*Tytuł przewrotny i drażniący, jak “robocza nazwa koncepcji” sprostytuowania RN.

 

Kiedy półtora roku temu ONR przestrzegał działaczy różnych organizacji, wchodzących w skład Ruchu Narodowego, przed głosowaniem za udziałem w wyborach do Parlamentu Europejskiego nikt z nas nie przypuszczał, że wszystkie nasze najczarniejsze obawy spełnią się tak szybko. Uważaliśmy wtedy i uważamy nadal, że priorytetem dla Ruchu Narodowego powinna być praca społeczna, jak najbliżej przeciętnego Polaka. Praca może mało efektowna, ale jakże potrzebna, w kontekście budzenia Polaków z powszechnego letargu. Niestety nasze argumenty zostały zakrzyczane, a my sami nie byliśmy na tyle silni, żeby przeforsować swoją wizję. Ruch Narodowy poszedł drogą ciągłego zbierania podpisów, występów w telewizji i populistycznych happeningów, pełnych pustych deklaracji.


 

Satysfakcja, jaką powinniśmy odczuwać, będąc obrońcami powstałego Ruchu przed wybujałymi ambicjami nielicznej grupki, jest niestety bardzo gorzka i chyba każdy z nas wolałby nie zaczynać zdania od „A kiedy mówiliśmy…”. Niestety realia są takie, a nie inne. RN, po serii beznadziejnych wyników w kolejnych elekcjach utracił dynamizm, utracił świeżość. Zaburzony został naturalny rozwój działaczy w organizacjach narodowych. Zamiast rozwijać się, poszerzać swoją wiedzę, sprawdzać się w organizowaniu, działacze organizacji wchodzących w skład RN oraz działacze partii RN od półtora roku zajmują się wyłącznie zbieraniem podpisów i ekscytowaniem kolejnymi nieudanymi startami w wyborach. Zaś z obiecywanych jeszcze u schyłku 2012 roku projektów (na czele z think-tankiem, którego projekt z obietnicą rychłej realizacji widziałem na własne oczy w grudniu 2012 roku) wzbogacających RN, żaden nie został zrealizowany. Ruch Narodowy nadal nie przeszedł wewnętrznej dyskusji programowej, co więcej, przekaz uległ daleko idącemu rozdwojeniu. Aktualnie partia RN, nie dysponuje ani zapleczem eksperckim, ani antysystemowym przekazem. Śmieszne sojusze z liberałami i ludźmi skompromitowanymi osadziły cały statek na ideowej mieliźnie. Jednak idea narodowa, którą chciał reprezentować RN nie czeka aż skostniała struktura partyjna pójdzie po rozum do głowy. Nacjonaliści działający w najróżniejszych organizacjach, a także ci niezrzeszeni robią to, na co „zbieracze podpisów” nie mają czasu – myślą o kształcie i założeniach współczesnej idei narodowej. To może wyłącznie cieszyć tych, którym na sercu leży nie partykularny interes, a posunięcie środowiska ruchu narodowego w Polsce do przodu.


 

Równolegle w partii RN już oficjalnie zaczyna triumfować ideowe warcholstwo. Umizgi do liberałów są z jednej strony obrzydliwe dla każdego nacjonalisty, a z drugiej świadczą o marnej wierności idei narodowej u tych, którzy je czynią. Jednak we wszystkim można znaleźć i dobre strony. W środowisku wszyscy teraz widzą- komu i na czym zależy, oraz kto od początku optował za swoim interesem, skrywanym pod słowem-wytrychem „pragmatyzmem”, a kto chce tworzyć rzeczywistą alternatywę dla demoliberalnego brudu. Na zajmowanie się tym, co zostało zrobione źle, co zostało zaniedbane przyjdzie jeszcze czas. Dzisiaj wiemy jedno – my, działacze ONR, uważamy, że jedyną słuszną drogą- jest droga podmiotowości. Wejście w polityczny mezalians z liberałami czy innymi populistami to zwyczajna ZDRADA drogi nacjonalisty. Nie możemy pozwolić sobie na kierowanie się krótkowzroczną perspektywą zbliżających się wyborów parlamentarnych. Należy myśleć wybiegając daleko naprzód i nie zrażać się tym, że demokracja liberalna premiuje tylko tych najgłośniejszych, których jedynym osiągnięciem jest ciągłe „oranie lewaków”. Jeśli chcemy budować dojrzały ruch, który ma odegrać w przyszłości znaczącą rolę na płaszczyźnie społeczno-politycznej musimy sobie jasno odpowiedzieć na podstawowe pytanie – czy ważniejsze jest dla nas tu i teraz, czy to, co zamierzamy zrobić za lat kilka czy kilkanaście? Dla nas, OeNeRowców, odpowiedź na to pytanie jest i zawsze była oczywista. Pisząc dosadniej – szukanie, komu by tu się drożej sprzedać (za co? Za 3 czy 5 „jedynek” w wyborach parlamentarnych?) jest całkowicie sprzeczne z idealizmem i jest zwyczajną polityczną prostytucją. Nie jest ważne, czy uzyska się kilka miejsc na listach czy nawet mandatów. Polski nie zmieni paru krawaciarzy w sejmie, tylko praca z ludźmi i dla ludzi. Na wielkie politykowanie przyjdzie dla nas czas. Pamiętajmy, że jesteśmy młodzi i jeśli pozostaniemy wierni swoim ideałom, jako środowisko, to wtedy i tylko wtedy osiągniemy coś więcej niż tylko miłe wspomnienia z lat młodzieńczych. Od powtarzania jak mantrę, przy każdych kolejnych wyborach, że zaraz nowa siła obali republikę okrągłego stołu nic się nie stanie. Od zakładania stowarzyszeń, fundacji i działań na polach dotychczas przez nas niedostrzeganych, jak przykładowo prawa pracownicze zmieni się wiele. Nie stanie się to w blasku fleszy i kamer, ale będzie o wiele bardziej trwałe niż filmik na youtubie z cyklu „thug life”.


 

Podsumowując i składając w imieniu Obozu Narodowo-Radykalnego publiczną deklarację, chciałbym zapewnić wszystkich zainteresowanych, że naszym celem była, jest i będzie Wielka Polska, ale drogą do niej musi być uczciwość i idealizm, a nie polityczne kurewstwo i układziki. ONR nie zaakceptuje wchodzenia w żadne mariaże z przedstawicielami „jedynej, prawdziwej prawicy”, we wszystkich jej odmianach. Albo Ruch Narodowy będzie narodowy, albo nie będzie go w ogóle – a już z całą pewnością nie będzie firmowany przez ONR.

Kierownik Główny

Obozu Narodowo Radykalnego

Aleksander Krejckant

49 KOMENTARZE

  1. Jestem wolnorynkowcem i uważam, że wolny rynek jest podstawą rozwoju gospodarki. Nie mniej jednak, mam do korwinowców jedno pytanie: czy lepszym jest, żeby przedsiębiorstwo było państwowe – polskie, czy prywatne – zagraniczne?

  2. Kto to są liberałowie? czy może zwolennicy wolnego rynku? Bo jeżeli tak od razu trzeba napisać, że ideałem jest narodowy-socjalizm. Tylko, że to już było…

  3. Na wstępie zaznaczam, że jestem kandydatem na prezydenta RP wysuniętym przez RN, którego nieodłączną częścią jest ONR. Zamierzam wywiązać się z tego zadania bo jestem wierny także ONRowi. Jestem w stanie zrozumieć, że część naszych działaczy nie ma serca do roboty partyjnej ale nigdy nie wybaczę tym, którzy zaangażowali się w kampanię innego kandydata. Uważam ich za zwykłych zdrajców i ludzi bez honoru. Funkcję rzecznika prasowego przyjąłem jako zaczczytny obowiązek i wcale o nią nie zabiegałem. Do Rady Decyzyjnej też zostałem delegowany i tę misję przyjąłem. Tak samo było z moją obecną kandydaturą. Do głowy mi nie przyszło starać się o to wyróżnienie dla zaspokojenia własnych ambicji. Nikt też spośród kolegów z ONR nie odradzał mi startu, wielu zaś ofiarnie zaangażowało się w zbiórkę podpisów. Gdy przed rokiem głosowaliśmy czy startować do europarlamentu byłem za bo wiedziałem, że RN i tak powstanie albo z nami albo bez. Postawa ONRu przeciw spowodowała, że zaczeliśmy być postrzegani jako hamulcowi czylo osoby, którym ufać nie warto. Obawiałem się, że ONR dobrowolnie zmarginalizuje się do roli NOPu i podkreślam, że moje obrzydzenie budzi fakt, że osoby wówczas głosujące przeciw aktywności politycznej a dziś będące poza Ruchem jakoś nie czują dyskomfortu angażując się w kampanie mojego kontrkandydata. Mówi się, że powinniśmy prowadzić jakąś inna działalność niż polityczna, a czegóż to nie możemy robić jako główny filar partii politycznej? Bycie partią stawia nas w całkiem innej pozycji choćby nawet wobec działań aparatu represji. Skoro wielu moich kolegów boi się zdominowania naszego środowiska przez liberałów to dlaczego dobrowolnie ustępuje im pola? Gdyby ONR konsekwentnie budował swoją pozycję w terenie w strukturach Ruchu zaangażował się z moją kampanię to wierzę, że osiągnąłbym znacznie lepszy wynik niż teraz gdy moi koledzy pracują na rzecz mojego rywala. Wciąż słyszę utyskiwania, że w terenie koordynatorzy i przedstawiciele innych środowisk robią coś bez nas, nie informują, nie zapraszają. Robią to dlatego, że jesteście bierni, trzymacie się z boku i czekacie na telefon. Trzymając się z boku zawsze zostaniecie z tyłu. Jeżeli idea narodowa ma zwyciążyć i nie mieć pokracznej formy trzeba ją wspierać i realizować a nie czekać na lepsze czasy. Jak kandydat ONRu da dziś d…. w wyborach to poczekacie drugie 50 lat na następną okazję. Mimo wahania i poczucia opuszczenia zamierzam dotrwać do 10 maja bo ja jestem Wam wierny.

    • Zapewniam Pana, Panie Marianie, że ludzie angażujący się w kampanię Pana kontrkandydatów to ledwie jednostki. Zresztą podejrzewam, że zostanie ta kwestia z nimi porządnie omówiona.
      Ogromna większość ONRowców angażuje się w Pana kampanię bardzo aktywnie będąc wiernymi swojej organizacji!

    • “Bycie partią stawia nas w całkiem innej pozycji choćby nawet wobec działań aparatu represji”
      hmmm, Gmurczyk w ten sam sposób uzasadnia to by NOP był “partią”…
      Kolega AAA napisał że ludzie angażujący się w kampanie kontrkandydatów to zaledwie jednostki-nic bardziej mylnego. Takie sformułowanie może być zastosowane tylko w kilku regionach Polski.
      W kwestii samej wypowiedzi Alka, większość z znanych mi działaczy podziela jego zdanie.
      Zresztą nie tylko ONR wspiera innych kandydatów, MW także w większości wspiera innego kandydata- Grzegorza Brauna.

    • Panie Marianie skoro zależy Panu na poprawie życia w Polsce, wzmocnienia naszego kraju i oczyszczenia go ze sprzedawczyków to dlaczego nie spojrzy Pan w szerszej perspektywie. Żeby połączyć siły z Panem Grzegorzem Braunem , Panem Kukizem i innymi anty systemowymi kandydatami i wytypowaniu 1 z pośród was który faktycznie wygra (bo w jedności jest siła). Chyba że satysfakcjonuje Pana 4% poparcia w wyborach i co za tym idzie…
      Polska potrzebuje zmiany i jest szansa, że może się udać ale wspólnie a nie w pojedynkę. Pozdrawiam

    • W mojej głowie utkwiło mi Twoje zdanie, ze jeśli ludzie z RN nie zagłosują za startem w wyborach do PE to odchodzisz. Chociaż sam byłem za startem w wyborach(żeby zobaczyć realne poparcie a nie patrząc przez pryzmat MN) to wtedy nabrałem dystansu do Twojej osoby. Po drugie razi mnie akceptacja marihuany. Jako działacz ONR powinieneś potępiać ćpanie a nie jechać pod korwinowski elektorat będący wcześniej elektoratem Palikota. Przez to tez dużo narodowców może sie do Ciebie zniechęcić i zagłosować na Brauna, którego wspiera znany wsród przeważnie starszych wokalista zespołu Legion. ONR ma na celu wychowywanie młodzieży i m.in. Potepianie palenia g…a. Ogólnie mam do Ciebie szacunek, prawdziwy lider, przywódca nie krawaciarz ale idąc na skróty wiele nie zmienimy. Nie obchodzi nas taki elektorat, który leci wszędzie tam gdzie obiecują legalizację narkotyków, nie chcemy budować struktur na starych zużytych lokalnych politykach.

  4. Samo kandydowanie do organów przedstawicielskich wrogich Polsce instytucji nie jest złe. Same traktaty unijne się nie zmienią. Odpowiedni ludzie muszą je uchylić. Gorsze jest dążenie do sukcesu politycznego po trupach polegające na zawiązywaniu porozumień/koalicji z partiami, które są na topie bez zwracania uwagi na ich program polityczny i dobro Narodu.
    Liberalizm gospodarczy jest nie do pogodzenia z konserwatyzmem obyczajowym. Co w sytuacji w przypadku prowadzenia burdelu, kliniki aborcyjnej, fabryki narkotyków czy firmy lichwiarskiej pożyczającej pieniądze na 500%? Bo zgodnie z zasadami liberalnie pojmowanej wolności gospodarczej państwo nie może w żaden sposób ingerować w działalność gospodarczą.

    • W ramach obowiązującego prawa, które powinno być tak skonstruowane, żeby służyć narodowi, więc takie rzeczy muszą być zakazane. Podpisuję się pod pierwszą częścią komentarza.

  5. Demokracja jest dla idiotów. Jak można co cztery lata wybierać ludzi, którzy będą NAS okradać w majestacie prawa ? Jak można do tego przykładać rękę ? I nie ważne czy to Ruch Narodowy, KORWIN. Niech się taplają w tym błocie sami. Nasz czas jeszcze nie nadszedł. Jeszcze jesteśmy zbyt słabi aby coś zmienić i nie ma co tego ukrywać bo obecnie nic nie znaczymy w Polsce. Lepiej żeby było nas 5 tyś osób mądrych, myślących, patriotów niż 5 milionów idiotów, baranów, karierowiczów, którzy śpiewają jak im zagrają. Jak rozpadło się Cesarstwo Rzymskie, upadł Napoleon, Stalin, Hitler tak samo musi upaść eurokomuna, demokracja, lewactwo i wszystko to co powoduje wyzysk ludzi a nie jest robione dla człowieka a przeciw niemu. I teraz pytanie. Czy to będzie za 20, 50, 100, 200 lat ? Tego nie wie nikt. Ze zgliszcz trzeba będzie budować nowy świat i wtedy zacznie się nasza rola. Dlatego nie ma co tego przyśpieszać na siłę bo co się ma stać to się nie odstanie 🙂

    • Mamy dwie drogi obalenia demoliberalnego (nie)porządku
      1. rewolucja ( uda się, jeżeli NATO nie zdąży przeprowadzić ” operacji pokojowej”)
      2,wybory; pod warunkiem, że Naród się przebudzi i wybierze osoby realnie sprzeciwiające się obecnemu układowi

      • Naród sam się nie przebudzi kolego – to twoja rola, a brak przebudzenia będzie również twoją klęską. Roman Dmowski nie czekał na przebudzenie narodu – on sam tworzył to przebudzenie.
        Poza tym wybory i tak zostaną sfałszowane, więc nie brałbym ich na poważnie. W grę wchodzi raczej rozwiązanie numer 1, czyli zamach stanu połączony z jakimiś akcjami rozliczenia zdrajców z III RP. Albo polscy patrioci zadziałają radykalnie, albo za jakiś czas sami zostaną zneutralizowani. Sorry winetou, takie są reguły gry.

      • Historii nie zmieniają masy tylko jednostki. 5 tyś ludzi żyjących dla idei w pełni (rezygnacja z życia osobistego i z wszelkich własnych korzyści, nawet z dobrej sławy jeśli to było by konieczne) i dobrze uformowanych z łatwością zmieniło by sytuację nie tylko w Polsce ale potrząsnęło by Europą. Problem w tym że takich elitarnych ideowców jest w skali kraju może kilkadziesiąt i to często są oni niszczeni przez kolegów i nie znają się na wzajem. Rzadko też mają odpowiednią formację (o którą dziś bardzo trudno) i ich zapał marnotrawi się na głupich gierkach w które bawi się wielu “liderów”.

  6. Proste pytanie: po co wyciągać te brudy na światło dzienne, tak, by widzieli to wszyscy, łącznie z tymi, którzy będą chcieli wykorzystać jakąkolwiek słabość czy też niesnaski wśród narodowców?
    Pozdrawiam, CWP!

  7. Brawo! Mam nadzieję, że “zbieracze podpisów” pójdą po rozum do swych nadętych od fleszy kamer łbów. Ciesze się tym bardziej, że oficjalnie zostało powiedziane to co myślę.

  8. Totalne bzdury. Pozbawianie się możliwości reprezentowania idei narodowej w PE i w polskiej polityce byłoby po prostu głupotą i oddaniem pola wrogowi. Walka o reprezentację w duchu narodowym we wszystkich możliwych instytucjach, w których decyduje się o kwestiach dotyczących naszej państwowości, prawa, ustaw itp. nie jest jakąś “opcją” ale zasr… obowiązkiem! Co do gospodarki- czyżbym widział jakieś rysy “moczarowszczyzny”? Jedna rzecz jest ciekawa- jedyne źródła cytatów wspomnianych wypowiedzi Zawiszy jakie znalazłem, to Wyborcza i natemat.pl, czyli w zasadzie nic wiarygodnego. Skutek tego fermentu jest taki, że ludzie widzą jakiś smród w środowisku narodowym, a Pan Aleksander cóż….stał się trochę bardziej rozpoznawalny…:)

    • Jak się gra w szachy to nie staje się samemu na szachownicy tylko wystawia pionki. Polityka to jeden wielki teatr i gra. Osoba mądra wystawi do niej pionki lub stanie obok a głupiec sam stanie na scenie i zacznie mylić przedstawienie z rzeczywistością. Obecnie RN gra w politykę na zasadach polityków. Zrozimiał bym gdyby wystawili do polityki jakichś działaczów w roli oficjalnych pionków (jak im uderzy do głowy to można zmienić na innych odbierając im swoje poparcie i zaplecze), zrozumiał bym gdyby RN wszedł do polityki jasno głosząc że nie liczy i nie dąży do wygranej a jedynie do przedmiotowego wykorzystania narzędzi demokratycznych dla własnych celów. Obecnie zamiast tego RN bawi się w granie w cudzą grę na cudzych zasadach.

  9. Szkoda ,że jak ludzie z Konfederacji Narodowej mówili to samo na zjedzie RN 2 lata temu to ONR buczał. Lepiej późno ni z wcale. Brawo za te słowa
    …ale było to już wcześniej
    Dnia 19 czerwca 2014 r powstała Konfederacja Narodowa z inicjatywy min. Wielkopolskich Patriotów i Przymierza Narodowego.
    W założeniu jej twórców ma ona skupiać środowiska patriotyczne, narodowe i wolnościowe wewnątrz Ruchu Narodowego.
    Średnie pokolenie narodowców musi otrzymać dla siebie szersze pole do działania na rzecz naszej wspólnej sprawy – sprawy jakiej podjęliśmy się wchodząc w skład Ruchu Narodowego.
    Konfederacja da możliwość lepszego spożytkowania wysiłków narodowców z dużym stażem, przyciągnie kolejne środowiska i wzmocni od wewnątrz cały Ruch Narodowy.
    Konfederacja jest otwarta dla wszystkich środowisk, którą chcą czynnie włączyć się w proces pracy na rzecz Ojczyzny i Narodu.
    Jako Stowarzyszenie Wielkopolscy Patrioci współtworzymy Ruch Narodowy w idei szeroko pojętego ruchu społecznego. Ruchu opartego o ideały, mającego reprezentować cały przekrój społeczeństwa, dążącego do zbudowania w naszych rodakach poczucia odpowiedzialności za losy kraju i narodowej dumy. Ruchu mającego Polsce przynieść realne zmiany, radykalnego w poglądach, w nazywaniu rzeczy po imieniu, bez zgniłych kompromisów . Z niepokojem obserwujemy kierunek w jakim RN planuje podążać -głownie polityczne zaangażowanie przy odejściu od pierwotnych założeń, których kluczowym elementem było przecież zagospodarowanie i wspomaganie oddolnej inicjatywy. Przebieg i wynik ostatnich wyborów, oraz obserwacja nastrojów społecznych mówią nam, że RN nie stał się jeszcze ruchem społecznym o skali zdolnej wytworzyć skuteczny niosący zmiany byt polityczny. Uważamy, że koncentracja na budowaniu partii politycznej i wewnętrznej rywalizacji o władzę jest na tym etapie dużym błędem, może stać się początkiem końca ten inicjatywy i jest sprzeczna z ideą, która nam wszystkim przyświeca. W ramach Konfederacji Narodowej będziemy w RN nadal budować wielowarstwowy ruch społeczny i gromadzić środowiska nastawione na długotrwałą pracę u podstaw. Zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności, która nad nami ciąży i nie boimy się ponieść związanego z tym trudu.
    Wielowarstwowy ruch społeczny musi być główną działalnością i celem Ruchu Narodowego , a polityka jedynie jego uzupełnieniem.
    …a potem kilka organizacji opublikowało :
    Jako Stowarzyszenie Wielkopolscy Patrioci współtworzyliśmy projekt o nazwie Ruch Narodowy z pełnym zaangażowaniem i czystymi intencjami.
    Niestety po pewnym czasie okazało się, że ta ogólnopolska inicjatywa społeczna jest dławiona przez grupę posiadającą większość w Radzie Decyzyjnej Ruchu Narodowego. Że jest zawłaszczana przez hermetycznie zamkniętą, mało liczną młodzieżówkę, która zaczyna budować struktury narodowe odtwarzając schemat zastosowany niegdyś w Lidze Polskich Rodzin.
    Z przykrością obserwujemy kierunek w jakim RN planuje podążać pod tym Zarządem – głównie polityczne zaangażowanie przy odejściu od pierwotnych założeń. Uważamy, że koncentracja na budowaniu partii politycznej i wewnętrznej rywalizacji o władzę jest na tym etapie początkiem końca tej inicjatywy i jest sprzeczna z ideą, która nam wszystkim przyświeca.
    To wielowarstwowy ruch społeczny musi być główną działalnością i celem, musimy stworzyć fundament społeczny na którym dopiero wyrośnie zdrowa warstwa polityczna, która będzie jedynie jego uzupełnieniem. My nadal pragniemy współtworzyć ruch narodowy w idei szeroko pojętego ruchu społecznego. Będziemy go tworzyć w oparciu o organizacje zrzeszone w Konfederacji Narodowej oraz współpracujące z nią. Tworzymy Ruch oparty o ideały, mający reprezentować cały przekrój społeczeństwa, dążący do zbudowania w naszych rodakach poczucia odpowiedzialności za losy kraju i narodowej dumy. Ruch mający Polsce przynieść realne zmiany, radykalny w poglądach, nazywający rzeczy po imieniu.
    Zainteresowanych realnie działalnością Konfederacji Narodowej,decyzją Stowarzyszenia Wielkopolscy ,

    • To wielce zabawne, bo jeszcze 1,5 roku temu, dzięki głosom Wielkopolskich Patriotów i kilku innych organizacji wchodzących w skład powstałej znacznie później niż napisano w komentarzu Konfederacji Narodowej, Ruch Narodowy obrał drogę o której napisałem w tekście.
      Gdyby nie Wasze decyzje to dzisiaj sytuacja mogłaby być zupełnie inna.

      Zresztą nam nie zależy na rozbijaniu Ruchu Narodowego, tylko na jego powrocie na właściwą ideowo drogę.

      • Z tym , że głosowanie w Wielkopolsce było już bez znaczenia….Bez względu na wynik RN szedł na wybory.Świadomi tego ludzie w dużej części nie przyszli na głosowanie.W SWP głosy byłu podzielone i nie było dyscypliny głosowania.Proszę sprawdzić i sprostować.

        • Zresztą jest taki syf, że trzeba siadać przy stole i się dogadywać…wypowiedzieliśmy posłuszeństwo Radzie Decyzyjnej Ruchu Narodowego bo przy tym stole nie chciała usiąść. Nawet gdy na umówione spotkanie zjechali z całej Polski przedstawiciele rożnych środowisk patriotycznych zostali olani. Przyszedł tylko Robert Winnicki spisał nasz stanowisko i poszedł…Czekaliśmy 2 tygodnie bezskutecznie na odpowiedz. Wstaliśmy więc od stołu wychodząc z RN i łącząc się z tymi co wyszli wcześniej lub wstąpić nie chcieli. Nasza historia jak się później okazało była powielana w wielu regionach i tak społeczny zryw z dużym potencjałem zdechł w całym kraju i dziś jest rozpaczliwe rozglądanie do kogo się przylepić. Ciężko będzie rozbudzić po raz drugi taką wiarę społeczeństwa w Narodowców. Od momentu zgody zarznięcia Przemka idea zaczęła się chować do szafy. Bez względu na to co wypisywał w prywatnych rozmowach był jednym z nas a pozwoliliśmy by wrogowie RN go rozstrzelali. Potem już było coraz gorzej. Pora przetasować rade, cele, ludzi. Zabiegać o powrót autorytetów i słychać ich głosu, posypać głowę popiołem i zwołać potężny Kongres gdzie zaprosi się wszystkie organizacje i posłucha sie ich głosu. Następnie zwołać rade przedstawicieli regionów, większych organizacji i obrać nowa Rade i kurs. Lub dalej kopać sobie grób.

          • Moi mili. Przychodzi do mnie młody kandydat do ONR ,rozpalony chętny do pracy i naprawdę gorący patriota… Rozmawiamy. Odpalmy kompa. Pokazuje mi powyższą dyskusję. No bo komu wierzyć?.., no bo ja myślałem?… , że my wszyscy razem jednomyślni. … Znam ten stan. To jest zawód. Dla niego ONR i RN to było to samo. Nadzieja na przyszłość…. Ludzie. Siadajcie do stołu puki jeszcze czas, puki nie poróżniliście sie na amen. Ktoś naprawdę sie cieszy z tego stanu rzeczy. RN dostał wirusa. Ktoś mu go wszczepił nie bez powodu. Nie ma przypadków jest tylko zła diagnoza a rykoszetem oberwą wszyscy.

  10. Uważam że ONR powinien zdominować Ruch Narodowy, powinniśmy wchodzić we wszystkie struktury ruchu.
    Wspomnę działalność IRA która mając ramię polityczne działała na polu polityki to z drugiej stromy nie przestawała swoich innych działań, nie pochwalam terrorystycznych aktów ale sam przykład działania można przełożyć na nasze warunki.

    Partia która działa w sferze polityki i ruchy społeczne które stanowią dla niej zaplecze.
    Kolejną rzeczą jest czas, kiedy wreszcie odzyskamy, odbudujemy naszą Ojczyznę, dla Was młodych może to być odłożone na parę lat, ale wszyscy którzy są starsi, ci którzy mają ponad 50 latek zaczynają się wkurzać, możemy nie doczekać tej naszej Wolnej Ojczyzny.
    Bardzo dobrze napisał Alek o umizgach i warcholstwie, zdominujmy RN, działajmy politycznie mając nad tym kontrolę a z drugiej strony róbmy to co do tej pory robiliśmy, wszystkie działania oddolne, praca z młodzieżą, rozmowy z kolegami w szkołach, pracy, w domach, to przynosi efekt.

  11. No proszę i stało się to co gdzieś tu i tam napisałem. Nie trzeba było tęgiej analizy do tego. To, że jako Przymierze Narodowe głosowaliśmy za udziałem w wyborach do PE nie oznacza , że chcieliśmy budowania partii politycznej. Te wybory były sprawdzianem , który w mojej ocenie oblaliśmy (też pisałem o tym “radykalna zmiana bez radykalizmu). Sprawy są proste i oczywiste jednak wiele osób jest za młodych wiekiem i życiowym doświadczeniem by je zrozumieć dzieli nas pokolenie praktycznie. Nie mamy do nikogo żalu ani pretensji, wiecie lepiej niż ja, iż liderzy typu ,,gumowy Krzysiu” i paru jeszcze innych już jest w blokach startowych, gdyż fala niosąca RN się skończyła. Nie jest też prawdą iż ktoś chciał rozbijać RN co najwyżej ktoś powinien dostać zwyczajnie w pysk i na tym by się skończyło. Czołem koledzy.

  12. Nie można robić JEDNEGO i DRUGIEGO !? Włączyć się w Kampanie i działalność w think-tankach!? Zakładać partię i być w stowarzyszeniu!? KAMPANIA przecież nie trwa LATAMI, to miesiąc góra dwa, w międzyczasie można się skupić na działalność w terenie oddolną, organiczną, tworząc think-tanki itp….
    Teraz tak się wam wydaje, bo mamy 2 letni festiwal wyborczy!!! A tak naprawdę to się skończy bardzo szybko i mamy znów 4-5 letnią przerwę!!!
    Mówicie- mamy czas, za 20-30 lat dojrzejemy, okrzepniemy będziemy elitą i my będziemy rządzić!!! Ale zrozumcie, że najbliższe 5-10 lat może okazać się decydujące!!! Że za 20-30 lat Polski może już w ogóle nie być i nie będzie czego i dla kogu już jej ratować!!!
    Dlatego zaangażowanie polityczne musi być koniecznością a nie kwestią tego, czy się nam to podoba czy nie!!!
    A wy zamiast szukać kompromisu i współpracy, to ciągle słychać od was fochy i utyskiwania na innych, że to ‘gumowy Krzysiu’, ‘studencik Winnicki’, ‘zamot Zawisza’, ‘Marian UPeRowiec’ pchają się na stołki i zawłaszczają RN, niszczą ideę narodową…itp!!!
    Odłączacie się od RN, nie dajecie swojego reprezentanta(gdzie drugi obok Kowalskiego, a nawet jego wyzywacie!?), a narzekacie, że liderzy RN robią to cy tamto bez was- to jak się nie włączacie to co maja zrobić ?! Stać z boku i gwizdać!? To wejdźcie do Rady Decyzyjnej narzućcie soją wolę, zróbcie większość i wówczas to wy będziecie grali pierwsze skrzypce i rządzić RN!!!
    Na fali popularności, jak by nie było wspólnego Marszu Niepodległości i RN także wy OeNeRowcy dużo zyskaliście i być może zaciemniło to obraz sytuacji w której znajduje się obecnie RN…
    Ale fakt jest też taki i musicie oddać sprawiedliwość, że poprzez działalność publiczną takich osób jak Krzysiek, Marian, Artur czy Robert, społeczeństwo i media przestały was postrzegać jako cytuję ‘hajlujących nazioli z łysą glacą w glanach i we flekach’…
    Wychodząc z RN, cofniecie się do lat 90 i zredukujecie się do drugiego NOPu i szybko się zmarginalizujecie…
    Pójdźcie po rozum do głowy, wyciągnijcie rękę i jeszcze raz spotkajcie się po wyborach- proszę was jako wyborca RN…
    Nie mówię że czołowi liderzy RN, nie popełnili błędów- popełnili ich bardzo dużo, szczególnie w kampanii, a to przez zbytnią liberalizację, przez co byli kojarzeni jako podróbka Korwina czy KNP i przez zbytni umiar, dzięki temu bezkompromisowy Braun czy bardziej ‘narodowy’ Kukiz zebrał tą część radykalnie patriotyczną…
    Trzeba było więcej poruszać spraw socjalnych, bardziej zaznaczać różnicę, akcentować co narodowców dzieli od innych partii czy ruchów, mówić o interesie narodowym itp…
    Ale sami przyznacie że gdybyście bardziej wspierali swojego kolegę(czyżby?) z ONR w kampanii, to i wynik byłby lepszy, więc sami nie możecie narzekać na niego i sztab, bo ten słaby wynik to jest i wasza wina..
    Mam 31 i nie tylko ja, pierwszy raz poszedłem na wybory od pełnoletności, by oddać na was głos…
    Nie zmarnujcie tego proszę was…!!!

  13. Widzę że blokujecie niewygodne komentarze…
    Ten też zblokujecie!?
    Tylko dla tego że ktoś napisze prawdę, chociażby niewygodną dla was !?

  14. Mam pytanie :
    W poznańskim miejscowy RN zawarł porozumienie z lokalnym KNP, a z tego co wiem szykuje się sojusz ogólnopolski…
    Jakie jest stanowisko ONR wobec tej kwestii i czy w związku z tym nie doprowadzi to do wyjścia ONRu ze struktur RN i rozpadu tej organizacji przynajmniej w takim kształcie jak obecnie !? – See more at:

  15. Kolego Krejckant. Winszuję wyjścia z Ruchu Narodowego Winnickiego,Bosaka ,Zawiszy. Wiem trochę o ich związkach z wrogami narodowców i Polski ,w tym o finansowaniu .Dobrze byłoby się spotkać i wymienić informacje. Jestem prezesem Stowarzyszenia Narodowego im.Romana Dmowskiego,zarejestrowanej jako pierwsza organizacja narodowa w roku 1989 ,po roku 1939.Występuję obecnie w TVP 1 i TVP2 w ramach dyskusji nad referendum 6 września 2015r. Pozdrawiam. Marian Barański.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię