Chorobom psychicznym często w polskim społeczeństwie nadaje się pejoratywne znaczenie, bywają powodem do żartów czy też kojarzone są jedynie z rzadziej występującą częścią chorób psychicznych, jakimi są zaburzenia psychotyczne, czyli te, które między innymi objawiają się omamami oraz urojeniami.

Pozostała część chorób psychicznych, jakimi są zaburzenia nastroju (depresje, choroba afektywno-dwubiegunowa) czy też zaburzenia lękowe, do których zalicza się różnego rodzaju nerwice to choroby, na które według statystyk Instytutu Psychiatrii i Neurologii obecnie cierpi aż 8 milionów Polaków. W Polsce co roku samobójstwo popełnia około 5 tys. osób, dla porównania w wypadkach drogowych rocznie ginie ok. 3 tys. Tak ogromna liczba osób chorujących oraz osób odbierających sobie życie powinna zwrócić uwagę, by rozpocząć walkę z tym problemem.


Tematyka związana z zaburzeniami psychicznymi w Polsce często pozostaje tematem tabu, jest bagatelizowana i spychana poza margines debaty publicznej. Mało kto podkreśla skalę problemu, nie mówiąc o propozycjach rozwiązań, działań profilaktycznych czy rozważaniach odnośnie do przyczyn i skutków społecznych zaburzeń psychicznych.


Przyczyny chorób psychicznych są różnorodne. Możemy do nich zaliczyć różnego rodzaju traumy i przeżycia, częste sięganie po używki i substancje psychoaktywne – alkohol, papierosy, narkotyki. Na depresję zapadają również osoby nieodpowiednio dbające o zdrowie – mały stopień aktywności fizycznej, czy niedobory witamin i minerałów odpowiedzialnych za równowagę psychiczną. Na występowanie chorób duszy narażone są bardziej osoby mające neurotyczny typ usposobienia. Przyczyn indywidualnych przypadków jest wiele, jednak może warto zastanowić się, jaki na zdrowie psychiczne społeczeństwa wpływ mają czynniki społeczne i gospodarcze.


Nie dostrzega się, że tak powszechne występowanie chorób psychicznych ma swoje podłoże również w obecnych systemie politycznym, gospodarczym i społecznym. Tempo życia, presja społeczna, życie na kredyt, ciężkie warunki pracownicze, zbyt długi czas pracy i niegodne zarobki Polaków powodują często zbyt przeciążający człowieka długotrwały stres, który przynosi opłakane skutki dla ludzkiego zdrowia. Polacy często nie mają czasu na to, by zadbać o zdrowie psychiczne – nie mają czasu na sport, przebywanie na świeżym powietrzu, rozwijanie swoich pasji czy zapewnienie sobie zdrowej diety, gdyż zajęci są gonitwą za chlebem powszednim. Problemem jest również konsumpcjonistyczny styl życia, który niesie za sobą zbyt dużą presję społeczną i frustrację. W przypadku młodych ludzi sprowadza się to często do pogoni za materializmem, uznaniem wśród rówieśników, stawianiem sobie za cel ślepe naśladownictwo „autorytetów” z mediów społecznościowych. Stanowi to obecnie duży problem, gdyż zbytnie zainteresowanie blogami i mediami społecznościowymi wśród młodych osób powodują nie tylko uzależnienia od Internetu, ale spłycają również zainteresowania młodych ludzi (szczególnie dziewcząt) do pasjonowania się jedynie modnymi ubraniami czy kosmetykami i makijażem. Konsumpcjonizm w przypadku osób młodych można powiązać z problemami psychicznymi, gdyż zaburza on naturalny rozwój psychiczny i duchowy młodych ludzi. W miejsce prawdziwych wartości, relacji z innymi ludźmi i prawdziwych pasji przed młodymi ludźmi staje na pozór idealny świat z Internetu, za którym pragną podążać. W przypadku osób dorosłych problem jest bardzo podobny, do tego dochodzą jednak często problemy finansowe, presja związana z utrzymaniem rodziny, problemy w relacjach rodzinnych np. powszechne rozwody, uderzające w psychikę osób dorosłych oraz ich dzieci. Do tego dochodzą problemy za zabezpieczeniem socjalnym osób naprawdę potrzebujących, które znajdują się w ciężkiej sytuacji życiowej.


Problemy społeczne i gospodarcze nie są oczywiście jedynymi przyczynami narastającej ilości osób chorych na depresje i nerwice, jedynie tworzą grunt sprzyjający większej ilości zachorowań na choroby duszy. Taki stan psychiczny polskiego narodu powinien dawać do myślenia nad potrzebą radykalnych przemian społecznych, gospodarczych, a także duchowych, które będą ukierunkowane na dobro społeczeństwa jako wspólnoty, rodziny jako podstawowej komórki społecznej oraz człowieka jako indywidualnej jednostki.


W Polsce nie tylko słabo przeciwdziała się chorobom psychicznym, gdyż cały system, w jakim przychodzi żyć obecnie Polakom, bardzo sprzyja tego typu chorobom, ale również ciężko o dostęp do leczenia psychicznych chorób. Przyczynami trudności z dostępem do leczenia są sytuacja polskiej służby zdrowia oraz wstyd, jaki wywołuje w osobach chorujących sam fakt problemów psychicznych. Ze wstydem tym wiąże się zbyt późne podjęcie leczenia, bądź niepodjęcie go wcale. Opory osób chorych przed leczeniem często tworzoną są z powodu braku wiedzy wśród społeczeństwa na temat zaburzeń lękowych i depresyjnych.


Należy pamiętać, że tego typu choroby są takimi samymi chorobami jak wszystkie inne i należy je leczyć, a także uświadamiać społeczeństwo na temat ich istnienia oraz zapobiegania i leczenia ich.

1 KOMENTARZ

  1. “Na występowanie chorób duszy narażone są bardziej osoby mające neurotyczny typ usposobienia.” Macie tu spojrzenie z nauk pozytywistycznych a nie teologiczne. Rzeczywiście z łaciny “psyche” to dusza, ale teologicznie chorobami duszy są grzechy, natomiast zaburzenia psychiczne (wbrew logice nazwy. Błędnie po prostu to nazwali), to choroby systemu nerwowego. Ja nie jestem neurologiem ani psychiatrą, ale czytałem, jak w USA jakiś naukowiec neurolog zauważył, że sama świadomość jest poza mózgiem. “Politycznie poprawni” go za to wyrzucili z pracy, bez dyskusji z nim. W każdym razie za myślenie rzeczywiście odpowiada mózg. I zaburzenia takie, jak np.nerwice natręctw, to choroba, która jest w mózgu. Leczenie jej można wspomagać witaminami, tabletkami psychotropowymi (znów nielogiczny początek nazwy) itd. A na duszę to oczywiście witaminy i tabletki nie działają. Opętania przez demony są chorobami duszy. Często to się nakłada, bo ktoś opętany, ma jednocześnie zryty nerwicowo mózg ale nie zawsze. W każdym razie to trzeba odróżnić.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię