W związku z gwałtownie rosnącą falą skrajnie lewicowej agresji, która wymierzona jest w dużej mierze w Kościół i miejsca kultu religijnego oraz pamięci narodowej, Zarząd Główny Obozu Narodowo-Radykalnego ogłasza powołanie do życia Brygad Narodowych.

Głównym Celem tej inicjatywy jest stworzenie struktury zajmującej się ochroną społeczeństwa polskiego, obiektów religijnych i wydarzeń patriotycznych przed bojówkarskimi atakami oraz prowokacjami ze strony neomarksistów, będących kolejnym wcieleniem bolszewizmu.

Jako polscy nacjonaliści chcemy zapewnić Polakom możliwość bezpiecznego sprawowania praktyk religijnych i kultywowania tradycji.

Pragniemy również krzewić poszanowanie dla kultury fizycznej, dbać o rozwój sprawności i hart ducha poprzez systematyczne treningi oraz szkolenia w zakresie sztuk walki, sportów siłowych, strzelectwa, survivalu i innych dyscyplin.

Będziemy pracować nad formowaniem Politycznych Żołnierzy – świadomych Polaków, ideowych i uduchowionych, a jednocześnie dbających o rozwój tężyzny fizycznej, którzy będą gotowi do obrony wartości narodowych oraz katolickich na drodze akcji bezpośredniej.

 

Zapraszamy do kontaktu:

Facebook: https://www.facebook.com/groups/809455926292417/?ref=share

E-mail: biuro.prasowe.onr@gmail.com

Zarząd Główny ONR:

Adrian Kaczmarkiewicz

Adrianna Gąsiorek

Barbara Noculak

Adam Seweryn

Michał Szczubiał

7 KOMENTARZE

  1. To co niepokoi to uliczna bierność pro-life. W tej sprawie trzeba działać holistycznie łączyć nacisk prawny (dobra robota!) z naciskiem ulicznym. Bronić fizycznie ciężarówek pro-life, robić kontry do marszy aborterek i ich sympatyków. Robić własne graffiti, wrzuty, zrywać ich plakaty, flagi

    Wiele osób mówi że po ewentualnej zmianie rządu w wyborach, może przechylić się w drugą stronę i będzie skrajna liberalizacja, zezwolenie na mordowanie dzieci na życzenie… Jest to całkiem prawdopodobne – np. jeśli w U$A wygra kandydat demokratów i sypnie kasą oraz będzie ostry nacisk polityczny. To nie znaczy że mamy odpuścić jak chcą tego zdrajcy „kato”liberałowie i różni renegaci. To znaczy że mamy przygotować się na wojnę i w niej uczestniczyć. Nacjonaliści muszą działać jako niezależna siła polityczna – niezależna od PiS i szykująca się na jego upadek.

    Koniec bezkarności ulicznych bojowych cweli z antify i agresywnych feministek. Jest prawo do obrony. Gaz to broń legalna. Jak można dopuszczać by takie śmiecie bezkarnie obrażały ludzi na pikietach pro-life? Atakowały bezkarnie samochody ze zdjęciami ukazującymi zbrodnię aborcji itd? Po co robić z siebie ofiary??? To jest wojna i trzeba wybrać stronę – i naprawdę większość ludzi o poglądach pro-life nie ma nic przeciwko fizycznej obronie i kontrataku przeciw zwolennikom aborcji. W tzw. „polityce ulicznej” liczy się siła. Społeczeństwo szanuje silnych a nie ludzi pozujących na ofiary losu – na tym zasadza się trwanie, obalanie i powstawanie każdej władzy politycznej. Atakują kogoś pro-life to gazem po oczach, ew. teleskopy itd. Siła uliczna to to czego ostatnio brakuje

    Nacjonaliści muszą przejść do akcji na ulicach przeciw marszom zwolenników aborcji wszelkich płci…

  2. ŚWIĘTA WOJNA W IMIĘ ŻYCIA!

    Silikon w piersiach i silikon w sercach. Brak sumienia, egoizm, ogłupienie używkami (alkohol, narkotyki, pornografia)… liberalna cywilizacja XXI wieku doprowadziła do kresu człowieczeństwa…

    Wystarczy poczytać strony radykalnych feministek by zrozumieć, że to jest pewne stadium kresu liberalizmu… Na stronach pro-aborcyjnych nie pisze się już o „cierpieniu kobiet zmuszonych do rodzenia”. Retoryka się zmieniła – aborcja jest afirmowana jako „wyzwolenie”. Dokonanie aborcji ma stanowić potwierdzenie swojej „wolności” przez jednostkę – wykorzenione, egoistyczne indywiduum. Wykorzenione nie tylko z tradycji i etyki. Lecz także w szerszym sensie – z Kosmosu, z Bytu.

    Przykładowo to niesławne hasło: Moje ciało mój wybór”. Oczywiście – absurdalne hasło odpowie każdy zdrowo myślący człowiek – dziecko w brzuchu matki nie jest przecież jej ciałem (inne DNA itd.). Ale pomyślmy głębiej. W istocie w ogóle ciało nie jest „moje”, „twoje” itd. W rozumieniu potocznym – jasne, mówimy „moja ręka” itd. Ale w głębszym znaczeniu ciało jako całość nie jest „moje”. Jestem nim – tak. Ale nie stworzyłem go, nie wybrałem momentu swoich narodzin i nie wybiorę momentu śmierci (mogę na to wpłynąć, przedłużyć życie lub odwrotnie przyspieszyć śmierć ale nie zmienię faktu narodzin i nie uniknę nieuchronnej śmierci). Zatem egoistyczny indywidualizm jest nie tylko moralnym złem ale też zupełnym fałszem. Jest zapomnieniem o tym że jako człowiek jestem śmiertelny. Jestem częścią Kosmosu, stworzeniem Bożym – a nie „właścicielem samego siebie”. Człowiek musi ponownie zakorzenić się w Bycie, w Kosmosie – taka jest droga do przezwyciężenia kryzysu współczesnego świata.

    Oczywiście krytykę odnieść należy także do mężczyzn. Feministki i liberałowie żartują że „pro-liferzy” chcą „bronić plemnika i komórki jajowej”. Oczywiście – to celowy zabieg by ośmieszyć argumentację przeciwników aborcji. Ale, w tym kryje się pewna myśl. Tak. Mężczyzna nosi w sobie „nasienie” – możliwość dawania życia. „Luźny styl życia”, bycie „ogierem”, „podrywaczem” z dyskotek i nocnych klubów – to zupełne wypaczenie męskiej seksualności, degeneracja. Brak szacunku do największej, siły jaką ma człowiek – przekazania życia, powołania nowej istoty na świat – absolutnego, kosmicznego cudu.

    Harmonia pierwiastka męskiego i żeńskiego ludzkości, miłość i szacunek do daru życia – to przezwyciężenie kryzysu współczesnego świata…

    Ale żyjemy tu i teraz. Od mordowania nienarodzonych dzieci w klinikach Planned Parrenthood, przez wycinkę puszczy i ginięcie całych gatunków zwierząt, aż po dehumanizację ludzi w kapitalistycznych stosunkach pracy… Do tego alkohol, narkotyki i pornografia jako namiastka „wolności” dla ogłupionych mas… można wymieniać w nieskończoność. System nie ma błędów – System jest błędem. System opiera się na wyzysku i śmierci. Współczesny świat to prawdziwa dystopia. Zmiana jakości w ilość – życia w pieniądz. Ten System to śmierć. I żeby ludzie mogli żyć – ten System trzeba zniszczyć.

    Trzeba powrotu Tradycji… Czystego życia. Bez jakichkolwiek używek, w autentycznej więzi z naturą i Boskim prawem.

    WYPOWIEDZMY WOJNĘ LIBERALNEJ CYWILIZACJI ZACHODU!!!
    ŚMIERĆ SZATANOWI, ŚMIERĆ MATERIALIZMOWI!
    ŚWIĘTA WOJNA W IMIĘ ŻYCIA!

    HARDLINE STRAIGHT EDGE POLSKA

  3. Liberalne lewactwo jest sponsorowane przez globalny kapitał spekulacyjny. Krytykę Polityczną i inne grupki tego typu wspiera Soros – wielki giełdowy finansista. Lewactwo to awangarda najbardziej zdegenerowanych i agresywnych form kapitału finansowego

    Liberalizm to „wolność” > konkretnie> „wolność gospodarcza” > czytaj wolność pieniędzy > a dokładnie > wolny jest ten kto dysponuje pieniędzmi ten kto ich nie ma jest niczym, jest śmieciem. Liczy się zdanie posiadacza, dzieci nie mają pieniędzy, więc liberalny System skazuje je na śmierć w trakcie aborcji. Co więcej: obecnie zalegalizowano już handel ludźmi – instytucję tzw. „surogacji” w trakcie której dzieci są „hodowane” w brzuchu i sprzedawane. Dodajmy „hodują” je ubogie kobiety z Ukrainy lub krajów Trzeciego Świata – kupują bogate pary na zachodzie (hetero ale coraz częściej lgbt). Kto płaci ten rządzi, a dziecko – żywa istota jest tylko towarem do zaspokojenia egoistycznych „pragnień”. Dziecko – jego życie i rozwój przestaje być celem a staje się jedynie środkiem do zaspokojenia potrzeb egoistycznych zombie. Lub przeszkodą. Stąd w zależności od chwili można je abortować – albo kupić u surogatki. Tak samo współczesne lewactwo promuje prostytucję w postaci tzw. “sex workingu”. Ciało kobiet staje się towarem pod pozorem “wolności”. Współczesne lewactwo nie ma nic wspólnego z walką o prawa socjalne, z ruchem robotników (takim jak była Solidarność, ale też XIX wiecznymi). Zawodowi lewaccy aktywiści to mieszkańcy wielkich miast, dzieci bogatych rodziców – rozwydrzone i zdemoralizowane. A kasę na to dają wielcy spekulanci giełdowi Soros i inni. Zwycięstwo lewactwa = zyski dla kapitału (rozwój przemysłu aborcyjnego, legalny obrót narkotykami, prostytucja). Przejrzyjcie listę sponsorów parad równości = same wielkie firmy.

    KRÓTKO MÓWIĄC
    Kapitaliści inwestują pieniądze we wspieranie ruchu feministycznego po to by później po legalizacji zacząć na tym zarabiać, tworzyć kliniki aborcyjne. Finansują promocję “sex workingu” jako normalnego zawodu by zarabiać na sutenerstwie. Promują macierzyństwo zastępcze – surogację by zarabiać na handlu dziećmi Itd. Itp. Współczesne lewactwo to nie jest żaden ruch robotników i biednych tylko zawodowi aktywiści z bogatych domów a kasę dają na to liberalni finansiści traktując to jako zyskowną inwestycję na przyszłość
    Odpowiedz

  4. Dobry tekst z aktywistycznego info-bloga na telegramie t.me/vandalination

    Na szeroko rozumianym mainstreamie w ostatnich tygodniach dokonała się pozytywna przemiana mentalnościowa, której szeroko rozumiana prawica nie chce pojąć i wykorzystać, bo już tak intensywnie wcieliła się w rolę ofiary, że chce być ofiarą (prawica) nawet tam gdzie nią nie powinna być.

    Mainstream w Polsce przez lata, widząc na ulicy wyraźną przewagę nacjonalistów, potępiał wszelkie akty przemocy (czy to z lewa czy z prawa). Michał Szutowicz zmienił ten stan i w końcu zaczyna się pojawiać przemoc jako zjawisko pozytywne.

    Nasze rodzime anarchokomuszki myślą, że w Polsce są tak silni jak na Zachodzie, dlatego przyzwolenie na przemoc ma im otwierać drogę do bycia Antifą taką jak w Niemczech, Francji czy Hiszpanii.

    Oczywiście u nas się to powinno skończyć happyendem: kilku dobrych chłopaków poskacze po głowach pedałów i rewolucja soyboyów się skończy zanim się zaczęła. Dlatego nie ma co stopować przemocy i agresji, wręcz przeciwnie – akceptować, oswajać z tym zjawiskiem i znieczulać. Ulica to nasza największa siła i póki tu się walka toczy to przyszłość należy do nas.

  5. Teksty dotyczące teorii narodowo-rewolucyjnej akcji bezpośredniej:

    Będziemy podpalać System
    autonom.pl/?p=7503

    O przemocy politycznej słów kilka
    autonom.pl/?p=27394

    NIE SŁOWA LECZ CZYNY!!!

  6. Krótko mówiąc: nie odwrócimy w tej chwili wszystkich zmian które zaszły w mentalności społeczeństwa. Ale mamy szansę zachować nasze obszary społeczne, obszary tradycji i polityczną obecność ruchu NR (ogólnie ujętego).

    W wielu krajach zachodu fizyczny terror lewactwa wyeliminował na lata albo bardzo ograniczył działania nacjonalistów / tradycjonalistów / patriotycznej opozycji antysystemowej.

    Są jednak i pozytywne wzorce: np. Włochy. W czasach “lat ołowiu” włoscy NR nie bali się odpowiedzieć walką bezpośrednią – efektem jest to że ruch NR jest tam najsilniejszy w Europie – ma własne lokale, centra społeczne, grupy kulturowe, kluby, duże wpływy na młode pokolenie i różne grupy społeczne itd. Przetrwał, działa i jest alternatywą dla Systemu i lewactwa

    Pierluigi Concutelli, Mario Tuti, Franco Freda, Stefano Delle Chiaie, Franco Anselmi i inni wiedzieli jak sobie radzić z lewackimi bandami na usługach globalnych kapitalistów i liberalnego Systemu…

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię