W niniejszym artykule pragnę podzielić się recenzją przeczytanej niedawno książki autorstwa ks. abp. Nicholasa Wisemana, pt. “Fabiola”.

 

Arcybiskup Wiseman (1802 – 1865) był pierwszym od czasów rewolucji protestanckiej katolickim metropolitą Westminster. Duchowny przyszedł na świat w Sewilii, jednak w roku 1805, po śmierci ojca, powrócił z matką do jej rodzinnej Anglii. Święcenia kapłańskie otrzymał 19 marca 1825 roku, natomiast od 1827 roku pełnił funkcję wicerektora kolegium angielskiego w Rzymie. Co istotne, był nie tylko doktorem teologii, ale również historykiem, a dokładnie profesorem historii starożytnej i orientalistyki. Prowadził prace badawcze nad manuskryptami znajdującymi się w bibliotece watykańskiej, czego owocem jest między innymi powieść “Fabiola”. 

 

“Fabiola” to książka wprowadzająca nas w fascynujący świat późnego antyku. Tematem przewodnim są krwawe prześladowania chrześcijan, które wybuchły w roku 302, za czasów cesarza Dioklecjana. Tytułowa bohaterka to postać fikcyjna, młoda rzymska patrycjuszka, która za sprawą swojej niewolnicy, Syry, stopniowo wprowadzana jest w tajniki chrześcijaństwa. W powieści nie brakuje jednak postaci historycznych, pojawiają się między innymi św. Agnieszka, św. Pankracjusz czy św. Sebastian. W moim odczuciu autor nakreślił bohaterów w sposób mistrzowski. Nie są to Święci, których znamy na przykład ze średniowiecznych żywotów. Śmiało powiedzieć można, że są to osoby podobne do nas – wykonują swoje codzienne obowiązki, odwiedzają swoich bliskich czy zarabiają na chleb. Jednocześnie jednak żyjąc w świecie, nie są  z tego świata. W przeciwieństwie do otaczających ich pogan, chrześcijanie w swoim postępowaniu kierują się ewangeliczną miłością bliźniego, nie mszczą się za doznawane przykrości, charakteryzuje ich cierpliwość i łagodność. 

 

Ogromnym plusem powieści jest fakt, iż w przeciwieństwie do wielu innych książek o tego typu tematyce, napisana została ona z pozycji katolickiej. Przykładowo, jednym z bohaterów jest ówczesny papież Marcellinus. Autor przedstawił również praktykowaną przez starożytny Kościół spowiedź, polegającą na publicznym wyznawaniu swoich grzechów. “Fabiola” nie może być oczywiście traktowana jako podręcznik do historii, jednak mimo to czytelnik ma szansę dowiedzieć się z niej wiele na temat epoki, w której dzieje się akcja. Niektóre rozdziały traktują bowiem w całości o zagadnieniach stricte historycznych.

 

Przede wszystkim jednak “Fabiola” to nie tylko wciągająca powieść, ale również lektura duchowa. Książka niewątpliwie może pomóc nam w duchowym rozwoju, może uczynić nas lepszymi. Czytelnik razem z tytułową Fabiolą ma szanse przeżyć swoje nawrócenie, z pozycji przepełnionego pychą materialisty stanie się osobą pokorną, przepełnioną chrześcijańską nadzieją. Być może, podobnie jak główna bohaterka, “zaprzyjaźni się” ze św. Agnieszką i św. Sebastianem, poprosi ich o wstawiennictwo. 

 

Podsumowując, “Fabiola” to powieść, w którą śmiało mogą wyposażyć się osoby pragnące pogłębić swoje życie duchowe, a także wszyscy ci, którzy zainteresowani są historią starożytnego Kościoła. 

1 KOMENTARZ

  1. “z pozycji przepełnionego pychą materialisty stanie się osobą pokorną” – powodzenia! Już widzę, jak Janusz takim się staje. Ach tak: Janusz nie czyta.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię