Newsletter subscribe

Społeczeństwo

Robert Smoliński: Próba odtworzenia etyki pitagorejskiej i jej ontologicznego uzasadnienia na podstawie przekazów o poglądach Alkmajona i Filolaosa

Posted: 11 czerwca 2016 o 13:12   /   by   /   comments (0)

Chcąc zrekonstruować pitagorejską etykę należy pamiętać, że dokonać tego można jedynie w oparciu o całość filozoficznego dorobku tych myślicieli, których zaliczymy do grona pitagorejczyków. Znaczy to ni mniej, ni więcej, że ustalenia w kwestiach moralno-etycznych rozpatruje się w ich połączeniu z uzasadnieniem ontologicznym; pragmatycznym; z koncepcjami religijnymi(głównie zagadnieniem duszy) a co za tym idzie, racjonalizowanie wierzeń orfickich; wreszcie –   polityką. Co zaś się tyczy źródeł, z których czerpie się informacje o poglądach i życiu „starych” pitagorejczyków, to sprawa jest tu równie skomplikowana. Filolaosa z Krotony potraktuję jak tego filozofa, który rozwija „staropitagorejską” naukę.

W pracy analizowane będą poglądy Filolaosa z Krotony i Alkmajona z Krotony wedle tego, co o nich wiadomo na podstawie późniejszych przekazów. Główny nacisk będzie położony  na poszukiwanie ontologicznych uzasadnień pitagorejskiej etyki, pozostałe kwestie przedstawione będą zdawkowo. Metodą będzie koncentracja na konkretnym filozofie i jego teoriach, żeby wydobyć z nich(jeśli to możliwe), to czego szukamy, a nie na przedstawieniu pitagoreizmu w jego ogólności. Opis obejmie, w miarę wyczerpująco, ontologiczne koncepcje Alkmajona i Filolaosa z Krotony (jednak tyle tylko, na ile to konieczne aby można było spróbować wnioskować o źródłach pitagorejskiej etyki. Następnie postaramy się wykazać i udowodnić ścisłe powiązania pitagorejskich nauk moralno-etycznych z ich nauką o „bycie w sobie”. Tekst dopiero w trzeciej części staje się bardziej samodzielny, ponieważ przy przedstawieniu poglądów filozofów opierała się ściśle na treści książki wyszczególnionej w bibliografii w punkcie pierwszym.

1. Przedstawienie koncepcji ontologicznych Alkmajona z Krotony.

O rzeczach niejawnych, o tym, co dotyczy śmiertelnych, pewną wiedzę mają tylko bogowie, ludziom zaś dane jest tylko wnioskowanie ze znaków.”  (6)

Alkmajonowi z Krotony przypisuje się, że jako pierwszy wyartykułował koncepcję przeciwieństw w swoim piśmie „O naturze”. Podobno miał to uczynić dzięki swoim badaniom medycznym i znajomości budowy ludzkiego ciała. Powiedział: „Większość rzeczy ludzkich idzie parami”.  (5)

Według niego to, co postrzegamy objawia się w postaci przeciwieństw (np.: białe-czarne).

Równowaga przeciwieństw w ludzkim ciele miała zapewniać jego właściwe funkcjonowanie – zdrowie, na określenie tego stanu użył terminu isonomia (zaczerpnięte z języka polityki, oznacza równość praw). Choroba zaś miała się pojawić kiedy jeden z elementów uzyskiwał przewagę – ten stan nazywał – monarchia.

Zdrowie polega na równowadze sił wilgotnego i suchego, ciepłego i zimnego, gorzkiego i słodkiego; jedynowładztwo jednej z tych sił jest przyczyną choroby. Zgubne jest bowiem jedynowładztwo każdej z wymienionych sił. Choroba pojawia się wtedy, gdy następuje przewaga gorącego lub zimnego, czego powodem jest nadmiar lub brak pożywienia, a miejscem chorób jest krew, szpik i mózg. Choroby powstają też z przyczyn zewnętrznych, np. z wody, okolicy, wysiłku i przemęczenia. Zdrowie zaś polega na równomiernym zamieszaniu jakości.” (7)

Mimo że nie pojawia się u tego myśliciela pojęcie harmonii, to na uwagę zasługuje fakt, że Alkmajon doszedł do wniosku, że w strukturze rzeczywistości przeciwieństwa nie istnieją autonomicznie, ale w połączeniu i wzajemnym zmieszaniu.

Ta właśnie równowaga poszczególnych par przeciwieństw umożliwia nam poznawanie kosmosu. Nie ma u tego filozofa liczbowego odpowiednika dla równowagi, która jednoczy przeciwieństwa, a który pojawił się u innych pitagorejczyków – tzn. nieco później.  Przypuszcza się jednak, że jakkolwiek początkowo termin harmonia był terminem odnoszącym się do muzyki, to jednak rozszerzenie jego znaczenia nastąpiło już w starym związku pitagorejskim. Przez rozszerzenie znaczenia mam na myśli zastosowanie go do opisu porządku i ładu w kosmosie. Explicite wyartykułować je zdołał dopiero Filolaos z Krotony.

2. Przedstawienie koncepcji ontologicznych Filolaosa z Krotony.

Natura w porządku świata została zestrojona z nieograniczonego i ograniczonego, jak cały wszechświat i wszystko, co się w nim znajduje.” (1)

(…) Zdaniem Filolaosa wszystko zostało stworzone przez konieczność i harmonię. On pierwszy twierdzi, że ziemia porusza się ruchem kołowym (…) ” (2)

To właśnie Filolaosowi przypisuje się sprowadzenie nieskończonej liczby przeciwieństw do ich dziesięciu par: ograniczone i nieograniczone, parzyste i nieparzyste, jedność i wielość, prawe i lewe, męskie i żeńskie, spoczywające i poruszające się, proste i krzywe, jasne i ciemne, dobre i złe, kwadratowe i podłużne. Zasadami bytu są dla niego ograniczone (peras) i nieograniczone (apeiron), które jednak w jakiś sposób tworzą kosmos jako uporządkowaną strukturę, otóż dzieje się to za sprawą harmonii, która te dwie przeciwstawne sobie zasady zestraja. Harmonia nie jest dla Filolaosa jedynie jakimś stosunkiem ograniczonego i nieograniczonego, jest czymś więcej, jest najwyższą zasadą, która zapewnia światu ład.

Peras i Apeiron muszą się harmonii bezwzględnie podporządkować, ona jest tym co łączy ze sobą te dwie zasady, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Harmonia przez zestrojenie tych przeciwieństw tworzy świat, a także umożliwia nam jego poznanie.

Tak wygląda nauka o naturze i harmonii: istota rzeczy, która jest wieczna, jak i sama natura wymaga wiedzy nie ludzkiej, lecz boskiej. Jest bowiem oczywiste, że nie mogłoby być tak, że cokolwiek z rzeczy istniejących i podlegających poznaniu mogłoby być przez nas poznane, gdyby nie stanowiła ona [harmonia] podstawy wszystkiego, z czego składa się kosmos, zarówno tego, co ograniczone, jak i nieograniczone. Skoro zaś podstawę wszystkiego stanowią zasady[archai], które nie są ani podobne, ani jednorodne, niemożliwe byłoby uporządkowanie ich w porządek świata, gdyby nie zaistniała harmonia, w jakikolwiek sposób się zrodziła. Podobne bowiem i jednorodne nie potrzebowałoby harmonii, niepodobne zaś  i niejednorodne muszą być przez ową harmonię połączone, przez co stanowią całość kosmosu.” (3)

Człowiek poznawać może dzięki temu, że źródło porządku w kosmosie zawiera w sobie liczby w postaci parzystej (nieograniczonej) i nieparzystej (ograniczonej) a także ich zmieszania czyli parzysto-nieparzystej. W ontologicznych koncepcjach Filolaosa harmonia i liczba współistnieją obok siebie i nie można ich rozpatrywać oddzielnie, nie ulega wątpliwości, że liczba zajmuje centralne miejsce w teoriach „staropitagorejskich”. Harmonia jest najwyższą zasadą i demiurgiem, natomiast liczba występuje w postrzeganych przez nas rzeczach i opisuje stosunki między nimi. Nie jest jednak tak, że Filolaos widzi liczbę w taki sam sposób jak jego poprzednicy – nie jest ona dla niego materią rzeczy i nie przypisuje jej takiej symboliki jak to czyniono w akuzmatycznych wspólnotach pitagorejskich. Jakkolwiek podobnie postrzegał wyjątkowość „arcyczwórki”, i tu znów jest problem z interpretacją, ponieważ przy przedstawianiu właściwości tej liczby (może symboliczne) pojawia się wyraźnie analogia do harmonii, to mówi filozof o tym, że jest ona: siłą sprawczą wszystkiego co istnieje, początkiem, zasadą, tym co wciąż wywiera wpływ na świat i koniecznym warunkiem umożliwiającym nam poznanie – jak w cytacie (4) poniżej.

Ważne jest także jak pitagorejczycy pojmowali prawdę, mówi się, że nie było to pojęcie służące epistemologii, ale ontologii, mianowicie prawda była utożsamiana z Peras, a fałsz z Apeiron i nawet jeśli powstaje w wyniku ich zestrojenia jakaś trzecia jakość, to z racji tego, że to właśnie liczba jest bytem prawdziwym zaś „ fałsz nie ogarnia liczby nigdy swym tchnieniem (…) ”(4) z tego wnosić chyba należy, że właśnie Peras jako prawda (nie w sensie dosłownym) przeważa w świecie, bo jakże mielibyśmy poznać fałsz skoro nie spostrzegą go nasze zmysły i nie wyrazimy go w słowach.

3. Od ontologii do etyki.

Jak wspomniano we wstępie etyka pitagorejska, szerzej – normy moralno-etyczne znajdowały uzasadnienie na wielu płaszczyznach, jednak trudno sobie wyobrazić, że mogłyby mieć charakter czysto praktyczny, czy związany tylko w kultem. Przecież już nieco wcześniej ruszono w drogę od MITU do LOGOSU i biorąc pod uwagę stopień złożoności i skomplikowania ich koncepcji ontologicznych i kosmologicznych trzeba założyć to, że najpewniej ontologiczne uzasadnienie etyki było uzasadnieniem najważniejszym.

Dzielność jest harmonią, podobnie jak zdrowie, wszelkie dobro i bóg ” (8).

Skoro zaś harmonia rządzi wszystkim, więc oczywiste jest, że powinna ona być wyznacznikiem ludzkiego zachowania, a dokładniej – oddziałuje także ma moralność.

Zasady istnienia kosmosu są przekładalne na normy moralno-etyczne ze względu na to, że człowiek także jest jego częścią, między człowiekiem a kosmosem sytuuje się państwo – polis, którego ustrój powinien być oparty o te zasady. Jednakże aby w państwie ustanowić idealny ustrój potrzebna jest wiedza i mądrość, która pozwoli poznać prawa rządzące wszystkim i odwzorować je w prawodawstwie oraz odpowiedzieć na pytanie: jak wyznaczać normy moralne?

W rzeczywistości, istniały jakby dwa rodzaje etyki: pierwszy, oparty na poszukiwaniach filozoficznych, tzn. ci, którzy posiedli wiedzę o strukturze kosmosu i potrafią na jej podstawie formułować reguły postępowania dla pozostałych, a ci z kolei przyjmują je z uwagi na autorytet filozofa – drugi(etyka praktyczna). Etyka filozoficzna była właściwa tym,    którzy potrafili znaleźć powiązanie między konkretną normą a harmonią i zasadą-liczbą, była to więc etyka ezoteryczna w przeciwieństwie do etyki egzoterycznej – właściwej tym, dla których na potwierdzenie obowiązywania tej normy wystarczyły słowa mistrza, tzn. bez właściwego uzasadnienia. Stąd (m.in.) podział na matematyków i akuzmatyków, jednak akuzmatycy byli bardziej związani ze sprawami kultu i zajmowali się sprawami praktycznymi, a normy moralno-etyczne, którymi się kierowali funkcjonowały w formie sentencjonalnej – akusmata.

Akuzmata dzieliły się na trzy grupy(prawdopodobnie podzielił je tak Arystoteles):

– „czym coś jest?”; „co jest jakieś najbardziej?”; „co trzeba, a czego nie wolno robić?”    (9)   

Widać wyraźnie, że w taki sposób przekazywano więcej niż tylko treści związane z etyką.

Można także iść drogą od etyki do ontologii, Alkmajon twierdził, że zdrowie człowieka wyznacza zachowanie stanu  równowagi – harmonii w jego ciele, to zresztą nie powinno dziwić skoro człowiek jest mikrokosmosem i stosują się do niego te same prawa, które ukonstytuowały wszechświat. Skoro najwyższa zasada stworzyła świat przez zestrojenie przeciwieństw, a w nim i człowieka, to naturalną koleją rzeczy jest, że należy dążyć do zachowania tej równowagi. W przeciwnym wypadku sprzeciwimy się prawom kosmosu, nasz czyn będzie nieracjonalny a konsekwencje tragiczne.

Takie właśnie mogłoby być uzasadnienie dla normy brzmiącej:  Należy dbać o zdrowie. Oto akuzmata (a raczej ich interpretacja), których autorstwo przypisywane było samemu Pitagorasowi by się przekonać czy zawarte w nich pouczenia znajdą uzasadnienie w ontologicznych koncepcjach filozofów z Krotony.

(Arystoteles, fr. 197, Porfiriusz, V.P. 42 (DK 58 C 6))

Jeden mówi o tym, że nie należy chcieć zbyt wiele, kolejne przestrzega przed prowokowaniem człowieka rozgniewanego, inne nakazuje podporządkować się prawom państwa, dalsze radzą nie pozostawać w smutku, nie poddawać się lenistwu, kolejne mówi     o tym, że nie należy „zawracać w chwili odjazdu”.Odniesienie do nauki o przeciwieństwach wydaje się być wyraźne. Jeśli ktoś pragnie czegoś w nadmiarze, to naturalnie wykracza przeciw harmonii, bo czy –wiele-(w tym wypadku) nie jest dawaniem przewagi czemuś kosztem jego przeciwieństwa ? Natomiast jeśli za naszą sprawą wzmaga się czyjeś wzburzenie, to również popełniamy niesprawiedliwość względem ładu kosmosu, gniew bowiem wydaje się być już naruszeniem równowagi a jego wzmacnianie jest gorszą jeszcze rzeczą. O obowiązku posłuszeństwa prawom polis już jest wspomniane wyżej. W kwestii smutku i lenistwa można uzasadniać analogicznie jak w przypadku gniewu z tym zastrzeżeniem, że lenistwo jest najgorszym przewinieniem ze względu na to, że przeszkadza w poszukiwaniu zasad rzeczywistości.

Ostatnie, dotyczące śmierci, znajduje uzasadnienie w tym, że nie sposób przeciwstawić się tej konieczności, która decyduje o tym, że musimy kiedyś odejść, Alkmajon powiedział: „ (…) ludzie umierają, ponieważ nie mogą związać początku z końcem.” (10)

Co w skrócie i uproszczeniu ma znaczyć, że nie jesteśmy doskonali albo inne uzasadnienie może brzmieć tak: „ (…) za jakieś winy dusza jest złączona z ciałem i pogrzebana w nim jak  w grobie.” (11)

Przypisy:

  1. Filolaos, O naturze, Diogenes Laertios Żywoty i poglądy słynnych filozofów VIII 85  (Diels, EVS, B1)
  2. Diogenes Laertios, VIII 85
  3. Stobajos, Ecklogae I 21, 7 (Diels, FVS, B6)
  4. Diels, Filolaos, B 11
  5. Diogenes Laertios, VIII, 83
  6. Diogenes Laertios, VIII, 83 (Diels, FVS, B1)
  7. Aetius, V 30, 1 (Diels, Doxographi, 442, Diels, FVS, B4)
  8. Diogenes Laertios, VII 33
  9. Jamblich, V. P. 82 (DK 58 C 4)
  10. Arystoteles, Problemata, 173, 916a (Diels, FVS, B2)
  11. Klemens z Aleksandrii, Stromata III 17 (Diels, FVS, B14)

 

Bibliografia:

  1. Janina Gajda „Pitagorejczycy”, Warszawa 1996, Wydawnictwo Wiedza Powszechna
  2. Porfiriusz, Jamblich, Anonim „Żywoty Pitagorasa”; przełożyła, wstępem oraz przypisami opatrzyła Janina Gajda, Wrocław 1993, Wydawnictwo Epsilon
  3. G.S. Kirk, J.E. Raven, M. Schofield „Filozofia przedsokratejska”; przekład Jacek Lang, Warszawa i Poznań 1999, Wydawnictwo Axis
  4. Janina Gajda „Teorie wartości w filozofii przedplatońskiej”, Wrocław 1992, Wydawnictwo Uniwersytety Wrocławskiego
  5. Arystoteles „Metafizyka”; przekład Kazimierz Leśniak, Warszawa 1983, PWN

Comments (0)

write a comment

Comment
Name E-mail Website