Newsletter subscribe

Kultura

Adrianna Gąsiorek: Wiedza o społeczeństwie? Obowiązkowo!

Posted: 12 kwietnia 2016 o 19:00   /   by   /   comments (5)

Wiedza o społeczeństwie to przedmiot, który przez wielu nauczycieli jest postrzegany jako dodatek edukacyjny. Jako lekcja, która nie wymaga zarówno od prowadzącego, jak i od uczniów większego zaangażowania. Czy, aby na pewno znajomość sytuacji społeczno-politycznej jest mało ważna? W państwie (niestety) demokratycznym, gdzie każdy ma głos wyborczy i każdy ma wpływ na różne dziedziny życia, tworzymy sobie masę biernych i mało wiedzących młodych ludzi.

Jak czytamy w nowej podstawie programowej:

WOS to przedmiot, który łączy przekazywanie wiedzy z kształtowaniem umiejętności i postaw obywatelskich. Wynika to z celów kształcenia przyjętych w podstawie programowej kształcenia ogólnego i odpowiada zaleceniom Rady Europy i rekomendacjom Parlamentu Europejskiego oraz Rady Europejskiej, dotyczącym kompetencji kluczowych w uczeniu się przez całe życie.

Przytoczony fragment jest przykładem, w jak wielu kwestiach jesteśmy państwem poddańczym. To Rada Europy, Parlament Europejski czy Rada Europejska zalecają, co i jak możemy przekazywać młodzieży w Polsce. W tej sytuacji opis symbolu Falangi czy Obozu Narodowo-Radykalnego w repetytorium wydawnictwa Operon, jako organizacji neonazistowskiej, już nie powinien nas dziwić. Co ciekawe, z każdym rokiem repetytorium to jest wznawiane i aktualizowane, ale tabelka dotycząca rzekomego propagowania nazizmu, jest niezmienna od lat (pamiętam, że przygotowując się do swojej matury z tego przedmiotu również zwróciłam na to uwagę).

Wracając do dalszej części podstawy programowej dowiadujemy się, iż:

Nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego dla gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych zakłada, że szkoła powinna kształtować u uczniów postawy warunkujące sprawne i odpowiedzialne funkcjonowanie we współczesnym świecie, a przy tym sprzyjające ich rozwojowi indywidualnemu i społecznemu.

Według badań (m.in. Diagnoza Społeczna) w polskiej edukacji dominowało dotąd nauczanie wiedzy o społeczeństwie poprzez przekazywanie wiadomości o życiu społecznym, politycznym i gospodarczym. Kształtowanie umiejętności i postaw traktowano jako zadanie drugorzędne i trudne w realizacji. Zapewne dlatego w badaniach międzynarodowych polscy uczniowie zajmowali wysokie miejsca pod względem poziomu wiedzy, ale znacznie niższe w obszarze umiejętności, a w dziedzinie aktywności obywatelskiej – zwykle bardzo niskie.

Czym WOS powinien być?

Przedmiotem, który ma wyposażyć uczniów w wiedzę, umiejętności i postawy obywatelskie, które umożliwiają młodym ludziom odpowiedzialne i skuteczne uczestnictwo w życiu publicznym. Skłaniać do zainteresowania się sprawami publicznymi i angażowania w debaty i dyskusje, w tym także na tematy kontrowersyjne. Uczyć formułowania własnych poglądów i wyrażania ich na różnych forach (w klasie, szkole, w innych gremiach, w tym także w internecie).

Niestety w praktyce jest zupełnie inaczej. Doskonale pamiętam moje lekcje wiedzy o społeczeństwie, które na etapie gimnazjum związane były tylko z Unią Europejską, akurat trafiłam na lata, kiedy moi rodacy zdecydowali się oddać swój kraj w obce ręce. Wszystko, co działo się na zajęciach, zmierzało do pochwały tejże instytucji. Moi koledzy w klasie nie wiedzieli, kto rządzi w Polsce, ale z łatwością określali kompetencje UE. Lepiej nie było również w liceum, WOS trwał rok. Bardzo krótko, jak na tak szeroką dziedzinę, ale gospodarowanie czasu przez nauczycieli również było naganne. Zdążyliśmy zaledwie określić, czym jest komórka społeczna, jaką jest rodzina i najprostsze terminy związane z państwem, oczywiście wszystko podane definicyjne i bez żadnego przygotowania i wsparcia ze strony nauczyciela. O prasówkach nie wspomnę, informacje poziomem przypominające artykuły z Faktu, były tak samo akceptowane, jak porządnie przygotowane wiadomości. Jak wiadomo uczeń mądry, to uczeń sprytny- po co się starać, skoro można zaoszczędzić czas. Tym sposobem poziom lekcji spadł jeszcze niżej. Osoby piszące maturę uczyły się we własnym zakresie- to całkiem zrozumiałe, natomiast to, że przedmiot obowiązkowy nie dostarcza pozostałej reszcie osób żadnej wiedzy z tak ważnych treści, będzie miało fatalne skutki w przyszłości.

Chciałabym napisać, że sytuacja obecnie wygląda lepiej. Niestety nie będę mijać się z prawdą. Jako korepetytorka także z wiedzy o społeczeństwie, przygotowuję kilka osób do tegorocznej matury. Ich sytuacja wygląda dokładnie tak samo, jak opisałam to wyżej. Ze szkoły nie wynoszą kompletnie nic, nie dlatego, że nie są zainteresowani, ale dlatego, że poziom kształcenia w tym zakresie jest naprawdę niski. Ponownie nauczyciele toną w pierwszych tematach i traktują ten przedmiot jako zło konieczne. Jak widać przez X lat sytuacja jest niezmienna. Rozmawiając z tymi młodymi ludźmi, w zasadzie zaczynamy od podstaw, z każdą następną lekcja wiedzą już więcej na dany temat i sami szukają wiadomości. Pytają i chcą poruszać wszelkie aspekty z życia społecznego i politycznego. Wielu rzeczy nie rozumieją i błędnie określają. Trzeba ich tylko naprowadzić, co powinno być obowiązkiem szkoły państwowej.

Inna sprawa, że matury z tego przedmiotu bywają różne. Często są banalnie proste, kilka satyrycznych obrazków do opisania, tabelek, dobrze napisane wypracowanie na temat np. „Jaki powinien być dobry polityk?”. I egzamin z dojrzałości zdany. Rzeczywistość jednak weryfikuje, jaki naprawdę jest poziom wiedzy naszego społeczeństwa. Innym razem matura składa się z licznych aktów prawnych, problemów społecznych, polityki i tu już zaczynają się przysłowiowe schody”. Zarówno na poziomie podstawowym, jak i rozszerzonym z pytaniami, często z niewyjaśnionymi definicjami, uczeń zostaje sam.

Nauczyciele, którzy widzą problem, zgłaszają go, uczniowie i rodzice również, ale nasi rządzący mieli inne pomysły. Centrum Edukacji Obywatelskiej przygotowało e-podręcznik do wiedzy o społeczeństwie w szkole ponadgimnazjalnej (poziom podstawowy) oraz materiały dydaktyczne wspierające nauczycieli i uczniów, którzy zdecydują się na kontynuowanie przedmiotu na poziomie rozszerzonym.

Cóż bez zwiększenia godzin przedmiotowych, zaangażowania w wyposażenie ucznia w wiedzę z zakresu tego przedmiotu, nie zmieni się nic. Żadne materiały ani e-podręczniki tego nie uczynią, tym bardziej, jeśli pisane będą przez znawców i miłośników Unii Europejskiej.

Bardzo ważne jest, aby to, co robimy jako środowisko narodowców, docierało do młodych ludzi. To właśnie dzięki naszym akcjom, spotkaniom i wydarzeniom, mają dostęp do wiedzy. Musimy wyjść do tych ludzi, którzy z jednej strony bombardowani są fałszywymi informacjami, medialnymi kłamstwami i manipulacjami, a z drugiej strony pozbawieni są rzetelnej wiedzy, którą mogliby wynieść z przedmiotu, jakim jest wiedza o społeczeństwie. Niestety to kolejna nieudolna dziedzina, w jakiej trzeba zastąpić to nieistniejące w zasadzie, państwo.


ADRIANNA MIRA GĄSIOREK

Magister polonistyki, Redaktor Naczelny portalu “Kierunki.info”, Koordynator ONR Bielsko-Biała, Sekretarz Brygady Górnośląskiej ONR.
W swojej publicystyce porusza głównie tematy związane z kulturą i historią oraz zagadnienia społeczne i językowe.

Czytaj także

Comments (5)

write a comment

Comment
Name E-mail Website

  • 12 kwietnia 2016 o 21:02 konserwa

    Pamiętam, że to była wyjątkowa zapchajdziura. Praktycznie na przykład nic nie było na temat doktryn polityczno-prawnych (kilka lekcji w drugiej klasie liceum), bardzo niewiele o ekonomii czy o teorii prawa. Miałem wrażenie, że ktoś próbuje mi robić cały czas pranie mózgu. Natomiast, co powinno się znaleźć. Wyłożyć na przykład koncepcje ekonomiczne – od austriackiej szkoły przez chicagowską, fryburską aż po keynesizm oraz skrajny socjalizm. Obecnie tylko osoba interesująca się tematem jest w stanie poznać pełen przekrój doktryn ekonomicznych. Po drugie ustroje – monarchia, autorytaryzm, demokracja, republika itd. doktryny polityczno-prawne, więcej bowiem można wynieść z internetowego testu niż z WOS-u. Lepszej też informacji udziela Wikipedia. W zasadzie to uważam, że w sumie można by połączyć WOS z podstawami przedsiębiorczości i zrobić jeden przedmiot – wychowanie obywatelskie.

    Reply
  • 12 kwietnia 2016 o 22:21 Bartek

    WOS w liceum miałem z dyrektorem szkoły, który jednocześnie był liderem PSL w mieście. Nie poznałem wtedy nic n.t. władz Polski, za to b.dobrze poznałem osiągnięcia miejscowego PSL-u w dziedzinie honorowania zasłużonych – z PRL-owskim rodowodem – działaczy tejże partii. Poza tym tak jak autorka dowiedziałem się wtedy o wszystkich kompetencjach organów unijnych…

    Reply
  • 13 kwietnia 2016 o 09:59 pl80

    Może by tak zmianę rozpocząć od usunięcia Broniarza?

    Reply
  • 13 kwietnia 2016 o 10:23 Kubanek

    Jako osoba z uprawnienia nauczycielskimi do nauczania WOSu, popieram. W średniej szkole, to był jeden z najbardziej lubianych i luźnych przedmiotów.

    Reply
  • 13 kwietnia 2016 o 19:34 Filip albo Łukasz

    WoS element nauki o społeczeństwie. Element, bardzo zniszczony przez system demokratyczny.

    Reply