18 listopada Kościół obchodził wspomnienie bł. Karoliny Kózkówny. Była to szesnastolatka z podtarnowskiej wsi Wał – Ruda zamordowana w 1914 roku. Straciła życie podczas próby gwałtu dokonanej przez rosyjskiego żołnierza i została wyniesiona na ołtarze w 1987 roku.
Tekst ten nie będzie jednak o historii ani hagiografii. Poruszony zostanie temat, który przywodzi na myśl postać Kózkówny. Ona zginęła bowiem broniąc swojej czystości. Natomiast dzisiejsi kreatorzy opinii publicznej nie uczą ludzi bronienia czegokolwiek. Pokazują raczej, aby płynąć w głównym nurcie poddając się narzucanym tendencjom. Jedną z najczęściej eksponowanych jest ludzka seksualność. Odniesienia do erotyki znajdziemy w niemal wszystkich formach medialnego przekazu. Co sprawia, że takimi właśnie treściami jesteśmy zasypywani? George Orwell w książce „Rok 1984” umieścił organizację o nazwie Młodzieżowa Liga Antyseksualna. W świecie całkowicie sterowanym przez Wielkiego Brata miała stać na straży wstrzemięźliwości płciowej wśród młodzieży, a jej celem było przekierowanie energii seksualnej na zachowania manifestujące przywiązanie do Partii jak udział w wiecach czy pochodach. Jednym słowem władza chciała skanalizować popęd płciowy w sposób korzystny dla siebie.
Dziś system buduje się w sposób odwrotny. Próbuje się sterować ludźmi pobudzając ich skłonności seksualne. Ma to spowodować stłumienie energii społecznej mogącej zagrażać establishmentowi. Autorzy medialnych przekazów starają się doprowadzić człowieka do stanu ciągłej chęci zaspokojenia popędu. Związki międzyludzkie usiłuje się sprowadzić tylko do erotyki utrudniając budowanie trwałych relacji. Społeczeństwo pozbawione silnych więzi nigdy nie utworzy prawdziwej wspólnoty. W jedności siła – wiadomo nie od dzisiaj. Tę jedność próbuje się więc zburzyć, gdyż dużo łatwiej jest manipulować luźnym zbiorowiskiem jednostek. Tym bardziej, gdy ich godność jest poniżona. Dlatego uderza się w najbardziej intymną sferę życia ludzkiego. Sprowadzenie seksualności do rangi produktu marketingowego powoduje utratę przez osobę poczucia swojej wartości. Człowiek pozbawiony tożsamości tym samym staje się podatny na wszelkie wpływy, nie ma siły ani chęci walki o swoją własną godność. Z tego powodu wkracza się na tę płaszczyznę już u dzieci wprowadzając do szkół i przedszkoli programy równościowe i epatuje erotyką w medialnym przekazie.
Potrzeba zatem, abyśmy w duchu nowego rycerstwa walczyli o godność osoby ludzkiej. Nie chodzi o to, żeby komuś „zaglądać do sypialni”, ale by kształtować swoją osobowość tak, aby nie być niewolnikiem pożądliwości. Osławionemu systemowi nie sprzeciwi się bowiem masa poniżonych ludzkich wraków, a jedynie zjednoczony i „zbrojny duchem” naród. Na pewno nie pomogą w tym wzorce kulturowe, które kanalizują społeczną energię w tak zgubny dla człowieka sposób. Zadbajmy, aby spełniło się marzenie Leona Degrelle: „Marzyłem o wieku Rycerzy, silnych i szlachetnych, którzy najpierw odnoszą zwycięstwo nad sobą, a dopiero potem nad innymi”.
Filip Bator

1 KOMENTARZ

  1. “2. Ośmieszajcie jego bogów, wiarę, szargajcie tradycję i obrzędy, umniejszajcie znaczenie świąt państwowych. Łamcie ducha i autorytet przewodników duchowych, nauczycieli i kapłanów, odbierzcie im wiarygodność. Podrywajcie ich dobre imię. I w odpowiednim momencie rzućcie ich na pastwę pogardy rodaków. Zamiast prawdziwym nauczycielom, dawajcie pierwszeństwo fałszywym prorokom i łasym na dobra materialne zręcznym mówcom, którzy zgrabnie użyją wypaczonych nauk, by zwodzić, odwodzić od wiary i ograbiać naród.” Sun Tzu – Sztuka Wojny
    http://wolnemedia.net/polityka/instrukcja-jak-zniewolic-i-upokorzyc-narody/

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię