„Szaniec Bolesławów”, czyli program dotyczący Ziem Zachodnich w ideologii Narodowych Sił Zbrojnych.

Książkę „Szaniec Bolesławów” autorstwa Lecha Karola Neymana wydano nakładem Biblioteki Szańca w październiku 1941 roku. Jako konspiracyjny kamuflaż nosiła ona obwolutę książki Marii Rodziewicz pt. „Byli i będą”, wydanej w Katowicach, nakładem Instytutu Polskiego w 1938 roku.

Publikacja składała się z siedmiu rozdziałów, które opisywały kolejno historię terenów zachodnich, o których traktuje książka; warunki geograficzne; stosunku gospodarcze; demografię i etnografię oraz strategię. Powstanie tej publikacji wiązało się z poleceniem Komitetu Wykonawczego OP skierowanym do L. K. Neymana, który miał napisać książkę poświęconą tematyce ziem zachodnich.


„Szaniec Bolesławów” szczególną uwagę zwracał na kwestię granicy zachodniej oraz ziem zachodnich, wpisując się w programowe koncepcje (stając się później głównym punktem) myśli zachodniej sformułowanej przez środowisko „Szańca”. Lech Karol Neyman podjął się w niej wnikliwej analizy polityczno-historyczno-gospodarczej zachodnich terenów zajmowanych obecnie przez Niemców, a będących według niego odwiecznym dziedzictwem Piastów. Ziemie te według autora nie cieszyły się dotychczas wystarczającym zainteresowaniem polskich polityków, a dopiero na skutek coraz cyniczniej ujawnianych apetytów niemieckich, społeczeństwo zainteresowało się dziedzictwem Piastów.

Już we wstępie uważa on, iż w pierwszej kolejności koniecznej rewindykacji powinny zostać poddane Prusy Wschodnie, które były według niego sztuczną wyspą niemiecką, stanowiącą zagrożenie ewentualnym atakiem na północne tereny Polski. Zagadnienie granicy zachodniej jest według niego kwestią pierwszorzędną, która powinna być znana każdemu nowoczesnemu Polakowi. Neyman uważa, że granica zachodnia jest w stanie zagwarantować Wielką i Wieczną Polskę i aby ziścić ten plan trzeba odzyskać dla Polski niniejsze ziemie: Prusy Wschodnie (prowincja Ostpreussen), Obszar m. Gdańska, Pomorze Zachodnie (prowincja Pommern), Pogranicze (prowincja Grenzmark Posen- Westprussen), Przyodrze (część prowincji Brandenburskiej, ściśle rejencji Frankfurckiej), Śląsk Opolski (rejencja Opolska) oraz Śląsk Dolny (rejencja Wrocławska i Legnicka).

„Szaniec Bolesławów”, bo tak nazwana została granica zachodnia, oparta o rzeki Odrę i Nysę Łużycką, miała stać się granicą bezpieczeństwa, oddzielającą Polskę od teutońskiego zagrożenia. Publikacja ta miała za zadanie polityczne uświadomienie i przygotowanie społeczeństwa polskiego do tak wielkiego przedsięwzięcia, jakim było odzyskanie ziem zachodnich. Autor uważa, że zadanie to jest wielkim wyzwaniem, lecz ułatwionym przez samych Niemców, którzy w okresie wojny obecnej oddali nam wielką przysługę zdzierając maskę Goethego z krzyżackiego oblicza, czyli de facto ukazując skrywane przez lata przez Europę “rzeczywiste- zbrodniczego oblicza.”

Jednakże konieczność osiągnięcia granicy zachodniej i działania ku temu zmierzające, nie miały, według Neymana, nosić cech charakterystycznych, dla niemieckich metod ekspansji: “potępiamy w dobrej wierze ich metody i nie będziemy ich naśladować, ale też w imię elementarnej samoobrony odsuniemy najdalej i stanowczo niebezpieczeństwo ich powrotu na szlak margrabiów brandenburskich, na szlak rabunku, który poprzez ziemie, gdzie jesteśmy sprzed wieków, sięgnął przy użyciu naiwnych lub cynicznych uzasadnień, od Odry aż po Warszawę.”


W pierwszym rozdziale poświęconym historycznemu aspektowi ziem zachodnich, autor przytoczył kontekst historyczny czasów panowania pierwszych Piastów, powołując się m.in. na władanie króla Mieszka I, który oparł swą zachodnią granicę na rzece Odrze, widząc w niej naturalne i bezpieczne oparcie terenów młodego państwa. Według Neymana to właśnie zdobycze wojenne Mieszka I i Bolesława Chrobrego dały Polsce, także w czasach rozbicia dzielnicowego, bezpieczną granicę opartą o naturalne przeszkody terenowe, czyli Odrę i Nysę Łużycką oraz ziemie zachodnie, łącznie ze Śląskiem. Jest to według niego ideał Narodu Polskiego, do którego realizacji, Naród w ciągu wieków przystępuje lub co najmniej tym ideałem żyje.

W dalszej części swojego wywodu, autor opisuje kolejne zdobycze terytorialne polskich władców oraz ich politykę zachodnią, poprzez stopniowy upadek, aż po całkowitą stratę zachodnich ziem. Kluczową dla dalszych rozważań historyczno-politycznych częścią pracy jest opis sprowadzenia i działalności na ziemiach polskich Zakonu Krzyżackiego, który ze względu na swą działalność, od wieków negatywnie kojarzył się polskiemu społeczeństwu. Opisane przez Neymana zaborcze działania Zakonu, którym poświęcił szczególnie sporo miejsca, można odczytać jako zaplanowany i zręczny zabieg, ułatwiający narzucenie przekazu, w którym nasuwa się czytelnikowi narrację: Krzyżacy= najeźdźca niemiecki. Tę tezę autor uzasadnia za pomocą przykładów zawartych w książce jeszcze kilkukrotnie. Tego typu narracja nie jest czymś nowym w propagandzie obozu narodowego, ma ona, chociażby potwierdzenie w propagandzie narodowców, co znakomicie ilustruje ulotka wydana w 1944 roku z hasłem: „Polacy! 1410 Grunwald, 1944 Berlin”.

Dzięki tej analogii, Neyman namacalnie ukazał czytelnikowi realne i stale obecne w dziejach polskich zagrożenie niemieckie, w domyśle- krzyżackie. Uzasadnia on, iż strata większości ziem zachodnich na przestrzeni wieków, była spowodowana złą polityką kolejnych władców polskich, którzy nie poświęcali dostatecznie dużo uwagi ziemiom zachodnim, lekceważąc zagrożenie czyhające na zachodzie i zaborcze, niebezpieczeństwo niemieckie. Jednak mając na uwadze dotychczasowe dzieje Polski, autor uważa, że Polska naprawdę wielka jest zdolna opierać się zwycięsko Niemcom, mimo że aż do rozbiorów, odwróciła ona swoją uwagę od zachodu.


Kolejny rozdział rozprawy traktuje o warunkach geograficznych. Autor wylicza w nim pozytywne dla Polski uwarunkowania terenowe. Jako jedną z najbardziej istotnych czynników naturalnych opisuje tu „bramę łużycką”, czyli teren wzdłuż Odry i Nysy Łużyckiej, między zatoką szczecińską a zbiegiem pasm Rudaw i Sudetów. To właśnie ten teren, według niego, za czasów pierwszych Piastów, dał odpór szalonemu naporowi germańskiemu.

Brak oparcia w tym dogodnym dla Polski terenie był powodem zwycięskiego pochodu Niemców w 1939 roku. Podobnie sprawa przedstawia się z kolejnym zagadnieniem, mianowicie hydrografią tego terenu. Neyman w tym rozdziale uważa, że marzenie o „Polsce od morza do morza” nie jest tylko tworem wybujałej wyobraźni, lecz dzięki połączeniu rzecznemu, którego częścią jest Odra i Nysa Łużycka było ono realne. Rzeki te zostały uznane za najważniejsze drogi wodne, które mogą powstrzymać zaborczość i zachłanność niemiecką, a kres jej położyć może tylko odepchnięcie Niemców za Odrę i Nysę Łużycką.


Istotnym z punktu widzenia dalszych losów ziem zachodnich są stosunki gospodarcze panujące na tych ziemiach. Według autora obejmując tak spore dziedzictwo, musimy zdać sobie sprawę z jego wartości tak dodatnich, jak i ujemnych. Musimy poznać strukturę gospodarczą, bogactwa i stan zagospodarowania tych ziem. Stąd w tym rozdziale znajdziemy analizę gospodarczą terenów zachodnich z podziałem na rolnictwo, przemysł, handel, energetykę i komunikację. Neyman uważa, że najcenniejszymi zdobyczami terytorialnymi są Śląsk Opolski, który był rozbudowany górniczo oraz Dolny Śląsk, najcenniejsza perła dziedzictwa Bolesławów, która do zasobów Polski przedwojennej wnosi wielkie możliwości produkcyjne, oraz duże zasoby mineralne.


Czynnikiem istotnym dla przyszłych ziem polskich w oczach autora jest także demografia i etnografia tych terenów. Autor postuluje, aby tereny przez Polskę odzyskane zostały poddane repolonizacji ludności etnicznie polskiej, a mówiącej po niemiecku; wysiedleniu całej właściwej ludności niemieckiej; osiedleniu na tych terenach ludności polskiej z terenów przeludnionych i możliwie, jak największych rzesz Polaków z zagranicy. W dalszej części rozdziału opracowane zostały postulaty, na których opierać się miała likwidacji niemczyzny: Niemcy są nieprzejednanymi i niepoprawnymi wrogami Polski; Niemcy do Polski i na tereny, po której sięgamy jako po zrabowaną nam własność, wdarli się przemocą, gwałtem i zbrodnią; cały naród niemiecki jest odpowiedzialny za wojnę i za popełnione ohydne zbrodnie na Narodzie Polskim. Ponadto naród niemiecki musi własnymi rękami odbudować, co zniszczył oraz w przypadku braku możliwości usunięcia Niemców z przyszłej Polski, celem przywrócenia sprawiedliwości dziejowej, naród niemiecki musi oddać wszystko, co zrabował i zmienić dotychczasową rolę posiadacza, pana i objąć stanowisko podbitych narodów, którym dotąd wyznaczał rolę podwładnych, pozbawionych praw.

Neyman oprócz zagrożenia fizycznego, zauważył zagrożenie ideologiczno- kulturalne, które jednak postrzega bardziej jako zagrożenie masowe/ materialne, niż duchowo/ ideologiczne. Uważał on, iż wyższość kultury elementu polskiego i atrakcyjność polskości może być jednym z czynników mogących zasymilować niemiecką mniejszość. Według niego Niemcy mimo kultury materialnej, mimo zdobyczy na polu techniki i różnych nauk pozostali oni w gruncie rzeczy narodem o barbarzyńskich instynktach i pierwotnym sposobie myślenia.


Niemcy poprzez odrzucenie chrześcijaństwa stali się narodem pogańskim, opartym na wskazówkach rozumu i ołówka. Neyman uważa, że ślepa nienawiść do wszystkiego, co chrześcijańskie jest wynikiem odrzucenia nauki chrześcijańskiej, a to nastąpiło już w średniowieczu. W tym miejscu pojawia się kolejne porównanie Zakonu Krzyżackiego do zbirów i siepaczy Gestapo i SS. Ta nienawiść do Polski, jak i do wyznawanej przez Polaków religii, była według niego przyczyną wielowiekowego „Drag nach Osten”.


Według aspektu strategicznego, który jest podstawą rozważania kolejnego rozdziału, Odra i Nysa Łużycka są, jak już było to wspomniane, warunkiem wielkości i pełnej niezawisłości od Niemców. Klamrą spinającą rozważania tego rozdziału jest wniosek, iż Naród Polski musi za wszelką cenę, choćby na nowo wylanej krwi, choćby z kosami w rękach zdobyć Pomorze Zachodnie, dawną ziemię lubuską i cały Śląsk!

Neyman uważa, iż klęska Niemców jest pewna i oczywista i będzie to klęska zupełna, stąd nie można popełniać błędu ojców naszych, którzy nie skorzystali z rozbicia Niemiec. „Szaniec Bolesławów” stał się głównym punktem myśli zachodniej i antyniemieckiej Grupy „Szańca”, która postulowała radykalne usunięcie niebezpieczeństwa niemieckiego. To właśnie ta publikacja stała się fundamentem polskiego celu wojny sformułowanego w przyszłej deklaracji Narodowych Sił Zbrojnych, która zakładała, iż naród niemiecki (…) winien być pozbawiony wszystkich zaborów, dokonanych przez tysiąclecie i być w pełni rozbrojony (…). 

Bezwzględnym obowiązkiem Narodu Polskiego jest prowadzenie wojny z Niemcami aż do pełnego zwycięstwa, aż armia nasza stanie na szańcu Bolesławów, aż polski sztandar zawiśnie w Berlinie, a maszyny niemieckie zaczną w Polsce pracować dla naszej potęgi. Ponadto tym, co szczególnie zwraca uwagę w tej publikacji, jest szczegółowość opracowanych danych statystycznych, ludnościowych i gospodarczych, które zostały zebrane z lat okresu przedwojennego, jak i okupacji.

Bartosz Tomczak

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię