Newsletter subscribe

Kultura

Judyta Gacek: Obejrzałam ,,Kler” i…

Posted: 25 października 2018 o 20:44   /   by   /   comments (2)

Każdy kto chociaż raz widział więcej niż jeden film reżyserowany przez Wojciecha Smarzowskiego wie, że przedstawia on rzeczywistość w sposób bardzo realistyczny.

 

W przeciwieństwie do hurtowej reżyserii Patryka Vegi, Smarzowski skupia się raz, a porządnie, na tym, co pragnie pokazać widzom. Jak można zaobserwować w ostatnim czasie, nie tylko nazwisko budzi zainteresowanie, ale tym razem tematyka, jaką poruszył Smarzowski, mówiąc kolokwialnie ,,napędza” mu widzów.

 

Obejrzałam ,,Kler” z ciekawości. Kiedy wokół rośnie zainteresowanie i ciągła kontrowersja, do tego stopnia, że film jest zakazywany w kinach, nie da się obok tego przejść obojętnie. Obejrzałam i….nic. Owszem, film przedstawia rzeczywistość w sposób szokujący, czasami wręcz brutalny i można by pomyśleć, że aż niewiarygodny, ale to jest właśnie domena Wojciecha Smarzowskiego i właśnie dzięki temu wzbudza takie emocje. Jednak z drugiej strony nie zobaczyłam w tym filmie nic, co mogłoby mnie zaskoczyć.

 

 

Jeśli jest ktokolwiek, kto nie widział filmu, ale zobaczył zwiastun promujący, na pewno podejrzewa, jakie ,,grzechy główne” księży i przedstawicieli Kościoła mogły się znaleźć w filmie. Wydaję mi się, że efekt kontrowersji potęgują nie same przewinienia i złe uczynki, co fakt, że są one zebrane do jednego worka i rzucone widzowi w twarz, mówiąc metaforycznie. Gdyby to było przedstawione pojedynczo, wtedy może odbiór byłby szokujący na chwilę, ale w tym obrazie mamy grzech za grzechem, jeden większy od drugiego.

 

Nie neguje faktu, że to się w ogóle nie dzieje. Wiem, że takie sytuacje w Kościele mają miejsce, a księża to, cytując jedną z postaci filmu ,,ludzie grzeszni”. Jednak widz dostając taką dawkę brudu, wierząc w to wszystko, zacznie myśleć, że każdy przedstawiciel Kościoła taki jest. Nie jestem za tym, aby wrzucać każdego księdza do jednego worka.

 

Spotkałam na swojej drodze różnych duchownych, takich jak w filmie ,,Kler” i takich, którzy przeczą rzeczywistości Smarzowskiego. Akcja promocyjna filmu, plus dodatkowo zakazywanie ludziom oglądania tego w kinach przez księży, doprowadziła do zupełnie odwróconego schematu. Im bardziej się człowiekowi czegoś zabrania, tym bardziej będzie chciał to zobaczyć. Tym bardziej, że jest to film o Kościele, a Kościół zabrania, czyli mają coś do ukrycia. Podstawowy schemat myślowy zwykłego człowieka.

 

Nie wydaję mi się, że film ten ma oczyszczać Kościół, owszem próba jest podjęta i byłaby udana, gdyby nie nawał zła i deprawacji. Uważam jednak, że nie każdy ksiądz to złodziej, pijak czy pedofil – aczkolwiek może być trudno niektórym z nich wybronić teraz taką postawę. Ludzie różnie myślą, i znajdą się tacy, którzy zrozumieją, że nie każdy jest taki, jak w filmie, ale znajda się tacy, którzy już księdzu nie zaufają.

 

W takim razie pojawia się podstawowe pytanie: czy film Smarzowskiego cokolwiek zmieni, w otaczającej Kościół rzeczywistości? Ja uważam, że jeśli już to bardzo niewiele, obojętnie, w którym kierunku ta zmiana pójdzie. Należy jeszcze pamiętać, że jest to film tylko fabularny, nie dokumentalny. Bazuje on jedynie na pewnych sytuacjach z dużą domieszką reżyserskiej wyobraźni i pomysłom. Może właśnie dlatego jest tak dobry?

Czytaj także

Comments (2)

write a comment

Comment
Name E-mail Website

  • 26 października 2018 o 06:56 Stan

    Film Kler nie ma nic wspólnego z krytyką KK, on ma wywołać określoną reakcje i nic więcej a reakcją ma być fanatyczna wrogość do Kościoła w ogóle. Poniższy fragment i link do oryginału wyjaśnia wszystko a na pewno wiele. Aby film Kler był rzetelny taka informacja powinna być w nim zamieszczona albo chociaż wspomniana. Nie wierzę aby twórcy tego propagandowego paszkwilu o tym nie wiedzieli. Tylko że wtedy taki film miałby inny niepożądany przez lewactwo wydźwięk. Fragment ten opisuje stan jaki jest w USA, ale w krajach okupowanych przez sowietów proceder ten był bardziej zorganizowany i radykalny. Na stronie Church Militant można też znaleźć tematy dotyczących Polski w tej kwestii.

    Wspomniany fragment:

    Zeznając pod przysięga przed komisją śledczą Bella Dodd powiedziała:

    “W latach trzydziestych wprowadziliśmy tysiąc stu mężczyzn do kapłaństwa, aby zniszczyć Kościół od wewnątrz. Chodziło o to, aby ci ludzie zostali wyświęceni, a następnie wspięli się po drabinie wpływów i władzy jako prałaci i biskupi”

    Byli to ludzie niewierzący w Boga, najczęściej ateiści, komuniści, a wśród nich także homoseksualiści, którzy zyskali w ten sposób łatwy dostęp do dużej liczby młodych chłopców.
    Zadanie nie było ciężkie: mieli za darmo mieszkanie i wyżywienie, cieszyli się szacunkiem i prestiżem społecznym, a jednocześnie ożywiło ich poczucie tajnej misji wymierzonej w znienawidzoną instytucje. Ryzyko zdemaskowania było żadne, bo nie musieli kontaktować się z centralą i wykonywać konkretnych zadań. Wystarczyło, że prowadzą podwójne życie.

    Bella Dodd opowiadała, że był to pomysł Stalina, który sam w młodości był prawosławnym seminarzystą i dawał sobie sprawę, jaką rolę odgrywa Kościół w życiu publicznym.
    To on nakazał sięgać po ludzi bez wiary i moralności, by – zgodnie z zasadami sztuki wojny Sun Tsy – rozkładać społeczeństwo wroga od środka.

    Popularny amerykański dziennikarz i bloger katolicki Michael Voris na portalu Church Militant Michael zauważa, że jeżeli ci ludzie zostali wyświęceni na księży i zrobili później kariery jako rektorzy seminariów, kierownicy ds. powołań kapłańskich, biskupi czy nawet kardynałowie, to właśnie oni odpowiadały za rekrutowanie następnego pokolenia mężczyzn do seminariów, a szczyt ich wpływów przypadłby na lata sześćdziesiąte, gdy rozpoczął się kryzys w Kościele. To oni otworzyliby drzwi Kościoła dla rewolucji seksualnej i penetracji przez homoseksualizm.

    Koniec fragmentu.

    Tylko tak wyważony w treść film byłby autentyczny w innym wypadku jest to wielkie “G” w złotym papierku. A raczej agitka w tylu tych nakręcanych przez funkcjonariuszy Goebbelsa na temat złych żydów, złych Polaków czy złych Rosjan.

    Link do Church Militant
    https://www.churchmilitant.com/video/episode/intv-2016-01-27-e

    Reply
  • 26 października 2018 o 12:08 Stanibor

    I to jest dobry komentarz, a nie utyskiwania na wszystko i wszystkich zgorzkniałych konserwatystów pragnących tylko za życia umierać stojąc 🙂

    Reply