Newsletter subscribe

Społeczeństwo

Judyta Gacek: Nie porzucaj!

Posted: 30 lipca 2018 o 08:00   /   by   /   comments (1)

Odkąd pamiętam w moim domu rodzinnym był pies. Był on uwiązany na łańcuchu, miał swoją budę, którą pomalowałam mu na kolorowo farbami plakatowymi pewnego popołudnia. Pamiętam, że każdej zimy zabieraliśmy go do domu, żeby nie marzł na dworze, zwłaszcza w nocy. Był to jednak czas, kiedy nie mówiło się jeszcze głośno o uwalnianiu psów z łańcuchów, była to normalna kolej rzeczy, a później nasz pies odszedł, a tym samym w domu pojawił się rasowy mały piesek. Ten pies zadziwiał nas swoją ,,mądrością” tak bardzo, że każdy członek mojej rodziny zmienił sposób myślenia o czworonogach. Jest jak członek rodziny i to już od lat, najukochańsze stworzenie na świecie, najszczersze.

Trwa okres wakacyjny i nie mogę pojąć, jak można wziąć psa, wywieźć do lasu i zostawić? Zagłębiając się w sprawę, można dowiedzieć się, że już w maju odnotowano większą, niż zwykle ilość porzuconych zwierząt. Zapewne wiązało się to z piękną pogodą i faktem, że ludzie wcześniej postanowili wyjechać na urlop czy na krótki wypad. W takim przypadku zawsze pojawia się problem: a co z psem? Mentalność ludzi w Polsce dalej każe im wierzyć i myśleć, że pies to rzecz, a nie istota żywa, która w momencie porzucenia, nie rozumie, co się dzieje. Dla niektórych może to okazać się śmieszne, ale psy mają zdolność rozumienia, bądź nie, poszczególnych sytuacji. Kto z Was drodzy Czytelnicy, byłby nawet w stanie przytoczyć sytuację, która pokazuje, że tak naprawdę jest? Piesek ma dom, rodzinę, pana, ciepło i nagle: jego pan jedzie z nim do lasu i odjeżdża. Psy w takiej sytuacji albo przez długi czas zostają w danym miejscu, czekając, aż pan wróci i zabierze je znowu do domu, co prowadzi do wyczerpania i śmierci czworonoga, albo biegną za nim i narażają się na śmierć pod kołami samochodów. Oba przypadki prowadzą do śmierci członka rodziny. Można przecież zostawić psa u kogoś albo poprosić o opiekę. Można przecież też zabrać pupila ze sobą. Tak, to wydaje się takie niemożliwe, ale jest wykonalne. W końcu wiele hoteli wprowadza udogodnienia dla turystów ze zwierzątkiem.

Mentalność Polaków niestety szybko się nie zmieni. Próby rozmów czy kampanii reklamowych, chociażby Polskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, na niewiele się zdają, bo każdego roku ilość porzuceń psów w okresie wakacyjnym wynosi aż 30 procent. Dobrym rozwiązaniem wskazanym przez zawodowych opiekunów psów, jest chipowanie czworonogów, co może wpłynęłoby na większą świadomość opieki nad zwierzętami i większą odpowiedzialność ich właścicieli. Niestety pomysł ten został odrzucony w sejmie. Mieszkając w Niemczech bardzo często spotykam się z zachipowanymi psami, ma to pomóc w ich odnalezieniu w razie zguby, ale również jest to prawny wymóg. Polska tak bardzo próbuje doścignąć Zachód, ale chyba nie tam, gdzie naprawdę można zrobić coś pożytecznego, chociażby dla tych istot. Hasło kampanii brzmi ,,Nie porzucaj!”, a ja dodam – jak Ty byś się czuł, gdyby Ciebie ktoś zostawił w lesie, bo już się znudziłeś?

 


JUDYTA GACEK
Działaczka ONR Podhale. Studentka Administracji na UP w Krakowie. W swoich artykułach lubi skupiać się na aspektach spolecznych, jak również na ,,podgladaniu” życia w Niemczech – nie tylko politycznego.


Comments (1)

write a comment

Comment
Name E-mail Website

  • 31 lipca 2018 o 14:31 Dymitr Ogonowski

    Psy w ogóle więcej rozumieją niż się dużej części ludzi zdaje.

    Reply