dmowski 2

Dmowski jest postacią niezwykle fascynującą, a to wszystko za sprawą ciągłej ewolucji jego myśli politycznej. Każdy jest w stanie znaleźć tam coś dla siebie. Bogaty dorobek publicystyczny, a także kilka pozycji książkowych, które pozostawił po sobie Dmowski, wciąż są dla nas studnią wiedzy, z której czerpiemy inspiracje i szukamy zatopionych tam wskazówek do naszej dzisiejszej działalności. Zarówno narodowi demokraci i narodowi radykałowie mogą znaleźć w tekstach Dmowskiego poparcia dla swoich nurtów, które wyrosły z jednego pnia. Bardzo dużo wiemy o „endeckości” Dmowskiego, którą sam uosabiał, ale pamiętać należy, że w późniejszym okresie jego życia nastąpiła ogromna zmiana i „demokracja” była dla niego anachronizmem. Dlatego postaram się prześledzić w poniższym tekście ewolucję tej ogromnej zmiany.
Dmowski dorastał w trudnym okresie dla naszego narodu, który znajdował się pod zaborami, a upadek powstania styczniowego spowodował nasilenie się represji ze strony władzy. Carskie rządy, nie miały nic wspólnego z praktykami demokratycznymi, a więc Dmowski mógł jedynie przeczytać o nich w prasie i sprawdzać ich funkcjonowanie podczas podróży po Europie, których odbywał sporo, gdzie w wielu państwach system demokratyczny gościł od lat. Pierwsze doświadczenia z systemem demokratycznym, Dmowski nabywał po rewolucji z 1905 r., kiedy to wraz ze Stronnictwem Demokratyczno-Narodowym wielokrotnie dostawał się do rosyjskiej Dumy Państwowej. W tym okresie forma rządów demokratycznych dawała Dmowskiemu szansę do podniesienia sprawy polskiej do rangi międzynarodowej. Ciężko stwierdzić czy Dmowski opowiedziałby się za taką formą ustroju politycznego, gdyby państwo polskie istniało w tamtym okresie. Dopiero w momencie uzyskiwania przez Polskę niepodległości, Dmowski w wielu memoriałach podkreślał, że przyszłe państwo polskie, będzie budowane na zasadach „wolności i demokracji”. Takie zapewnienia były przez niego bardzo mocno zaakcentowane w memoriale przeznaczonym dla prezydenta Woodrowa Wilsona, gdzie starał się także zaznaczyć jak wielką rolę odegrać mają ziemie poznańskie: „Patriotyzm i poczucie obowiązków obywatelskich są tu wśród mas najbardziej rozwinięte, i żadna inna część Polski nie przyczyni się bardziej do utworzenia z narodu polskiego prawdziwie zachodniej demokracji”. Podobnych stwierdzeń znajdziemy bardzo wiele w memoriałach pisanych prze Dmowskiego. Wydawać się jednak może, że w wypadku pisania ich dla prezydenta Stanów Zjednoczonych, Dmowski traktuje to wszystko bardzo utylitarnie, gdyż mógł liczyć na to, że przy użyciu takich argumentów, uzyska poparcie dla powstania niepodległego państwa polskiego, a forma rządów jest kwestią drugorzędną.
Gdy Polska znów pojawiła się na mapach świata, Dmowski wrócił do kraju. System demokratyczny został już utrwalony i on sam mógł obserwować oraz uczestniczyć w życiu politycznym niepodległego państwa. Po kilku latach, gdzie rządy bardzo często się zmieniały i sytuacja wewnętrzna była bardzo kiepska i niestabilna, co przekładało się na pogarszającą się sytuację gospodarczą, Dmowski doszedł do takich wniosków: „Dziś głównym nieszczęściem jest zły ustrój polityczny państwa. Ten ustrój trzeba przede wszystkim zmienić. Rzucić wszystko, a tym się zająć”. Oczywiście należy tutaj dodać, że już początkiem XX w. parlamentaryzm wchodził w okres kryzysu, a pierwsze tego skutki doświadczyły Włochy, gdzie do władzy doszedł Benito Mussolini. Dmowski w swojej broszurze „Zagadnienie rządu” już bez ogródek krytykuje demokratyczną formę rządów: „Wiele się mówi dziś o bankructwie parlamentaryzmu. Niewątpliwie ustrój reprezentacyjny w tej postaci, do której w Europie doszedł, przy której rządy wychodzą z parlamentu i przez parlament są w każdej chwili obalane, coraz mniej wytrzymuje krytykę. Kierowanie polityką państwa w całości i w poszczególnych jej działach oddaje się ludziom niekompetentnym, często wprost nieinteligentnym, których całą kwalifikacją jest zdolność demagogiczna lub zręczność w intrygach, którym wszystko jedno jest, co im powierzą – handel i przemysł, oświatę czy marynarkę, byleby zostali ministrami; w chwilach zaś najważniejszych dla losów państwa brak jednego głosu większości wywołuje kryzys i państwo pozostaje na krótszy lub dłuższy czas bez rządu; po załatwieniu zaś kryzysu przychodzi nowy rząd, który w mniejszej lub większej części wywraca to, co poprzedni zrobił. Ten system coraz surowiej jest sądzony przez ludzi myślących i coraz powszechniej go się uważa za klęskę krajów europejskich”. Ten dość długi cytat dokładnie obrazuje nam sytuację i problemy tamtych czasów. Dmowski choć bardzo krytykował parlamentaryzm, to przez długi czas nie wskazywał alternatywy pisząc, że: „Nie byłem nigdy politycznym dogmatykiem. Nie mam dogmatu ani republikańskiego, ani monarchicznego, ani kapitalistycznego, ani socjalistycznego. Każdy system jest dla mnie dobry, który w danych warunkach jest możliwy i zapowiada wyniki pomyślne dla państwa i narodu”. Dmowski swoją alternatywę, wobec systemu parlamentarnego zaproponował dopiero na początku lat 30-tych w „Przewrocie”, tam możemy znaleźć niezbędne wskazówki. Jednak bardzo ciekawą kwestią jest to, że pomimo iż po „zamachu majowym” w Polsce panował miękki totalitaryzm, który nabierał rumieńców wraz z kolejnymi latami, to odpowiedzią Dmowskiego na to, nie było przywrócenie demokracji, choć oczywiście w tamtych realiach funkcjonowało Stronnictwo Narodowe, któremu przewodził (co najmniej duchowo) Dmowski.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię