Społeczeństwo

Judyta Gacek: Za szybko, za młodo…


26 kwietnia 2018 o 14:30   /   komentarzy (0)

W ostatnich dniach głośno zrobiło się o kolejnej tajemniczej śmierci kogoś znanego – Avicii, a właściwie Tim Bergling miał tylko 28 lat. Szkoda bardzo tak młodych osób, nawet jeśli śmierć nie nastąpiła z przyczyn naturalnych (a tak zapewne było w tym przypadku), bo to był akurat utalentowany człowiek i powtórzę raz jeszcze, za młody. Kiedy moja siostra powiedziała mi o tym, zrobiło mi się przykro. Na ,,moich oczach” po raz kolejny umiera ktoś, kogo znało się z twórczości czy telewizji. Nie przywiązywałam do tego zbytniej uwagi, ale kiedy rok temu odszedł Chris Cornell czy Chester Bennington, odczułam to tak jakby coś kończyło się dla mnie, coś co było przy mnie zawsze, piszę tu o ich muzyce. Osoby które ceniłam nagle się kończą. Na co warto zwrócić uwagę, w obu tych przypadkach czy w przypadku Tima, nie była to śmierć naturalna. Życie przestaje kończyć się swym normalnym tokiem. Jest coraz więcej osób, które decydują się na swoje brutalne rozwiązania, bądź po prostu otrzymują ,,ten ostatni strzał”, coś w organizmie nie wytrzymuje i umierają. Gdzie jest tutaj miejsce na starość, wnuki i bujany fotel? Odnoszę wrażenie, że niedługo taki stan rzeczy będzie czymś w rodzaju luksusu.

Żyjemy szybko i czasami psychika dosłownie ,,siada”. Nie ma siły na życie i przychodzą myśli samobójcze bądź nałogi, a to? Prosta droga do zakończenia żywota przed sześćdziesiątką. Kilkanaście dni temu w Amsterdamie na targach pogrzebowych zaprezentowano ,,maszynę do samobójstwa”. Tłumy zainteresowanych mogły wziąć udział w prezentacji w wirtualnej rzeczywistości. Największym szokiem dla mnie były słowa twórcy tej maszyny – Philip’a Nitschke, który stwierdził ,,Wybór kiedy umrzeć, jest prawem człowieka”. Hej! Stop! Że co??? Od kiedy to jest ludzkie prawo, a nie boskie? Czy gdzieś przespałam jakiś odcinek czasu, gdzie Bóg przestał być… Bogiem? Oficjalna nazwa maszyny to Sarco, wewnątrz którego umieszczony jest pojemnik z ciekłym azotem, poprzez wpisanie odpowiedniego kodu, azot ulatnia się do środka usuwając tlen. Śmierć jest szybka i bezbolesna. Twórca twierdzi, że będzie to ułatwieniem dla ludzi, którzy nie będą musieli czekać na śmierć „stojąc na torach”, tylko jak się decydują to na pewno! Czy ludzie zaczęli postrzegać siebie jak bogów? Nie chcę żyć, więc się zabiję. A co? Religia i Bóg odchodzą na dalszy plan i zaczyna się panowanie ludzi nie tylko na ziemi, ale w całym wszechświecie. To człowiek decyduje dziś czy umrze czy nie. Destrukcyjny styl życia też jest zwykle równią pochyłą, która kończy to co Bóg zaczął. Czy tak to właśnie ma wyglądać? Wskaźnik śmierci naturalnych niedługo mocno się obniży, bo będzie rosła umieralność w sposób niekonwencjonalny. Czy doczekamy się sloganów: ,,Umieranie jest w modzie” czy ,,Tylko dzisiaj! Śmierć aż 50 procent taniej”? Zastanawiam się co czeka kolejne pokolenia. Nasze dzieci i później. Gdzie będą odnajdywać sens życia?


JUDYTA GACEK
Działaczka ONR Podhale. Studentka Administracji na UP w Krakowie. W swoich artykułach lubi skupiać się na aspektach społecznych, jak również na ,,podglądaniu” życia w Niemczech – nie tylko politycznego.


Czytaj także


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)