W związku z sytuacją, jaka miała miejsce w krakowskim oddziale Ikei, postanowiliśmy wyrazić swoje wsparcie z wyrzuconym pracownikiem i złożyć oficjalne pismo.

Dla przypomnienia – w maju szwedzka firma wyprodukowała specjalną tęczową torbę, aby podkreślić swoje wsparcie dla środowiska LGBT. Torba nie była dostępna w polskich sklepach, ale propaganda dotycząca “tolerowania” wspomnianej dewiacji była narzucona również w Polsce. Jeden z pracowników, zatrudniony w krakowskim sklepie, skrytykował akcję swojej firmy.

Jak sam stwierdził napisał tylko trzy zdania:

W pierwszym wyraziłem swoją opinię, a dwa kolejne to cytaty z Pisma Świętego. – Jako katolik przytoczyłem słowa Pisma Świętego, bo wyrażają zasady mojej wiary. Nie chcę nikogo piętnować – twierdzi. I dodaje, że niedługo po zamieszczeniu wpisu został powiadomiony, że firma rozwiązuje z nim umowę.

Jako działacze Brygady Małopolskiej, w imieniu całej organizacji, pojawiliśmy się dzisiaj we wspomnianym sklepie. Udaliśmy się z trzema egzemplarzami pisma do punktu obsługi klienta celem przedłożenia władzom firmy oraz uzyskania potwierdzenia o wpłynięciu pisma.

Pracownik biura obsługi klienta, który nas obsługiwał przeczytał całe nasze pismo, po czym udał się na zaplecze w celu skomunikowania się z przełożonym. Po około 2 minutach wrócił informując nas, że nie mają obowiązku potwierdzać nam wpłynięcia pisma, po czym oznajmił, że mimo wszystko może je przyjąć.

Sądząc po reakcji na naszą obecność, treść pisma oraz mowie ciała, możemy przypuszczać, że ideologia LGBT jest mu bliska, wobec tego istnieje uzasadnione przypuszczenie, że nasze pismo, po opuszczeniu przez nas budynku, wylądowało w koszu.

Na szczęście zrobiliśmy kilka zdjęć, które dokumentują dzisiejsze wydarzenie.

 

 

2 KOMENTARZE

  1. I basta! ONR wykonał swoje zadanie. Ale dużo więcej mogło zrobić społeczeństwo, wstrzymując kupno tanich stołków i materacy.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię