W kwietniu, w Białymstoku odbyła się osiemdziesiąta druga rocznica powstania Obozu Narodowo-Radykalnego. Jedną z części obchodów miał być marsz, który został uznany za nawołujący do nienawiści i sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. Wcześniej odbyła się uroczysta msza święta, a pod wieczór zorganizowano koncert zespołów tożsamościowych. To wydarzenie wywołało burzę wśród mediów.

Dziś Prokuratura Okręgowa umorzyła śledztwo w sprawie marszu stwierdzając, że nie ma podstaw do uznania go za nawołujący do nienawiści. Wypowiedziano się tam również w sprawie kazania ks. Jacka Międlara, stwierdzono, że w zawiadomieniu pojawiły się zdania wyjęte z kontekstu.

4 KOMENTARZE

  1. I tak ma być panowie i panie prokuratorzy – i oddalać wszelkiego rodzaju zażalenia stowarzyszeń i fundacji obrony mniejszości wszelakich jako oczywiście bezzasadne!

  2. Oczywiście że nie było podstaw. Sama brałam udział w uroczystosciach i nic takiego nie słyszałam ani nie widziałam nawolujacego do nienawiści.

  3. Nie mogło być inaczej. Bić brawa dla prokuratury jeszcze nie będę, ale mogę napisać…
    dobra robota! za to rektor politechniki za wprowadzenie zamętu w śród studentów powinien ponieść konsekwencje. CWP!

  4. To i tak 1 : 0 dla nich. My musieliśmy łazić po sądach i się tłumaczyć. Dobra robota to będzie wtedy, gdy my zawleczemy ich przed sąd.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię