Newsletter subscribe

Kultura

Joanna Przywara: “Teatralne prowokacje”

Posted: 25 kwietnia 2016 o 16:00   /   by   /   comments (0)

Po raz kolejny “Gazeta Wyborcza” dobrze znana z antypolskiego nastawienia i zakłamywania rzeczywistości przyczynia się do szkalowanie dobrego imienia miasta w naszym kraju, a dokładnie stolicy Podlasia. To właśnie na podstawie reportaży Marcina Kąckiego, jednego z jej dziennikarzy powstał spektakl, który został przedstawiony w Teatrze Dramatycznym imienia Aleksandra Węgierki w Białymstoku pod tytułem “Biała siła, czarna pamięć” w reżyserii Piotra Ratajczaka. Można również spotkać książkę “Białystok. Biała siła. Czarna pamięć”, w której wspomniany jest mieszkaniec miasta, twórca esperanta – rozpowszechnionego na świecie międzynarodowego języka pomocniczego, Ludwik Zamenhof.

W samym spektaklu nie pada nazwa miasta, nie jest to wierne przeniesienie bohaterów i sytuacji zebranych w książce przez dziennikarza, aczkolwiek logiczne jest, że mieszkańcy Białegostoku będą odczytywali to jako historię ich regionu. Zarówno publikacja, jak i sama inscenizacja jest marną prowokacją. Kącki nieudolnie podejmuje próbę przedstawienia Białegostoku jako stolicy antysemityzmu, rasizmu, faszyzmu i kibicowskich porachunków. Według niego miasto skupia w sobie jak w soczewce problemy, z którymi boryka się cały naród. Obraża mieszkających w nim ludzi, oskarża ich o wyparcie z pamięci drażliwych wydarzeń, budowanie tożsamości opartej na własnej wersji historii, tworzenie sztucznego wizerunku, strach przed “innymi”, wprowadza antypolską propagandę, oraz zakłamuje rzeczywistość.

Autor uważa, że miasto na siłę chce zapomnieć o przeszłości przytłoczone jej ciężarem. Pisze, że współczesny Białystok jest miastem wybitnie homogenicznym, w którym nie ma miejsca na żadną inność wyznania, koloru skóry, czy orientacji seksualnej równocześnie zapominając, że Podlasie to “zbitek” wielu kultur i religii, które nawzajem siebie szanują. Mało tego, obcokrajowcy w ankietach opisują miasto jako jedne z piękniejszych oraz spokojniejszych miejsc. Badania wykazują, że w Białymstoku dochodzi do mniejszej ilości ataków na tle rasowym niż w innych miastach Polski. Kącki jednak przed zabraniem się za książkę zapomniał zapoznać się z kilkoma faktami zarówno historycznymi, jak i teraźniejszymi na temat regionu, o którym pisał. W publikacji znajduje się wiele błędów, które prawdopodobnie znalazły się tam specjalnie i miały za zadanie sianie ziarna nieprawdy oraz rozbicie społeczeństwa. Między innymi możemy przeczytać, że obóz w Treblince leżał na Podlasiu, Żołnierze Wyklęci to zbuntowane, zbrojne oddziały walczącego podziemia, Danuta Siedzikówna ps.”Inka” była dla prawosławnych donosicielką, która wskazywała kolaborantów władzy radzieckiej. Dodatkowo autor paradoksalnie reprezentował krytycznie podjętą decyzję przez byłego prezydenta, który ustanowił dzień Żołnierzy Wyklętych, zostały także wspomniane osoby utożsamiające się z “WhitePower” oraz kibice Jagiellonii Białystok.

Z punktu widzenia jego i podobnych mu ludzi miasta w naszej ojczyźnie powinny być miejscami, gdzie polskość, nasza kultura, obyczaje i duma narodowa ustępowałyby miejsca szerzącemu się multi-kulti, bezgranicznej tolerancji na wszelkiego rodzaju dewiacje i zachodnie mody. Boli ich narodowa duma, którą pokazuje z dnia na dzień co raz więcej Polaków. Świadomość narodowa młodych ludzi rośnie wbrew obranej polityce władz uległych Unii Europejskiej. Tak zwani “Europejczycy”, którzy zapomnieli zarówno o swoim polskim pochodzeniu, jak i o tym, że mieszkają w Polsce najchętniej zatarliby granice naszego kraju, jego religię, wymazaliby historię, tylko po to, aby zacząć tworzyć jakiś chory, liberalny i otwarty na wszystkich twór, bez narodowej dumy, miłości do ojczyzny, kultury oraz tradycji.

Przechodząc do sedna sprawy chciałam podkreślić, że w naszym kraju nie obserwuje się wzrostu nietolerancji dla “innych”, lecz wzmożoną działalność ruchów antypolskich spowodowanych falą nowych prądów i idei, zwłaszcza tych przychodzących ze zgniłego zachodu, postępowych, liberalnych i godzących w polski porządek, ustalone zasady, oraz hierarchię wartości wywodzące się z naszej narodowej tradycji, oraz otaczanego czcią ducha katolicyzmu. Nie jest niczym nowym, że takie zachowania nie mogą obyć się bez reakcji Polaków szanujących swoją ojczyznę. Wskutek czego widoczna jest coraz większa aktywność ruchów nacjonalistycznych w naszym kraju, działających od zawsze. Pewne jest, że nie pozostaniemy bierni na tego typu działania, prowokacje i innego typu zachowania niszczące dobre imię Polski. Nie pozwolimy, aby na terenie naszego państwa i poza nim nasilała się antypolska propaganda.

A jeżeli ktoś chce sobie wyrobić opinię na ten temat warto przyjechać i zobaczyć na własne oczy jak wygląda życie w Białymstoku, natomiast nie warto marnować czasu na czytanie upadającej pomału “Gazety Wyborczej”. Szkoda nerwów i pieniędzy na tego rodzaju bzdury i kłamstwa niepoparte żadnymi argumentami.

“Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako całości, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to, czego dla osobistych spraw poświęcić nie wolno. ” – Roman Dmowski

Comments (0)

write a comment

Comment
Name E-mail Website