Newsletter subscribe

Społeczeństwo

Judyta Gacek: Ukraińcy na Podhalu

Posted: 16 marca 2017 o 18:08   /   by   /   comments (3)

W lecie 2015 roku w TVN-owskiej telewizji śniadaniowej pojawiła się młoda para – Oksana i Nikolaj z Ukrainy. Opowiadali, jak to wojna przerwała im realizowanie marzeń i studiów, czego skutkiem był wyjazd do Polski za godziwym i lepszym życiem. Ci młodzi ludzie osiedlili się na stałe w Zakopanem, gdzie pracowali w hotelu i byli tam pierwszymi pracownikami zza Buga. Dostawali za pracę pieniądze i dzięki temu mieli spokój. Wtedy Ci młodzi ludzie, budzili takie zainteresowanie, że zapraszano ich do telewizji, dzisiaj sytuacja emigrantów z Ukrainy na Podhalu diametralnie się zmieniła.

Aktualnie w powiecie tatrzańskim i nowotarskim pracuje LEGALNIE około 2 tysięcy Ukraińców. Urzędy pracy nie ukrywają, że jest bardzo duże zainteresowanie pracownikami ze wschodu. Tylko pod koniec sezonu letniego w 2016 roku do urzędów zgłoszono około 750 zatrudnionych Ukraińców w samym powiecie tatrzańskim, a w powiecie nowotarskim było to około 1300 takich pracowników. Skąd taki stan rzeczy? W góry o każdej porze roku ściągają hordy turystów, których trzeba zakwaterować i przede wszystkim obsłużyć. Nie da się ukryć, że nikt nie chce pracować za 1200-1500 w restauracji czy hotelu w Zakopanem, więc automatycznie pracodawca szuka takiego pracownika, który zgodzi się na takie warunki umowy i tutaj pojawiają się nasi ,,sąsiedzi”. Sprzyjająca dla nich sytuacja w Polsce, sprawia, że z miesiąca na miesiąc jest ich na samym Podhalu coraz więcej. Pomimo że uważani są za pracowników leniwych i opryskliwych są to jednak pracownicy ,,tani w utrzymaniu”, a pieniądz niestety rządzi światem.

Czy jednak nie powinno być tak, że to Polska powinna być dla Polaków, nie dla innych? Czy Polak jako pierwszy w szeregu nie powinien mieć zagwarantowanej pracy? Godziwych warunków życia! ,,Zły to za ptak, co własne gniazdo kala”! Zapewne nie tylko ja odnoszę wrażenie, że obecny polski rząd, pragnąc naprawić błędy poprzedniego, gdzie za chlebem wyjechały z Polski miliony Polaków, chce ,,na szybkiego” załatwić ręce do pracy, aby gospodarka kwitła w najlepsze. Uczą się przecież od Zachodu, tam Polak napędza gospodarkę, w Polsce może to być Ukrainiec, byłe kółeczko się kręciło. Coraz smutniej się robi, gdy na ulicy Zakopanego słyszy się ukraiński, a nie naszą podhalańską gwarę, coś się wymyka, coś blednie. Czy za parę lat zamiast górala wypasającego owce, będzie Ukrainiec wypasający ,,вівця”? Mam nadzieję, że to tylko taki najczarniejszy scenariusz, który nigdy nie znajdzie swojej realizacji. Co jak co, ale Podhale zawsze będzie jawiło mi się jako kolebka kultury, folkloru i piękna, a wszystko to okraszone widokiem zapierających dech w piersiach gór, przy dźwięku podhalańskiej czy zagórzańskiej gwary. Nie będzie łatwo tego zniszczyć, ale nie jest to niemożliwe.

Czy możemy coś zrobić? Możemy zaprotestować, powiedzieć głośno ,,NIE”, dopiąć swego i wymagać od rządu możliwości, aby Polak chciał pracować w Polsce, aby wracał z emigracji nie z powodu Brexitu czy islamizacji, ale z powodu tęsknoty za krajem, w którym można godnie żyć. Każdy dąży do tego, aby wieść spokojne życie, we własnym kraju, my na emigracji chcemy tego najbardziej.


JUDYTA GACEK
Działaczka ONR Podhale. Studentka Administracji na UP w Krakowie. W swoich artykułach lubi skupiać się na aspektach społecznych, jak również na ,,podglądaniu” życia w Niemczech – nie tylko politycznego.


Czytaj także

Comments (3)

write a comment

Comment
Name E-mail Website

  • 17 marca 2017 o 14:05 Dymitr Ogonowski

    To, by Polacy chcieli pracować w Polsce, to rząd nie może zadekretować, natomiast może nie wpuszczać Ukraińców, a szczególnie nie rozdawać im polskich publicznych pieniędzy. Tego ostatniego należy się domagać od rządu. Natomiast zarobki w Polsce obecnie, niestety, nie mogą być takie, jak w najbogatszych krajach Europy Zachodniej. Grecy takie coś sobie zafundowali. Mieli jedne z najwyższych zarobków w Europie, przy o wiele niższym PKB per capita i majątku narodowym. To było możliwe tylko dzięki zadłużaniu państwa. I wiadomo, jak to się skończyło dla Grecji. Chęć, by w Polsce były takie zarobki, jak w Europie Zachodniej jest zrozumiała, ale do tego można dążyć przez stopniowy rozwój gospodarki, akumulację kapitału, rozwój nowoczesnej produkcji. Tu jest analogia do życia prywatnego. Nie jest dobrym pomysłem wzięcie ogromnego kredytu na super nowoczesny samochód, jak ktoś nie będzie w stanie go spłacić.

    Reply
  • 17 marca 2017 o 16:35 TDM

    Wszystkiemu winny jest zasrany pracodawca, który patrzy się nażreć. Dać 300 zł więcej i mieć lepszego pracownika? Oj nie! Trzeba najtańszym kosztem. żydowska mentalność. I tu powstaje pomysł: nie chodzimy do lokali, gdzie zatrudnia się banderowców. Ja zgłaszam pizzerię Otto w Łodzi. Smaćnego.

    Reply
  • 17 marca 2017 o 21:37 Tomek R

    Artykuł nic nie wnosi, a raczej miesza jeszcze bardziej w głowach osobom niezdecydowanym poglądowo, jak i konkretnie co do sprawy Ukraińców w naszym kraju (a te dwa komentarze pod tekstem to już typowa komuna “Wszystkiemu winny jest zasrany pracodawca, który patrzy się nażreć…”).
    Myślę, że autorka, jako czynna działaczka Obozu, powinna podkreślić problem, dla nas, patriotów i narodowców, najważniejszy. Mianowicie to, że wraz z młodymi Ukraińcami wpływa do naszego kraju ich banderowski duch….i to jest niebezpieczne dla nas. Zwłaszcza w perspektywie przyszłości ( sam Dmowski zarzucał ówczesnym ONR-owcą brak długofalowego myślenia, przewidywania. Miejmy to na uwadze dzisiaj min. w perspektywie tego problemu), żeby nie było tak jak z mniejszościami niemieckimi np na Opolszczyźnie – tylko czekają na sygnał by od środka zagarnąć “swoje”.
    “Czy możemy coś zrobić? Możemy zaprotestować, powiedzieć głośno ,,NIE”, dopiąć swego i wymagać od rządu…” dokładnie, droga Judyto, wymagać, ale tego by np. otworzyć granice na Białorusinów, przez co zmniejszy się udział banderowców, wszystko się wymiesza i ciężej będzie się im “zjednoczyć”. (A dodatkowo ociepli stosunki z Mińskiem).
    Co do polityki państwa i gospodarki, to jeszcze cięższy i dłuższy temat, jednak w kontekście poruszanego przez Ciebie problemu kilka słów napisać muszę (skoro zabrnąłem już do tego miejsca, a skory do pisania nie jestem ;P ).
    “…aby Polak chciał pracować w Polsce, aby wracał z emigracji (…) z powodu tęsknoty za krajem, w którym można godnie żyć….”
    Nawet jak wyrzucimy Ukraińców i nawet wszelkich nie-polaków, to my, Polacy nie wrócimy do ojczyzny bo nagle będzie ponad milion miejsc pracy! Nawet gdyby pracodawca zaoferował dwa razy większą stawkę niż Ukraińcowi ( bo na więcej, myślę, że go nie stać w obecnej sytuacji polityczno-podatkowej), to i tak nie wystarczy to na godne życie, przy , podkreślam, obecnej sytuacji polityczno-podatkowej. Bo sytuacja ta daje po dupie równo i pracodawcy i pracownikowi.
    Różnych prac imają się rodacy nasi na zachodzie i generalnie się mówi, że żyją godnie. Kiedy wrócą do kraju na te same stanowiska to też będą żyć godnie???
    Jeżeli facet co holendrowi oborę ogarnia będzie miał możliwość w kraju być prawą ręką farmera, to wróci.
    Jeżeli ktoś w fabryce układa na palety w GB będzie mógł zostać kierownikiem zmiany w PL to wróci.
    Jeżeli dziewczyna sprzątającą u Niemca będzie mogła bez problemu założyć firmę sprzątającą w PL to wróci.
    Takie przykłady na zachodzi są możliwe ( takiego awansowania) w Polsce teoretycznie też, bo świadomość przedsiębiorców się zmienia – ale jednak kłody pod nogami są za duże dla wielu, jedni w ogóle boja się spróbować przejść, inni potykają się na początkach … Jest wyjście z tej depresji ( o czym później), spowodowanie, że ludzie przestaną się bać i wrócą do kraju.
    I tu sprawa najważniejsza dotycząca imigrantów ze wschodu (Ukraińcy, Białorusini, Wietnamczycy, itp) – oni muszą być, kiedy już Polacy masowo będą wracać z zachodu! Bo kto będzie doił krowy jak polak który to robił u holendra zostanie nadzorcą?? Kto będzie sprzątał u polki, kiedy ta założy swą firmę w kraju??? Poza tym, imigranci muszą płacić podatki ( choć by nawet te najmniejsze, pogłówne w wizji państwa JKM, ale zawsze coś). Chyba wiesz ile musisz kasy zostawiać w Niemczech w podatkach. Imigranci więcej wnoszą do kasy państw zachodnich niż wyciągają ( pomijam ciapat… tzn uchodzców, oni są przecież tacy biedni, tak daleko musieli iść , bieeedni).
    Na koniec przykład, który myślę, że ukazuje jak pozytywny, z gospodarczego punktu widzenia, wpływ ma praca Ukraińców.
    Lubisz truskawki? Ja bardzo, jeszcze na studiach, pamiętam jak dziś, w sezonie truskawkowym stanowiły one wraz ze śmietaną i cukrem, nie raz śniadanie obiad i kolację 😀 Mieszkając tutaj już ich nie kupuję, są dla mnie za drogie w takich ilościach.
    W Polsce zapewne też nie wszystkich stać na truskawki, ale gdyby wszystkie truskawki w PL były zbierane tylko przez Polaków, grupa ludzi niejedząca truskawki była by znacznie większa. To, że imigrant zbiera te owoce powoduje że są one tańsze.
    Plantator truskawek ma przed sobą 2 osoby: Polaka i Ukraińca; na korzyść tego pierwszego jest to, że może się dogadać perfekt z szefem, ale ten wybiera drugiego, wiadomo dlaczego – bo polak nie będzie za taką kasę zbierał i to tak szybko ( nawet studenci jadą zbierać na zachód). Wniosek: jeden Polak nie ma pracy przez sezon, a ilu Polaków zaoszczędziło sporo kasy delektując się (jeszcze) pyszną polską truskawką???
    Zostało jeszcze wyjście z depresji.
    Pozwól, że zacytuję Cię jeszcze raz : “Czy możemy coś zrobić? Możemy zaprotestować, powiedzieć głośno ,,NIE”, dopiąć swego i wymagać od rządu możliwości…” Już nie jedni protestowali , i nie jedni wymagali od rządu…i co??? Rządy się zmieniają i nic! Dlatego my, świadomi, musimy wymagac, ale zlikwidowania rządu – jako tej kłody działającej negatywnie na gospodarkę.
    Kiedy nie będzie przeszkód, a sytuacja będzie nabierać tępa to Polacy sami zaczną się interesować tym co dzieje siew kraju …i wrócą, a gnać ich będzie tęsknota za krajem.
    Przykro się robi, gdy w momentach kulminacyjnych wszech pojęta prawica i patrioci biją się nawzajem zamiast się połączyć i bić anty polaków ( może coś o anty polakach napiszesz, chętnie poczytam).

    PS
    Mam nadzieję, że nie razi Cię mój bezpośredni zwrot do Ciebie( tak samo wyszło   )
    Za błędy wybacz, ostatni raz publicznie pisałem, jak dobrze pamiętam, na studiach, a robić tego nie lubię.
    Pozdrawiam

    Reply