W związku z triumfami, jakie od drugiej połowy XIX wieku zaczął święcić w nauce darwinowski ewolucjonizm, wpływający także na refleksję filozoficzną, prawo naturalne – przynajmniej dla zwolenników materializmu – straciło swój kategoryczny wyraz moralny, oznaczając odtąd przede wszystkim zespół przyrodniczych prawidłowości rządzących sferami biotyczną i abiotyczną.

Zostało ono w dużej mierze zdezawuowane również dlatego, że począwszy od czasów nowożytnych wielu prawników i filozofów przedstawiało je w sposób uproszczony lub zgoła arbitralny, próbując uzyskać dzięki temu doraźną korzyść polityczną. Tymczasem doktryn prawa naturalnego nie powinno się mylić z samym prawem naturalnym. Podczas gdy to drugie istnieje obiektywnie, a człowiek jest tylko tym, który je zastaje, ale nie kreuje w dowolny sposób, to pierwsze stanowi określoną interpretację i zrelatywizowane historycznie ujęcie na ludzką modłę, w zależności od zmieniających się w czasie okoliczności społecznych, ekonomicznych, politycznych i kulturowych. Dlatego utrata znaczenia przez pewną koncepcję prawa naturalnego i wzrost popularności w filozofii prawa pozytywizmu prawnego nie oznaczają kresu samego prawa naturalnego.

Prawo naturalne nie jest bowiem pisanym kodeksem, który stosowałby się do wszystkich, tak iż opracowywanie właściwego systemu sprawiedliwości mogłoby stanowić jego prostą transkrypcję. Jest ono czymś zupełnie odmiennym od praw stanowionych. Mimo iż te ostatnie nie mogą być z nim niezgodne, ponieważ byłyby wówczas nieprawymi prawami i człowiek nie posiadałby obowiązku przestrzegania ich przepisów, to jednak zaliczają się one do praw pozytywnych, czyli ustanowionych przez ludzi. Zadaniem lex humana jest porządkowanie różnych dziedzin naszego życia – prawa natury odznaczają się wszakże ogólnością, a ustawicznie zmieniające się warunki, w których człowiek się znajduje, domagają się formułowania konkretnych i szczegółowych zaleceń. Jednakże przepisy pozytywnego prawa ludzkiego muszą być sprawiedliwe i zgodne z rozumem, co oznacza, że nie tylko nie trzeba, ale wręcz nie można ich słuchać, gdy są sprzeczne z prawem naturalnym. To właśnie w myśl tej zasady ukarano nazistowskich zbrodniarzy, którzy w świetle pozytywnych praw ustanowionych przez III Rzeszę byli niewinni. Niemniej jednak wiele spośród niemieckich ustaw z tamtego okresu rażąco kolidowało z prawem natury, toteż pójście za wytycznymi tych pierwszych słusznie uznano za przestępstwo.

Należy podkreślić, że prawem są ogólnie obowiązujące reguły postępowania, jednakże moc wiążącą mają tylko te z nich, które pozostają w zgodzie ze światłem intelektu. Stąd – jak zauważa św. Tomasz z Akwinu (1225-1274) – obiektywną normą ludzkiego postępowania nie może być prawo bezrozumne. Reguły takiego prawa są wszakże najczęściej przeciwne potrzebom, jakie wynikają z natury bytu ludzkiego lub znajdują się w kolizji z obiektywnymi prawdami. Ponadto, zdaniem Akwinaty, celem wszelkich praw – także lex humana – jest urzeczywistnianie dobra wspólnego. Są one więc ukierunkowane na pomyślność określonych wspólnot i mają służyć ich odpowiedniemu rozwojowi. Właśnie dlatego św. Tomasz nie absolutyzował własności prywatnej, uważając, że używalność dóbr tego świata jest prawem wszystkich. Człowiek, będąc istotą transcendującą rzeczywistość materialną, ale jednak stanowiącą jej część, musi korzystać z rozmaitych przedmiotów. Używanie ich jest dla niego niezbędne, z czego wyprowadza się wniosek, że prawo do własności jest na ogół korzystne, aczkolwiek czymś pierwotnym i fundamentalnym jest przede wszystkim fakt, że człowiek jako byt cielesno-duchowy do zachowania swego istnienia potrzebuje dostępu do określonych dóbr. Wobec tego nie każde zabranie czyjejś własności jest kradzieżą, albowiem na przykład zaspokojenie głodu jest ważniejsze niż zakaz zabrania cudzych przedmiotów. Dobra użytkowe mają służyć człowiekowi, zaspokajając jego rudymentarne potrzeby, a wzajemne utrudnianie sobie dostępu do nich przez jednostki – w szczególności mające na celu całkowite wykluczenie kogoś z akcesu do jakiejś kategorii dóbr – jest postępowaniem nagannym moralnie.

Mimo iż prawo naturalne było obecne już w rozważaniach filozoficznych na gruncie myśli helleńskiej, a następnie temat ten podjęli Ojcowie Kościoła, zaś w czasach nowożytnych zajmowali się nim tacy myśliciele, jak na przykład Franciszek Suárez (1548-1617) czy Hugo Grotius (1583-1645), to jednak najbardziej kompletne jego sformułowanie jest dziełem wspomnianego powyżej św. Tomasza z Akwinu. Ten ostatni wyróżnił kilka zasadniczych typów praw, a zaproponowany przez siebie podział uzależnił od rozmaitych rodzajów wspólnot. Pierwszą z nich, niezwykle trudną do uchwycenia przez człowieka i swym ogromem przekraczającą jego możliwości poznawcze, jest cały wszechświat. Obowiązuje w nim ustanowione przez Boga, kierujące wszystkim, prawo odwieczne, które po łacinie określa się jako lex aeterna. Istnieje ono samo przez się, a wszystkie pozostałe typy praw uczestniczą w owym wiecznym prawie, które swoje pochodzenie i obowiązywanie zawdzięcza Autorowi Bytu. Przy czym Bóg jest nie tylko pierwszą przyczyną wszystkiego, co się dzieje, ale też nieustannie podtrzymuje świat w istnieniu, a ponadto nadaje mu plan, podług którego on funkcjonuje. Z racji swoich atrybutów, jakimi są między innymi wszechwiedza i wszechmoc, przenika On swoją wolą absolutnie wszystko, do najmniejszych szczegółów, dlatego lex aeterna działa nieustannie i we wszystkim.

W prawie odwiecznym partycypuje lex naturalis, czyli prawo naturalne. Jest ono prawem odwiecznym zastosowanym do świata ludzi. Dzięki niemu stworzenia rozumne, w swoisty dla siebie sposób, uczestniczą w lex aeterna. Francuski filozof i teolog Jacques Maritain (1882-1973) wyróżniał dwa podstawowe aspekty prawa naturalnego: ontologiczny i gnoseologiczny. Biorąc pod uwagę płaszczyznę ontologiczną, prawo naturalne określić można jako charakterystyczną dla budowy danego jestestwa, zgodną z jego istotą, normę funkcjonowania. Fakt istnienia takiej typowej i odpowiedniej dla określonego przedmiotu normy działania bardzo łatwo, w zasadzie bez skomplikowanych operacji pojęciowych intelektu, rozpoznajemy poprzez skłonności naszej natury w wypadku otaczających nas gadżetów. Wytwory pracy rąk ludzkich, takie jak na przykład korkociąg, butelka, kalkulator czy bomba atomowa, mają bowiem wewnętrzne, charakterystyczne dla siebie prawo funkcjonowania, oznaczające najbardziej pożądany sposób, w jaki powinno się ich używać. Swoje prawo naturalne, a więc właściwą dla siebie normę funkcjonowania, posiada też – analogicznie do przedmiotów wytworzonych przez ludzi – każda rzecz istniejąca w naturze: atom, minerał, roślina, zwierzę i człowiek. Owa norma nie jest dowolnie ustanawiana przez te byty, lecz zależy od charakterystycznej dla nich budowy i celów, których realizacja pozwala osiągać im pełnię bytu. Przy czym określając prawo naturalne jako właściwy sposób, w jaki wszystkie istniejące w przyrodzie jestestwa powinny się zachowywać i rozwijać, wyraz „powinny” rozumieliśmy przede wszystkim w sensie metafizycznym. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku istot rozumnych, samoświadomych i wolnych, do jakich zaliczają się ludzie, słowo to posiada również wydźwięk moralny. Rozpoznanie prawa naturalnego wiąże się bowiem w przypadku człowieka ze zobowiązaniem moralnym przestrzegania jego reguł. I tak na przykład zabójstwo jednego człowieka przez drugiego jest niezgodne z ogólnymi celami i najbardziej fundamentalną strukturą tych racjonalnych istot. Zakaz zabijania jest przeto zasadą prawa naturalnego – ugruntowany jest on w samej istocie człowieka, albowiem pierwotnym i podstawowym celem ludzkiej natury jest zachowanie własnego istnienia.

Jak wcześniej wspomniano, w wypadku prawa naturalnego oprócz aspektu ontologicznego wyróżnić można także jego aspekt gnoseologiczny. Ten ostatni związany jest z poznaniem go przez człowieka. Prawo naturalne istnieje oczywiście w sposób obiektywny i niezmienny, tak iż nie jest uzależnione od czyichś poglądów czy uczuć, niemniej jednak miarą ludzkich czynów i rozumu praktycznego staje się tylko w takiej mierze, w jakiej zostało przez człowieka rozpoznane. Nie ulega natomiast wątpliwości, że ludzie poznają je rozmaicie, z mniejszym lub większym trudem, mogąc przy tym błądzić i ulegać złudzeniom. Jednakowoż nie podważa to w żadnym razie absolutnego obowiązywania lex naturalis. Tym niemniej, gdy przestaje ono stanowić normę ludzkiego postępowania, w życie społeczne wkrada się nieporządek i ma to fatalne konsekwencje dla jednostek. Z historii znamy wszakże przykłady szczególnie rażących wykroczeń przeciwko prawu naturalnemu, do jakich zaliczają się, chociażby zbrodnie ludobójstwa i aborcji. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że harmonijny, zdrowy oraz przyjazny osobie ludzkiej porządek społeczny zbudować można tylko wtedy, kiedy szanuje się prawo naturalne, postępując zgodnie z jego nakazami.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię