Newsletter subscribe

Historia

Szymon Łoziński: Cud nad Narwią

Posted: 28 lipca 2018 o 08:00   /   by   /   comments (0)

Do dziś błędnie uważa się, że to Cud nad Wisłą jako jedyny przyczynił się do porażki sił bolszewickich w Polsce. Dużo ludzi nie pamięta jednak o obronie małego miasta zwanego Łomżą, które było atakowane przez 12 dywizji sowieckich. Dodać trzeba przy tym, że miejscowości tej bronił 33. pułk piechoty liczący zaledwie 900 ludzi. Gdyby nie bohaterska postawa żołnierzy ale też i mieszkańców siły rosyjskie mogłyby szybciej dotrzeć do Warszawy, przez co ta miała by mniej czasu na przygotowanie obrony.

28 lipca 1920 r. rozpoczęła się bohaterska obrona Łomży. Sytuacja na froncie wschodnim (polsko-rosyjskim) wyglądała następująco. Wojska polskie rozpoczęły odwrót za linię Wisły w celu okopania się nad rzeką by powstrzymać nacierające siły sowieckie. Główne siły bolszewików (front zachodni Michaiła Tuchaczewskiego który liczył 4 armie oraz front południowo-zachodni Jegorowa liczący 3 armie) były wówczas kierowane na Warszawę. Pochód frontu zachodniego M. Tuchaczewskiego został jednak zatrzymany przez żołnierzy łomżyńskich, którzy z ogromnym oporem odrzucali przez ponad 5 dni 12 dywizji sowieckich (4 armia), które były kierowane na zachód w stronę Torunia. Zatrzymanie tak ogromnych sił spowodowało zahamowanie ofensywy kierowanej na Warszawę, bowiem dowództwo sowieckie obawiało się oflankowania ich sił maszerujących w stronę stolicy Polski.

Wcześniej, 27. lipca ewakuowano państwowe urzędy w Łomży, które nad rankiem 28. lipca zostały odesłane do Warszawy. 33. pułk piechoty dowodzony przez Mariana Raganowicza podjął próbę obrony przepraw przez Narew i wieczorem tego samego dnia jego żołnierze obsadzili położone na wschodnim brzegu rzeki forty w Piątnicy.

Pierwszej nocy siły Raganowicza odparły już dwa sowieckie ataki. Następnego dnia rano do miasta przebił się 101. ochotniczy pułk piechoty, który zasilił siły wojsk obronnych. W następnych dwóch dniach obrońcy Łomży otrzymali wsparcie z wycofujących się z frontu dwóch baterii artylerii polowej, plutonu czołgów. W efekcie twierdzy broniło już 3,5 tys. żołnierzy. Wyczerpane wojsko, nekąne przez siły sowieckie od ponad miesiąca nie mogłoby obronić Łomży bez pomocy jej ludności i okolic. Mieszkańcy bowiem opatrywali rannych i przygotowywali jedzenie niezbędne do walki przez tak długi okres. Działania te były między innymi kontrolowane przez bp Romualda Jałbrzykowskiego, który stanął na czele społecznego Komitetu Obrony Łomży. 29-31 lipca odparto kolejne kilka natarć. 1 sierpnia następne przez dobrze przygotowane siły wroga. Załamało się ono po trzech godzinach walk z obrońcami miasta.

Mimo sukcesów, o wiele słabszych i mniejszych od swojego przeciwnika oddziałów Polskich, z naczelnego dowództwa wieczorem 2 sierpnia gen. Baranowski otrzymał rozkaz oddania miasta i wycofania wszystkich swoich oddziałów w kierunku Różan. Powodem było realne okrążenie miasta od strony Ostrołęki, gdzie siły sowieckie przełamały linię frontu pod odległym o dwadzieścia kilometrów Miastkowem.

Po 5 dniach obrony miasto padło bez walki. Wkraczające siły sowieckie od razu aresztowały biskupa Jałbrzykowskiego, który w 1921 za swoją postawę został odznaczony krzyżem walecznych. O stopniu ważności tego wydarzenia świadczą słowa J. Piłsudskiego: “Bez Cudu nad Narwią nie byłoby Cudu nad Wisłą”.

Musimy pamiętać, że ten region przyczynił się do uratowania Europy przed zalaniem jej komunistyczną zarazą. Podlasie również zapisało się na kartach historii jako jeden z bastionów wolnej i niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej.

Comments (0)

write a comment

Comment
Name E-mail Website