Henryk Rossman, syn Kazimierza Rossmana i Heleny Marii Rodkiewicz, urodził się w Warszawie w wigilię 1896 roku. Już jako młodzieniec czynnie udzielał się w Lidze Narodowej, działającej na rzecz odzyskania niepodległości. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia prawnicze, jednak nie zdążył ich ukończyć, gdyż przerwał je wybuch I wojny światowej. Młody H. Rossman bez chwili namysłu ruszył na front, gdzie w artylerii spędził całą wojnę. Szczęśliwie przetrwał konflikt i w 1918 roku wrócił do porzuconych studiów, a także działalności na rzecz narodu.

Jego entuzjazm i niesłabnący młodzieńczy zapał budził uznanie wszędzie, gdzie tylko Rossman się pojawiał. W 1922 roku, jako uznany członek i lider poznańskiego środowiska akademickiego, zostaje wcielony do Rady Naczelnej nowo powstałej Młodzieży Wszechpolskiej, w szeregach której oprócz energiczności, odznacza się również znakomitym zmysłem organizacyjnym, a także przenikliwością umysłu. Wszystkie te cechy pozwoliły Henrykowi szybko awansować w strukturach MW, co zostało zauważone przez samego Romana Dmowskiego. Postanowił on uczynić Rossmana swoim osobistym sekretarzem. Działacz jednak nie osiadł na laurach, a jego dalsze losy biegną przez niemal wszystkie narodowe organizacje z czasów międzywojennych: Stronnictwo Narodowe, w ramach którego współtworzył tajną organizację – Straż Narodową, a także Obóz Wielkiej Polski, gdzie również piastował istotne stanowisko Oboźnego dzielnicy warszawskiej.

Dnia 30 kwietnia 1927 Henryk wziął ślub z Aliną Łukasiewicz, z którą miał dwoje dzieci: Alinę i Krzysztofa. Małżonka Rossmana była również silnie zaangażowana w działalność na rzecz narodu. W późniejszym okresie zasłynęła jako ambitna aktywistka ONR.

W roku 1934, w którym narodowo-radykalne tendencje polityczne osiągnęły apogeum, Henryk Rossman silnie zaangażował się w ruch narodowo-radykalny, będący przejawem buntu frakcji „młodych” przeciw rozprężeniu działań Narodowej Demokracji. Ze względu na piastowane stanowisko radcy Banku Amerykańskiego nie mógł podpisać deklaracji ideowej ONR z dnia 14 kwietnia, jednak jako osoba charyzmatyczna i silnie ideowa, stał się ikoną tamtych wydarzeń i tym samym bezpośrednio przyczynił się do powstania Obozu Narodowo-Radykalnego.

Działania Rossmana w szeregach ONR zostały zauważone przez władze sanacyjne, które wydały na niego i kilkudziesięciu innych działaczy nakaz aresztowania. Do zatrzymania doszło 7 lipca 1934, a aresztowanych przewieziono do Berezy Kartuskiej. W obozie panowały okrutne warunki, a Rossman po kilku ciężkich pobiciach przez funkcjonariuszy zaczął uskarżać się na bóle w nerkach, co kilka lat później miało być przyczyną jego śmierci. W Berezie przebywał trzy miesiące, zwolniono go we wrześniu 1934 roku.

Pobyt działaczy ONR w obozie zaostrzył ideologiczne spory, w których dwa główne kierunki przyczyniły się do rozłamu na: RNR Falangę pod przywództwem Bolesława Piaseckiego oraz ONR – ABC, którego głównym motorem napędowym był Henryk Rossman. Nie piastował on funkcji przywódczej, gdyż w opozycji do silnie wodzowskiej wizji państwa, przedstawianej przecz członków „Falangi”, ONR – ABC było za pozostawieniem większej swobody obywatelom. Miało to również odbicie w strukturze ONR’u, której charakter można określić jako kolegialny i elitarystyczny, choć niepozbawiony hierarchii. I tak w myśl Rossmana, Organizacja Polityczna Narodu zamiast zadania monopartii, miała funkcjonować jako kuźnia elit. Mimo, że Henryk Rossman unikał władzy w szeregach „ABC”, jego wszechstronne wykształcenie prawnicze i wszelkie zalety osobowości sprawiły, iż był cenionym autorytetem w organizacji. Najlepszym tego dowodem jest to, że z czasem działaczy przedwojennego ONR zaczęto nazywać rossmanowcami.

Zmierzch życia Henryka Rossmana przyszedł szybko i nagle. Końcem 1936 roku zaczął poważnie niedomagać na zdrowiu. Mylna diagnoza lekarska sugerowała problemy z sercem, jednak przyczyną śmierci była ciężka choroba nerek – uremia. Odszedł 23 lutego 1937, w wieku 40 lat, a w jego pogrzebie na Cmentarzu Powązkowskim wzięły udział tysiące działaczy politycznych, społecznych i akademickich. Najlepszym hołdem dla Rossmana były słowa Jana Wyszyńskiego:

„Nie zwykliśmy pompatycznie mówić o czyichkolwiek zasługach. Nie słowami chcemy czcić pamięć Henryka Rossmanna. Jeśli Mu składamy raport z naszych spraw i planów – musimy nie werbalnie, nie w chwili uniesienia, ale spokojnie, po męsku stwierdzić – przez siłę twórczego fanatyzmu dojdziemy do wytkniętego celu.”

Jako, że Henryk Rossman zogniskował swoje siły na służbie w tajnej organizacji, ciężko dziś o namacalne ślady jego działalności. Nie pozostawił po sobie książek czy opracowań, a jego nazwisko rzadko pojawia się na kartach historii, jednak dla nas jego wierność i ofiarność idei powinna być wzorem. Fakt, że jego śmierć osłabiła działania ONR ABC, a w konsekwencji przyspieszyła jego rozpad, jest dowodem na to, jak wielkiego formatu był to człowiek i patriota. Henryk Rossman swym życiem i skromnością pokazuje nam, że konsekwencja i oddanie są więcej warte niż chwilowe zrywy, a o niepodległą Polskę należy walczyć do swojego końca.

Bartłomiej Witek

1 KOMENTARZ

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię