Newsletter subscribe

Społeczeństwo

Judyta Gacek: #metoo

Posted: 3 października 2018 o 08:00   /   by   /   comments (4)

Poszukiwanie tematu na artykuł czasami jest bardzo proste, a czasami wręcz niemożliwe. Tym razem temat „przyszedł” do mnie sam. Czy interesujący? To się okaże. Mija już prawie rok od wielkiej akcji medialnej i internetowej pod tytułem #metoo. Akcja dotyczyła przede wszystkim zwrócenia uwagi na problem molestowania seksualnego kobiet. Całą akcję zapoczątkowało wyjście na jaw, że znany amerykański producent Harvey Weinstein, dopuścił się molestowania wielu kobiet, w tym znanych dziś aktorek. Akcja z hasztagiem została zapoczątkowana przez aktorkę Alyssę Milano, która tym samym zachęcała kobiety do dzielenia się swoimi przeżyciami w kwestii molestowania, czy napastowania seksualnego ze strony mężczyzn. Według dziennika „The Independent” do 15 października 2017 roku zwrotu tego użyto w mediach społecznościowych ponad 200 000 razy, a dzień później BBC News podało już liczbę 500 000 razy na samym Twitterze. Na Facebooku kobiety (i nie tylko) użyły #metoo, wg CNN ponad 4,7 miliona razy. Wyrażenie to nie tylko uwolniło jakąś panującą od wieków „zmowę milczenia”, ale też stało się powodem do szerokiej dyskusji i wręcz walki z tym zjawiskiem. 9 stycznia 2018 roku podczas Gali wręczenia Złotych Globów, aktorki i celebrytki jednogłośnie założyły czarne stroje na znak nie tyle solidarności z kobietami na całym świecie, ale również, aby pokazać swój sprzeciw dla molestowania seksualnego. Akcja ta całkowicie przyćmiła znaczenie samej Gali w tym czasie.

W marcu 2014 roku został opublikowany raport pod tytułem „Przemoc wobec kobiet: badanie przeprowadzone w skali UE”. Wyniki zostały oparte na badaniu ponad 42 tysięcy kobiet z 28 krajów członkowskich Unii Europejskiej. Okazało się, że aż 55 procent, czyli około 102 miliona kobiet doświadczyło w swoim życiu jakiejkolwiek formy molestowania seksualnego, a aż 9 milionów Europejek przyznało się do tego, że zostały zgwałcone, jak również 62 miliony doświadczyło kiedykolwiek napaści fizycznej lub nawet seksualnej. W Polsce analiza ogólna wyników wskazuje, że około 3,5 miliona Polek przynajmniej raz w życiu padło ofiarą napaści seksualnej czy fizycznej. Co ciekawe dane zebrane przez policję, podają liczbę tylko 58 tysięcy napaści seksualnych na kobiety, a sądowe około 14 tysięcy napaści, które można kwalifikować jako przemoc w rodzinie. Ciekawa rozbieżność. Dodatkowo w Cornell University w 2014 roku, przeprowadzono badania dotyczące problemu molestowania kobiet na ulicy i okazało się, że Polska wcale nie wypada lepiej niż na przykład Francja, gdzie z przyczyn już wtedy oczywistych do ataków na kobiety mogło dochodzić częściej. 82% Francuzek i aż 81% Polek przyznaje, że padło ofiarą molestowania na ulicy przed 17 rokiem życia, 65% Francuzek i 62% Polek przyznaje, że miało to miejsce już przed 15 rokiem życia. Problem wydaje się dość poważny, jednak należy też zwrócić uwagę, co według ankietowanych należy traktować jako napaść seksualną, może to być nagabywanie, podgwizdywanie czy lubieżne zachowanie według kobiety w miejscu publicznym. Czasami mam wrażenie, że mężczyźni to tacy samcy alfa i musi się taki koniecznie popisać przed sobą czy kolegami, właśnie takim zachowaniem w stosunku do kobiet. Nie wszyscy na szczęście utknęli na epoce kamienia łupanego.

Inspiracją do tego właśnie artykułu był odbywający się 29 września festiwal Global Citizen w Nowym Jorku. Jest to impreza charytatywna, podczas której odbywają się koncerty i publiczność może wpłacać pieniądze na rozmaite cele. Podczas tegorocznej edycji doszło do niecodziennej sytuacji, na scenie pojawiła się Dakota Johnson, nie tylko aktorka, ale również aktywistka w sprawie problemów kobiet molestowanych. Nagle podczas przemówienia wyciągnęła telefon i podała swój numer telefonu. „Chcę pomóc kobietom i dziewczynom z całego świata. Opowiedzcie mi swoje historie. Podaję Wam mój numer telefonu. Chcę, żebyście do mnie dzwonili i zostawiali wiadomości na skrzynce głosowej. Możecie też do mnie napisać maila, gdzie opowiecie mi przez co, jako kobiety, musiałyście przejść w tym cierpiącym świecie”. Dodatkową informacją było to, że kobiety nie muszą mówić po angielsku, bo jak stwierdziła Dakota, mają od tego ludzi, aby przetłumaczyć i zrozumieć każdą historię. Jest to sytuacja, która jeszcze nigdy nie zdarzyła się na takiej gali czy na jakiejkolwiek tego typu imprezie.

Problem jest, a kobiety wstydzą się, bądź boją się o tym mówić. Trzeba dać im szansę, aby mogły powiedzieć o piekle, które przeżywają. Nie da się jednak ukryć, że Dakota tego nie zmieni, może jak widać próbować.

Tak, ten numer, który podała to naprawdę jej poczta głosowa :).


JUDYTA GACEK
Działaczka ONR Podhale. Studentka Administracji na UP w Krakowie. W swoich artykułach lubi skupiać się na aspektach społecznych, jak również na ,,podglądaniu” życia w Niemczech – nie tylko politycznego.


Comments (4)

write a comment

Comment
Name E-mail Website

  • 3 października 2018 o 14:05 Dymitr Ogonowski

    Narzekacie, że nie ma przyrostu naturalnego, a cała przyczyna nie w socjalnych sprawach. W biednych krajach albo w dawnych czasach (umownie nazwijmy epoką “kamienia łupanego” ale sięgającą do XX w.) jest (był) duży przyrost naturalny. Cały problem w tych feministycznych prawach. By było jasne ja nie gwałciłem i nie zamierzam tego robić. Cudzołóstwo, to grzech. Nie jestem w małżeństwie. Jednak kiedyś kobiety (dajmy na to w małżeństwie, by nie popierać cudzołóstwa) ulegały i wcale się nie skarżyły na te “molestowania”. A teraz przez promocję feministycznego prawa i obyczajów chcą robić karierę i czują się ważne. Naukowcy wykryli, że kobiety bardziej potrzebują seksu niż mężczyźni, co wydaje się paradoksalne. Dlaczego więc tak jest, że to mężczyźni molestują? Po prostu kobiety są cwańsze (nie mówię o wszystkich) i lubią udawać biedne, niewinne, krzywdzone. W niektórych przypadkach tak jest rzeczywiście. Ale ogólnie dużo kobiety czuje się ważne i po prostu się sprzedaje – część to bezpośrednią prostytucją. Nie twierdzę, że większość, ale więcej kiedyś tym sobie podrabiało niż się to powszechnie wydaje. A dużo innych leci na kasę. To nie jest stereotyp. Członkowie mafii nie mają problemu ze znalezieniem sobie atrakcyjnej kobiety.

    Reply
    • 8 października 2018 o 22:23 Greta

      Ty tak serio prawisz? Gdyby jakaś brzydka babka Cie dotykała, prawiła do Ciebie niewybredne słowa uważałbyś, że to jest ok? To, że jesteś mężczyzną nie znaczy, że Wam wszystko wolno. Nie rób drugiemu co Tobie nie miłe. Kobiety są biedne bo są przeważnie na niższych stanowiskach, muszą walczyć o sukces, a facet “samiec alfa” czuje się wyższy, silniejszy i lepszy. Kobiety muszą nauczyć się bronić, znać swoją wartość, głupie stereotypy, że kobieta “zawsze powinna być gotowa”. Dobrze, że świat się budzi z letargu, że są kobiety co mówią głośno i piszą o tym. Np McGowan napisała ksiązkę, polecam Ci przeczytaj i zobacz to oczami ” cwanej kobietki, udającej niewinną, skrzywdzoną”.

      Reply
      • 15 października 2018 o 19:41 Dymitr Ogonowski

        A ta “biedna” McGowen to też, jak dostała 100 tys. dolarów, to już zrezygnowała z oskarżeń o gwałt. Nie sprzeciwiam się zakazowi gwałtów (temat małżeństwa tu zostawiam). Ale tu jest podejrzenie, że wykorzystała seks do wyłudzenia pieniędzy. Normalnie mogłaby go oskarżyć, mogłaby mu wybaczyć. to jej decyzja. Ale ona to uzależniła od tego, czy dostanie ogromną kasę. http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,23941689,rose-mcgowan-chciala-oskarzyc-znanego-producenta-o-gwalt-nigdy.html Ja tu trochę molestuję redakcję z pisaniem tych komentarzy, ale tu mam prośbę o zatwierdzenie moich odpowiedzi, bo uważam, że temat jest ważny i sporne detale tematu można wyjaśniać.

        Reply
  • 6 października 2018 o 18:13 odważna93

    Bardzo fajna inicjatywa ze strony Dakoty. Kobiety muszą przestać milczeć. Dobrym przykładem jest Rose McGowan, która napisała książkę o molestowaniu przez jednego z czołowych producentów filmowych w Hollywood, “Odważna”. Dziewczyny, obyście zawsze miały tę odwagę!

    Reply