Diabeł Łańcucki” to jedna z powieści Jacka Komudy, której akcja dzieje się w XVII wieku na terenie Podkarpacia. Podobnie jak w kilku innych książkach tego autora, tłem wydarzeń jest niezwykle barwny i pieczołowicie przedstawiony świat sarmackiej szlachty. Głównym bohaterem jest Jacek Dydyński. Ten znany i szanowany za swoją wartość bojową i fantazję zajezdnik angażuje się wraz z braćmi w charakterze najemnika w spory pomiędzy rodami szlacheckimi. Jednak gdy okazuje się, że otrzymując zadanie od Stanisława Stadnickiego został on oszukany i niejako zmuszony do działania wbrew swoim zasadom, wówczas zmienia stronę w tym konflikcie i staje się obrońcą rodziny Dwernickich, rodu zaściankowej szlachty, których Stanisław „Diabeł Łańcucki” Stadnicki z pomocą swoich zauszników i najemnych zbirów próbował pozbawić szlachectwa i obrócić w pańszczyźnianych chłopów. Niezwykle interesująca i szokująca jest także postać Gedeona, czy raczej łże-Gedeona. W „Diable Łańcuckim” nie brakuje scen walki. Akcja jest wartka, a realizm sarmackich pojedynków oddany z dopracowaniem szczegółów. Występuje także wątek miłosny, jednak jego finał był dla mnie zaskakujący i w pewnym sensie również irytujący. Pod względem kreacji postaci na uwagę zasługuje także tytułowy Diabeł Łańcucki, oraz jego pomagierzy. Szczególnie oryginalny i zarazem odrażający był pośród tej ekipy Aleksander Sienieński. Ten szlachcic pełnił rolę płatnego mordercy. Nie był on jednak zwykłym XVII-wiecznym rębajłą. Opis jego zachowań i przemyśleń kreśli nam obraz okrutnego psychopaty, nieposiadającego ludzkich uczuć. Sam mówił o sobie, że nie odczuwa ani strachu, ani gniewu, ani współczucia, ani zdolności do wzruszeń, a wszelkich zbrodni dokonuje jedynie z powodu chłodno kalkulowanych korzyści. Jeszcze bardziej odrażający byli dwaj jego słudzy. Ci szlachcice, którzy podobnie jak ich pan kalali swój stan zbrodniczymi uczynkami, byli ponadto zboczeńcami, którzy swoje wyuzdane zachcianki zaspokajali zarówno poprzez akty homoseksualne, jak również pedofilskie, „niewoląc pacholęta”. W tym miejscu należy docenić Pana Jacka Komudę, że w dobie totalitaryzmu poprawności politycznej miał odwagę ukazać tak niepoprawny politycznie wątek.

Powieść „Diabeł Łańcucki” mogę polecić zarówno wszystkim pasjonatom sarmackich klimatów jak również czytelnikom ceniącym ciekawą fabułę i wartką akcję. Dodatkowym argumentem za podjęciem lektury tej książki jest fakt, że trwają prace nad serialową ekranizacją „Diabła Łańcuckiego”.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię