Tytuł: Zabawa zabawa
Reżyseria: Kinga Dębska
Scenariusz: Kinga Dębska, Mika Dunin
Gatunek: dramat
Produkcja: polska
Premiera: 4 stycznia 2019
Główne role: Agata Kulesza, Maria Dębska, Dorota Kolak



Obrazów, które przedstawiają ludzi uzależnionych jest bardzo dużo. Jednak zazwyczaj prezentują one utarte schematy, bazują na stereotypach i tak naprawdę niewiele wnoszą do dyskusji o tym poważnym, społecznym problemie.



W związku z tym, że jestem kinomanem, zaryzykowałam i postanowiłam zobaczyć film Kingi Dębskiej „Zabawa zabawa”. Piszę o ryzyku, ponieważ widziałam autorstwa Dębskiej – „Moje córki krowy” i niestety nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. W zasadzie jeden z wielu obrazów, o których za jakiś czas nie będę pamiętać.



Inaczej natomiast oceniam, właśnie najnowsze, dzieło Dębskiej. Wszystkim niezdecydowanym, którzy zastanawiają się, czy warto poświęć godzinę i 28 minut, postaram się rozwiać wątpliwości i zachęcić do zmierzenia się z tym, jednak niełatwym, filmem.


Na premierze filmu opisywano go w ten sposób:



Alkoholizm ma w filmie Dębskiej twarz bogatych kobiet, które po nocy picia biegną do banku witaminowego, by strzelić sobie kroplówkę i wrócić do pracy. Twarz kobiety, przed którą dopiero otwiera się życie, i tej, która pozornie ma absolutnie wszystko.


Myślę, że te słowa bardzo dobrze oddają klimat scenariusza i jego główne założenie. Alkohol nie jest tutaj utożsamiany z patologicznym środowiskiem i szarą ulicą, nie ma typowych bohaterów i historii, które już znamy, które pojawiają się w tego typu projekcjach.


Poznajmy trzy, niby odmienne, historie, które można jednak zgrabnie ze sobą połączyć. Magda pochodzi ze wsi, wychowała się w rodzinie alkoholika, co rzutuje na całym jej dotychczasowym życiu. Obecnie studiuje, ma bardzo dobre wyniki w nauce, a kończący się staż w renomowanej firmie, wkrótce może zmienić się w pracę marzeń.


Mimo to bohaterka nie potrafi sobie poradzić z traumą dzieciństwa, a receptę na wszystkie problemy widzi w … białym winie. Jednak dzięki umiejętności przedstawienia swojej osoby, jest oceniana jako wykształcona, młoda kobieta sukcesu, która po prostu lubi się zabawić.


Przełomowym, tragicznym momentem w jej życiu jest gwałt. Po jednej z imprez Magda zostaje wykorzystana seksualnie przez obcego mężczyznę, budzi się dopiero rano, nie pamiętając niczego, co działo się dzień wcześniej. Okazuje się, że dziewczyna zachodzi w ciążę. Cała sytuacja mimo wielu trudności zbliża ją do Boga i własnej rodziny. Poddaje się również terapii i walczy z alkoholizmem.



Na innym etapie życia jest Dorota – zdolna i ustawiona pani prokurator. W swojej pracy uwielbia przede wszystkim bale, które spędza w gronie bardzo bogatych ludzi. Nie widzi problemu w prowadzeniu samochodu pod wpływem alkoholu, a każde łamanie prawa „załatwia” jej mąż – polityk. Nie ukrywa się również ze swoimi licznymi zdradami, które są dla niej ważniejsze niż wychowanie własnego dziecka. Dorota nie ma praktycznie żadnych obowiązków, bogaty mąż opłaca wszystkie luksusy i wygody. Jak się później okazuje, próbuje rekompensować własne zdrady. Jak to bywa w takich przypadkach, najgorzej sytuacje znosi 8-letni syn małżeństwa. W tej sytuacji reżyserka nie sili się na happy end.



Trzecią i zarazem najstarszą bohaterką jest Teresa – wybitna lekarka. Poznajemy ją w momencie, kiedy odbiera kolejną nagrodę za swoją pracę w dziecięcym szpitalu. Kobieta udaje nie tylko przed całym światem, córką i dawną miłością, że nie ma problemu z alkoholem, ale również przed samą sobą. Kiedy gasną światła sławy i zostaje sama, zaczyna swój „spacer” po pobliskich barach.



Wódka staje się jej najlepszym przyjacielem, z którym nie może się rozstać. Długo udawało jej się oszukiwać swoich współpracowników, ale podczas jednej z operacji, którą wykonuje pod wpływem alkoholu, zostaje zatrzymana przez policję.


Trudne są także jej relacje z córką, która błaga, co jakiś czas mamę, aby poddała się leczeniu. Niestety poza obrażaniem i psychiczną przemocą nie jest w stanie normalnie porozmawiać ze swoim dzieckiem. I w tej historii nie możemy się spodziewać idealnego zakończenia.



Mimo trzech różnych historii możemy je w jakiś sposób połączyć w jedną. Tylko najmłodszej bohaterce udaje się, a przynajmniej tak można przypuszczać, wygrać z nałogiem.

Sama odbieram to jako przestrogę, ponieważ nasze obecne decyzje mogą wpłynąć na resztę naszego życia. Jeśli Magda zachowałaby się inaczej, być może czekał ją los Doroty, a następnie i Teresy?


Film nie jest patetyczny, nie szuka na siłę idealnych rozwiązań, nie ocenia. Jest bardzo prawdziwy i zmienny, dokładnie, jak ludzkie życie. Porusza bardzo ważny, społeczny problem, ale z nieco innej strony. Wszystkie postaci to kobiety, bogate kobiety, które chyba najmniej łączymy z problemem alkoholizmu.


Ciekawy jest również „męski” świat w tym filmie. Tata Magdy, który dzięki pomocy żony i głębokiej wiary radzi sobie z problemem uzależnienia, mąż Doroty to polityk, który ma wiele na sumieniu, ale jako jedyny chce wyciągnąć pomocną dłoń do żony i bardzo czule zajmuje się synem, wreszcie lekarz – dawna miłość Teresy, na swój sposób stara się wpłynąć na przyjaciółkę.


Obraz naprawdę warto zobaczyć, idealnie przedstawia samą walkę (lub jej brak) z uzależnieniem, ale również, w jaki sposób problem ten dotyka całej rodziny, jak wpływa na dzieci, które bardzo często powielają schematy z rodzinnego domu. Wreszcie film pokazuje, że nie każdy jest w stanie sobie poradzić i skończyć z alkoholem. Niektórzy po prostu z tego nie wychodzą.

Widać, że Dębska i Dunin podeszły do problemu zupełnie inaczej, dzięki temu ciężko o nim zapomnieć. Świetna obsada, ale i tygodnie spędzone przez reżyserkę na spotkaniach AA uwiarygodniają seans.



Moim zdaniem jest to pozycja obowiązkowa dla każdego, komu bliskie są tematy społeczne i nieszablonowe podejście do zagadnień.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię