W jednym z podłódzkich gimnazjów w ramach promowania zboczeń “światli” nauczyciele w ramach “warsztatów tolerancji” zorganizowali wystawę przeciwko, której działania podjęli lokalni działacze Obozu Narodowo – Radykalnego. Poniższy wywiad przeprowadzony z koordynatorem Brygady Łódzkiej ONR Adrianem Kaczmarkiewiczem  ukazuje okoliczności tego wydarzenia. Dopytaliśmy również o kilka innych ważnych kwestii związanych z działalnością Organizacji oraz formacją jej członków.

W gimnazjum w Piątkowisku koło Pabianic doszło do otwarcia w ramach „warsztatów antydyskryminacyjnych” wystawy, na której prezentowane były zdjęcia promujących homoseksualizm. Lokalni działacze Obozu Narodowo – Radykalnego zareagowali zdecydowanie przeciwko promocji zboczeń wśród młodzieży. Czy mógłbyś opisać okoliczności tego zdarzenia?

W środę wieczorem otrzymaliśmy kilka wiadomości na profil facebookowy ONR Pabianice, w których to oburzeni uczniowie gimnazjum w Piątkowisku poprosili nas o interwencje w ich szkole. Jak twierdzili zorganizowano wystawę promującą homoseksualizm, na której opublikowano kontrowersyjne zdjęcia nagich mężczyzn, transwestytów, par homoseksualnych z dziećmi, całujących się rosyjskich policjantów, a także innych wynaturzeń. Oczywiście wszystko to oparte było na fotografiach które do nas przesłali. Jeden z naszych działaczy kolega Mateusz, otrzymał również podobne wiadomości od swoich znajomych. Ze względu na tak dużą ilość zgłoszeń postanowiliśmy szybko zareagować i nazajutrz wybraliśmy się do szkoły by zrobić fotorelacje.

To co ujrzeliśmy było przerażające. Wszystko co było wypisane w wiadomościach do nas zgadzało się w 100%, a zdjęcia były naszpikowane homoseksualną pornografią. Ponadto wszystko to znajdowało się pod godłem Polski i obok tablicy z wystawą poświęconą Zesłaniu Ducha Świętego.

Tego samego dnia udaliśmy się do jednego z naszych radnych miejskich i poprosiliśmy o pomoc w interwencji usunięcia tej zbocznoej wystawy. Jego reakcja była natychmiastowa. Bardzo szybko skontaktował nas z wójtem gminy Pabianice i dyrekcją oświaty na powiat. Sam również obdzwonił wiele osób z informacją o tym zajściu.

Nasza interwencja trwała dosłownie 30 minut, w tym czasie władze powiatu wysłały wizytatora do szkoły w Piątkowisku który nakazał dyrekcji szkoły usunięcie tej wystawy. Jeden z działaczy podjechał jeszcze kilkanaście minut później by upewnić się czy zdjęto wystawę, na szczęście okazało się że wygraliśmy bitwę z dewiacją.

Po udostępnieniu naszego posta o interwencji w szkole w Piątkowisku nasza wiadomość została zbanowana po kilku godzinach. Jednak zdążyło to zobaczyć ponad 25 tys. osób, było około 100 udostępnień posta i ponad 100 lajków. Komentarzy było również wiele, jednak kilkoro gimnazjalistów szkoły w Piątkowisku stanęło w obronie nauczycielki z którą robili tą okropną wystawę. Mało tego dzieci zaczęły zbierać podpisy w szkole o przywrócenie wystawy. Pytanie tylko czy jest to w porządku zbierać podpisy od 8, 9, 10-latków i dzieci młodszych ?

Czy wiadomo kto doprowadził do możliwości promowania zboczeń w przestrzeni szkolnej, które w sposób jednoznaczny deprawują młodzież?

Pomysłodawczynią wystawy była nauczycielka Wiedzy o Społeczeństwie, która działa w Amnesty International, a na profilu facebookowym widać że jest ona zaangażowana w ruchy lewicowe. Współorganizatorem projektu jest znane w Łodzi stowarzyszenie Fabryka Równości, która organizuje marsze homoseksualistów i feministek.

Pod koniec 2012 r. nauczycielka zorganizowała również w tej samej szkole, akcje „List do Pussy Riot”, w której to uczniowie pisali listy do aresztowanych działaczek rosyjskiego ruchu femen, promującego skrajny antyreligijny, antypaństwowy anarchizm.

Nauczycielka planuję jeszcze złożyć doniesienie do prokuratury na ludzi wypisujących obraźliwe komentarze pod jej adresem na naszych postach.

Jaka była reakcja społeczności lokalnej na działania narodowców?

Lokalne media nie chciały publikować informacji o naszej interwencji, ze względu na „trudny” temat. Moim zdaniem jest to dosyć dziwne, ponieważ publikują artykuły o aferach politycznych, czy nawet wrzucają bogate fotorelacje z wypadków i stłuczek, a tak poważny temat uderzający w psychikę dzieci nie chcieli udostępnić.

Jeśli chodzi o mieszkańców to wielu ludzi, szczególnie w wieku licealnym czy studenci poparli naszą interwencje i bardzo dużo ciepłych słów napisali w naszym kierunku. Radni miejscy zaoferowali nam pomoc prawną, a wielu nauczycieli z innych szkół gratuluję nam odwagi i cieszy się że walczymy o normalny rozwój młodego pokolenia.

Jedynymi przeciwnikami była klasa gimnazjalna sympatyzująca z nauczycielką która organizowała wystawę, to oni wypisują różne negatywne komentarze w naszym kierunku, wypisując że jesteśmy faszystami, ciemnogrodem, zmanipulowanymi przez religię osobami. Wiele z tych ludzi nie potrafi nawet odpowiedzieć na podstawowe definicje którymi nas zasypują.

Jak wygląda formacja członków Obozu Narodowo – Radykalnego, która sprawia, że młodzi ludzie wbrew politycznej poprawności stają w obronie moralności?

Wielu z naszych działaczy z Pabianic to ludzie uczący się szkołach średnich lub studiujący. Nasi młodsi koledzy biorą przykład ze starszych działaczy i razem z nimi organizują wiele społecznych i charytatywnych akcji, w których uczą się jak pomagać tym najbardziej potrzebującym. W wielu tych akcjach pokazujemy że najważniejsza jest rodzina, złożona z ojca, matki i dzieci. Jest to więź która spaja pokolenia i uczy normalnych zachowań, a także rozwija pozytywnie młodego człowieka, pokazując mu pozytywną drogę ku przyszłości. Organizujemy wiele zbiórek charytatywnych dla ubogich i potrzebujących, zbieramy podpisów pod ustawy pro-life, angażujemy się w pomoc dla Domu Samotnej Matki, organizujemy turnieje charytatywne, zbieramy wymazy dla dawców szpiku kostnego, oddajemy krew, współpracujemy z księżmi w akcjach katolickich, robimy pikniki rodzinne i spotykamy się z wieloma rodzinami które znajdują się w ciężkiej sytuacji, nie tylko finansowej. To właśnie buduję w młodych działaczach potrzebę pomocy bliźniemu, a także pokazuje im pozytywne cechy w budowie normalnej rodziny.

Niestety jak widzimy wielu jest przeciwników normalnej rodziny. Te osoby chcą doprowadzić do zezwierzęcenia się człowieka, a także chcą upadku cywilizacji łacińskiej.

Czy Twoim zdaniem zakaz promocji homopropagandy w przestrzeni publicznej ( jak ma to miejsce na przykład na Litwie i w Rosji ) przede wszystkim w celu ochrony młodego pokolenia powinno znaleźć odzwierciedlenie w Polsce?

Tak, ponieważ młode pokolenie jest najbardziej podatne na wszelkiego rodzaje manipulacje. Młodzi ludzie szukają pewnych wzorców do których będą się odnosić i brać przykład przez długi okres życia. Takie działania jak w szkole w Piątkowisku to przemyślana akcja, mająca na celu zniszczenia narodu polskiego przez wpajanie dzieciom antyreligijnych i antyrodzinnych elementów w życiu. Te wystawy pokazują że tradycja, rodzina i przywiązanie to negatywne cechy naszpikowane wieloma nakazami, porównują to do egoistycznej możliwości wykorzystywania swojej osoby do zaspokajania swoich potrzeb osobistych…tylko osobistych.

Dlatego takie wystawy i projekty powinny być zakazane w szkołach.

Czy akcja ONR –owców spotkała się z jakimś negatywnym odzewem?

Nasza akcja tak jak pisałem w poprzednich pytaniach spotkała się z negatywnym odzewem ze strony klasy gimnazjalnej ze szkoły w Piątkowisku, która sympatyzuję z nauczycielką organizującą wystawę.

Jak definiujesz pojęcie „homofobii”?

To jest bardzo ciekawe pojęcie. Zazwyczaj takim słowem atakują nas ludzie pokroju lewicy, którzy nie potrafią znaleźć odpowiedzi na nasze argumenty oparte o wiedzę i obserwacje. Myślą że tym słowem zamkną nam usta, natomiast tak naprawdę pokazują siebie jako osoby posługujące się jedynie sloganami usłyszanymi w mediach.Homofobia z samej nazwy pojęcia to lęk przed homoseksualizmem, strach przed promocją gejów i lesbijek w naszym otoczeniu. To jest pojęcie które określa homofobie, natomiast tak naprawdę media zrobiły z tego pojęcia swego rodzaju radykalny slogan, który obrazuję w psychice ludzkiej jako coś odwrotnego. Pokazuję się homofobów jako złych ludzi dokuczających i atakujących środowiska walczące o równość i tolerancje.

My nacjonaliści nie boimy się homoseksualistów, nie odczuwamy strachu widząc homosiów na ulicach. Nie popieramy ogólnej promocji homoseksualizmu w społeczeństwie, dlatego stawiamy temu czynny opór w każdy możliwy sposób, dewiacje się leczy ponieważ są przyczyną chorób psychicznych.

To właśnie my powinniśmy określać homoseksualistów pojęciem heterofobów, bo to właśnie oni obawiają się promowania tradycji prorodzinnej.

Czy Twoim zdaniem obojętna postawa wobec tego typu zdarzeń, które miały miejsce w podbabianickim gimnazjum staje się zagrożeniem dla młodego pokolenia?

Jest to ogromne zagrożenie. Wielu młodych ludzi omamionych właśnie takimi przekazami, prowadzi dość egoistyczne życie, które skierowane jest tylko na konsumpcje i doznaniu osobistych przyjemności, a także braku zainteresowania się problemami społecznymi. To wielki problem ponieważ, nasz naród staję się laicki, problemy drugiego człowieka będą niedostrzegalne lub specjalnie unikane. Takie osoby będą bardzo podatne na manipulacje i nie będą potrafiły same dać sobie rady w dorosłym życiu. Już dość duży odsetek młodych ludzi jest coraz bardziej uzależniony od pomocy ze strony swoich rodziców. Wielu młodych nie daje sobie rady w funkcjonowaniu i „wyścigu szczurów” w którym przetrwa tylko ten, którego zwycięstwo będzie oparte na oszustwie i podatności na manipulacje. Zauważmy że coraz więcej otwiera się gabinetów specjalistów psychiatrów, w porównaniu do lat poprzednich. Przypadek?

Ponadto takie wystawy mają charakter antyrodzinny, który będzie miał katastrofalne skutki w przyszłości. Przez brak przyszłego pokolenia będziemy skazani na prace do końca życia, by mieć za co żyć.

Szczególnie na wsiach powinno się promować prorodzinne zachowania i przywiązanie do ziemi i tradycji. To właśnie wsie są przykładem szybkiej emigracji do „cywilizacji” przez młode osoby, które omamione wielką nadzieją na sukces opuszczają swoje rodzinne strony. Kapitał ziemi ich rodziców zostaję wyprzedany z powodu braku rąk do pracy i przechodzi zazwyczaj w ręce zagranicznych inwestorów.

Jakie Twoim zdaniem działania należy wprowadzać w życie, aby uniemożliwiać wdzieranie się do szkół „tylnymi drzwiami” przez dewiantów?

Wielu nauczycieli nie zdaje sobie sprawy z tego, czym tak naprawdę zajmuję się wiele stowarzyszeń które proponują wszelkiego rodzaju projekty dla szkół. W większości są to zarejestrowane pod neutralnym szyldem lewicowe organizacje które mają na celu wdrażanie i manipulowanie młodych ludzi projektami antyrodzinnymi. W wielu przypadkach te projekty są łączone we współpracy z Unią Europejską. Nauczyciele widząc gotowy pomysł na projekt, oparty logiem UE zazwyczaj myśli że jest to podparte przez szereg ministerstw, a tak nie jest. Wiele z tych grup startuje w urzędowych konkursach, wygrywając dofinansowanie w postaci gotówki, dlatego ich działacze tak chętnie przedstawiają innym poglądy, z którymi nawet osobiście się nie zgadzają.

Naszym zadaniem będzie reagowanie poprzez informowanie nauczycieli, gdy tylko dowiemy się o pomyśle na taki projekt. Jesteśmy przygotowani doskonale na opisanie każdego projektu, który tworzą środowiska lewicowe i będziemy dążyć aby nauczyciele dokładnie zapoznali się z działalnością tych środowisk, które z pomocą dla społeczeństwa nie nie mają wspólnego. Jeżeli natomiast po naszej interwencji dalej będzie przeprowadzony taki projekt, wówczas będziemy interweniować poprzez informowanie rodziców, radnych, mediów, mieszkańców. Będziemy również organizować szereg pikiet informacyjnych w pobliżu takich szkół. Głównym celem jest promocja prorodzinych pikników pokazujących mieszkańcom że rodzina to przyszłość dla Polski.

Naszym celem będzie również prowadzenie pomocy dla uczniów którzy są dyskryminowani ze względu na swoje prorodzinne poglądy.

Szybka reakcja, będzie sukcesem w walce z dewiacjami. Pamiętajmy że sytuacja polityczna wywołuję u wojującej lewicy wściekłość i jedynym polem walki dla nich jest szkoła, która kształtuję społeczeństwo

Opowiedz w kilku zdaniach o celach i środkach działania realizowanych przez Brygadę Łódzką Obozu Narodowo – Radykalnego.

Brygada Łódzka ONR postawiła sobie wiele celów w pracy dla narodu. Mamy wiele gałęzi działalności, które są atrakcyjne dla każdego działacza. Każda osoba znajdzie coś ciekawego dla siebie i będzie się w tym kierunku z pewnością rozwijać.

Głównym naszym celem jest przekazywanie i promocja wartości prorodzinnych, tradycjonalizmu, religii katolickiej i historii Polski młodym ludziom, by mogli pracować, cieszyć się ze swojej narodowej przeszłości, a także rozwijać siebie i Polskę. Doprowadzić do tego możemy przez wiele inicjatyw, pikiet i innych wydarzeń, które promują odpowiednie wartości. Nasza działalność zmienia tok działania. Mimo wielu lat manifestacji narodowych, chcemy wyjść do ludzi i uświadamiać że narodowy radykalizm to nie tylko hasła na pikietach i manifestacjach, a prawdziwa praca u podstaw. To właśnie nasza zawziętość i miłość do ojczyzny i bliźniego, daję nam coraz więcej pomysłów na przekazanie ludziom odpowiednich wartości i cieszenia się z małych zmian.

Nasza praca podzielona jest na wiele gałęzi. Od uświadamiania historycznego, uczestnictwa w ważnych rocznicach narodowych, promocji patriotyzmu, przechodzimy w coraz to nowe pola działania. Nie wystarcza nam już stanie na apelach, teraz chcemy działać na większą skale. Dlatego od pewnego czasu, nasza Brygada organizuje wiele wydarzeń społecznych i charytatywnych. To właśnie nasi rodacy są osobami którymi trzeba pomóc. Naszym celem jest właśnie dobro narodu, ale aby to osiągnąć musimy pomóc ludziom w ich codziennych problemach. Jesteśmy po to by pomagać i oddawać swój czas bezinteresownie w pracy u podstaw.

Organizujemy różnego rodzaju zbiórki darów, prowadzimy różne wykłady w szkołach, organizujemy charytatywne turnieje, wprowadziliśmy ostatnio korepetycje dla dzieci z problemami w nauce, pomagamy ośrodkom pomocy dla dzieci i samotnych matek, wspieramy biedniejsze rodziny finansowo i duchowo, pomagamy rozwiązywać problemy mieszkańców, współorganizujemy z wieloma stowarzyszeniami liczne wydarzenia w całym województwie, zbieramy podpisy pro-life, organizujemy liczne szkolenia z zakresu pracy charytatywnej i organizujemy wiele innych tego typu wydarzeń.

Mimo tak wielu akcji typowo społecznych, organizujemy szereg innych wydarzeń, takich jak szkolenia wojskowe, pierwszej pomocy, samoobrony i strzeleckie. Organizujemy ćwiczenia terenowe i sportowe. Uczestniczymy w wielu sportowych wydarzeniach z sukcesami, a także uczestniczymy w konkursach wiedzy historycznej również z sukcesami. Wspieramy polskich przedsiębiorców. Organizujemy rajdy, prelekcje historyczne, manifestacje na kilka tysięcy ludzi. Wspieramy w wielu akcjach księży katolickich. Tworzymy filmy, muzykę, liczne prezentacje, grafiki i strony internetowe, oraz wiele innych rzeczy. Staramy się być wszędzie i wspierać tych co potrzebują pomocy. Mimo tego że mamy wiele wydarzeń w ciągu każdego tygodnia w całym województwie, to zawsze nasi działacze znajdą czas by w nich uczestniczyć. Środkiem do organizacji i doprowadzenia tych wydarzeń do skutku jest zaangażowanie działaczy i własne finansowanie wielu inicjatyw.

W przeciwieństwie do środowisk lewicowych, wychodzimy do ludzi i nie oczekujemy za to pochwał, pieniędzy i uwielbienia. Robimy to bo jesteśmy NARODOWYMI RADYKAŁAMI.

Brygada Łódzka ma jeden największy skarb, tym skarbem są działacze, dla których idea i bezinteresowna pomoc innym ludziom daje wiele satysfakcji i energii do dalszej pracy. Jestem dumny że mam takich przyjaciół, z którymi w ramię w ramię budujemy Polskę.

Wywiad przeprowadził Witold Stefanowicz

Fotografia przedstawia fragment ekspozycji wystawy promującej homoseksualizm.

5 KOMENTARZE

  1. Szok. Jak polska może być tak zacofanym krajem ? Jak takie instytucje mogą istnieć ? To nie akcje równościowe robią ludziom sieczkę z mózgu, to właśnie takie ugrupowania. Homoseksualiści walczą tylko i wyłącznie o swoją równość, a takie działalności tylko próbują na każdym kroku to uniemożliwić zostając głęboko w komunie i zacofaniu. Więc może czas sobie odpowiedzieć na pytanie “z kim tu tak naprawdę jest coś nie tak?”.

    • To raczej z autorem powyższego komentarza jest coś nie tak 😉 Szkoła jest miejscem neutralnym światopoglądowo, ale jednak została już dawno zawłaszczona przez lewactwo 🙁 A takich zboczeń jak propagowanie homoniewiadomo nie powinno być miejsca. Cała “postępowa lewica” to pogrobowcy niewykształconych oprawców spod znaku sierpa i młota.

    • O jaką równość chodzi co? Homoseksualiści są takimi samymi ludźmi jak hetero, tyle, że mają to nieszczęście, że urodzili się z taką przypadłością, całkowicie sprzeczną z naturą. Nikt nikogo za to nie powinien wieszać na drzewach bo to nie oto chodzi. Szacunek dla ludzi się należy, ale mówienie, że coś, co jest sprzeczna z porządkiem naturalnym, jest naturalne i co wiecej, promowanie tego, w głowie się nie mieści. Równie dobrze można promować kanibalizm, bo w naturze zdarzają sie takie przypadki.
      Problem leży w tym, że to zacofanie mentalne, ludzi żyjących w bogatych społeczeństwach, którzy w nic już nie wierzą, rodzi takie patologie. I to jest niestety problem.
      Nikt nikogo nie powinien bić czy gnębić, ale nie będzie tolerancji dla agresywnego promowania, tego co sprzeczna z naturą. Ja mogę mieć szacunek do geja czy lesbijki, jako do człowieka, ale nigdy nie uznam tego za normalność. Podobnie jak z osobą niepełnosprawną, np. taką która się urodziła bez ręki czy też ma odmienny wygląd. Owszem, nie jest to naturalne, że ktoś nie ma ręki czy powiedzmy jedno ucho, bo tak akurat wyszło, ale nie mam prawa kogokolwiek za to szkalować czy obrażać.
      Problem nie jest tzw “tolerancja”, ale zwyczajna przyzwoitość i kultura osobista. A niestety chamów i wulgarnych prostaków, wśród osób LGBT nie brakuje. I z tym każdy winien walczyć, niezależnie od poglądów.
      Szacunek do ludzi o tradycyjnych, pro-naturalnych poglądach też się chyba należy? Jak można być zacofanym by ludzi uważających homoseksualizm za nienormalność, obrażać? I wy mówicie o szacunku?

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię