Newsletter subscribe

Społeczeństwo

Judyta Gacek: Współczesna ,,Wonder Woman”

wonder
Posted: 13 sierpnia 2018 o 14:30   /   by   /   comments (3)

W aktualnym społeczeństwie ciężko jest znaleźć miejsce na słowo ,,singielka” czy ,,singiel”, tym bardziej z przyrostkiem ,,z wyboru”. Nie jest jednak ono tak bardzo wykluczane, jak w czasach naszych rodziców, to nie znaczy też, że nie ma w Polsce grup społecznych, które nie traktują takiego wyboru jako rozwiązania na życie.

O ile trzeba przyznać mężczyznom w tej kwestii jest trochę łatwiej, bo ,,stary kawaler”, zadbany, wykształcony ma szansę na jakąś kobietę w swoim życiu, o tyle ,,stara panna”, chociażby i wykształcona i zadbana, jest postrzegana jako zjawisko wręcz gorszące. Wszystko jest efektem określonego środowiska – staropanieństwo zaczyna się pewną granicą wieku i niektóre kobiety bojąc się tego tak bardzo oraz czując presję rodziny i najbliższego otoczenia, “pakują się” w małżeństwo z takim ,,który się akurat trafił”. Potem płacz i lament, ale liczy się fakt, że jest mężatką! Jest to zapewne też wynikiem bardzo dużej przepaści poglądowej pomiędzy współczesnymi młodymi ludźmi a tymi, którzy byli młodzi już bardzo dawno temu.

Według najnowszych statystyk co trzecia młoda Polka jest singielką. Według GUS na 100 mężczyzn w Polsce średnio przypada 111 kobiet. Najczęstszy obraz singielki to młoda, atrakcyjna i wykształcona kobieta, często na wysokim stanowisku, bądź niezależna zawodowo. Dlaczego więc Polki chcą być same? Mam na ten temat swoje teorie, jak również trochę na ten temat poczytałam. Kobieta, która jest spełniona zawodowo i ma wobec siebie pewne wymagania, ma je również w stosunku do swojego przyszłego partnera. Okazuje się, że im więcej wymaga od siebie tym więcej będzie oczekiwała od mężczyzny. Nie jest to wina, tylko kobiet, mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach mężczyźni boją się niezależnych kobiet albo po prostu nie chce im się starać o względy kobiety, która potrzebuje czegoś więcej niż słów ,,ale jesteś ładna”. Nie wystarcza już drogi samochód i odpowiednia ,,bajera” , im kobieta ma większe poczucie własnej wartości tym mniej ją będzie obchodziło, czym jeździ jej potencjalny partner, liczy się raczej to, co ma w głowie. Może niektórym wyda się to wręcz nieprawdopodobne, ale to też niestety zależy, w jakim środowisku szukacie swoich przyszłych żon, Panowie!

Kobiety wybierają niezależne życie singielki, nie tylko z braku potencjalnych kandydatów, odpowiadających ich wymaganiom. Często ma to też podłoże w złych doświadczeniach, obserwacji innych źle dobranych par czy po prostu strachu przed powielaniem schematu pijaństwa, czy przemocy w domu, której doświadczyły jako dzieci. Uważam, że dzisiejszy świat daje kobietom taką możliwość rozwoju, że nie zawsze muszą być one zależne od mężczyzny, który wróci do domu i utrzyma rodzinę.

Rodzina – wydawać by się mogło, że to jedyna rzecz, której singielka nie może osiągnąć w życiu. Okazuje się jednak, że w internecie aż roi się od ogłoszeń samotnych kobiet, które szukają mężczyzn tylko do prokreacji, który po wszystkim ma po prostu zniknąć. Chcą mieć dzieci, ale….same! W tym momencie budzi się we mnie, gdzieś w głębi zakorzeniony konserwatyzm i uważam, że podstawą dobrego wychowania dziecka jest pełna rodzina – mama i tata. A Ty Drogi Czytelniku, jak uważasz? Czy grozi nam społeczna rewolucja? Dożyjemy czasów, w których małżeństwo stanie się takim samym przeżytkiem jak koń na gospodarstwie?

 


JUDYTA GACEK

Działaczka ONR Podhale. Studentka Administracji na UP w Krakowie. W swoich artykułach lubi skupiać się na aspektach społecznych, jak również na ,,podglądaniu” życia w Niemczech – nie tylko politycznego.

 

 


Czytaj także

Comments (3)

write a comment

Comment
Name E-mail Website

  • 13 sierpnia 2018 o 15:32 Dymitr Ogonowski

    Jak jest wazny ślub, to znaczy, że Bóg zlaczyl i tak musi być, bez względu na towarzyszące okoliczności społeczne. Mnie póki co z nikim nie zlaczył, ale tak musiało być.

    Reply
  • 13 sierpnia 2018 o 16:42 Stanibor

    Irytuje mnie zastępowanie tradycyjnych słów kawaler, panna, kawalerstwo, panieństwo pojęciami z anglosfery typu singiel, singielka, które niosą ze sobą ładunek hedonizmu, egoizmu, unikania ciężaru ojcostwa, macierzyństwa. Czymś zupełnie innym jest świadomy wybór stanu wolnego: bezżennego, bezmężnego, który zgodnie z naukami katolickimi ma także zasłużone miejsce w społeczeństwie.

    Reply
  • 13 sierpnia 2018 o 22:23 Irena

    W dużej mierze się zgadzam z autorką. Jednak dobrze by było znaleźć przyczyny tego zjawiska i temu zaradzić, gdyż ewidentnie widać, że przez taki model społeczeństwa marnuje się olbrzymi potencjał zarówno genetyczny jak i wychowawczy inteligentnych i lepiej zarabiających kobiet. Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyn jest nieproporcjonalne promowanie we współczesnej kulturze rozwoju i wykształcenia kobiet. Nie chodzi o to, że kobiety nie powinny się rozwijać, wręcz przeciwnie! Jednak ileż to razy w filmach widać inteligentniejszą dziewczynkę, która “daje po głowie” koledze? W tym samym czasie mężczyznom od dziecka wpajane są wzorce zniewieściałe albo przeciwstawiające się im jako jedyna alternatywa hedonistyczne (trzeba mieć “dużego” i fajną furę, by laski chętnie “dawały”). Brakuje mi wzorców męskich stawiających na samorozwój, czy odpowiedzialność dnia codziennego, które by odpowiadały wzorcom kobiecym, których obecnie pełno na każdym kroku.

    Reply