówi o miłości matki do swoich dzieci oraz dzieci do matki, o tym jaka ona jest dla nich ładna. Każda mama jest ładna dla swojego dziecka, to także ukazuje się w piosence, gdy słuchamy poetyckiego opisu wyglądu kobiety. Utwór powstał na bazie innego utworu „Orle pióra”, także znajdującego się na płycie. Ten utwór już nie jest taki łatwy do „rozgryzienia”, ponieważ jest mniej dosłowny. Według mnie mówi on o człowieku, który szuka wsparcia u swojej mamy i za wszelką cenę chce je zdobyć. Powrócić do beztroskich lat, kiedy nic mu nie groziło w jej ramionach i niczym nie musiał się martwić. Ramiona matki dodawały mu otuchy- tym mogą być orle pióra z tekstu, jednak każdy pewnie odczyta ten tekst inaczej, co niewątpliwie jest jego zaletą. Jak to bywa z poezją, im więcej możliwości interpretacji, tym lepiej.

Podsumowując, płyta jest bardzo miła do słuchania, balladowa, poetycka, ale każdy powinien sam w niej odkryć coś dla siebie, wsłuchać się w słowa i melodię, przeżyć tę historię samodzielnie i odnaleźć w niej swój pierwiastek…

 


TERESA SUTOWICZ
Debiutowała w Gazecie Obywatelskiej, miłośniczka Norwida, lubi tematykę historyczną, ideową i dotyczącą kobiet. Interesuje się także katolicką nauką społeczną.



Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)