Kultura

KinONR: Recenzja filmu „Pruska kultura”


27 maja 2018 o 20:51   /   komentarzy (0)

,,Pruska kultura” to polski film niemy z 1908 roku, poruszający problematykę walki z duchem polskości poprzez masową germanizację w zaborze pruskim. Jest to najstarszy zachowany polski film fabularny. We Francji wyświetlano go pod tytułem „Cierpienia Polski”. Przez lata był uważany za całkowicie utracony.

Na przełomie 1907 i 1908 roku, Mojżesz Towbin, właściciel warszawskiego iluzjonu przy ulicy Marszałkowskiej 118, zdecydował się na produkcję filmu fabularnego o tematyce aktualnej wszystkim Polakom. Było to prawdopodobnie pierwsze tego typu przedsięwzięcie na ziemiach polskich pod trzema zaborami. Nie wiemy, jaki był pierwszy, autorski tytuł dzieła Towbina ani czy w ogóle doszło do jego projekcji, ponieważ według relacji prasowych carskie władze administracyjne natychmiastowo je ocenzurowały. Jest jednak pewne, że film pokazywano za granicą, m.in. w Rosji, we Francji oraz we Włoszech. W 1914 roku, po wybuchu I wojny światowej z powodzeniem wyświetlano go w zaborze rosyjskim, gdzie panowały już inne warunki polityczne. Wówczas wśród widowni stołecznej popularne były filmy przedstawiające walkę i wojnę.

Ośmiominutowe dzieło filmowe miało się składać z siedmiu części: 1) ,,Szkoła ludowa we Wrześni”, 2) ,,Profesor Kulturtreger”, 3) ,,Katusze dzieci”, 4) ,,Wywłaszczenie”, 5) ,,Pruskie żołdactwo”, 6) ,,Wóz Drzymały”, 7) ,,Apoteoza Polski (Jutrzenka)”. Jego fabuła została osnuta na kanwie autentycznych wydarzeń, które rozegrały się w Wielkopolsce. Pierwszym z nich z nich był strajk dzieci z Wrześni, a drugim – protest wielkopolskiego chłopa Michała Drzymały, który nie otrzymawszy od władz pruskich zgody na budowę domu na własnej ziemi, zamieszkał w wozie cyrkowym. Film przedstawiał także brutalne przesiedlenia Polaków przez Hakatę. Jego pomysłodawca wszystkie te wydarzenia precyzyjnie połączył w całość, skupiając je na losie jednej wielkopolskiej, trzypokoleniowej rodziny – jej zmaganiach z pruskim aparatem biurokracji i nękaniu przez żołnierzy. Na obrazie filmowym można dostrzec, jak prusacy, którzy wtargnęli na teren gospodarstwa chcą odebrać dziecko jego rodzicom, wymuszają na nich poczęstunek, a następnie próbują molestować jedną z kobiet. Scenom tym towarzyszy duża ekspresja – prześladowcy zuchwale panoszą się po polskim domu, drwią i poniżają jego mieszkańców oraz zachowują się agresywnie. Rodzina zaś okazuje wielką rozpacz i cierpienie, wyrażoną błagalnymi gestami kobiet. Pokazano także otuchę, jaką Polacy znajdują w wierze katolickiej. Już na początku biesiady do izby wchodzi mężczyzna trzymający w dłoni sztandar z wyhaftowanym wizerunkiem Marii z Dzieciątkiem. Zgromadzeni okazują szacunek sztandarowi.

Kolejna scena ,,Pruskiej kultury” przedstawia budynek szkoły, u progu którego czeka niemiecki nauczyciel, lekceważący ukłon jednego z rodziców prowadzących dziecko. Wewnątrz klasy na dzieci spogląda portret cesarza Wilhelma, a nauczyciel wystukuje pałeczką rytm, w którym maszeruje za oknem niemieckie wojsko. Najbardziej poruszającą w naszej ocenie sceną jest ta podczas której nauczyciel pisze na tablicy zdanie: ,,Gott beschütze dich Gross Deutschland” („Niech Bóg was chroni, o Wielkie Niemcy”). Chłopiec, którego widzieliśmy wcześniej z rodziną, na znak protestu podchodzi do tablicy, zmazuje napis ,,Gross Deutschland” i zapisuje zamiast niego ,,Polsko kochana”. Za taki akt odwagi czeka go wyprowadzenie z klasy i chłosta. Dalszy rozwój wydarzeń jest błyskawiczny. Pobite i zapłakane dziecko wraca do domu. Na ten widok wzburzony ojciec idzie pod szkołę i szuka nauczyciela, z którym wdaje się w sprzeczkę. Wkrótce rodzic zostaje zadenuncjowany na posterunku wojskowym. Znów widzimy chłopskie domostwo, gdzie ojciec z czułością odnosi się do syna. Widok ten przerywają żołnierze, którzy zabierają ze sobą głowę rodziny, otoczonego grupą zrozpaczonych kobiet. Także tym ujęciom towarzyszy ogromna ekspresja, która oddziałuje na emocjonalność widza, budząc w nim (minimum) niechęć do Prusaków i współczucie dla polskich bohaterów. Chwilę później w filmie możemy dostrzec, jak rodzina zostaje ostatecznie wygnana ze swojego gospodarstwa i przenosi się do cyrkowego wozu w następnym ujęciu. Widzimy umęczonego ojca, który wraca do bliskich z więzienia. Niestety nadejście oddziału niemieckich żołnierzy ponownie zakłóca spokój familii. Waleczny Polak zostaje rozstrzelany. Epilog filmu przyjmuje formę apoteozy, złożonej z dwóch ujęć. W pierwszym widać rodzinę zabitego Polaka, klęczącą nad jego ciałem. W drugim ujęciu widać osoby w rozmaitych „miejskich strojach”, co można interpretować jako próbę ukazania Polaków wszystkich stanów.

Wydarzenia ukazane w tym krótkim seansie w jasny sposób odwołują się do aktualnej wówczas rzeczywistości – prowadzonej na ziemiach polskich w zaborze pruskim polityce Kulturkampfu, strajku dzieci we Wrześni (lata 1901 i 1902) oraz sprawy Michała Drzymały (w latach 1904–1909). Oba zdarzenia były w świadomości polskich odbiorców symbolami bezwzględnej germanizacji ze strony władz niemieckich oraz walki Polaków w obronie własnej kultury. Film ,,Pruska kultura” korespondował z szeregiem innych form kulturowego nawiązywania do wydarzeń wrzesińskich (w tym pocztówkami ze zdjęciami przedstawiającymi protest szkolny oraz rzeźbą Henryka Kossowskiego pt. ,,Dzieciom wrzesińskim”). Administracja pruska konsekwentnie uniemożliwiała Polakom wznoszenie własnych domostw, gdyż wymagało to zgody niemieckich urzędników. W Poznaniu działał również Deutscher Ostmarkenverein (Niemiecki Związek Marchii Wschodniej, potocznie zwany Hakatą), który konsekwentnie realizował zadanie wynaradawiania ludności i likwidowania wszelkich oznak pielęgnowania własnej tożsamości – zachęcono wówczas Niemców do osiedlania się na terenach Polski i zajmowania nieruchomości, przejmowania znaczących dziedzin gospodarki. Związek ten skupiał szerokie grono niemieckich elit, lobby domagającego się również zniesienia polskiej prasy. O wyjątkowym zawzięciu i żywionej nienawiści niech świadczy choćby przesłanie organizacyjne Hakaty: „Stoicie naprzeciw najgroźniejszego, najbardziej fanatycznego wroga dla niemieckiej egzystencji, niemieckiego honoru oraz niemieckiej reputacji na całym świecie: wobec Polaków”.

Kopia filmu została odnaleziona w archiwum filmowym w Bois-d’Arcy w 2000 roku przez historyków filmu, Małgorzatę i Marka Hendrykowskich z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zużycie perforacji sugerowało, że kopia była mocno eksploatowana. Oryginalna szpula z filmem pozostała w archiwum francuskim, a do Polski trafiła w 2008 r. cyfrowa wersja filmu, w setną rocznicę jego pierwszych publicznych pokazów. Prapremiera ,Pruskiej kultury”, po napisaniu nowej ścieżki dźwiękowej przez Krzesimira Dębskiego, odbyła się 31 stycznia 2009 we Wrześni, podczas noworocznego spotkania burmistrza z mieszkańcami miasta.

,,Pruska kultura” spotyka się z naszym szczególnym uznaniem. Dzieło filmowe w ciągu ośmiu minut znamiennie przedstawia jedynie pewien fragment polskiej codzienności w okresie zaborów. Jest to ekranizacja części historii wieloletniego zmagania się Polaków z najeźdźcą, zaślepionym nienawiścią i chęcią zniszczenia wszystkiego, co w polskim dorobku było wypracowane, trwałe i piękne. Zarówno treść ,,Pruskiej kultury”, jak i fakt odnalezienia jej po tylu latach wzbudza wzruszenie. Jest to film, który powinien zająć osiem minut w życiu każdego współczesnego Polaka.

Czytaj także


Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Nick E-mail WWW(nieobowiązkowe)