Jestem Polakiem. To brzmi dumnie.

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że posiadanie obywatelstwa polskiego nie wystarczy, by czuć się prawdziwym Polakiem? To jedynie wymóg formalny świadczący o przynależności do danego narodu, którego można się zrzec uzyskując zgodę Prezydenta. Należy pamiętać o tym, że tożsamości narodowej nigdy zrzec się nie można. Poczucie odrębności jakie drzemie w Narodzie stanowi nierozerwalny element dumy związanej z pochodzeniem.

Kocham Ojczyznę. Jestem Patriotą.

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad znaczeniem słowa “Patriotyzm”? Określając się jako Patriota czy aby na pewno zasługujesz na takie miano? Zastanówmy się nad etymologią słowa patriotyzm. Z łaciny Pater to ojciec, Patria to Ojczyzna. My jako chrześcijanie wiemy, że czuwa nad nami Ojciec, do którego zwracamy się “Ojcze nasz któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje”. Imię Ojca to Sacrum. Ojczyzna będąc naszą ojcowizną to święte miejsce, dla którego żyjemy i któremu powinniśmy być wierni.

Patriotyzm – czym dla mnie jest…

Dla mnie patriotyzm to miłość do Ojczyzny sensu largo, czyli rozumiana w bardzo szerokim znaczeniu. To nie tylko dbanie o dobre imię kraju, przestrzeganie prawa czy też wywiązywanie się z obywatelskich obowiązków tj. płacenie podatków i innych tego typu danin publicznych. To przede wszystkim pielęgnowanie historii narodu, przekazywanie jej z pokolenia na pokolenie, dbanie o te prawdziwość odtworzenia losów kraju. Po prostu patriota walczy o to, by zawsze prawda byla na wierzchu, odrzuca fałsz i zakłamanie mediów. Nie boi wyrażać się swojego zdania, nie boi sie odrzucenia ze strony innych ludzi z innymi poglądami. Wręcz przeciwnie, jest dumny z tego co czyni, jest dumny ze swoich poglądów, nie są mu obojętne losy Ojczyzny. I z miłością do Ojczyzny powinno być jak z miłością do drugiego człowieka. Kochamy ją mimo nieuniknionych wad, chcemy dla niej jak najlepiej, szanujemy jej przeszłość, dbamy o teraźniejszość i patrzymy z wiara w lepsza przyszłość. Nie przyjmujemy postawy nihilistycznej czy szowinistycznej, staramy się jednak znaleźć taki aurum in aurea mediocritas (złoty środek).Dzielnie odpieramy argumenty przeciwne do naszych, szanując jednak innych. Kierujemy się zasadami, ideami, mamy jasno wyznaczona hierarchie wartości, której jesteśmy wierni. Żyjemy hasłem Bóg-Honor-Ojczyzna. Na co dzień dajemy świadectwo naszym postawom. Manifestujemy Polskość. Poza tym, patriotyzm polega również na wspieraniu rodzimej produkcji, kupowaniu w polskich sklepach, bojkotowanie zagranicznych stacji benzynowych itd. Dla mnie ten sprzeciw dla obcego kapitału jest właśnie tak ważny.

Medialna “prawda”

Media karmią nas niską kulturą, która niestety zdobywa coraz to większą popularność. Co więcej, młodzi ludzie upatrują sobie wątpliwe autorytety w celebrytach, 5minutowych gwiazdach, dla których chrześcijańskie wartości nie maja większego znaczenia. Dzisiejszy świat szafuje rozwiązłością, neguje sens małżeństwa, traktuje macierzyństwo jako zło konieczne, uprzedmiotawia dzieci, zaprzecza naturalnym i podstawowym prawdom. Ludzie kierujący się wartościami są wyśmiewani, odsuwani, piętnowani, dyskryminowani. Często w ich kierunku padają obelgi “ciemnogród”, “zacofanie”, “średniowiecze” itd. Młody człowiek, który nie ma wpojonych twardych zasad lub który wychowany był na “letniego” katolika nie potrafi przeciwstawić się temu wszystkiemu co niesie świat. Idzie z prądem, bo to jest łatwe i przyjemne. Wiele zależy od wychowania młodego pokolenia. Starsi, którzy nie wlożyli nawet najmniejszego wysiłku nie mogą zatem gorszyć się zachowaniem młodzieży. Widząc nieprawidłowości u młodych, powinni uderzyć się w piersi i odpowiedzieć sobie na pytanie “czy zrobiłem wszystko, by ten człowiek postępował zgodnie z prawem, zgodnie z sumieniem?” Ba, czym właściwie w dzisiejszym świecie jest sumienie. Ten wewnętrzny glos na każdym kroku zostaje zagłuszany czy to przez media, czy przez rządzących, czy przez znajomych, wykładowców, sąsiadów. Obecnie ktoś, kto kieruje się własnym sumieniem, słucha głosu, który mówi “to jest dobre, a to złe”, postrzegany jest jako człowiek slaby. Oczywiście nie chce generalizować i mówić, ze dzieje się tak “w większości przypadków”, ale niestety zło jest głośne i bardziej dostrzegalne. Dobro jest ciche i szlachetne. Nie szuka rozgłosu. Ono po prostu jest, ale trzeba go umieć szukać, pielęgnować i podawać dalej. Nie można milczeć. Powiedzenie, że milczenie jest zlotem w tym wypadku doznaje ograniczeń. Milczenie to dorozumiana zgoda. Zgoda na wyrządzanie zła. Nihilizm, bierność to ciche działanie. Wiąże się z brakiem odwagi na przyjęcie asertywnej postawy i powiedzeniu “stop złu”, “nie dla tego i tego”. Zauważam, że wiele osób przyjmuje te postawę dla świętego spokoju, po prostu boi się odrzucenia, niezrozumienia. Uważam, ze trzeba dawać świadectwo temu wszystkiemu czym żyjemy, czym się kierujemy.

My propagujemy hasło: wyłącz tv, włącz myślenie. Odrzucamy medialne kłamstwa, propagandę, manipulacje, które wzmagają podziały społeczne, dążą do rozkładu jedności. Reżimowe media doskonale znają łaciską paremię divide et impera – dziel i rządź. Wiedza, ze podzielonym krajem znacznie łatwiej jest rządzić. Walczmy o prawdę! To ona nas wyzwoli. Nie bądźmy bierni w swoich postawach. Zawsze wyrażajmy swoje zdanie, nie ulegajmy wpływom, miejmy własne poglądy i na nie argumenty. Nie bądźmy obojętnym tłumem płynąca z prądem. Dążmy do doskonałości. W myśl słów Jana Pawła II: “Musimy wymagając od siebie, choćby nikt od nas nie wymagał”. Nasza postawa jaką jest patriotyzm stanowi niejako przeciwwagę dla tych wszystkich zjawisk społecznych, które naruszają ludzką godność będącą przecież niezbywalnym i nienaruszalnym prawem człowieka. Co więcej naruszają podstawowe prawo natury, bez którego zatraca się ludzkie człowieczeństwo. Biorąc udział w różnego rodzajach marszach, wydarzeniach patriotycznych dajemy wyraz temu, że sprzeciwiamy się szeroko pojętej „nowoczesności” promowanej przez liberalne władze oraz media.

Amor Patria Nostra Lex

Mówią na nas faszyści. Zarzucają nam ksenofobię. Depczą idee i wartości. Kpią z naszych patriotycznych postaw. Odrzucają wszelkie wartości. Ale! W naszych biało-czerwonych sercach mamy wyryty napis, który był mottem husarii-polskiej dumy: Amor Patria Nostra Lex- Miłość do Ojczyzny Naszym Prawem! I obiecujemy, że bronić tego prawa będziemy do ostatniej kropli krwi.

“Żołnierze Wyklęci”

Cieszy mnie to, ze teraz coraz częściej słyszy się o inicjatywach upamiętniających tych niezwykłych bohaterów, o których tak długo nikt nic nie mówił. Zostali zapomniani, odsunięci przez historie, zepchnięci tak, jak czyni się to z “niewygodnymi” ludźmi, dlatego tym bardziej należy im się szacunek i pamięć. Cześć i chwała Bohaterom-tymi słowami powinniśmy wynosić na piedestał czci i chwały Niezłomnych. Oczywiście, komunistom zależało na tym, by zagłuszyć istnienie polskich bohaterów. Co więcej, chcieli, by umarł Duch Polskości. Dochodzą mnie glosy, że młodzi ludzie za wszystko obarczają miniony system. Z jednej strony, faktycznie łatwo jest krzyknąć “Precz z komuna” czy tez “Raz sierpem, raz młotem”. To takie dźwięczne hasełka. Samej nieraz cisną mi się na usta, gdy obserwuje polska scenę polityczna, zachowania społeczne itd. Jednak w tej całej nienawiści do tego systemu kryje się głębsza prawda. To komuniści walczyli z Polskością, historia, tradycja. To oni próbowali wykorzenić polska wiarę katolicka. Spójrzmy na statystyki rozwiązłości w Polsce. Pokazują one, ze najwięcej rozwodów dotyka osoby w przedziale wiekowym 35-45. Łatwo jest policzyć, ze to właśnie dzieci postkomunistyczne, wychowane często bez Boga, bez wartości, nie mające wykształconego sumienia, żyjące w niesakramentalnych związkach. I to by się wszystko zgadzało, bo jak budować dom bez prawdziwego Fundamentu? To straszliwe pokłosie komuny tak naprawdę wciąż jest odczuwalne. Wszelkie instynkty korupcyjne, kolesiostwo, nepotyzm nie wzięły się bez przyczyny. Oczywiście nie można za wszystko winić system, ale niestety w dużej mierze to właśnie on wyrządzić wiele zła w naszym kraju. Wiele postaw serwilistycznych przetrwało do dzisiaj. Stworzono sztuczny twór człowieka pracy z narzucona hierarchia wartości. O ile w ogóle o jakichkolwiek wartościach można było mówić. Pogubieni ludzie zatracali siebie, sprzedawali sumienia, podpisywali cyrografy na siebie i na swoje rodziny. Sama znałam człowieka, który był sekretarzem partii, chcąc utrzymać rodzinę, zapewnić im byt, był prężnym, partyjnym działaczem. Stojąc z boku łatwo można było mu przypiąć etykietkę “czerwony” itd. Jednak w ukryciu przed władzą chrzcił swoje dzieci w Bieszczadach, chodził do kościoła, ale wszystko czyniąc w ogromnej tajemnicy. Ciężka sytuacja materialna wielu ludzi zmuszała do takiej właśnie działalności. Pamiętając o tym, nasuwa mi się ważna myśl: “Nie sądźmy innych, byśmy sami nie byli sądzeni”. W słowach tych ukryty jest głęboki sens. Nie znając serca człowieka, nie możemy osądzać drugiego człowieka. Nikt nam takiego prawa nie nadał. Nie jesteśmy władni prowadzić sąd dusz. Zostawmy to Bogu, czekając cierpliwie na Sąd Ostateczny. Komuniści w swych poczynaniach jednak się przeliczyli. Myśleli, że łatwo jest nas zindoktrynować, zamknąć nam usta. Na szczęście wielu z nich jest już odsuwanych od władzy. Teraz młodzi dochodzą do głosu, chcą lepszej Polski, chcą mieć udział w budowaniu lepszego jutra. Zauważalny jest bunt przeciwko istniejącemu porządkowi. I jest to pozytywny bunt. Nie pozwolimy, byśmy żyli w kraju pozbawionym wartości. Nie damy narzucać sobie praw będącymi prawami mniejszości o poglądach skrajno lewackich. Chcemy żyć w państwie, które chroni swojego obywatela, nadaje mu uprawnienia i odpowiednio egzekwuje obowiązki po to, by dobro Narodu było najważniejsze, a nie liczyła się tylko prywata urzędników i polityków. Odrzucamy negatywne skutki, jakie niesie ze sobą demokracja liberalna. W systemie tym ludzie kierują się hedonizmem, upatrując wątpliwych przyjemności w różnego rodzaju zachowaniach. Jedyna zasada jaką się kierują to „Carpe diem”, nie wiedząc jak bardzo zatracają siebie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że demokracja w Polsce to jedynie iluzoryczny stan, w którym to jedyną prawdziwą, niczym nieskrępowaną wolnością jest wolność seksualna. Ludzie promujący wszelkiego rodzaju zboczenia dążą do samozagłady. Polacy to silny, doświadczony naród, można by rzecz naród wybrany z bogata historia. Skoro przez wieki nie daliśmy wykorzenić z narodu tego co dobre, nie damy i teraz. Będziemy do ostatniej kropli krwi bronić swoich idei. Będziemy walczyć i będzie to walka ideologiczna. Nigdy nie pozwolimy, by został pokonany Duch Narodu.

Natalia Pyzia

1 KOMENTARZ

  1. Problem w tym, że ludzie są wygodni. Po co mają rezygnować z przyjemności? W imię czego? Nie lepiej czerpać z życia pełnymi garściami? Lansują się wzajemnie jak pawie podczas godów pokazując kto ma lepiej i więcej. Każda próba wyrwania ich z tego stanu powoduje lęk a w konsekwencji bunt. Taką masą najłatwiej kierować. Można im wmówić dosłownie wszystko. Po co maja myśleć skoro ktoś inny zrobi to za nich – powie co jest dobre a co złe. Żyją w poczuciu że są tacy fantastycznie postępowi. Nie analizują potencjalnych konsekwencji swoich decyzji i czynów. Pozdrawiam wszystkich “otwartych i nowoczesnych” obywateli ?

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię