Dziś mija 52 rocznica śmierci księdza biskupa Czesława Kaczmarka, ordynariusza diecezji kieleckiej. Urodził się on 16 kwietnia 1895 r. w Lisewie Małym. W czasie wojny polsko- bolszewickiej zgłosił się do pomocy na tyłach frontu armii polskiej. W 1922 r. ukończył seminarium duchowne w Płocku i przyjął święcenia kapłańskie. 4 września 1938 r. został wyświęcony na biskupa diecezjalnego diecezji kieleckiej. Po agresji niemieckiej i sowieckiej na Polskę w 1939 r. apelował w listach pasterskich o rozsądek i realizm w działaniach wobec okupantów. W propagandzie stalinowskiej wielokrotnie był za to stanowisko nazywany „niemieckim kolaborantem” mimo, że przyjął w swe progi kilkuset duchownych, którym groziła śmierć z niemieckich rąk oraz nieoficjalnie wspierał działania podziemia. Natomiast podlegający mu kapłani uratowali wielu Żydów wystawiając im fałszywe metryki chrztu. W trakcie kampanii wrześniowej złożył wizytę duszpasterską w kieleckim oflagu. Był zaangażowany w działalność charytatywną, pomagał klerykom i księżom także spoza własnej diecezji, m.in. późniejszemu biskupowi lubelskiemu Piotrowi Kałwie. Po 1941 r. bp Kaczmarek został zaprzysiężonym członkiem Chrześcijańskiej Unii Oporu. W 1944 r. wspierał walczącą Warszawę. Po upadku powstania pomagał wielu jej mieszkańcom zmuszonym do opuszczenia miasta.

Na szczególną uwagę zasługuje działalność biskupa po zakończeniu wojny. Jesienią 1945 nawiązał zażyłe stosunki z ambasadorem Stanów Zjednoczonych Arthurem Blissem Lane’em. Ściągnęło to na Kaczmarka zainteresowanie funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W 1946 r. w okresie „liczenia głosów”, a raczej fałszowania wyników po „referendum ludowym” doszło w Kielcach do pogromu ludności żydowskiej. Władze komunistyczne natychmiast rozpętały kampanię propagandową, w której jako sprawców mordu wskazały podziemie niepodległościowe – żołnierzy WiN oraz NSZ. Bp Kaczmarek nie przyjął wówczas oficjalnej „wersji wypadków”, ale powołał specjalną komisję mającą ustalić faktyczny przebieg zdarzeń. W wyniku jej prac ustalono, że mord został zainspirowany przez Urząd Bezpieczeństwa, a dokonany przy udziale milicji i wojska. Wydarzenia z lipca 1946 r. miały natomiast odwrócić uwagę obywateli od sfałszowanego referendum oraz być pretekstem do zaostrzenia represji wobec żołnierzy wyklętych. Dokument został następnie przekazany przez kielecką kurię do ambasady USA. 20 stycznia 1951 biskup Kaczmarek został aresztowany pod zarzutami „szpiegostwa na rzecz Stanów Zjednoczonych oraz Stolicy Apostolskiej, faszyzacji życia społecznego, nielegalnego handlu walutami oraz kolaboracji”. W czasie śledztwa był torturowany i zastraszany. 22 września 1953 roku został w pokazowym procesie politycznym skazany na karę 12 lat pozbawienia wolności. W trakcie procesu i po jego zakończeniu trwała propaganda władzy mająca oczernić i zdezawuować biskupa w oczach społeczeństwa.

Jednym z przykładów tego typu działań jest artykuł opublikowany w służalczym wobec komunistów ,,Wrocławskim Tygodniku Katolickim”. Można w nim przeczytać chociażby:

,,Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem – oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce planów. Należy z całą siłą zaznaczyć, że proces skierowany był wyłącznie przeciwko działalności społeczno-politycznej ks. biskupa i współoskarżonych, nie zaś przeciwko urzędowi biskupiemu i ich godności kapłańskiej”

Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki”, nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska”, nr 4 (225), 26 stycznia 2000 r., s. 11

Na uwagę zasługuje fakt, że autorem owego artykułu jest nie kto inny jak jeden z głównych ,,autorytetów” III RP, jeden z założycieli Komitetu Obrony Robotników, premier pierwszego po 1989 r. rządu Tadeusz Mazowiecki.

Ze względu na zły stan zdrowia, bp Kaczmarek w 1955 r. został zwolniony z więzienia.  W 1959 rząd PRL zażądał od episkopatu usunięcia go z zajmowanego stanowiska, co spotkało się z odmową najpierw episkopatu Polski, a następnie papieża Jana XXIII. Komunistyczna propaganda postanowiła zadać ostateczny cios publikując w 1961 Zielony Zeszyt autorstwa Leonarda Świderskiego. Zawierał on uderzająco bulwersujące opisy z życia ordynariusza kieleckiego, przypisujące mu prowadzenie rozwiązłego trybu życia. Dwa lata później ukazały się kolejne prace Oglądały oczy moje oraz dalsza część Odmieni się jako orłowa młodość moja tego samego autora. W publikacjach autor powtórzył zarzuty postawione biskupowi Kaczmarkowi podczas procesu we wrześniu 1953. Mimo to Kaczmarek niezłomnie cały czas głosił Słowo Boże, ciesząc się ogromnym autorytetem wśród wiernych. Pracował dla wspólnoty Kościoła nawet leżąc przykuty do łóżka, niemal do końca swoich dni. Wycieńczony chorobami nabytymi w wyniku bestialskiego procesu i pobytu w więzieniu zmarł 26 sierpnia 1963 roku. W testamencie napisał:

,,Moim wrogom, którzy niesłusznie przydali mi tyle krzyża i cierpień, mimo wszystko przebaczam, starając się naśladować Chrystusa miłosiernego, i dziękuję im za daną mi okazję przejścia przez próbę i czyściec na ziemi.”

Czesław Kaczmarek został pośmiertnie uniewinniony i zrehabilitowany w 1990 r. W 2007 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Biskup doczekał się upamiętnienia również w Kielcach. W 1991 r. jego imieniem nazwano jedną z ulic w centrum miasta, a w 2010 r. przy kieleckiej bazylice katedralnej ustawiono jego pomnik.

Biskup Czesław Kaczmarek jest osobą, która dla polskich patriotów i katolików powinna stać się wzorem do naśladowania. Postać ta ma, też ważne znaczenie dla nas narodowców, ze względu na fakt jego zaangażowania w oczyszczenie żołnierzy NSZ z zarzutów udziału w pogromie kieleckim. Natomiast przytoczony wyżej fragment artykułu niechaj zwróci naszą uwagę na to jakimi kryteriami kieruje się dzisiejsza władza, media i społeczeństwo w kwestii doboru osób uznawanych za autorytety.

Filip Bator

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię